Łączy je przyjaźń. A może tylko tajemnica z przeszłości i poczucie winy?
Karolina – córka ubeka, dziennikarka. Beata – wnuczka bogatych dziadków, żona biznesmena. Gośka – córka badylarza, dziś szczęśliwa żona i matka. Znają się od czwartej klasy podstawówki, razem dorastały. Przeszłość je naznaczyła i wciąż rzuca cień na ich dorosłe życie. Kiedy ich dawny sekret może wyjść na jaw, wracają wspomnienia...
Historia dorastania i kobiecej przyjaźni – przyjaźni „na śmierć i życie”, choć niełatwej, pełnej konfliktów i rywalizacji. Poruszająca i bardzo prawdziwa opowieść.
Antonina Kozłowska – pisarka, tłumaczka i dziennikarka. Subtelnie, a jednocześnie przejmująco potrafi wyrazić odczucia i myśli współczesnych kobiet. Autorka powieści: Trzy połówki jabłka, Czerwony rower i Kukułka.
Z wykształcenia anglistka. Zajmuje się domem, tłumaczy i pisze artykuły o dzieciach, ale przede wszystkim spełnia się w roli mamy. Aktywna uczestniczka wirtualnego świata oraz znawczyni problemów trzydziestolatek. Autorka popularnego bloga www.mamadwojgaludzikow.blox.pl, w którym z dużym poczuciem humoru opisuje i komentuje swoje próby bycia supermamą. Namiętnie czyta wszystko, co jej wpadnie w ręce, najchętniej powieści historyczne. Niezwykle wrażliwa na świat, potrafi ubrać w słowa skomplikowane relacje międzyludzkie. Ogromne uznanie czytelniczek zdobyły jej powieści "Trzy połówki jabłka" oraz "Czerwony rower".
Nawet sprawna książka o dorastaniu i przyjaźni między kobietami, ale na koniec nie wiem, co dokładnie stało się z jedną z bohaterek. Każda z trzech kobiet jest inna mimo, że wszystkie żyły w tych samych czasach. Wnuczka bogatych dziadków (stara inteligencja), córka prywaciarza i córka ubeka - każda inaczej pokierowała swoim życiem.
Do kogo należał tytułowy czerwony rower ? Trzy koleżanki Karolina, Beata i Gośka . Znają się od podstawówki, ale łączy je nie tylko szkoła. Łączy je też wspomnienie zmarłej koleżanki Anety. Teraźniejszość przeplatana wspomnieniami ze szkoły . Pierwsze miłości, zauroczenia, zazdrość .
Teraźniejszość i powracające pytanie, czy Aneta faktycznie popełniła samobójstwo? A może to jedna z nich miała z tym coś wspólnego, padło o jedno słowo za dużo. A może to ktoś inny ? Tylko kto ? Przyznam szczerze że autorka dała mi do myślenia i ciężko było jednoznacznie skierować podejrzenia na jedną osobę.