Jump to ratings and reviews
Rate this book

12 × śmierć. Opowieść z Krainy Uśmiechu

Rate this book
Napisana na podstawie autentycznych wydarzeń książka przedstawia historię, która przydarzyła się autorowi podczas podróży do egzotycznej Tajlandii. Jej bohater daje się tam wplątać w przemyt narkotyków. Niefortunna decyzja kończy się dla niego tragicznie, zmieniając egzotyczną wyprawę w niekończący się horror. Trafia do aresztu, a następnie skazany na 12 kar śmierci, do jednego z najgorszych i najbardziej zatłoczonych więzień świata, Bang Kwang. Opisując swoje sześć lat za murami, ukazuje drugą stronę Krainy Uśmiechu – jak często nazywana jest przez turystów Tajlandia. Jego prośbę o ułaskawienie poparli trzej polscy prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński.

238 pages, Paperback

First published February 18, 2011

1 person is currently reading
36 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (17%)
4 stars
33 (34%)
3 stars
33 (34%)
2 stars
6 (6%)
1 star
7 (7%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
21 reviews
January 3, 2012
Pomijając kwestię autentyczności wydarzeń i dramatyzmu sytuacji książka może irytować. Duża zasługa w tym Pana Michała, który sili się być bohaterem.

Abstrahując od ocen negatywnych, które zarzucają mu bycie rasistą- niechęć do innych nacji, używanie obraźliwych, obelżywych sformułowań, czy wręcz pałanie nienawiścią do innych narodowości to główny bohater obwinia wszystkich wokół za los, który go spotkał. Trudno odnaleźć w treści chociaż przebłyski poczucia winy, czy poczucia się choćby przez chwilę współwinowajcą. Jakkolwiek nie nazywałby swojego postępowania, to co zrobił jest przestępstwem. Przemycał narkotyki i czerpał z tego zyski. Jakby nie patrzeć wykroczenie to podlega karze, a Pan Michał jako dorosły człowiek powinien zdawać sobie sprawę, że niezależnie od lokalizacji jest to czyn zabroniony i skutkiem tego można trafić za to do więzienia. Jednakże tego z ksiązki się nie dowiemy, bo winni jego występku są: Tajlandia, tamtejszy wymiar sprawiedliwości, korupcja panująca w tymże kraju i wszyscy zamieszani w ten przemyt ludzi. Prawda leży gdzieś pośrodku, bo nie można nie wspomnieć, że Kraina Uśmiechu potrafi świetnie uwikłać niewinnych przybyszów z zagranicy w biznes narkotykowy. Niemniej jednak Pan Michał niewinny nie był, ale nie mamy co liczyć, że chociaż przez kilka wersów pokusi się o realną ocenę sytuacji i przyzna się do swojej winy. Jest to dość drażniące…

Nadto autor przyznaje, że matka została zmuszona sprzedać swoje mieszkanie (jego było już zadłużone). Potem kolejno padają kwoty, które rodzina musiała uiszczać, by on mógł przetrwać. W Polsce jego bliscy starają się organizować jakąkolwiek pomoc, by mógł tam przeżyć. Niestety i w tym przypadku nie doczekamy się nawet kilku zdań jakichkolwiek ‘podziękowań’ za trud włożony w to wszystko czego udało się dokonać, by był wolny. Możliwe, że to zabieg artystyczny, polegający na zimnej kalkulacji, pozbawionej głębszych uczuć. Jednakże ta obojętność może w czytelniku wywołać negatywne uczucia. Patrząc obiektywnie, Autor był dorosłym człowiekiem, a zachował się jak gówniarz. Nagle okazuje się bezbronną istotą, która nic złego nie zrobiła, a my powinniśmy mu współczuć, bo przecież spotkał go taki okrutny los za niewinność. Obowiązkiem rodziny jest go wyciągnąć z tego piekła, bo przecież trafił tam niesłusznie…

Dopiero policzek od Ewy - „ Ale ja nie mogłam już czekać. To było silniejsze ode mnie. Myślisz, że łatwo jest być samą? Ty tylko ciągle czegoś chcesz. To bieganie po ambasadach, wieczne czekanie, aż wpuszczą mnie na wizytę… Nie mogłam już tego znieść..” uświadamia mu jego położenie. Pan Michał tylko chce, żąda, domaga się i potrzebuje. Jednakże czytelnik ma się nad nim litować, bo przecież spotkał go niezasłużenie okropny los.

To wszystko sprawia, że można poczuć się zniesmaczonym. Ciągłe bohaterstwo i męstwo Autora mogą męczyć. Usiłowanie robienia z siebie odważniaka bywa żenujące. Wypada tylko solidaryzować się, bo Pan Michał wszakże nic złego nie zrobił…
Profile Image for DarkStar.
205 reviews9 followers
April 10, 2012
Nawet lepiej niż się spodziewałem. Autor objawił talent pisarski, książkę czyta się podobnie jak powieść i bardzo spodobał mi się ten styl. Cóż mogę powiedzieć o samej treści? Chciałbym więcej szczegółów, książka mogłaby być trochę dłuższa. Myślałem, że przedstawiony tu świat jednego z najcięższych więzień świata będzie bardziej brutalny - być może taki jest w rzeczywistości, ale autor celowo pominął makabryczne szczegóły. A może po prostu jako "białas" miał taryfę ulgową dzięki włączeniu się do różnych grup. W każdym razie książka ciekawa, to jest bardziej 3.5/5 i powinna spodobać się osobom zainteresowanym zarówno tematyką więzienną jak i podróżniczą (Tajlandia chyba jest wyjątkowo egzotyczna).
Profile Image for Marta.
38 reviews
November 12, 2017
Przeczytałam do połowy i stwierdziłam, że jednak szkoda czasu.
Cytat z okładki: "bohater daje się tam [w Tajlandii] wplątać w przemyt narkotyków". Nie daje się, tylko chce sobie dorobić sprzedając narkotyki i przystaje na prowokacje policji. Niestety, autor, a tym samym bohater książki, uważa siebie na pokrzywdzonego i w takim duchu napisana jest ta książka.
Najbardziej oburzające są momenty kiedy autor opisuje otaczających go Tajów. Kilka razy pisze że "napadły go małpy" - i to jest o Tajach. Pisze, że są leniwi, bezduszni, nie mają żadnych ambicji, dwulicowi (no tak, przecież policja go "wystawiła") i myślą tylko o sobie. Przypisuje te cechy narodowości, a nie więźniom. Jest to nie do zniesienia.
Nie traćcie na to czasu, serio.
Profile Image for Momoverseas.
69 reviews1 follower
January 12, 2014
Ksiazka generalnie dosc nieudolnie napisna, czasem irytowal mnie styl, ale kupujac ja spodziewalam sie, ze raczej nie bedzie to popis literacki. Ogolnie rzecz biorac, miejscami wciagajaca, ale raczej nie przedstawia dramatyzmu sytuacji i pewnie dlatego nie przeczytalam teh historii jednym tchem. Warto przeczytac, ale raczej w ramach przestrogi niz samej przyjemnosci czytania.
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
June 21, 2019
Dobrze napisana relacja z przerażającego pobytu w tajlandzkim więzieniu, czyta się szybko i z zaciekawieniem. Jednak zabrakło mi głębszego wejścia w temat, większego skupienia się na przeżyciach towarzyszących autorowi. Szybki i suchy opis kolejnych wydarzeń nie do końca pozwolił się wczuć w opisaną historie. Spodziewałam się chyba czegoś nieco innego po książce opartej na prawdziwych, i jakże strasznych, wydarzeniach.
Profile Image for Justyna.
74 reviews9 followers
February 19, 2017
W tym roku postanowiłam nie katować się kończeniem książek, które do połowy nie przekonały mnie, że warto je przeczytać. Narracja prowadzona jest w irytującym stylu, a do głównego bohatera nie sposób poczuć sympatię. Nawet z współczuciem jest trudno, ponieważ z jego własnej opowieści wynika, że wpadł w tarapaty całkowicie z własnej winy. Wyjaśnienia, które prezentuje, są delikatnie rzecz ujmując - nieprzekonujące. Opis nieprzejednanego i nie zawsze sprawiedliwego wymiaru sprawiedliwości byłby o wiele bardziej interesujący - tutaj jednak otrzymujemy jedynie opowieść roszczeniowego przemytnika, który nie chce ponieść konsekwencji swoich czynów.
Profile Image for Polevka.
141 reviews10 followers
September 10, 2012
Cudowna książka napisana w doskonały sposób. Trudno uwierzyć, że wszystko co zostało w niej opisane wydarzyło się naprawdę.. Zmusza do myślenia i wywołuje tak silne emocje, że trzeba ją czasami odłożyć na bok i głęboko odetchnąć
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.