Każdy z nas czasem miewa złe sny. Jeśli jednak koszmary powracają, warto zwrócić się o pomoc do dobrego lekarza. Wiedzą o tym także zwierzęta mieszkające w Bezimiennym Lesie. Mają szczęście, bo doktor Wallaby i jego wierny dingo to najlepsi specjaliści od polowania na złe sny. Czy mądry doktor zdoła rozwiązać zagadkę koszmaru dręczącego wilka tasmańskiego? Aby się o tym przekonać, trzeba sięgnąć po Wyspę Cieni. Ta trochę poetycka, a trochę zabawna współczesna baśń podejmuje trudny i ważny temat wymierania gatunków. Wspólne czytanie może być więc pretekstem do rozmowy o sprawach dotyczących naszej planety. A wspólne oglądanie będzie na pewno wielką przygodą. Wspaniałe ilustracje włoskiej artystki Claudii Palmarucci działają na wyobraźnię dzieci i dorosłych, a jednocześnie odwołują się do najwybitniejszych dzieł światowego malarstwa. To niebanalne połączenie tekstu i obrazu zrobi wrażenie na każdym czytelniku.
Davide Calì is a Swiss-born Italian writer of picture books and graphic novels, primarily for children and young adults. He lives in Italy. His work has been published in twenty-five countries and translated into many languages.
All’inizio mi ha colpito l’idea: questo dottor Wallaby che cura gli incubi degli animali, con un approccio quasi “scientifico”, mi è sembrato anche un po’ ironico e leggero. Le prime pagine scorrono così, tra strane creature e sogni da risolvere, e sembra quasi una storia curiosa e originale. Poi però qualcosa cambia. Arriva un caso diverso dagli altri, più difficile da capire, e la storia prende una piega inattesa. Senza fare spoiler, da lì in poi ho sentito crescere una sensazione più profonda, quasi malinconica. Il finale mi ha colpito molto: mi ha lasciato un senso di vuoto e di perdita, come se il libro parlasse di qualcosa di più grande rispetto agli incubi. Non è una lettura triste in modo esplicito, ma ti resta addosso una riflessione sulla scomparsa e sulla memoria. Le illustrazioni accompagnano benissimo questo cambiamento: all’inizio più “narrative”, poi sempre più intense e silenziose. È un albo che sembra semplice ma non lo è affatto. Mi è piaciuto proprio per questo, anche se mi ha lasciato una sensazione un po’ amara.
Magnifique album aux splendides illustrations. Plutôt pessimiste, mais poignant: il faut le parcourir lentement. Claudia Palmarucci a réussi à créer plusieurs registres dans les illustrations, rythmant ainsi le texte de Davide Calì, lui aussi très dynamique même si lourd, contemplatif, dans le meilleur sens possible de ces termes. La fin abrupte est cohérente avec l’ensemble. Un très bel ouvrage sur la disparition des espèces.