Jump to ratings and reviews
Rate this book

Hjertet mot steinen

Rate this book
Den 22. juli 2011 står AUFer og norskpolakk Adrian Pracon (21) ansikt til ansikt med Anders Behring Breivik på Utøya. Pracon ber for sitt liv, men innser innerst inne at han skal dø. I et par lange sekunder venter han på skuddet som skal ende livet hans. Men massemorderen senker våpenet sitt, snur seg og går.

Antakelig vil vi aldri få vite hvorfor Adrian fikk leve, mens andre så nådeløst ble nektet. Men det vi vet er at dette skjebnesvangre møtet er mellom en som akkurat har meldt seg inn i samfunnet, og en som har viet ti år av livet til et brutalt angrep på det. Fra sykehussengen var Adrians budskap Ingen terrorhandling, samme hvor brutal, vil rokke ved hans engasjement. Ved å fortelle sin historie ønsker Pracon å videreformidle dette engasjementet og hedre sine venner som døde for å ha dyrket det.

174 pages, Hardcover

First published January 1, 2012

3 people are currently reading
562 people want to read

About the author

Adrian Pracon is the leader of LLH Telemark, districtsecretary for AUF in Telemark, active member of Skien and Telemark Labour party.

He survived the terrorist attack on Utøya in Norway the 22. of July 2011, and in the book "Hjertet mot steinen" he describes what happened to him.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
26 (15%)
4 stars
56 (32%)
3 stars
64 (37%)
2 stars
16 (9%)
1 star
8 (4%)
Displaying 1 - 25 of 25 reviews
Profile Image for Tommy S..
142 reviews34 followers
October 5, 2021
Kolejna książka, którą przeczytałem pokazująca z bliska tragedię, która wydarzyła się ponad 10 lat temu. Adrian Pracoń, Norweg polskiego pochodzenia opisuje w najdrobniejszych szczegółach całą masakrę. Ku przestrodze!
Książka przeczytana na czytniku Calibre metodą szybkiego czytania!
Profile Image for Miku.
1,743 reviews21 followers
October 15, 2023
22 lipca 2011 roku był dniem, który pamiętam do dziś. Miałam wtedy 15 lat, więc wryło się to w moją świadomość bardziej niż WTC. Najpierw ataki w centrum Oslo, a równocześnie na wyspę Utøya przypływa Anders Breivik. Z jego ręki ginie 69 młodych osób, które wtedy spędzały czas na obozie letnim. Ta pozycja jest relacją osoby, która na tej wyspie wtedy była i to wszystko widziała.

Przez pierwsze 60 stron poznajemy Adriana Praconia - jego przeszłość, okoliczności w jakich znalazł się na wyspie, co tam robił, jak wyglądała organizacja obozu. Od 60-78 strony była analiza jak prowadzący obóz, w tym sam Adrian, próbowali zapanować nad sytuacją, po pierwszej informacji, że coś się stało w Oslo. Dopiero od końcówki 78 strony przechodzimy do clue tej książki czyli masakry na wyspie Utøya oraz walce o przeżycie. Relacja z wydarzeń na wyspie jest prowadzona do 119 strony, gdzie zaczyna się rozdział dotyczący już szpitala. Potem już mamy kolejne dni, otrząsanie się z szoku, pogrzeby, sprawa w sądzie i tak do ostatniej, 190 strony

Po co to wszystko tak rozpisałam? Dzięki temu widać, ile w tej książce jest rzeczy faktycznie odnoszących się do tego wydarzenia, a ile będących czymś zupełnie obok tego lub mało związanych z tym co nam tytuł sugeruje. Co do stron 78-118, to z wiadomych względów, nie będę ich oceniać. Natomiast przyczepię się do pozostałych stron, gdzie pojawia się mnóstwo autobiografii, a za mało tego co sugeruje nam tytuł tej pozycji. Przez większą część książki czytamy o rzeczach, które są obok tego wszystkiego. Kiedy już przejdziemy do kluczowych wydarzeń to po wszystkim nie mamy przemyśleń Adriana, żadnej wewnętrznej rozterki, zadawania pytań dlaczego, po co to Breivik robił, dlaczego agresja była wymierzona w młodzież, kim w ogóle jest Breivik, co sprawiło, że doprowadził do masakry, jakie panowały nastroje polityczne. Przecież podczas rozprawy sądowej, w której Adrian uczestniczył, na pewno niejednokrotnie wałkowano powyższe pytania. Tutaj wszystko zostało tak zaznaczone, że było, ale bez wdawania się w szczegóły.

Zostawiam 1,5 gwiazdki. To co się wydarzyło na wyspie oraz fakt, że Adrian Pracoń tam był, widział na własne oczy jak inni obozowicze umierają jest czymś strasznym i człowiek ma ochotę wyć z bezsilności oraz żalu, że są ludzie, którzy są zdolni do tak okrutnych czynów. Przecież najmłodsze ofiary miały tylko 14 lat. Wtedy były tylko o rok młodsze ode mnie. Jednak książka opowiada o tym wszystkim bardzo pobieżnie i brakuje w niej kilku elementów, które mogły dopełnić obraz oraz skalę tej tragedii.
Profile Image for Agata.
143 reviews
August 24, 2024
chyba największe rozczarowanie tego roku,

absolutnie nie oceniam cudzej traumy, ale jeśli chodzi o samą książkę i w jaki sposób jest napisana, to jest po prostu okropnie nudna,

wydarzenia na wyspie w książce trwają ok. 60 stron na 190, reszta to wszystko inne wokół tej tragedii, sąd, szpital, funkcjonowanie obozu na wyspie, godziny pracy, oczekiwałam po prostu czegoś innego
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
June 30, 2019
Ciągle mam w pamięci świetny reportaż "Jeden z nas" autorstwa Seierstad, który dotyczył tragicznych zdarzeń na wyspie Utoya, w tym przeszłości ich sprawcy. W porównaniu z tym reportażem, pozycja Praconia to jakieś nieporozumienie. Rozumiem chęć autora podzieleniem się swoimi przeżyciami i emocjami. Możliwe, że był to jego sposób na poradzenie sobie z przeszłością. ALE! To wszystko jeszcze nie oznacza, że warto to publikować i że tekst w ogóle nadaje się do publikacji. Połowa książki to sucha relacja kolejnych wydarzeń z kilku dni, a potem szybciutko kilka słów o samym zdarzeniu, powrocie autora do normalności i procesie Brevika. Nie ma w tej relacji nic wyjątkowego, żadnych głębszych przemyśleń, a to co najistotniejsze zostało zrelacjonowane bardzo powierzchownie. Szkoda czasu.
Profile Image for Juliak.
29 reviews
January 12, 2025
" Nigdy nie wierzyłem w życie po śmierci, lecz w miejscach, gdzie zginęli ludzie, jest coś wyjątkowego. Jak gdyby na zawsze się zmieniają. Jakby zmarli zostawili tam po sobie swój ślad."

Ta książka była potrzebna, była ważna zarówno dla potencjalnych czytelników, jak i dla samego autora – mam nadzieję, że taka spowiedź pomogła mu wreszcie uporać się ze wspomnieniem zamachu i zamachowcy, który zadał ostateczny cios nie wtedy, na wyspie, oddając strzał, lecz na sali sądowej, kiedy przyznał, że w pewien pokrętny sposób poczuł więź ze swoją ofiarą. „Ujrzałem w nim prawicowca, nie lewicowca. Przypominał mnie".

Nie wiem, czy może się znaleźć bardziej wymowny argument za tym, by nie pozwalać na podzielenie świata na lewicę i prawicę. Nawet, jeśli mamy odmienne poglądy, nigdy nie powinno dojść do sytuacji takiej jak masakra na wyspie Utoya ani zadnej innej.

Książka była napisana jakby przez osobę patrzącą z boku na wszystkie wydarzenia; narracja pierwszoosobowa, a jednak narrator zdystansował się do swoich przeżyć.

Myślę, że pozycja kluczowa w dzisiejszych czasach. Breivik zszedł na ląd w 2011. Dziś, w 2025, polityczna nagonka nadal ma miejsce... i może zamiast nieustannie dzielić się na lewicowców i prawicowców, czarnych i białych, Żydów i chrześcijan warto posłuchać słów Harper Lee zaczerpniętych z książki „Zabić drozda" – „Jest tylko jedna rasa ludzi – ludzie".
Profile Image for Aleksandra Kubiak.
4 reviews1 follower
Read
August 20, 2024
Czytając tę książkę czułam się tak, jakbym czytała pamiętnik - opowiadający niezwykle tragiczną historię młodego Adriana i setek osób, które tak jak on chciały tamtego lata doświadczyć młodzieżowej wspólnoty.

Historia opowiedziana z tej perspektywy nie może być oceniania. Niewyobrażalna tragedia...
Profile Image for Amelia Bujar.
1,823 reviews1 follower
March 21, 2024
FULL REVIEW ON MY WEBSITE
https://thebookcornerchronicles.com/2...

This book is a nonfiction book about the July 22, 2011 Norway attacks written from the survivors perspective.

This book was much better than “One of Us” by Åsne Seierstad which was reviewed on the blog somewhen in 2020. (LINK HERE.) But it wasn’t so good to get 5 stars. Because there were various errors which didn’t go so well with me at least.

The writing style was pretty decent but there were parts where the writing could have been better than it was.

The whole book is pretty closed-off, and the author sort of tells you how you should feel about things you read in this book. Which shouldn’t happen in books especially when it comes to nonfiction books because everyone will more or less react and feel differently about the same things. And by doing this the author will make it super hard for many readers to like or even relate to what they are reading.

Half of the book was about days and events which the author have done in days leading to July 22, 2011 and pretty much of the topic which this book was about. The whole topic of what it was like to be on the island when the shooting happened tok maximum 10 pages. And then the book went to the criticising and bitching about the predator and the court trails which happened.
Profile Image for Weronika.
121 reviews1 follower
April 1, 2024
3.5 🌟
Opisywane wydarzenie jest istną tragedią. Współczuję wszystkim, którzy atak przeżyli oraz łączę się w bólu z rodzinami tych którym się nie udało.

Jako pozycja do przeczytania jest to bardzo szybka przeprawa. Wydarzenia opisane z perspektywy jednej osoby, przez co nie mamy pełnego obrazu zdarzeń. Uważam, że w ten sposób zachęca to do zagłębienia się jeszcze intensywniej w tę tragedię. Z tym, że to książka miała nam to przekazać, stąd moje sprzeczności.
Z początku mnóstwo informacji o samym ocalałym oraz o funkcjonowaniu obozu, co jest ciekawe, ale nie po to po nią sięgnęłam.
Z drugiej strony autor nie mógł napisać nie więcej, z jego perspektywy wyczerpał temat w 100%.
Książka jest tym o czym można przeczytać na tyle okładki, opisem wydarzeń jednej osoby, stąd nie można oczekiwać niczego więcej.
Bardzo spodobały mi się opisy udzielanych wywiadów, wtedy do mnie dotarł ogrom tragedii i oczy się zeszkliły.
*3.5 jest oceną tylko i wyłącznie sposobu napisania książki oraz informacji w nich zawartych, a nie odniesieniem do prawdziwej historii*
Profile Image for Agata.
104 reviews
July 28, 2024
Nie wiem jak mogłabym ocenić taką książkę, dlatego po prostu zostawiam 5 gwiazdek, bo uważam że każdy powinien się z tą historią zapoznać.

Tragedia na wyspie Utoya zawsze wywołuje we mnie ogromne emocje. Przez większość czasu spędzonego na czytaniu wspomnień Adriana Praconia miałam łzy w oczach. Opisał on tą historię tak jak on ją odebrał, dlatego nie uważam zarzuty, jako że jest zbyt „powierzchownie”, zbyt „autobiograficzne” (itp.) za słuszne.

Myślę, że książki takie jak ta to cegiełka do tego, aby uwrażliwić ludzi. To krok w stronę zmian spojrzenia społeczeństwa na terroryzm. Tak jak przytoczył Adrian Pracoń słowa Jensa Stoltenberga: „nasza reakcją jest [powinno być] więcej demokracji, więcej otwartości i więcej humanitarności”
Profile Image for ajsinfajer.
276 reviews10 followers
Read
January 6, 2021
jest to pierwsza ksiazka, ktorej nie ocenie gwiazdkami, bo dla mnie wspomnienia dotyczace tak traumatycznego przezycia i pozniejszy stosunek Praconia do wydarzen w Norwegii trudno obiektywnie ocenic. co do samej konstrukcji ksiazki - w pierwszych ok. 40% Pracon opisuje swoje zycie, doswiadczenia i poglady, dochodzac do tego jak i dlaczego znalazl sie na Utoi 22 lipca 2011 roku, pozniej przechodzac do opisu masakry ze swojego punktu widzenia. dla mnie ksiazka byla dobrym uzupelnieniem do reportazu Asne Seierstad "jeden z nas".
Profile Image for Natalia Lekki.
766 reviews7 followers
March 4, 2021
Dobra książka. Trzeba wziąć pod uwagę okoliczności powstania by ocena była adekwatna. Tego nie pisał dziennikarz czy osoba losowa zbierająca wiadomości od dużej grupy ludzi. To relacja uczestnika tych traumatycznych zdarzeń. Nie mógł być we wszystkich miejscach na wyspie jednocześnie i bez cienia emocji obserwować tego co się działo. Dlatego uważam że ta książka doskonale ukazuje tragedię norweską z subiektywnej strony.
Profile Image for Maja.
42 reviews1 follower
June 12, 2023
Warto przeczytać i dowiedzieć się jak wyglądało funkcjonowanie obozu na wyspie zza kulis jak i odnośnie mordu z perspektywy świadka. Według mnie trochę za dużo opisu samej wyspy i panującej tam polityki, a za mało szczegółów odnośnie procesu sądowego i wydarzeń wokół zamachu, ale mimo wszystko książka nakreśla ogólny obraz tamtej sytuacji
Profile Image for rewolta.
247 reviews6 followers
March 4, 2023
Zawiodłam się.

Oczekiwałam książki o zamachu, a dostałam autobiografię i masę bezsensownych informacji o życiu autora. Za dużo Adriana Praconia i jego przeżyć wewnętrznych, a za mało Utoyi.

Rozdział o samym zamachu bardzo mi się podobał, tylko za niego daję jedną gwiazdkę.
1 review
July 25, 2020
Tak się złożyło, że zaczęłam czytać ten reportaż w kolejną rocznicę tej tragedii...
Profile Image for Anna.
70 reviews2 followers
May 9, 2022
Medrivende personlig beretning. Ikke mange lag, men fint formidlet.
Profile Image for alicja14.
51 reviews1 follower
January 17, 2025
daje 3 gwiazdki JEDYNIE za strukturę i sposób napisania

absolutnie wstrząsająca historia
Profile Image for Emilia.
462 reviews50 followers
March 23, 2022
2.5

Czytalo się spoko, ale dosłownie kilka dni po przeczytaniu zapomniałam, że ta książka istnieje. W ogóle mi nie zapadła w pamięć.
Profile Image for L..
502 reviews2 followers
March 9, 2014
I hadn't really prepared myself for this book. I thought, it's two and a half years since it all happened and I wasn't involved in any way, so reading this book won't be a problem. And it wasn't, not really, but I hadn't expected to be as affected by it as I was. I've heard stories before and I thought I had a pretty good idea of what happened that day, but reading a book like this, told by someone who was actually there, turned out to be a whole other thing.

I started this book on Friday and finished it today, on Sunday. It's rare that I read a book this quickly. And sure, it was easy to read and not very long, but still. I found myself not able to put this book down, despite the fact that there were times where I didn't want to read any further, because I knew terrible things were about to happen.

This book just seemed to bring me there, to Utøya in July 2011, and I could feel the atmosphere and the excitement and the joy in the days before the shootings happened. I think that's what got to me the most, that happiness and anticipation. I could practically feel it, but the whole time I, as opposed to the people in the book, knew what was about to happen, and that made it difficult to read.

I found myself with a lot of sympathy and affection, almost, towards the narrator, and I thought he did a really good job of describing what it was like on the island, especially during the time before the shooting, but also during, and in the days that followed.

All in all a very good book that I think is gonna stay with me for a long time.
Displaying 1 - 25 of 25 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.