Profesor Bralczyk kocha język jako zjawisko samo w sobie. A skoro go kocha, kocha się nim posługiwać i uczyć innych posługiwania się nim. Bo wbrew pozorom nie jest to sprawa prosta: czy zawsze wiemy, jak zmienia się znaczenie najprostszego, nawet często używanego słowa w zależności od kontekstu, w jakim je zastosujemy? Profesor jednak nie poucza, lecz gawędzi cudownie, swe językoznawcze pogwarki przeplatając osobistymi wspomnieniami, refleksjami. I choć sam autor przyjął dla swych rozważań formę słownika, dał czytelnikom najciekawszy literacki esej.
Książka poprawiona i uzupełniona w stosunku do poprzedniego wydania.
Absolutnie bezkrytycznie - rewelacyjny przykład biegłości w posługiwaniu się językiem. Warto się na książce skupić, bo odpuszczenie uwagi może się skończyć koniecznością ponownego przeczytania rozdiału.
Książka o słowach, czyli słownik. Autobiograficzny nawet jak czytamy w podtytule. Jednak nie taki typowo słownikowaty. Autor opisuje znaczenie słów, ich wieloznaczność. Wręcz bawi się nimi. Ciężko czyta się od deski do deski (zwykłego słownika też tak się nie czyta) ale można. Można na wyrywki. Jeżeli jesteśmy ciekawi co to znaczy "znaczy" to nie musimy zaczynać akurat od "akurat" albo od "albo".