2.5🌟
ogólnie książka opowiada o dwóch ideologiach z wielu perspektyw, równo wyróżniając ich wady i zalety. uważam, że autor dobrze opisuje punków i skinów, ale z resztą poradził sobie średnio lub po prostu kiepsko. fabuła ma kilka dość fajnych zwrotów akcji, ale często przypomina typowy syf a la paradokumenty. bohaterowie są w miarę ciekawie przedstawieni, ale zupełnie nie łapię na jakiej zasadzie się zmieniają. język jest wulgarny, co niespecjalnie mi przeszkadza, ale czasami są robione przydługie didaskalia do tak bezużytecznych rzeczy, że pożal się Boże. jest dużo różnorodnych relacji, ale wszystkie balansują między niedopracowanymi a zwyczajnie sztucznymi. o ile początek nawet mi się podobał, o tyle końcówka wydaje się urwana z księżyca. to mogła być naprawdę super książka, jednak autor po prostu poszedł na łatwiznę.