Jump to ratings and reviews
Rate this book

Psy Pana #4

Śpiewcy zła

Rate this book
Wojna, magia i decyzje, które złamią serca.

Wielki finał serii Psy Pana.

Finałowy tom kultowych Psów Pana nadciąga jak szarża, atakując zarówno bronią konwencjonalną, jak i złowrogą melodią nagromadzonej magii. Do gry o warownie i księstewka przystępują Sjungonderowie, Śpiewcy zła, bijący się jak lwy pod szwedzkim sztandarem. A za królem Szwecji stoi nie tylko potęga taktycznego geniuszu i wyszkolonej armii, ale przede wszystkim siła pieniądza… W samym oku cyklonu Erquicia w najmniej oczekiwanym momencie sięgnie po zakazaną wiedzę, a lawirujący między polami zaciekłych bitew Schenk stanie wobec wyboru, komu i czemu chce pozostać wierny. Czy ktokolwiek jednak może jeszcze ujarzmić wiatr, który zasiała Katarzyna?

Zobaczyła to: jaźnie bez zakotwiczenia, wyjące wniebogłosy do melodii pustych sfer eteru. Mogła je podnosić i zbierać, kraść, chować i rosła dzięki temu jak młode drzewko, a one, nieświadome niczego, tam, po drugiej stronie, budziły się z krzykiem…

Czwarta część serii złamie niejedno serce. Najsilniejsza, nawet na wojnie, pozostaje bowiem zawsze ta sama siła, czasem niespodziewana i niepozorna, lecz potrafiąca nas dosięgnąć przez wszystkie mury i zatrzaśnięte bramy.

400 pages, Paperback

First published February 26, 2025

25 people want to read

About the author

Marcin Świątkowski

8 books11 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
26 (22%)
4 stars
56 (49%)
3 stars
28 (24%)
2 stars
4 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 22 of 22 reviews
Profile Image for Zena.
800 reviews12 followers
May 26, 2025
Rozum mówi, że tak właśnie powinna się zakończyć historia, to serce krzyczy: NIE! I niech mi autor wybaczy, bo ten wewnętrzny bunt widać w ocenie. Ostatnia część jest jak wulkan, który lada moment wybuchnie i zmiecie ze sobą kawałek świata. Wątki siła rzeczy zostają domknięte, a jednak czuję się jakby ktoś zatrzasnął mi drzwi przed nosem.
Profile Image for Rudzik.
392 reviews28 followers
March 24, 2025
Ze wszystkich części ta ostania podobało mi się chyba najbardziej.

Mogłabym słuchać kolejnych parunastu rozdziałów tych wszystkich zabawnych konwersacji głównych bohaterów z wszelkiej maści chłopami, nuncjuszami papieskimi, miejskimi cwaniaczkami, knechtami, czy oberżystkami.

Jednocześnie było tutaj też sporo ciekawych przemyśleń o roli kobiet, ich miejscu w historii. Kiedy ucieszyłam się na wieść, że moja ulubienica von Barbi powróci w tym tomie, nie spodziewałam się tego jaka będzie jej finalna rola.

Generalnie przy takich zakończeniach zawsze zadaję sobie pytanie: i na co to wszystko? Tu to rozstrzygnięcie wydaje się zasadne, ale brakowało mi jeszcze paru rozdziałów, by ogarnąć rozpierdziel, jakie się wydarzył.
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
716 reviews48 followers
May 25, 2025
„Nadejszła wiekopomna chwila” – czyli sięgnęłam po Śpiewców zła, ostatni tom serii Psy Pana Marcina Świątkowskiego. Tom, który – nie ukrywam – miałam nadzieję trochę „odczaruje” mi całość, bo do tej pory moje emocje wobec serii balansowały gdzieś pomiędzy „okej” a „no nie wiem”. Czy autorowi udało się mnie przekonać na finiszu? O tym kilka słów poniżej. ;)

Wojna.
Do gry o warownie i księstewka przystępują Sjungonderowie, Śpiewcy zła, bijący się jak lwy pod szwedzkim sztandarem. A za królem Szwecji stoi nie tylko potęga taktycznego geniuszu i wyszkolonej armii, ale przede wszystkim siła pieniądza… W samym oku cyklonu Erquicia w najmniej oczekiwanym momencie sięgnie po zakazaną wiedzę, a lawirujący między polami zaciekłych bitew Schenk stanie wobec wyboru, komu i czemu chce pozostać wierny. Czy ktokolwiek jednak może jeszcze ujarzmić wiatr, który zasiała Katarzyna?
Zobaczyła to: jaźnie bez zakotwiczenia, wyjące wniebogłosy do melodii pustych sfer eteru. Mogła je podnosić i zbierać, kraść, chować i rosła dzięki temu jak młode drzewko, a one, nieświadome niczego, tam, po drugiej stronie, budziły się z krzykiem…

Jednak nie taki Wielki ten finał.
Skończyłam. I szczerze? Przede wszystkim poczułam ulgę.

Początek serii był w porządku, ciągle miałam nadzieję, że „kliknie”, i łudziłam się, że pojawi się w końcu ta obiecana przygoda, ale finał… no cóż, nijak nie spełnił oczekiwań.

Nie mogę powiedzieć, że w książce mało się dzieje, wręcz przeciwnie dzieje się dużo, a nawet bardzo dużo. Polityczne rozgrywki, magia, wojna, spiski i sekrety. Tylko że mimo tej całej akcji, historia nie bardzo wie, dokąd zmierza. Wszystko się rozmywa, jakby autor w ostatniej chwili zmieniał zdanie co do tego, o czym ta opowieść właściwie ma być.

Postacie pojawiają się, potem wracają, ale jakby bez sensu – jedni nic nie wnoszą, inni zapomnieli, kim byli.

Katarzyna ma niby ratować świat, ale nie wiadomo dlaczego robi to, co robi. W ogóle mam wrażenie, że panienka zaczęła się uważać za jakąś półboginię, która wszystko wie lepiej i wszyscy mają „tańczyć, jak ona im zagra”. Schenk dalej robi za szarą eminencję i jakimś cudem wciąż pozostaje przy życiu, a Erquicia… lepiej nie komentować.

Fabuła? Spektakularna, choć miejscami tak przekombinowana, że musiałam się dobrze zastanowić kto z kim, przeciw komu i po co. Do tego wiele wątków sprawia wrażenie ważnych, ale kończą się niczym. Tytułowi Śpiewcy zła? Są. Na chwilę. I tyle ich widzieli.

Zakończenie nie tyle zawodzi, co po prostu nie daje nic. Brak wyjaśnień, brak puenty, brak porządnego zamknięcia. Zamiast tego dostajemy trochę chaosu i łzawe nutki na koniec, jakby autor uznał, że to się ładnie sprzeda.

Szkoda, bo był tu potencjał. Pomysł na świat – ciekawy. Magia – też niegłupia. Ale im dalej, tym mniej wszystko trzyma się kupy. I chociaż są momenty, które naprawdę da się polubić, to jako całość – niestety, seria mnie nie przekonała.

https://unserious.pl/2025/05/spiewcy-...
Profile Image for Pytaniazsali.
68 reviews72 followers
Read
May 11, 2025
onieważ dziś na FB pewien krytyk oznaczył mnie jako wzór transparentności, uznałam, że to doskonały moment, żeby zrobić wrzutkę o książce mojego przyjaciela 🙃

Otóż Marcin Świątkowski miał przebłysk geniuszu, jak wymyślał cykl „Psy Pana” – ogólną koncepcją tej serii mnie kupił i byłam mu gotowa sporo wybaczyć. Koncept jest bowiem taki: magia zostaje ODKRYTA (wynaleziona?) i ma swoje konsekwencje w siedemnastowiecznych rozgrywkach politycznych w Europie. A skoro tak – skoro jest niedającym się zignorować faktem, materialnym narzędziem, które zapewnia realne możliwości bojowe – to rozmaite religie i ideologie muszą się z nim zmierzyć za pomocą inkorporowania wiedzy na ten temat.

Kocham ten koncept, bo jest w nim zawarta śmieszna przewrotka. Wiemy przecież, że historyczne oskarżenia o magię służyły dyscyplinowaniu np. kobiet mających wiedzę na temat kontrolowania kwestii reprodukcyjnych. Świątkowski bierze więc narzędzie ściśle ideologiczne (zarzut o bycie czarownicą) i mówi: CIEKAWE, W JAKI SPOSÓB BY SOBIE PORADZIŁY IDEOLOGIE Z FAKTYCZNYM ISTNIENIEM CZEGOŚ TAKIEGO JAK MAGIA. Super śmieszne, bardzo ciekawe. Właśnie dlatego początkowy tom cyklu (w którym na pierwszy plan wychodziły te różnice w konceptualizowaniu problemu wśród różnych stronnictw) podobał mi się najbardziej. Drugi i trzeci były ok, ale w każdym z nich było coś takiego, że kręciłam nosem, coś mi nie stykało i nie byłam pewna, co sądzę.

Ale czwartym tomem Świątkowski domknął całość w sposób sensowny, ciekawy, bardzo dobrze skomponowany. I, co najważniejsze, przy dawaniu sobie prawa do pewnej filozoficznej naiwności, nie popadł w naiwność polityczną. Bardzo to cenię i jestem tym podjarana. Oraz odkrywam w sobie nową otwartość na literaturę gatunkową.

PS. Z Marcinem się przyjaźnię serdecznie i blisko – to jest tego typu znajomość, że: 1) nie powinniście mi za bardzo ufać w sądach krytycznych; 2) gdyby mi się nie podobało to, co Marcin pisze, to bym niezręcznie milczała na temat jego książek, próbując za wszelką cenę ominąć te kwestie. Pewnie nie szkalowałabym go w przestrzeni publicznej, na tym poziomie znajomości kończy się mój obiektywizm.

https://www.instagram.com/p/DIOyJAiKz...
Profile Image for Agata | ksiazkowy.czas.
333 reviews4 followers
March 21, 2025
"Śpiewcy zła" to czwarty - a zarazem ostatni - tom serii "Psy Pana" 📚

Cała tetralogia "Psy Pana" to:
🗡️ XVII-wieczna Rzesza Niemiecka i Europa (od roku 1633)
🗡️ wojna, geopolityka & intrygi
🗡️ alternatywna wersja historii (wiele postaci i wydarzeń jest prawdziwych!)
🗡️ religia, inkwizycja & magia
🗡️ wielka przygoda z kilku perspektyw
🗡️ zróżnicowani i realistyczni bohaterowie "z krwi i kości"
🗡️ młoda i pełna sprytu grafianka Katarzyna
🗡️ dużo akcji i wiele wątków

1 414 stron Wielkiej Przygody... i koniec, po którym pozostaje „chaos, krzywda i zgliszcza” 💥

Czy jest to dobre zakończenie? Tak. Czy jestem w pełni usatysfakcjonowana? Nie do końca.

Autor skutecznie pozamykał wiele wątków, a większość klocków wskoczyła na swoje miejsce, jednak "czegoś" mi zabrakło do efektu "wow".

Mimo to, jak najbardziej POLECAM! Wojenne eskapady, polityczne zagrywki, magiczne możliwości, wielowątkowa historia oraz silne bohaterki i charyzmatyczni bohaterowie - to wszystko tworzy świat, który warto poznać i przeżyć jego epickie emocje 🖤

🔎 "Ob­rot­ny czło­wiek wszę­dzie da sobie radę". 🔍
Profile Image for zośta.
43 reviews
April 15, 2025
Ależ to była przygoda! Wszystkie 4 tomy są wspaniałe. Czekam na więcej książek od tego autora.
Profile Image for Olga.
277 reviews1 follower
March 28, 2025
Daję 5 gwiazdek za całą serię. Ten tom był najlepszy, chociaż pierwsze 2 też trzymały poziom. Cieszy zakończenie dla Schenka. Dla Katarzyny w sumie było to jedyne logiczne. Nigdy nie myślałam, że tak przypadnie mi do gustu powieść historyczna z wmieszaną magią, ale chętnie przeczytam inne powieści autora.
58 reviews
May 7, 2025
Nadszedł czas na zakończenie historii Katarzyny. Po odzyskaniu władzy nad swoimi ziemiami i pokazując na co ją stać, zaczyna ona być potężną figurą na szachownicy pomiędzy władcami. Ale czy naprawde tego chce? Po przeczytaniu tajemniczej księgi czuje, że to co ją otacza to mała część większej całości... Coraz częściej zatraca się w "Modusie" i odkrywa tajemnice tworzące otaczającą ją rzeczywistość. I te tajemnice mogą okazać się zgubne...
W tym czasie Erquicia i Schenk, każdy na swój sposób szukają dla siebie miejsca... Jeden szuka odpowiedzi na pytania, wśród dawnych braci, a drugi robiąc to co umie najlepiej, czyli bycie żołnierzem.
Nikt nie wie gdzie droga ich zaprowadzi, ale będą musieli podjąć decyzje, z których nie będzie odwrotu.

Czwarty tom serii "Psy Pana" to jak dla mnie świetne zakończenie. Mamy w nim to co do tej pory, czyli magie, bitwy, intrygi, zdrady... Jeśli więc podobały wam się poprzednie tomy to tu odnajdziecie się idealnie.
Mamy tu poprostu wiecej tego samego w świetnym wydaniu.
I co ciekawe historia większości postaci zostaje zamknięta, co ostatnio nie jest takie oczywiste 😅

Nie czułem też, że akcja gdzieś się niepotrzebnie ciągnie i zwalnia. Mimo wielu wątków i postaci nie czułem też przytłoczenia. Choć ilość nagromadzonych członków rodu Hohenlohe może przyprawić o zawrót głowy 🙃 taki żart... Można by ich jeszcze upchnąć 😅

Podsumowując to bardzo dobre zakończenie serii i cieszę się, że jak to często bywa... Nie czuje niedosytu 😁 czuję, że historia jest pełna i taka powinna zostać...
Profile Image for Roxana Sting.
82 reviews
May 7, 2025
Koniec serii bardzo dużo nam wyjaśnia o co tak na prawdę chodziło w tych książkach i szczerze powiem, że jestem na tak! Mnie się podobało.
Erquicia jest chyba najmniej przydatną postacią w całej tej serii.
Katarzyna miała zbyt duże mniemanie o sobie i w sumie dobrze że skończyła tak jak skończyła bo inaczej sprawy mogłyby się potoczyć źle dla całych Niemiec.
Blanchefleur bardzo mocno mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się po niej takiego aktu desperacji, ale również uratowała wiele istnień.
Jednak najlepszą postacią, która najbardziej się rozwinęła i do tego nie skończyła źle to Schenk (którego najbardziej lubię). Przeszedł na prawdę długą drogę od pierwszego tomu i oprócz Katarzyny jest jednym z fundamentów całej historii. Gdyby nie oni, nie byłoby niczego. Gdyby nie Schenk to kto wie jakby poradziła sobie Katarzyna z obroną Wurzburga.
Seria "Psy Pana" jest ciekawa, ale dla kogoś, kto nie lubi się z historią, wszystkie te nazwy książąt, królestw itp. jest ciężka do przyswojenia.
Profile Image for mozak_in_bookland .
105 reviews2 followers
March 17, 2025
Lubicie, gdy autor świadomie prowadzi Was do finału stworzonej przez siebie historii i zdaje sobie sprawę z zabiegów, z których korzystał?

Ja to nie tylko bardzo lubię, ale co ważniejsze – szanuję. Do refleksji skłonił mnie finałowy tom serii pióra Marcina Świątkowskiego.
„Śpiewcy zła” domykają opowieść, która skradła moje serce. Zżyłam się z bohaterami, zżyłam się z epoką, w której rozgrywały się wydarzenia i czuję pewną pustkę, którą dowiozło nie tylko zakończenie, ale też ta opowieść. Nie chcąc spoilerować i dzielić się z Wami streszczeniem fabuły, gdyż uważam, że każdy powinien sam poznać losy Katarzyny, Schenka i Erquci, ale chcę napisać o czymś innym.
Chcę powiedzieć Wam o tym, że w epoce, gdzie rola kobiet często była marginalizowana, to właśnie postaci kobiece odegrały w Śpiewcach kluczową rolę i nie mowa tu tylko o Katarzynie, ale innej bohaterce, która okazała się wręcz kluczowa. Autor genialnie pokazał, że kobiety posiadają w sobie równie wielkie ambicje, a także potrafią dokonywać trudnych wyborów, których niekoniecznie się spodziewamy.
Książka jest zwieńczeniem historii, którego się spodziewałam, ale droga do tego była długa i wyboista. Wnikając w posłowia autora, dało się wywnioskować, w którą drogę może skręcić ta historia, ale sposób w jaki rozwiązywał swoje „problemy” był bardzo przyjemny dla czytelnika.
W serii „Psy Pana” warto docenić nie tylko warsztat i podejście autora do tematu i realiów, z którymi mierzył się w historii. Moim zdaniem należy docenić coś zupełnie innego, co widoczne jest w zwieńczeniu opowieści – od samego początku świadomie stosował on pozornie proste rozwiązania fabularne, aby na końcu zrobić coś czego większość autorów najpewniej nie zrobiłaby z sympatii do bohaterów. Zostawia nas też z w pełni uzasadnioną pustką wynikającą nie tylko z tego, że cykl dobiegł końca, ale co ważniejsze pustką, która wynika z samego zakończenia. Jest to dobra pustka, której każdy potrzebuje, dlaczego?
Tego musicie dowiedzieć się sami zgłębiając w finałowy tom, a jeśli jeszcze nie znacie serii, to sięgając po „Psy Pana”, które całym sercem polecam!
Profile Image for Ewelina.
92 reviews
March 27, 2025
Jest i finałowy tom serii Marcina Świątkowskiego “Psy Pana” 🩷 Zwieńczenie historii, jak i cała seria przenosi nas do XVII-wiecznej Rzeszy Niemieckiej i wrzuca w wir politycznych intryg, bitew i walki o przetrwanie 🤺

Czuć ogrom pracy włożony w budowanie świata i szczegółowe oddanie historycznych realiów, dla mnie czasem aż za szczegółowe, ale z pewnością wielu z Was będzie zachwyconych.

Gdy już dochodzimy do opisów bitew, to nie da się oderwać 😂

Główna bohaterka, Katarzyna, przechodzi ogromną przemianę – z każdą książką staje się coraz bardziej pewna siebie i zdecydowana i bardzo mi się to podoba!
To tak naprawdę jej historia jest osią całej serii, ale jednak w tej części odnoszę wrażenie, że autor chciał za szybko domknąć wszystkie wątki. Akcja momentami przyspiesza aż za bardzo, a niektóre poboczne historie zostały zakończone w dość uproszczony sposób, ale nie chce się czepiać, bo przyjemnie mi się to wszystko czytało 😂🩷

Jeśli ktoś pokochał poprzednie tomy, na pewno nie będzie zawiedziony, a jeśli jeszcze nie znacie tej historycznej serii, to koniecznie obczajcie! 🩷

[Współpraca reklamowa z @sqn_imaginatio]
Profile Image for the.bookking.
207 reviews215 followers
March 13, 2025
„Śpiewcy zła” to emocjonujące zakończenie serii „Psy Pana”, które godnie zwieńcza całą tetralogię. Finał satysfakcjonujący, ale i smutny, bo zżyłem się już z bohaterami i będzie mi brakować tego niepowtarzalnego klimatu nadal rzadko eksplorowanej przez fantastykę epoki 🥹

Marcin Świątkowski po raz kolejny pokazuje, że potrafi z wielką precyzją splatać wątki magii, wojny i politycznych intryg, tworząc opowieść na styku historii i fantastyki, zgrabnie łączącą realne postacie i wydarzenia, z owocami wyobraźni autora.

Ale to takie okrągłe słowa, które nie oddają tego, czym są Psy Pana. Jeśli czytaliście, to wiecie. Jeśli nie, gorąco Was do tego zachęcam. Gratuluję autorowi i dziękuję za tę przygodę, czekając na więcej. A przed ekipą SQN czapki z głów za to, że uwierzyli w tę historię i pozwolili nam ją poznać 🧡

Kochani autorzy, nie bójcie się eksperymentować, bo czasem przynosi to skutki tak dobre, jak Psy Pana 🔥
Profile Image for Marek Mackiewicz.
52 reviews
Read
May 4, 2025
Irytują mnie dzieła kultury, w których autor (bo zawsze jest to mężczyzna) pozwala osiągnąć bohaterce potęgę pozwalającą wywrócić do góry nogami świat przedstawiony, tylko po to żeby pozwolić jej stoczyć się w otchłań szaleństwa. Jest to zupełnie nieoryginalne i trąci stereotypem.
This entire review has been hidden because of spoilers.
19 reviews
October 2, 2025
Niby się człowiek spodziewał, ale i tak przeżywał... bardzo dobre zakończenie serii, nie zawiodłam się! Było emocjonująco, wciągająco i pozostawiło w sobie pustkę. Myślę, że za jakiś czas z przyjemnością wrócę do tego cyklu
Profile Image for Karol Biernat.
12 reviews
March 13, 2025
Bardzo niesatysfakcjonujące zakończenie. Cała intryga ciągnęła się przez 4 części, a rozwiązaniem było wyłożenie wszystkiego na stół w dwóch dialogach.
Profile Image for Jakub.
65 reviews
April 17, 2025
Jestem absolutnie zakochany w całej serii. Jak debiutować to właśnie tak. Super bohaterowie, wciągająca akcja, bajecznie stworzony świat. Naprawdę kawał dobrej fantastyki.
Displaying 1 - 22 of 22 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.