Jump to ratings and reviews
Rate this book

Terra incognita

Życie jak w Tochigi. Na japońskiej prowincji

Rate this book
Czy codzienność w ojczyźnie nowoczesności i wynalazku jest prostsza niż gdzie indziej? Czy łatwo znaleźć męża Japończyka? Co Japończycy określają mianem "egzotycznego ślubu"? Czym się wyróżniają japońskie trzylatki? Anna Ikeda odsłania uroki (ale i mankamenty) życia w Kraju Kwitnącej Wiśni. O braku centralnego ogrzewania, kąpieli z odzysku, rynku matrymonialnym, japońskich przedszkolach, a także o bóstwach, tradycji i stereotypach pisze Polka, która wybrała życie na Dalekim Wschodzie. Autorka nie zanudza wiadomościami encyklopedycznymi, ale żartobliwie opowiada o tym, co wypada, a czego nie wypada robić, czego oczekują Japończycy od gaijnów, czyli obcokrajowców, i co właściwie robi tam Polka. "Życie jak w Tochigi" to pouczająca lektura, napisana lekko, z humorem, ale też z ogromnym szacunkiem dla innej kultury.

320 pages, Hardcover

Published July 1, 2012

7 people are currently reading
88 people want to read

About the author

Anna Ikeda

1 book

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
23 (11%)
4 stars
79 (39%)
3 stars
74 (37%)
2 stars
19 (9%)
1 star
5 (2%)
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
Profile Image for Ver.
651 reviews8 followers
June 29, 2022
I liked the way the book is written with a dose of humour which made it more interesting to read. I learned a lot of useful information about the life and work in Japan from the European point of view. That's not the first book about Japan I read and I start to understand this culture better. I had problems to comprehend all the festivals and their history as I'm not a big fan of such type of thing. However, I learnt more not only about the traditions but also about the history. I hope the author will be able to stay in this culture as it must take some effort for a "gaijin".
Profile Image for cerasuspage .
227 reviews5 followers
March 7, 2020
Od razu nastawiłam się, że to nie jest książka poważna, tylko luźne opowiadanie autorki jak wygląda jej życie w Tochigi. Podobał mi się styl autorki, miałam wrażenie, że siedzę z koleżanką na kawie i rozmawiamy o Japonii. Dowiedziałam się też paru fajnych rzeczy o Kraju Kwitnącej Wiśni oraz trochę o Japończykach - dobrze jest zobaczyć też 'stronę od kuchni', a nie tylko pocztówkowe zalety.
Profile Image for Anna.
173 reviews35 followers
January 1, 2018
Poczucie wyższości wylewa się z każdego rozdziału. Ta książka to dowód na to, że samo przebywanie w "egzotycznym" miejscu nie czyni z człowieka pisarza. Język jakiego używa Ikeda przeszedłby najwyżej na blogu.
Profile Image for ika.
76 reviews21 followers
January 10, 2013
Książkę czytało się bardzo przyjemnie, zwłaszcza, gdy się miało wcześniejszy kontakt z twórczością blogową autorki. I tak jak jest to zaznaczone we wstępie - jest to książka o życiu autorki na wsi w Japonii, a nie o samej Japonii. Choć samych informacji o kraju jest też całkiem sporo!
Lekka, przyjemna, zabawna, a jednak bardzo życiowa - myślę, że mogłabym tą książkę polecić każdemu, ktoś choć odrobinę marzył o wyjeździe na stałe do Japonii.
Profile Image for DarkStar.
205 reviews9 followers
August 14, 2013
Chociaż autorka lojalnie ostrzegała, że nie jest to książka o Japonii, tylko o jej życiu w Japonii, to jednak spodziewałem się opisów ciekawych przypadków, zderzenia kultur, itd. Niby coś tam jest, ale nie za wiele. Nawet nieźle napisane (potencjał jest), ale poszczególne rozdziały stanowią tylko wycinki (każdy o czym innym) i tak połowa jest raczej nieszczególnie interesująca.
Profile Image for L..
180 reviews3 followers
August 24, 2015
Bardzo lubiłam bloga Anny Ikedy. Ale to, co smaczne na blogu, robi się niestrawne w książce. Ego autorki skutecznie zakłócało przyjemność czytania, a szkoda, bo czyta się lekko i prędko.
Profile Image for Tomek.
424 reviews30 followers
July 13, 2024
Lekkie i przyjemne gawędy o życiu polki w Japonii. Brak tu głębszych przemyśleń, czy encyklopedycznych wiadomości, ale czyta się całkiem fajnie.
Profile Image for MadzikNeedsLife.
12 reviews
October 7, 2025
Czy mi się wydaje, czy autorka jest bardzo niemiłą osobą? (Sama to chyba wie, bo ostatnie dwa rozdziały napisała w innym tonie)
61 reviews2 followers
January 1, 2015
Autorka ostrzega na samym początku: „I żeby nie było żadnych wątpliwości – nie jest to książka o Japonii. Jest to książka o moim życiu w Japonii. Z góry przepraszam.”. Dzięki temu nie znajdziemy tu mieczy, samurajów, mangi i Tokio (o tym zresztą można poczytać gdzie indziej). Dowiemy się za to czym różni się buddyjskie przedszkole od każdego innego, z czym kojarzy się japońskim dzieciom szop pracz, jak wygląda shintoistyczna pielgrzymka, kiedy japońskie teściowe się wściekają i czemu zimą woda zamarza w sedesie. Autorka w przeciwieństwie do wielu europejczyków, którzy zawsze chcieli tam mieszkać, wylądowała w Japonii przypadkiem (z powodu męża – Japończyka). Mało tego, jak sama przyznaje, nigdy nie interesowała jej kultura Kraju Kwitnącej Wiśni, a poprzednie z nią spotkanie wspomina dość niemile.
Zgodnie z cytatem, poza jednym fragmentem (historyczno-turystycznym o Nikko i shogunach Tokugawa), książka jest o życiu autorki. Jednak zapewniam, że pani Ikeda przepraszać nie ma za co, bo prowadzi nadzwyczaj ciekawe życie, a z książki można się dowiedzieć wielu rzeczy na temat japońskiego społeczeństwa i japońskiej prowincji.
Każdy rozdział jest związany z jakimś charakterystycznym dla Japonii stereotypem, dziwactwem, świętem czy tradycją, jednak jest pokazany z perspektywy Polki, która z niejednego pieca chleb jadła, ma trochę cyniczne poczucie humoru, sporo dystansu (do siebie też) i sporo szacunku dla opisywanej kultury i ludzi. Owszem wyzłośliwia się czasami, ale kulturalnie i z humorem, i moim zdaniem ze zrozumiałych powodów – japońskie normy grzecznościowe mogą doprowadzić do szału najlepiej wychowanego europejczyka.
Życie jak w Tochigi jest ciekawe, zabawne i da się je przeczytać jednym tchem. Myślę, że zaciekawi też ludzi zainteresowanych egzotycznymi kulturami, którzy niekoniecznie są zainteresowani Japonią jako taką – stylem i treścią przypomina książki podróżnicze Cejrowskiego czy Wojciechowskiej.
Wydanie, niestety, tanie nie jest, ale jego jakość trochę cenę usprawiedliwia – sztywna okładka, porządny papier i bardzo dużo zdjęć, które dodają klimatu.
Polecam, nie tylko fanom Japonii. I mam nadzieję, że autorka kiedyś napisze drugą część.


Więcej recenzji na bookeaters.pl
Profile Image for SStefania.
24 reviews
August 13, 2016
Na blog autorki trafiłam przypadkiem, ale bardzo mi się spodobał i chętnie czytałam każdy nowy wpis i oglądałam zdjęcia. Jest mi bardzo przykro, że został skasowany, ale szanuję decyzję i mam nadzieję na powrót - albo może kolejną książkę?
Książka zaczęła się dla mnie tak sobie, niepozornie, po czym wciągała coraz bardziej, aż w końcu przyłapałam się na chęci podejrzenia puenty jednego z ostatnich rozdziałów, co, na szczęście, na Kindlu jest trochę trudniejsze, więc się powstrzymałam. W samej treści dostałam dokładnie to, co chciałam: przygody polskiej kobiety (ale dość światowej, nie takiej prowincjuszki jak ja - żyła i w Nowym Jorku i w Szwecji), która wyszła za Japończyka i razem z nim mieszka w prowincjonalnej prefekturze Tochigi w regionie Kanto.
Nawet nie wiedziałam, że potrzebuję takiej książki. Anime i reportaże zazwyczaj pokazują Tokio, Kioto czy Osakę, a o istnieniu Kanto dotychczas wiedziałam tylko dlatego, że identycznie nazywa się region w pierwszych Pokemonach. Dlatego dowiedziałam się bardzo wielu interesujących rzeczy - o życiu na wsi, o szkołach buddyjskich, o festiwalach, o jakuzie. Miło było też potwierdzić lub przypomnieć sobie rzeczy, z którymi już kiedyś zetknęłam się w popkulturze - jak worki na śmieci trzymane na ulicy pod siatką żeby ptaki nie rozdziobały albo honne i tatemae, o których kiedyś tylko troszkę czytałam w posłowiu do Evangeliona od JPFu.
Bardzo interesujący i przyjemny w czytaniu zbiór różnych zdarzeń z codziennego życia, miła odskocznia od analiz historycznych i socjologicznych, z którymi głównie miałam do czynienia dotychczas. Bardzo polecałabym to fanom mangi i anime, bo rozszerza perspektywę i uczy wielu interesujących rzeczy, w boleśnie szczery sposób - o który zresztą teściowa do autorki niejeden raz miała pretensje :)
Profile Image for Anna.
5 reviews
June 10, 2015
Książka byłaby zapewne o wiele ciekawsza, gdyby nie wyzierające z co drugiej strony przerośnięte ego autorki.

Od osoby opisującej życie w innym kraj oczekiwałabym jednak jakiegoś zrozumienia, czy raczej pokory wobec opisywanej rzeczywistości czy zwyczajów osób tam mieszkających (o ile nie są to zwyczaje szkodzące innym). Tymczasem pani Ikeda wypowiada się o otaczających ją ludziach nierzadko w niesmacznym, pobłażliwo-prześmiewczym tonie (szefowa czy teściowa, ta ostatnia nazywana wprost 'babskiem'!!!) i wyraźnie uważa się za lepszą od osób, które jej nie pasują. Obrazuje to też scena ze spotkanym Polakiem, w mojej opinii niewiarygodna i przerysowana do bólu (odniosłam wrażenie, że to kolejny zabieg mający na celu samowywyższenie się autorki w opozycji do "plebsu").

Pan Ikeda, poza tym, że na wszystko się zgadza, wszystko akceptuje i absolutnie nie przejawia żadnej z typowo japońskich cech, praktycznie nie istnieje w tej książce. Pani Ikeda istnieje w ksiązce za bardzo: wszytko się jej udaje, nawet pracę obleganym zawodzie nauczycielki angielski dostaje sobie o tak, od ręki, nie to co tam inne Amerykanki, które nawet nie umieją pisać poprawnie (podobnie brzmiała zabawna uwaga odautorska na temat jednej z koleżanek z USA).

A skoro już o pisaniu mowa, to kuleje też język autorki - słaby warsztatowo, nieuporządkowany i naszpikowany wyrażeniami potocznymi, co miało być w zamyśle chyba fajne, a nie jest.

Plus za przełamanie niektórych stereotypów o Japonii, w tym tych jak najbardziej pozytywnych (że niby jest superbezpiecznie i nikt nigdy niczego nie kradnie). Ale poza tym jestem raczej rozczarowana.
Profile Image for Kat.
326 reviews27 followers
August 25, 2015
po 1: bloga autorki nie znam i nie czytałam
po 2: książki nie dokończyłam - życie jest za krótkie by tracić czas na złe książki.

wywyższanie się, bardzo naciągane tezy niepoparte żadnymi źródłami/bibliografią, bardzo odpychająca maniera pisania.

"są też Azjaci z Ameryki Łacińskiej: Brazylijczycy, Peruwiańczycy, a nawet Boliwijczycy o azjatyckich rysach. (...) Co ich wszystkich do Japonii przyniosło? Najpewniej samolot." ha. ha. serio?
Profile Image for yacoob.
248 reviews7 followers
October 30, 2012
Dobre, krótkie, na temat. Trochę zalatuje Chmielewską. Dokładnie takie jak zastrzeżono we wstępie - nie o Japonii, tylko o życiu autorki w Japonii.
Displaying 1 - 14 of 14 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.