Einar z Vikny. Ochrzczony wiking. Gończy pies Chrystusa.
Kim był? Rozmodlonym zdrajcą? Tym, który wierzy, wątpiąc, i który modli się przez seks?
Nie znał kobiet, choć podobno miał dziewięć matek. Znał tylko ojca, pogańskiego kapłana, który kochał życie, a nienawidził świata. Gdy jego ojciec zginął, sam został synem Chrysta. Zamknięty w klasztorze przechodził kolejne szczeble mniszych wtajemniczeń. Sądził, że żyje według Reguły świętego Benedykta z Nursji, choć ktoś ukryty w mroku wciąż pociągał za sznurki. Nie mógł uwolnić się od polityki, w którą wplątano go w dzieciństwie. Mógł jej ulec albo ją tworzyć. Ukrzyżowany przez dwie siły. Rozdarty przez miłość do Niego i do Niej. Wydany na pokuszenie. W jego życie cielesność i duchowość wczepiły się, jak cierń w koronę.
Akcja Pasji według Einara dzieje się tysiąc lat temu i dotyczy świata, który musi zmienić wiarę, ale nie potrafi zmienić siebie. Czytelnik, sięgając po Pasję..., przemierzy Europę od norweskiej Północy do arabskiego Południa. Z długim postojem w mroku średniowiecznego klasztoru.
I had no idea I'm starting with the third part of the Saga, the title just seemed interesting. However, I don't think it matters much because the stories are single books. The Church isn't positively described in this book and I'm not surprised. They always ruled with fear, deceit and cruelty, hinding behind religion. I'm glad it is possible to write about it openly nowadays. Nevertheless, I was hoping to read more about the Vikings than about the Order.
Zabieg przerzucenia perspektywy na Einara, okazał się przeciekawy! Dostajemy tutaj wiele wyjaśnień z 1-wszego tomu, wcześniej nie tak mocno rozwiniętych.
Nie lubię Einara z poprzednich książek i ten tom tylko pogorszył moje mniemanie o nim. Postać sama w sobie jest spójna właśnie w swej niespójności. Einar mam dziwne wrażenie nie ma własnych marzeń ale pożyczone, jego osobowość jest rozmyta. Siłę charakteru też jakby czerpie od innych. Niechęć do niego jednak nie przeszkadza temu by sama opowieść nie wciągała mnie jak zawsze u autorki. Historia gmatwa się coraz bardziej a jej gałęzie splatają się ze znanymi już nam historiami dwoch poprzednich bohaterek ale opowieść Einara nie traci na tym a wręcz zyskuje szerszy wymiar. I z jednej strony cieszę się na następny tom a z drugiej strony obawiam, bo zwycięstwa jednych są porażką innym a z tej "wojny" nie wszyscy wrócą.