Wybór reportaży znanego dziennikarza, ostatnio redaktora naczelnego „Dziennika Bałtyckiego”. Choć pisane na przestrzeni wielu lat i opisujące różne miejsca i różne osoby, układają się w jednorodną opowieść o człowieku w kleszczach historii. Wiele z pokazanych tu prywatnych losów to scenariusze napisane przez wydarzenia, na które ich bohaterowie nie mieli żadnego wpływu. W taki sam sposób historia (starsza lub nowsza) zdeterminowała życie pensjonariuszy domu spokojnej starości dla kombatantów i palestyńskiego studenta, mieszkańców wioski wybranej przez esbeków na miejsce kaźni i zomowców pacyfikujących fabryki, prawdziwego Birkuta - różniącego się nieco od swej marmurowej wersji z filmu Andrzeja Wajdy - i ludzi ze schroniska Brata Alberta. „Młyny historii mielą równo”...e nie mieli żadnego wpływu.
Zbiór reportaży, który szczególnie polecam wszystkim miłośnikom twórczości Pana Macieja, gdyż odnajdziemy w nich historie, które stanowiły inspiracje do kilku, opublikowanych już powieści.
Podwieczorek oprawcy” to zbiór reportaży napisanych na przestrzeni lat. I mam z nimi problem, bo napisane są w bardzo ciekawy sposób. Ale chyba błędem było, że sięgnęłam po nie w formie audio. Wiele razy gubiłam wątek, czasami nie wiedziałam o co chodzi. A i w sumie po przesłuchaniu całego nie pamiętam co dokładnie w nich było.
Przyznam szczerze, również średnio pasował mi lektor. I to pewnie też miało wpływ na odbiór tej książki.
Po tym audiobooku doszłam do wniosku, że chyba nie jestem aż tak wprawionym słuchaczem, żeby po ten gatunek sięgać w formie audio 🤷🏻♀️