"Napisałem tę książkę, żeby przypomnieć, pokazać, udowodnić. Oczyścić z kłamstw, pomówień i zawiści obraz artystki piekielnie zdolnej, zdumiewająco wyrazistej, programowo kontrowersyjnej. Przede wszystkim niebanalnej, nietuzinkowej, niezwyczajnej. Wielowymiarowej, wielotwarzowej i wielostylowej Kaliny Jędrusik-Dygatowej. Po prostu Kaliny."
Wiele błędów a powtórzeń - praca nie była więc jeszcze gotowa do publikacji. Rozdzieliłbym terminy "seks" od "seksapilu", bo wychodzi, doprawdy, trochę zabawnie. Wstydem napawa usprawiedliwianie, zdawałoby się, uczciwych ludzi, którzy żyli i działali w PRL-u, rzekomym konformizmem czy oportunizmem. Wtedy ludzie naprawdę wierzyli w przyszłość, pokój i sprawiedliwość, nie ma im co tego siłá odbierać. No, ale rozumiem, że bez takiej asekuracji nie można byłoby dziś wydać ksiáżki w Polsce. Mimo to warto przeczytać bo, o ile Kalina nie była, wbrew temu co twierdzi autor ksiáżki, utalentowaná aktorká, to wciáż pozostaje ona ikoná polskiego kina i, dla wielu, interesujácá pod wieloma względami, kobietá. Ksiażka również dostarcza sporej dozy realiów życia w PRL - czasie, w którym kultura była absolutnym priorytetem.