Jump to ratings and reviews
Rate this book

Cisza

Rate this book
Tym razem Autor opowiada nam swoje fantastyczne przygody, jakie przyszło mu przeżyć w Ameryce Południowej, a konkretnie – w Peru i Ekwadorze. Dowiemy się na przykład, dlaczego nie można się spieszyć, kiedy chce się zobaczyć kondory, dlaczego warto wybrać się na indiański targ i dlaczego nie należy dźgać węża koralowego patykiem...

Posłuchamy o andyjskim trekkingu w porze deszczowej, o niezwykłych spotkaniach
z mieszkańcami surowych gór i o wrażeniach, jakich dostarcza jazda lokalnymi środkami transportu. Zobaczymy latynoską rzeczywistość z bliska. Bez upiększeń, bez szklanego klosza. Ze wszystkimi jej urokami i wadami. A wszystko to za sprawą tej książki.

Wojciech Cejrowski

288 pages, Hardcover

First published January 1, 2013

11 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (23%)
4 stars
6 (20%)
3 stars
15 (50%)
2 stars
2 (6%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 of 1 review
Profile Image for Msr2d2.
272 reviews6 followers
November 16, 2022
Tytułowej ciszy tu niewiele, a nawet jak się pojawia, to na chwilę. Natomiast na wszystkich stronach panuje aż nadmiar hałasu (ot, taka nie za cicha kultura lokalna podkreślona jeszcze głośniejszą miejscową muzyką oraz wspomagana przez krzykliwą faunę - jak w dżungli zaczyna panować cisza, to wiedz, że coś się dzieje) i chaosu (a to już wymaga osobnego akapitu).

Autor, opisując swoją podróż, wyraźnie podkreśla, że do najmądrzejszych nie należy i daje się złapać na numer chyba każdego oszusta po drodze (albo tak koloryzuje). Narzeka na niemal wszystko: pogodę dobrą i złą (jakie to polskie), transport publiczny i jego jakość, odmienność kulturową tubylców i tak bez końca. Niby zachwala od czasu do czasu, iż spotykane widoki są warte każdej męczarni, ale ciężko to marudzenie czytać. Szczególnie, że sam styl narracji jest ubogi. Bardziej przypomina amatorskiego bloga lub zarys scenariusza do vloga niż coś, co powinno pójść drukiem.

Wspomniany chaos objawia się jeszcze jednym szczegółem. Autor i jego towarzyszki opuszczają Peru na początku listopada. Po kilku dniach, gdy odpoczywają w Ekwadorze jest już... Niedziela Palmowa?! What The Font?!

Przynajmniej są jeszcze zdjęcia. Te jak zawsze w tej serii trzymają przyjemny dla oka poziom.
Displaying 1 of 1 review

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.