Alba er 19 år og arbeider i en bokhandel i en liten by i Norge. Det nærmer seg jul og butikken fylles av kunder. Men det er bare én Alba har øyne for, en mann i førtiårene fra København. Hun kaller ham Mads Mikkelsen og forelsker seg. Hun kler seg opp for ham, velger parfyme og sminke i håp om at han skal få øye på henne i løpet av de korte samtalene over disken. Inni henne, derimot, lever hun allerede et rikt liv med ham. For Alba gjør Mads Mikkelsen til gjenstand for sine erotiske fantasier, som bare blir sterkere og sterkere. Til slutt griper fantasiene inn i Albas liv på en slik måte at de ikke lar seg skille fra hverandre. For hva er mest virkelig? Hvilket liv er det mest sanne?
Hedda H. Robertsen er født i Fredrikstad, men oppvokst i Moss. Hun har studert litteratur og kreativ skriving i England. Nå bor og studerer hun i Oslo.
Krótka historia o tym, co przytrafiło się kiedyś każdej z nas
Sięgnęłam po Kręci mnie Mads Mikkelsen kierowana zawodową ciekawością, bo a nuż opowieść o fangirlingu przedarła się do mainstreamu? Poza tym Zmysłowa Seria WABu trafiła na przecenę, co oznacza, że można kupić ją za grosze (w kontekście aktualnych cen książek w Polsce), a skoro próbuję być poważnym pornologiem, powinnam mieć jakieś zaplecze literackie inne niż de Sade, którego porno już nie wypada nawet nazywać. Widać więc, że podchodziłam do książki z pewnymi wyobrażeniami i oczekiwaniami. Ile z nich zostało spełnione? Więcej niż liczyłam. Książka nie jest o Madsie Mikkelsenie jako takim, o byciu jego fanką w prostym przełożeniu. Mads Mikkelsen stanowi raczej pewną metaforę czy też symbol, niedostępny przedmiot pożądania, układa analogię pomiędzy niemalże abstrakcyjnym pożądaniem żywionym względem idola a pożądaniem wobec niedostępnego obiektu w postaci mężczyzny, którego Alba widuje na co dzień w księgarni. I w którym się podkochuje w taki głupio dziecinny, ale już wyraźnie seksualny sposób. Autorka doskonale uchwyciła ten moment, gdy emocjonalnie jeszcze jesteśmy dziećmi czy też podlotkami, które rumienią się na widok swojej sympatii, nie wiedzą, co zrobić z rękami i nogami, nie umieją wydusić z siebie słowa. A jednocześnie przeżywamy dojrzałe pragnienia i potrzeby seksualne. Na widok Madsa Alba traci język w ustach i nie wie, jak przyciągnąć jego uwagę, ale po powrocie do domu masturbuje się wibratorem, wymyślając kolejne scenariusze ich erotycznych przygód. Także to z jaką łatwością jej fantazje seksualne nachodzą na codzienne życie – przygotowanie posiłku, wypad na miasto z przyjaciółmi, jogging – jest niezwykle realistyczne, bo która z nas nie stała w kolejne na poczcie wymyślając dzikie scenariusze łóżkowe, gorsząc wszystkich telepatów w zasiągu myśli? Przy czym zachwyca mnie szczegółowość i realizm jej fantazji, bo Alba śni na jawie o seksie oralnym, analnym, brutalnej penetracji, długiej grze wstępnej, snuje fantazje o tym jak dochodzi, ujeżdżając Madsa, a uczucie penetracji sprawia, że czuje parcie na pęcherz. Alba ma doświadczenie seksualne i wie, jak seks wygląda, nie jest rumieniącą się dziewicą i nie waha się przed pójściem do łóżka z zainteresowanym nią rówieśnikiem, skoro Mads nie zwraca na nią uwagi, a przynajmniej nie tak, jak ona by chciała. Realizm nie sprawia przy tym, że fantazje tracą swój powab. Raczej dodaje im uroku, ponieważ przebija się w nich determinacja Alby, jej świadomość tego, czego naprawdę pragnie. Cała powieść jest w rzeczywistości fantazją bohaterki. Czy Mads dorasta do jej rojeń o sobie i czy erotyczne marzenia zostaną spełnione, każda z nas musi przekonać się na własną rękę. Na zakończenie mogę jedynie powiedzieć, że naprawdę doceniam potraktowanie dziewczęcych fantazji seksualnych tak poważnie i lekko jednocześnie. Alba nie zostaje przedstawiona jako wiecznie napalona nimfomanka czy prowokująca lolitka, ale jako normalna dziewczyna, nic w przestawieniu jej postaci nie sugeruje, że zostaje w jakikolwiek sposób potępiona czy skategoryzowana. Alba pije dużo grzanego wina, bo idą święta, pracuje w księgarni, aby zarobić na półroczny wyjazd na studia za granicę i masturbuje się codziennie, myśląc o jednym z klientów księgarni. A jej życie pełne jest popkulturowych odniesień, fragmentów piosenek, zdjęć ulubionych aktorek i aktorów, cytatów z książek, które czyta i które sprzedaje, filmów, które ogląda. Wszystkie przechodzimy przez ten sam etap, co Alba.
Reading it felt like torture. "Don't judge the book by its cover" - the cover is actually great, contrary to the contents. Poorly written, poorly plotted action, 99% of the book is a pure nonsense.
Smut i bøker som ikke er romance funker dårlig for meg. Her er det masse vibes og fantasier, men ingen positive følelser. Skjønner ikke helt hva forfatteren vil med dette.
0/5 zachęcająco brzmiący tytuł, a co więcej strata czasu! no cóż: fanfik napisany na kolanie, pan mikkelsen jako obiekt erotycznej fantazji (ok, ale żeby tak to P U B L I K O W A Ć) i porównania prawie homeryckie tyle że nie do końca. nie.
I don't know where to start. There isn't many positive things to say about this book. First of all you don't get to know the characters well enough. Wheather this is due to the short length of this book or that character develpoment isnt the authors strong side is hard to tell. Secondly i thought there wasn't a clear enough divide between when she was fantasising or when it was actually happening. i felt the book never really went anywhere so to speak. lastly it was too vulgar for my taste
This book had some promise, but it was way too short, and not with nearly enough development of the story or the other characters than the main character. Disappointed.