Jump to ratings and reviews
Rate this book

States of Shock: Stupidity and Knowledge in the 21st Century

Rate this book
In 1944 Horkheimer and Adorno warned that industrial society turns reason into rationalization, and Polanyi warned of the dangers of the self-regulating market, but today, argues Stiegler, this regression of reason has led to societies dominated by unreason, stupidity and madness. However, philosophy in the second half of the twentieth century abandoned the critique of political economy, and poststructuralism left its heirs helpless and disarmed in face of the reign of stupidity and an economic crisis of global proportions. New theories and concepts are required today to think through these issues. The thinkers of poststructuralism Lyotard, Deleuze, Derrida must be re-read, as must the sources of their thought, Hegel and Marx. But we must also take account of Naomi Klein's critique of Milton Friedman and the Chicago School and her account of the 'shock doctrine'. In fact, argues Stiegler, a permanent 'state of shock' has prevailed since the beginning of the industrial revolution, intensified by the creative destruction brought about by the consumerist model. The result has been a capitalism that destroys desire and reason and in which every institution is undermined, above all those institutions that are the products par excellence of the Enlightenment the education system and universities. Through a powerful critique of thinkers from Marx to Derrida, Stiegler develops new conceptual weapons to fight this destruction. He argues that schools and universities must themselves be transformed: new educational institutions must be developed both to take account of the dangers of digitization and the internet and to enable us to take advantage of the new opportunities they make available.

200 pages, Paperback

First published February 1, 2012

17 people are currently reading
248 people want to read

About the author

Bernard Stiegler

87 books190 followers
Bernard Stiegler heads the Department of Cultural Development at the Pompidou Center in Paris and is co-founder of the political group Ars Industrialis. Stanford University Press has published the first two volumes of Technics and Time, The Fault of Epimetheus (1998) and Disorientation (2008), as well as his Acting Out (2008) and Taking Care of Youth and the Generations (2010).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (17%)
4 stars
17 (41%)
3 stars
9 (21%)
2 stars
7 (17%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Carmel-by-the-Sea.
120 reviews21 followers
January 18, 2020
Opiniowana książka kompozycyjnie stanowi hermeneutyczną transgresję ku swoistej figuratywnej dekonstrukcji niemożności narcystycznej post-intelektualnej elity uniwersyteckiej, prowadząc paralelnie do konkluzji o indyferencji dialektycznej merytokracji w powiązaniu z idiomatyzmem edukacyjnym, ponowoczesnością libidalnej gospodarki i supremacją korporacjonizmu.

Nic z poprzedniego zdania nie zrozumieliście? Nie szkodzi, ja też nie (choć sam je wymyśliłem i ma ono semantyczny sens zgodny z tezami stawianymi przez autora opiniowanej książki). :)

Takie teksty, jak pierwsze zdanie tej opinii, czekają potencjalnego czytelnika "Wstrząsów. Głupota i wiedza w XXI wieku" autorstwa francuskiego filozofa Bernarda Stieglera. Nie dałem rady i przeczytałem tylko 15%. Liczyłem na to, że książka jest o czymś, a ona jest głównie barokową wydmuszką i narcystycznym peanem na cześć intelektualnego środowiska francuskich filozofów kręgu postmodernistycznego. Czytam różne rzeczy i nie robią na mnie wrażenia żadne filozoficzne konstrukcje (jeśli w nich jest tylko forma, a treści brak), ale tego tworu nie doczytałem, bo szkoda czasu.

Jeśli chodzi o główne tezy filozofa, w związku ze zdiagnozowaną atrofią poziomu intelektualnego społeczeństwa, to samych faktów i ciekawych spostrzeżeń jest bardzo niewiele. Jeśli komuś uda się przebrnąć przez setki odniesień (ponad 800 przypisów) do różnych wypowiedzi i niejasnych nawiązań, to dowie się, że kapitalizm, prywatyzacja edukacji, zagubienie technologiczne rodziców współczesnej młodzieży, podążanie uczelni za modami technokracji i podnietami konsumpcjonizmu czy standaryzacji, stanowią główne przyczyny nieciekawej kondycji społeczeństwa. To niewiele, jak na domniemany intelektualny zamysł autora.

"Wstrząsy. Głupota i wiedza w XXI wieku" jest świetna lekturą do wyłapywania wielostopniowych, bezsensownych i językowo karkołomnie budowanych argumentacji. Przykładów mam mnóstwo. Może tylko jeden, w którym autor opisuje temat publikacji:

"Głównym tematem tej książki, w której podejmuję na nowo refleksję zapoczątkowaną przez Horkheimera i Adorno, powracając jednak na drogi wyznaczone po nich przez „myśl francuską”, jest odpowiedzialność uniwersytetu, uniwersytetu i szkoły jutra jako instytucji, poprzez które rozum w możności, a więc rozum, któremu zawsze towarzyszy jego cień: nierozum w możności, będzie mógł i będzie musiał stać się na powrót rozumem w akcie, a więc rozumem toczącym z tymże cieniem walkę przeciwko przejściu w akt głupoty lub szaleństwa. Walka z tym cieniem nie oznacza jednak wyłącznie przeciwko niemu, lecz liczenie się z nim, liczenie na niego, a nawet podpieranie się nim.

Cień jest po dwóch stronach – a jego rozum (rozum tego cienia, a więc jego konieczność) musi ułożyć się z tym cieniem i myśleć, wychodząc od i z tego cienia, ale czyniąc to szybciej niż ów cień[99] (jak gdyby światło przybywało zawsze później niż cień, zbyt późno dla cienia). Ów cień jest cieniem farmakonu[100], a także cieniem efektów jego oddziaływania na duszę noetyczną (wiedza i niewiedza, światło i cień) w takim kształcie, w jakim oświecona świadomość może się w niej wyłonić z wciąż ciemnej nieświadomości, jednocześnie jako część mroku i część ognia[101]."

Powyższy cytat to cudowna głębia zerowej treści. Szkoda czasu na wysublimowane analizy tekstu książki i chociażby zasadne pytania o podstawy statystyczne stawianych w niej tez (autor nie podaje źródeł własnych ilościowych dywagacji). Lokalność i hermetyczność opisywanego systemu edukacji francuskiej, stawia polskiego czytelnika wobec czegoś mu obcego. Brnąc przez kolejne zdania Stieglera, miałem wrażenie, że on prowadzi jakiś dyskurs z gronem własnych wyznawców, bo nie raczył dokonać jakichś ogólnych uwag wprowadzających, zakładając, że wcześniejsze własne pisma są wszystkim znane. W opisywanym przez siebie zakresie patologii uniwersyteckich zapomina, że na uczelniach filozofia nie jest jedynym kierunkiem wykładanym. Zupełnie inaczej wygląda profil edukacyjny, praca badawcza czy społeczne oczekiwanie wobec wydziałów: matematyki, chemii czy filologii klasycznej. Z rozbrajającą szczerością stwierdza:

"(...) za ten stan faktyczny [powszechnej bezmyślności i głupoty] odpowiedzialny jest uniwersytet, a jeszcze bardziej filozofia na uniwersytecie (...)".

Nic dodać, nic ująć. Tylko, po co wychodzić z tym przekazem do społeczeństwa! Może lepiej samemu się 'zredukować' i zając czymś ciekawszym niż katowaniem innych własnymi pseudo-intelektualnymi publikacjami?

Czytając tę książkę, miałem z tyłu głowy świetną publikację "Modne bzdury. O nadużywaniu pojęć z zakresu nauk ścisłych przez postmodernistycznych intelektualistów", w której autorzy poddali bezlitosnej krytyce liczne teksty pracowników naukowych wydziałów socjologicznych i filozoficznych francuskich uczelni. Skojarzenie z "Modnymi bzdurami" to nie tylko analogia i moje subiektywne nawiązania. Sporo prominentnych postmodernistów, których Sokal i Bricmont uroczo ośmieszają, stanowi bowiem 'ideową i intelektualną bazę myśli' dla Stieglera. Pojawiają się u niego chociażby Lacan, Derrida, Deleuze, Guattari. Te tuzy intelektualnej filozoficznej Francji zostały ośmieszone w "Modnych bzdurach".

Praca Steiglera wprost wpisuje się w powszechną jałowość współczesnego uniwersyteckiego filozofowania. Teksty takich myślicieli często budowane są na trudnych zwrotach, które mają stanowić gwarancję elitarności przekazywanych mądrości. Pływanie w takiej mętnej wodzie semantycznych niejednoznaczności dodaje być może splendoru, ale u mnie wywołuje śmiech. Cenię wielu filozofów, chociażby analityka Jana Woleńskiego, logika Bertranda Russella czy kognitywistę Daniela Dennetta. Oni jednak z pokorą budują pewną myśl, która jasno i jednoznacznie stara się odnosić do jakiegoś kawałka doświadczanej przez nas rzeczywistości.

Odradzam "Wstrząsy", chyba że ktoś lubi masochizm, albo szuka przykładów języka, który należy tępić wszystkimi dostępnymi sposobami.

/gwiazdki dałem za umożliwienie mi zapoznanie się z tekstem, który odtąd będzie dla mnie świetnym przykładem anty-intelektualności literackiej/

PORAŻKA - 2/10
Profile Image for neantx.
24 reviews4 followers
May 3, 2025
Woefully uneven, dragged down by repetition and Stiegler's fast-and-loose language games, and very visibly dated due to being strictly situated in 2010's discussions on the general intellect. Still, there are - as always with him - moments of brilliance and innovation here, which make it hard to dismiss the arguments out of hand. Sometimes I wish he was a German philosopher and that his style of writing was not so rooted in the French tradition (and I say this as an unrepentant Lacanian). Sigh. But I have always like this tradition that he carries on his back is detrimental to the clarity of his thought and his expression of it.
Profile Image for Ezequiel.
Author 7 books8 followers
January 26, 2024
Un libro que piensa el presente con una complejidad admirable. Leí esta traducción al inglés, pero supongo que el uso arborescente de oraciones subordinadas, de largas aclaraciones entre guiones en el medio de las oraciones, pertenece a la prosa del autor. La lectura es, por lo tanto, dificultosa. Sabiendo esto debe ser que Stiegler introduce en algún momento un comentario sobre cómo los libros difíciles de leer contribuyen a nuestra individuación, a nuestra transformación, de una manera que una lectura conformista, que nos puede entretener pero no nos moviliza realmente, no podría conseguir.
1 review
June 22, 2023
Decent observations about how to understand/improve education, but the points are mostly buried in over-long re-readings (or simple re-hashings) of the big names in post-modernism. Note: the arguments in the text are also quite dated, and certainly read like a product of the early 2010s.
Profile Image for Shani.
42 reviews5 followers
June 19, 2016
A truly fascinating and insightful book that has facilitated an opportunity for questioning not only my own approach to teaching but also the pervading model of teaching and learning. I highly recommend this book for people of all disciplines it is a great book for questioning the world we know and thinking in a holistic sense.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.