Jump to ratings and reviews
Rate this book

Bezmiłość

Rate this book
Początek lat 90. XX wieku, niewielkie miasto w zachodniej Polsce. Przytłoczony szarą egzystencją dziewięcioletni Grześ pragnie przygód, przyjaźni i miłości. Gdy zaczyna pisać pamiętnik, czuje, że jego życie wreszcie się zmieni, że zapomni o nieszczęśliwym dzieciństwie. Opisuje zabawy na osiedlu, szkolne sukcesy, ale też coraz liczniejsze porażki. Z tygodnia na tydzień jednak jego zapał słabnie, podejrzewa też, że ktoś czyta jego zapiski i go obserwuje. Wiedziony smutkiem, lękiem i złością coraz częściej zagląda do piwnic, których ciemne zakamarki zdają się szeptać słowa ukojenia. Natrafia na dziwną zabawkę, a na duchu podnosi go przebojowy chłopak z sąsiedztwa, bratnia dusza, o której zawsze marzył. Za jego sprawą wpada na trop wiodący go do niepokojącego odkrycia...

„Bezmiłość” prowadzi nas za rękę przez przeszłość i przyszłość bohatera. Wypełniają je piwniczne demony, cygańskie mity, złamane serca, wypadki i zbrodnie. Prawda miesza się z fikcją, a gorączkująca rzeczywistość, niczym sensacyjny film, drży w posadach, wciąż skora do powrotów, choćby i po reklamach.

W tym wszystkim lśni gdzieś na dnie dusza człowiek.

[opis wydawcy]

317 pages, Hardcover

First published July 13, 2022

6 people are currently reading
183 people want to read

About the author

Marek Zychla

24 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
61 (46%)
4 stars
39 (29%)
3 stars
20 (15%)
2 stars
7 (5%)
1 star
4 (3%)
Displaying 1 - 25 of 25 reviews
Profile Image for DziwakLiteracki.
360 reviews74 followers
July 20, 2022
Gdy przerzucałam pierwsze strony najnowszej powieści Marka Zychli, nie miałam świadomości, że sięgnięcie po nią - kiedy w głowie dźwięczały mi jeszcze echa ,,Magicznych lat” Roberta McCammona – może okazać się nieszczególnie udanym pomysłem. Byłam jednak przekonana o słuszności własnego wyboru - w końcu obie te historie miały szansę uderzać w podobny klimat; głównie ze względu na specyfikę akcji, charakterystycznych bohaterów oraz rzeczywistość, w jakiej ci zostali osadzeni.
Ale niestety - mimo bliźniaczych podobieństw, konkretnych skojarzeń i jednoznacznych domysłów, szybko dotarło do mnie jak bardzo ów historie są różne, powiedziałabym nawet - kontrastowe. Bo o ile ,,Magiczne lata" to oczywisty hołd złożony u stóp nostalgicznych wspomnień, dziecięcej radości, beztroski, magii, o tyle ,,Bezmiłość" jest w istocie BEZ - MIŁOŚCIĄ; monumentem wystawionym na cześć ogromnego smutku, przytłaczającej samotności, odrzucenia, wyobcowania, bólu, wreszcie - jasnym symbolem 'zimnego chowu klatkowo - blokowego'.


,,Zdenerwowali ich tym, bo bezmiłość boli najmocniej, o czym sam wiesz, Grzesiu. Bezmiłość odbiera chęć do życia."

Tak, w historii Marka Zychli nic nie jest kolorowe, ani nawet czarno białe.

Świat ledwo dziesięcioletniego Grzegorza przybrał barwę betonu, bo betonoza jest w jego życiu obecna od zawsze. Betonowe są chodniki, betonowe są ściany bloku, betonowe krawężniki, nawet ławki; betonowe są uczucia, betonowe są także serca jego ojca, jego matki. Wszędzie dookoła jedno i to samo, chociaż chłopiec, jakby na przekór tej zabetonowanej szarej rzeczywistości, stara się łapać nieliczne promyki złocistego słońca; malutkie okruszki codzienności, którą można by uznać - czasem - za względnie znośną. Grześ wskrzesza więc w sobie odrobiny entuzjazmu, lecz jest mu coraz trudniej. Wszystko go przytłacza, najbardziej zaś wszechobecny marazm, bezuczuciowość rodziców, jej depresja, jego alkoholizm.
Gdy pewnego dnia do rąk chłopaka trafia tajemnicza zabawka, a do sąsiedztwa obok wprowadza się przebojowy Jarek, z którym udaje mu się zaprzyjaźnić, Grzesiek jest pewien, że los wreszcie się do niego uśmiecha i coś w jego życiu ulegnie zmianie. Razem z nowym kolegą spędzają całe dnie i wyruszają na poszukiwanie fantastycznych przygód; nie przypuszczają jednak, jak niesamowita i jak bardzo niebezpieczna czeka ich przeprawa.


Ciężko jednoznacznie określić przynależność gatunkową ,,Bezmiłości”; mimo przeciętnej objętości zdecydowanie należy uznać ją za powieść złożoną, wielowątkową i zróżnicowaną, a przy tym jeszcze nadzwyczaj oryginalną; łamiącą utarte schematy, wychodzącą poza ogólnie przyjęte ramy, nieszablonową i nietuzinkową. W tym miejscu głęboki ukłon w stronę autora - trzeba posiadać niebagatelny talent i wspaniałą wyobraźnię, by kreować tak nieprzeciętną rzeczywistość i w sposób równie pasjonujący, co i przemyślany, opowiadać ją czytelnikowi.

Mieszanka, jaką serwuje nam Marek Zychla w rzeczy samej - jest wybuchowa. Trochę obyczajówki, trochę literatury pięknej, sporo fantasy, szczypta baśni, ciutka mitologii, kapka horroru, garść science-fiction... Brzmi odważnie, ale także niepokojąco, bo jak, na ledwo 300 stornach zmieścić się z podobnym rozmachem? Jak posklejać wszystkie elementy w spójną całość, mającą sens i dostarczającą odpowiednich emocji?
No cóż... Nie wiem jak, wiem jednak, że można, a proza Pana Zychli udowadnia to doskonale.
Za sprawą interesującej narracji, lekkiego języka, oryginalnych motywów, trafnych spostrzeżeń oraz rozbudowanej warstwy psychologicznej, odbiorca czuje się w pełni zaangażowany w historię przygód małego Grzesia; z przejęciem śledzi się nie tyle mnogość przedziwnych zdarzeń, co również zwyczajną codzienność, którą autor tak przejmująco odwzorował na kartach powieści. Codzienność, wielu z nas doskonale znaną i w pewien sposób tożsamą - ponurą, przygnębiającą, uciążliwą; wypełnioną chłodem, bezsilnością i problemami zbyt ciężkim dla dziecięcych barków.


,,Bezmiłość" została podzielona na cztery główne części, choć według mnie dwie z nich wybijają się szczególnie na ogólny zarys wydarzeń. Pierwsza - przedstawiająca kameralną, osobistą perspektywę przeżyć chłopca, i druga - zgoła odmienna, gdzie zostajemy przeniesieni do nowego otoczenia będącego niejako odbiciem futurystycznej antyutopii. I tu przyznam szczerze, że nie do końca mogłam wczuć się w tak nagłą zmianę nastroju.
Fragmenty poświęcone rzeczywistości, w której dominuje nauka, a władzę nad światem przejmują roboty, przysporzyła mi nieco kłopotu; miałam problem ze zrozumieniem fabuły, wczuciem się na nowo w klimat, czy choćby skupieniem że względu na nagromadzenie nietypowego słownictwa.
Na szczęście okazało się to jedynie chwilowym przejściem, bo Marek Zychla zaskoczył mnie ponownie - wszystko stało się jasne, kiedy część zdarzeń została powiązana z ,,Rezerwatem" (opowiadaniem opublikowanym w antologii ,,Upiorne święta") czytanym przeze mnie jakiś czas temu i rzecz jasna, mocno docenionym. Tu kolejny raz autor dowiódł jak fantastyczną wyobraźnią się posługuje; kreacja odrębnego świata, połączeniem go z innym, już istniejącym w tak interesujący, a jednocześnie integralny sposób, zasługuje na uznanie.

Zresztą na uznanie zasługuje także finał ,,Bezmiłości" przynoszący nie tyle zaskoczenie, co po prostu masę innych emocji; uczuć trudnych, poruszających, lecz zdecydowanie - potrzebnych. I to one właśnie - ich wielkość, ich waga, ich niejednoznaczność - są największym atutem powieści Marka Zychli. Powieści, w której przenikają się światy; gdzie zacierają się granice; gdzie rzeczywistość umyka na rzecz fantastycznej zabawy wyobraźnią, bo proza codzienności jest zbyt przygnębiająca, by móc unieść jej ciężar.


Szalona, intensywna, wieloznaczna, wielouczuciowa. Taka właśnie to historia.
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,660 reviews60 followers
May 3, 2023
Są takie książki, o których napisać trudno z powodu targających czytelnika emocji. I „Bezmiłość” właśnie do takich należy. Nie potrafię sklecić o niej sensownego zdania.

Przeszłam przez wachlarz emocji i reakcji. Na początku to sobie myślałam, że autor ma dobrego dilera i ja chcę do niego numer 😉 Potem przyszła fala przygnębienia i ogromny żal do świata, za dziecięcy czas Grzesia. Następnie było przytłoczenie dziwnym światem stworzonym przez Zychlę. Jako kolejna pojawiła się chęć uratowania Grzesia. Potem była bezsilność. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim wpadało zaskoczenie. I tak w kółko.

Nie powiem Wam nic o fabule, bo nawet najmniejsza informacja może zaburzyć Wasz odbiór. Mogę powiedzieć tylko tyle - przeczytajcie do ostatniej strony, nawet jeśli w trakcie wszystko wyda Wam się zbyt dziwne.

Ja autorowi kłaniam się w pas. Podziwiam za pomysł, za wykonanie i za to, że potrafi przenieść czytelnika w umysł, którego ten nie zna, a który w trakcie lektury wydaje się jego własnym. To jest sztuka przez wielkie S!
Profile Image for Arbuz Dumbledore.
537 reviews361 followers
June 24, 2023
Nieprzyjemnie dziwna książka z mocną, ciekawą puentą, do której dotarcie czasami przypomina jednak drogę przez mękę. Bardzo chaotyczna, jakby autor upchał w niej pomysły na 4 książki jednocześnie. Mimo to rozwiązanie mocno naprawiło ją w moich oczach i postrzegam ją lepiej. Tak naprawdę nie wiem jeszcze, co o niej sądzę, być może zmienię jeszcze ocenę.
Profile Image for bookciaa.
182 reviews11 followers
November 5, 2022
Na pewno będę tę książkę polecać!

Była niezwykła i trochę trudno opisać mi słowami, co czuję.
Bardzo doceniam nawiązania do mitologii nordyckiej, ale także romskiej (!), o której nigdy wcześniej nie słyszałam.

Dzięki tej książce zdecydowanie poszerzył się mój horyzont i chyba nie ma lepszego komplementu dla książki.

Niesamowicie wciągająca!
Cieszę się, że na nią trafiłam.
Profile Image for Aveldlay.
89 reviews
October 31, 2022
Zdecydowanie powinnam częściej ufać moim czytelniczym instynktom. Do "Bezmiłości" coś przyciągało mnie od chwili, gdy wydawnictwo ogłosiło datę premiery. Wahałam się, no bo jednak nie wszystkie książki o pięknych okładkach, zgrabnych tytułach i intrygujących opisach są warte tyle, ile mogłoby się wydawać. Ale w tym przypadku nie zawiodłam się ani trochę.
Marek Zychla ma piękny styl, przesycony wrażliwością. Dzięki temu książka wydaje się czasami balansować między fantastyką a literaturą piękną. Historia Grzesia jest niesamowicie klimatyczna, zaskakująca i poruszająca. Nie mogę zdradzić wiele, ale powiem tylko tyle - zaczyna się pozornie zwyczajnie, ale z biegiem kolejnych rozdziałów oczy urosną wam do rozmiarów spodków, to wam gwarantuję.
Rzeczywistość ukazana przez autora jest fascynująca ale też budząca grozę. Są chwilę, w który zafascynowani odkrywamy kolejny warstwy świata, z którym bohater musi się mierzyć, ale są też takie, w których ten świat wzbudza w nas niepokój. Nie umiemy już nikomu zaufać, nawet słowa Grzegorza i narratora wydają się być w ten czy inny sposób podejrzane. Dzięki temu książka wciąga i to bardzo. Im dalej w las, tym więcej komplikacji, a ich rozwiązanie zapewne zostawi was w ciszy i ciężkim szoku.
Chciałabym też pochwalić autora za poruszanie w powieści ważnych tematów, takich jak wpływ środowiska na ukształtowanie jednostki, zaburzenia psychiczne, samotność, dręczenie. Zychla udowadnia, że fantastyka nie jest jedynie "niemądrymi bajkami dla dużych dzieci" i jest w stanie przekazać o wiele więcej, niż byliby to skłonni przyznać zatwardziali realiści.
Profile Image for mad.bookly.hallows.
74 reviews7 followers
January 24, 2023
Gdy 9-letni Grześ zaczął pisać swój pamiętnik ja powoli zbliżałam się do zaczerpnięcia pierwszego oddechu na tym świecie.

Gdy Grześ zmagał się z trudami nieszczęśliwego dzieciństwa ja jeszcze nie byłam świadoma tego, że w ogóle będę istnieć.

„Bezmiłość’ Marka Zychli jest trudnym dziełem. Tak. Bez dwóch zdań tę książkę można określać właśnie mianem „dzieła”.
Wszystko co znajdziemy w tej niesamowitej podróży przez przekrój przeszłości, przyszłości i teraźniejszości (?) może rozbić serce i schematyczny sposób myślenia do którego większość ludzi jest przyzwyczajona.

„Bezmiłość” jest symboliczna. Jest wołaniem o uwagę. Wołaniem o zrozumienie. Wołaniem o miłość. To historia o tym jak niewiele jest potrzebne by trauma zawładnęła życiem. Jak brak miłości, zrozumienia może wpłynąć na dziecko. Jak niewiele potrzebuje umysł dziecka by zatrzeć prawdę, zastąpić ją swoimi wyobrażeniami i jakie może to nieść za sobą konsekwencje.

„Bezmiłość” jest pięknie brutalna. Dzięki niej balansowałam między rzeczywistością a fikcją, w pewnym momencie zatracając trzeźwość własnego umysłu. Niesamowita przeplatanka betonowych lat 90-tych, demonów, cygańskich mitów z futurystyczną wizją świata, która mogłaby być realna. A może jest?
Brutalnie złamała mi serce, otworzyła oczy, doprowadziła moje myślenie na skraj szaleństwa. Już nic nie będzie takie samo.
Profile Image for reading_mango.
332 reviews49 followers
April 20, 2023
Najchętniej części tej książki dałabym 2 gwiazdki, a części 4. Początek okej - byłam ciekawa, w którą stronę ta historia zmierza. Potem było około 70 stron w środku, przy których miałam chyba z 6 razy myśli, żeby ją rzucić XD a to głównie z powodu realizmu magicznego(ten tu nie przypadł mi do gustu), przez który nie wiedziałam co się dzieje i po prostu się nudziłam. Za to ostatnia 1/3 książki - ŚWIETNA! Cieszę się, że dałam jej szansę, bo to zakończenie zmieniło moje postrzeganie tej historii.
Słowa, które przychodzą mi na myśl odnośnie tej książki to ORYGINALNA i NIEBANALNA.
Profile Image for zaczytana_owca.
236 reviews5 followers
July 10, 2024
Trudna książka (z uwagi na poruszaną w niej tematykę), nieoczywista, ale z pewnością warta przeczytania. Na pewno lepiej czytać ją powoli, z otwartym sercem i umysłem. Ja oceniam ją bardzo wysoko.

Książka na początku zaciekawia, by mniej więcej w połowie obrać taki kierunek, że miałam ochotę nie raz zakrzyknąć "WTF?!". Totalnie nie wiedziałam, co się dzieje i jako to może mieć związek z treścią pierwszej połowy książki. Warto jednak dać wówczas książce szansę i doczytać ją do końca, gdyż ostatecznie wszystko się wyjaśnia.

Czytając "Bezmiłość" doświadczałam przeróżnych uczuć: od zaciekawienia, poprzez zaskoczenie, zdezorientowanie, ogromny smutek, współczucie na niesamowitym wzruszeniu kończąc. Jednak moje serducho całkowicie podbiło to, z jak wielkim szacunkiem i delikatnością autor wypowiadał się w posłowiu.
47 reviews
January 24, 2026
Nigdy nie kończymy swojej bitwy o wyśnione życie, ale w niektórych przypadkach nasza własna wiedza i wyobraźnia stanowią otchłań, która przy najmniejszym błędzie wciąga w głąb czeluści czystego obłędu. I to wtedy właśnie całe życie rwie się jak spalona wełna, a nas otaczają już jedynie własne urojenia.

Chociaż powieść gatunkowo podpada pod horror z elementami weird, pomieszanymi z science-fiction— albo raczej przyprawionymi nimi dla smaczku, to samo to, co dzieje się w tej historii, jest już czymś zupełnie innym. Śledzimy tu pierwszoosobową relację człowieka, który z powodu zarówno choroby, jak i warunków środowiskowych poddał się działaniu otchłani. Idziemy z nim przez życie, od początków symptomów po całe lata manii.

Jest to studium istoty życia zawartej w bezmiłości i beznadziei. Próba oddania, jak pisze autor, za pomocą fantastyki, choćby zalążka pewnego spektrum potworności życia w chorobie, która zakrzywia rzeczywistość. W to wszystko dzieje się przecież blisko, bo w czasach i kraju, gdzie nie ma nawet odrobiny miejsca na bajki, a samo życie nie dostarcza zbyt wielu wzruszeń.

Schizofrenia, zapożyczając poetyckość frazy, to w dużej mierze bezmiłość własna i niezgrabna, pełna wyrzutów miłość cudza, jednak tak wzajemnie trzymające się w szachu, że żadna nie może zwyciężyć drugiej. Jednak z każdym kolejnym wybuchem wizji, ta ostatnia najczęściej po prostu się poddaje, bo pewnych rzeczy i sytuacji nie sposób wyprostować czy naprawić. A przeprosiny od winnych nic nie znaczą w uszach ofiar.

Mamy tu horrorowy strój wyobraźni, walczącej z gospodarzem, niczym obcy byt próbująca na wszystkie możliwe sposoby objaśnić niezrozumiały i tak dziwny świat. Bo o ileż prościej byłoby żyć w symulacji, w której za wszystkie błędy odpowiadamy nie my, lecz jakieś większe, mityczne albo technologiczne monstrum? W końcu walka niczym heros z mitologicznymi bestiami czy próba przerwania komputerowo generowanych igrzysk dla gawiedzi jest przecież piękną metaforą czynienia faktycznych zniszczeń.

Jak można nie osunąć się w bezpieczne szaleństwo, kiedy realność już nawet nie tyle przeraża, co staje się wyłącznie naszą winą? Czy można bez uszkodzenia siebie spojrzeć jeszcze raz w lustro, skoro własny świat jest już wyłącznie kokonem horroru? Jednocześnie tak dobrze oswojonym, że każda próba wyjścia z niego stawia nas przed obcym życiem, w którym to my jesteśmy winni cierpień, zarówno swoich, jak i cudzych? O wiele łatwiej jest opaść w obezwładniający ocean, który, mimo że nie przynosi nic, nie dopuszcza również nawet najmniejszego okruchu z zewnątrz. I z każdym kolejnym zanurzeniem w bezmiłości coraz trudniej jest się z niej wyrwać.

Opowieść często popada w coraz to większe czeluści, by przy każdej okazji rwać narrację, zmieniać perspektywę i pozornie narratora, a także wizję świata przedstawionego tak, że czytelnik sam wątpi w to, co realne i możliwe. Jednak też nie zostaje całkowicie wyprowadzony na manowce — to jego logika podpowiada tu interpretację wydarzeń, czym jednak różni się od bohatera, bo ten nie ma możliwości złapania oddechu.

Obraz dzieciństwa na blokach i koloryt szarości wrastający w postacie, by na końcu przepoczwarzyć je w potwory, uderza mocno. Cieszę się, że to dopiero pierwsza część, bo takiego natężenia smutku trudno byłoby znieść. Zawodzi natomiast opis stanów maniakalnych — gubi odbiorcę i konfunduje na długo. Mimo to warto wracać do życia Małego Grzesia, zwłaszcza gdy zaczyna nam brakować empatii.

Czytając tę opowieść, chciałem zadzwonić; kilkakrotnie próbowałem uciec, ale nie znalazłem w sobie sił, by odejść. Mimo wszystko każdy pragnie szczęśliwego zakończenia — pytanie tylko, czy są one możliwe, gdy już na starcie zostajemy przegranymi.
282 reviews
February 5, 2023
Zmęczyła mnie ta książka. Ale przede wszystkim trzeba powiedzieć, że 'Bezmiłość' to nie fantasy czy sci-fi.

Dziesięcioletni Grześ jest najmniejszy i najsłabszy na podwórku. Rodzice nie okazują mu miłości, bracia ignorują, a w szkole jest niezauważany. Mamy rok 1990 i zabawy jakim może się oddawać to zabawa na podwórku (tylko tak żeby mama go widziała z okna), wycinanie zdjęć z gazet i oglądanie programów w TV. Życie bohatera zmienia się kiedy w jego życiu pojawia Jarek, całkowite przeciwieństwo Grzegorza. Przebojowy, majętny i odważny Jarek staje se najlepszym przyjacielem Grzesia, w co ten nie może uwierzyć. Dodatkowo chłopiec słyszy głosy dochodzące z piwnicy sąsiedniego bloku, które dodają mu siły, ale chcą też czegoś w zamian.

O ile pierwsza część książki trochę mnie znudziła, o tyle realia lat 90 obudziły we mnie nieco nostalgii. Z marszu przyjąłem to co dzieje się na kartach książki i tak brnąłem dalej. Kiedy jednak autor zaczyna wprowadzać cygańskie demony i mitycznego bohatera moja ciekawość trochę wzrosła. Fabuła całkiem sprawnie połączyła ze sobą wątki dając wrażenie realizmu magicznego. Ale później przychodzi część druga i trzecia książki, które są całkowicie oderwane. Zupełnie inny czas, zupełnie inne miejsce i rozwiązania rodem z 'Uciekiniera' Stephena Kinga sprawiły, że poczułem niesmak, a historię przestałem rozumieć. W zasadzie nawiązań do znanych autorów jest w tych częściach mnóstwo, bo każdy podrozdział zaczyna się cytatem z książek różnych autorów, czy to wspomnianego już Kinga, Nesbo czy Gaimana. Właśnie na tych stronach można doszukać się elementów zaczerpniętych z ich powieści. Ostatnia cześć ponownie przenosi nas do teraźniejszości, która jest dla czytelnika bardziej czytelna, a wątki ponownie zaczynaja się ze sobą łączyć i nabierać sensu. Chociaż finał jest smutny, a książka porusza ważny temat to całkowite wykonanie mnie zmęczyło. Niemniej jednak należy 'Bezmiłość' docenić chociażby za bogactwo języka i sprawne posługiwanie się słowem. Fabularnie momentami jest dobrze, momentami słabo, a całość jest średnia. Jednak wydaje mi się, że pod kątem przekazu książka Marka Zychli jest ważna i warto po nią sięgnąć.
Profile Image for Klaudia.
24 reviews2 followers
June 8, 2024
Na początku książka zapowiadała się naprawdę dobrze, a historia Grzesia pochłonęła mnie tak bardzo, że nie mogłam oderwać się od lektury. Niestety mniej więcej w połowie fabuła skręca w zupełnie inna stronę, psując tym samym budowane przez cały ten czas napięcie. Od tej pory nie miałam pojęcia, o czym w ogóle czytam, a powolne tempo akcji nie sprzyjało utrzymaniu mojego zainteresowania.
Zdaję sobie sprawę, co chciał w ten sposób przedstawiać autor, jednak koniec końców historia prezentuje się bardziej jak zlepek kilku nijak ze sobą niepowiązanych pomysłów, co znacznie utrudniało mi skupienie się na akcji.
Zakończenie, gdzie wszystko się w końcu wyjaśniło, trochę uratowało tę słabszą drugą połowę, niemniej jednak wciąż czułam po nim znaczny niedosyt. Myślę, że gdyby historia nie straciła ładunku emocjonalnego z pierwszej części, to mogłabym bardziej przejąć się finałem, a tak to pod koniec losy głównego bohatera były mi już obojętne.
Niemniej jednak muszę docenić twórcę za ciekawy styl i barwny język, które nawet w gorszych momentach umilały mi lekturę. Ciekawym pomysłem było też wykorzystanie romskich legend i folkloru, które są niezwykle rzadko spotykane w literaturze, a szkoda, bo ten mało znany świat ma sporo do zaoferowania.
Profile Image for aga_love_to_read.
19 reviews
June 5, 2023
𝕶𝖎𝖊𝖉𝖞 𝖓𝖎𝖊𝖓𝖆𝖜𝖎ść 𝖐𝖗ó𝖑𝖚𝖏𝖊, 𝖇𝖊𝖟𝖒𝖎ł𝖔ść 𝖘𝖙𝖆𝖏𝖊 𝖘𝖎ę 𝖋𝖆𝖐𝖙𝖊𝖒...

◾️Książka powstała po przeczytaniu artykułu /klient ze schizofrenią (..) / i licznych rozmowach z Barbarą Rosiek, autorką publikacji pt. "Byłam schizofreniczką".

◾️Bezmiłość to losy Grzegorza Wilczyńskiego. Poznajemy go jako dziesięciolatka, który opisuje swoje życie w pamiętniku. O wyjątkowości fabuły stanowią postaci Obserwatora i Koordynatora - Osoby(?), które przez cały czas towarzyszą Grzegorzowi, obserwując go i raportując "Górze" wszystko, co dotyczy Obiektu.
Obserwator i Koordynator są postaciami, które kierują nasze myśli w stronę fantastyki... Kim jest Grzegorz? Co uosabiają Obserwator z Koordynatorem? Jakie znaczenie mają elementy mityczne w powieści?

◾️ Rzadko sięgam po literaturę z motywami fantastyki. To nie mój klimat😄 Ale ta pozycja urzekła mnie... Postać Grzegorza wzbudza sympatię i współczucie do ostatnich stron. Szczerze mówiąc, czułam się zagubiona podczas czytania. Wiele rzeczy mi się mieszkało. Wiele wyjaśniły słowa "Od Autora". Myślę, że jeśli macie jeszcze tę pozycję na swoim #tbr , to śmiało zaczynajcie właśnie od tego momentu✌
Profile Image for Martyna - pociagzksiazka.
21 reviews
January 26, 2023
Książka ta jest ucztą dla zmysłów. Piękno języka - jego bogactwo - dodają całej historii takiej mocy, energii, magii. Ciągle coś się dzieje, wydarzenie goni wydarzenie. Bohaterowie pobudzają wyobraźnię, drażnią, denerwują, wzruszają. Próbowałam czytać szybciej i szybciej, a potem wracałam, zaznaczałam jakieś zdanie i rozszyfrowywałam jego drugie dno, zawieszając umysł w próżni.

Fabuła? Młody chłopiec z blokowiska lat dziewięćdziesiątych, za delikatny, za suchy, za nieśmiały, za jakiś, próbuje się odnaleźć w świecie i jednocześnie z niego uciec, nie wie jeszcze, jaką pułapką jest jego umysł.

Podzielona na trzy części historia, nie ułatwia nam prób rozszyfrowania poszczególnych wydarzeń, ale boleśnie uświadamia, jak bardzo nie zdajemy sobie sprawy z chaosu, dziejącego się w głowach…nie. Tego wam nie zdradzę. Nie odbiorę nikomu tej przyjemności.

Mimo całej postaopakaliptycznej otoczki, Bezmiłość jest do bólu prawdziwa.

Bezapelacyjnie zasługuje na 9/10! No dobra, za cytowanie Neila Gaimana daję pełną dychę 🖤
16 reviews
July 2, 2023
Насправді, крутий твір. Неочікувано, бо він подається видавництвом як горрор, хоча він написаний у чотирьох різних жанрах. Роман поділений на чотири частини, і кожна з них написана у різному жанрі. Перша частина - міфічно-містична. Це, мабуть єдина частина, яка хоч трохи відповідає рисам жанру "горрор". Друга частина - кіберпанк у класичному його вигляді, навіть трохи нуднувато. Третя частина - постапокаліптична антіутопія. А четверта - соціальна драма, доволі моторошна, коли розумієш, що ні горрор, ні кіберпанк тут ні до чого. Особисто мені все сподобалося. Трохи не вистачило напруги й динаміки, А загалом - тверда 4.
Цитата з книги, яка мені сподобалась:

"Nie ma nic podlejszego, a przy tym bardziej ludzkiego od czerpania przyjemności z czyjejś niewiedzy, bo nawet najmądrzejszy człowiek na świecie przynajmniej w czymś jednym okaże się głupszy od najgłupszego."
Profile Image for Milena.
16 reviews1 follower
April 5, 2023
Do mniej więcej połowy jeszcze spoko. Ciekawy magiczny realizm otoczony szarymi blokowiskami i błotem. Niestety autor z czasem zaczął dodawać coraz więcej i więcej konceptów i niespójnych motywów przez co zamiast smutku czy melancholii czułam tylko zmęczenie. Trochę jakby autor miał kilka pomysłów na powieść i postanowił skorzystać z nich wszystkich. Rozumiem założenie i widzę jak nas chciał poprowadzić przez historię Grzesia ale niestety dla mnie przerost formy nad treścią.
Profile Image for Artur  Szymczak .
418 reviews
January 19, 2023
Książka to istny rollercoaster emocjalny. Książka na wskroś smutna. Autor z powodzeniem łączy gatunki. Polecam czytać, mając paczkę chusteczek.
Profile Image for Angee_bangee.
78 reviews14 followers
June 27, 2023
Jakby cała książka opierała się na fabule tej na początku miałaby 4 gwiazdki- byłam naprawdę nią zachwycona. Szkoda, że poszła w tą nudną dziwną stronę :/
Profile Image for KAT.
1 review
November 6, 2025
Narracyjny chaos pod płaszczykiem ambitnej dyskusji o ważnych sprawach.
Profile Image for Mateo.
48 reviews1 follower
January 2, 2026
Rzadko miewam sytuacje kiedy po przeczytaniu konkretnej książki, nie wiem co o niej powiedzieć, ani w jaki sposób ją ocenić. Gdybym był człowiekiem nie wrażliwym na kulturę pozbawionym szacunku dla kunsztu pisarskiego, wystawiłbym tej książce ocenę 1/10 a moją ocenę argumentowałbym tym że jest jeden wielki bełkot, i w zasadzie to … nie polecam.
‘’Bezmiłość” jest książką trudną w odbiorze. Nie jest to czytadło, które możemy podczytywać między gotowaniem a praniem. Ta lektura wymaga skupienia i pełnego zaangażowania w tą historię. Niestety u mnie to nie zadziałało, nie polubiliśmy się z autorem ani z historią, którą chciał mi opowiedzieć. Mimo pełnego zaangażowania z mojej strony, myślami bywałem gdzie indziej, przez co, niektóre zdania musiałem czytać kilka razy. Książka zachęciła mnie ciekawym opisem z tyłu okładki. Lata 90. XX wiek, młody chłopiec pragnący przygód, tajemnicze głosy dochodzące z piwnic a w tle cygańskie mity. Co mogło pójść nie tak ?. Liczyłem na coś pokroju ‘’Baśniowej Opowieści” Stephena Kinga, tylko w polskich po komunistycznych realiach. Niestety ‘’Bezmiłość” zafundowało mi prawdziwy royel coaster, po onirycznych światach, gdzie brak chronologii wydarzeń, utrudniał mi wizualizacje tego świata. W pewnym momencie nie wiedziałem nawet co ja właściwie czytam.
Nie wiem jak ocenić tę powieść, ponieważ nie chce być niesprawiedliwy. Bezmiłość na pewno znajdzie swoich czytelników, którzy ją docenią i wyciągną z niej coś więcej niż ja. Książka nie jest zła, wystarczy spojrzeć na średnią ocen. Ja jednak nie należę do tej grupy odbiorców.
Profile Image for Szymon Minojć.
133 reviews
October 30, 2025
Sięgnąłem po nią niemal z przypadku, bo przez DKK. Muszę przyznać, że choć historia wciąga to ciężko sobie w głowie poukładać poszczególne rozdziały. Każdy na swój sposób wzbudza niepokój, pozostawiając czytelnika z domysłami i jakby niedomkniętymi szufladkami. Wszystko staje się jasne na ostatnich stronach i przeraża jeszcze bardziej. Bardzo ciekawy zabieg autora i umiejętne poradzenie sobie z tematem za jaki się zabrał. Trochę obrazów z lat 90 XX w., trochę przyszłości a wszystko związane losem jednego bohatera. Trudno pisać o książce, gdzye spojlerowaniem tak łatwo zepsuć przyjemność czytania.
Displaying 1 - 25 of 25 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.