Niektórym rzeczom trzeba pozwolić umrzeć, by inne mogły powstać na nowo.
Ava ponownie przewartościowała swoje życie. Odpowiedzialna nie tylko za swój los, musiała prędko stworzyć nową bezpieczną codzienność dla swojej rodziny. Wspólne z przyjaciółką otworzyła w Stanach galerię sztuki, a całą swoją uwagę poświęciła macierzyństwu. Złamanego serca nie da się jednak poskładać tak szybko. Zwłaszcza gdy widma przeszłości są uporczywe.
Kiedy Ava wybiera się na międzynarodowy konwent tatuażu, nie spodziewa się spotkać tam Feniksa. Czy będzie w stanie znów zaufać temu owładniętemu żądzą zemsty człowiekowi? I czy na pewno powinna nadal skrywać przed dawnym ukochanym swoją wielką tajemnicę? Co wspólnego z tym wszystkim ma pewien czarujący Włoch, który próbuje zdobyć serce Avy?
Zaufać ponownie, kiedy raz zostało się zranionym, jest niezmiernie trudno. Ale jeszcze trudniej jest samotnie dźwigać brzemię swoich sekretów. Czy Ava jest gotowa na kolejną transformację? Komu powinna zawierzyć, gdy powrócą dawni wrogowie? Czasem miłość trzeba w sobie zabić, a czasem dać jej szansę, by odrodziła się z popiołów…
Urodziła się w latach 80. w Lidzbarku Warmińskim i to tam spędziła swoje dzieciństwo i młodzieżowe lata. Tam zaczęła swoją przygodę ze sportem w Lidzbarskim Klubie Karate Kyokushin. W pogoni za miłością wyprowadziła się do Bartoszyc i tam osiadła z mężem na dziewięć lat. Od pięciu lat mieszka w swoim wymarzonym domku na wsi w okolicy Bartoszyc. Od zawsze kochała Warmię i Mazury. Tu jest jej dom i miejsce na ziemi. Tu znalazła miłość, tu urodziły się jej dzieci, tu poznała wspaniałych przyjaciół.
Książka to kontynuacja książki "Dziewczyna Feniksa". Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekałam na jej ukazanie się, bo po zakończeniu poprzedniej książki czytelnicy zostali w szoku. Czy ta część jest lepsza? Każda ma swój urok.
Ava to twarda dziewczyna, która przeszła wiele. Kiedy już myślała ,że jej życie jest poukładane w jej życiu pojawia się Alex. Ale przecież on nie żyje? Ava musi na nowo poukładać swoje życie. Dodatkowym ciosem jest to, że Finn jej nie chciał, odrzucił ją. Po raz olejny została sam . Do tego jeszcze okazuje się, że jest w ciąży. Wraz z przyjaciółką Iris przenosi się do Houston gdzie otwiera upragniona galerie. W jej życiu pojawia się Salvadore ale Ava nie umie się otworzyć. Tylko czy Sal pojawił się w jej życiu przypadkowo? Co ukrywa Alex?
Finn musiała odrzucić Avę, by chronić ja i jej córkę. Załuje ale nie zmieni przeszłości. Gdy dowiaduje się, że ma syna, chce być obecny w ich życiu. Nadal kocha Avę, ale wie, że ciężko będzie mu ja odzyskać. W dodatku wróg zagraża Avie i dzieciom ponownie. Finn i Alex jak się okazuję, iż od dawna połączyli siły. Czy uda mu się odzyska Avę?
Muszę przyznać, że fabuła książki jest zaskakująca. Jest kilka przeskoków czasowych, można się odrobinę pogubić. Historia jest pełna emocji, skupiona bardziej na przeżyciach Avy tych tuż po wybuchu, po tym jak odkrywa, że Alex żyje, gdy Finn ją odrzucił, gdy okazuje się, że jest w ciąży i depresji, w jaką wpadła po tych wydarzeniach. Autorka bardzo dobrze opisuje nam tez różne zawirowania w jej życiu. Książka jest napisana z punktu widzenia Avy. Taki zabieg pozwala nam na poznane emocji i tego wszystkiego, co czuje kobieta. Potem pojawiają się także rozdziały z punktu widzenia Finna. Muszę przyznać, że autorka potrafi trzymać w napięciu. Nie spodziewałam się takich atrakcji. Najpierw okazało się , że Alex nie jest tym, kim się Avie wydawało. Potem w jej życiu pojawia się Sal, który wzbudza w niej pożądanie, ale okazuje się, że nie pojawia się w jej życiu przypadkowo. Ava nie znosi kłamstwa a każdy z trzech mężczyzn tego się dopuścił. Czy Ava im wybaczy?
Postacie są świetnie wykreowane. Autorka porusza różne trudne tematy. Akcja trochę może chaotyczna, czasem zaskoczyła, nie wszystkie pytania zostały wyjaśnione a wręcz pojawiły się nowe. Samo zakończenie intrygujące, nie do końca jasne. Czy ta część się podobała? Na pewno po zakończeniu poprzedniego tomu apetyt na kontynuacje autorka nam narobiła. Może odrobinę mi czegoś zabrakło. Autorka wysoko postawiła poprzeczkę poprzednią częścią. Kontynuacja idealnie zakończyła nam historię naszej dwójki i pozostałych bohaterów. Polecam
Mnóstwo myśli w głowie kłębiło mi się po przeczytaniu tej historii. Monika Skabara zabrała mnie do życia Avy, po tym jak została zraniona, a przeszła naprawdę wiele...
To jedna z tych bohaterek, które zostają w pamięci na długi czas. Silna, odważna i nie bojąca się wyzwań stawianych przez życie , jest też kobietą potrafiąca przyznać się do porażki, błędów i bezsilności.
Ava stworzyła swój bezpieczny azyl od nowa. Razem z dziećmi i przyjaciółką.
Na horyzoncie pojawia się szansa na miłość. Salvatore walczy o jej serce. Niespodziewanie spotyka Feniksa. Co ukrywał? Dlaczego pojawił się właśnie teraz...
Myślę, że cały fenomen tej historii to wykreowani bohaterowie, którzy są do bólu prawdziwi. Dzieci Avy skradł całe show, kiedy pojawiały się na horyzoncie - uśmiech nie schodził mi z twarzy. Potrafią być do bólu prawdziwe, widzą wszystko, mówią co myślą i nie zważają na konsekwencje. To jest w nich piękne.
W tej części sporo dzieje od samego początku, cierpliwość Avy wystawiania jest na wiele prób. Musi rozliczyć się z przeszłością i z facetami, którzy ją zranili, a jednocześnie chroni dzieci i chce żeby miały namiastkę normalności.
Człowiek, który cierpiał i został bardzo zraniony potrafi się podnieść pewnie ze wszystkiego i powstanie silniejszy, mądrzejszy. Taka była Ava. W emocjach nieźle potrafiła namieszać w głowie tym, którzy ją zranili. Żałując niektórych słów, oddala im to co sprawiło, że cierpiała długie lata. Ja stałam za nią murem. Czy wróci do Fina? A może razem da szansę nowej miłości? Czy dobro dziecka będzie ważniejsze od jej poczucia bezpieczeństwa? Czy jej serce będzie w końcu bezpieczne i przestanie być wystawiane na kolejne próby? Przekonajcie się. Myślę, że jej wybór był oczywisty🤗 Świetnie napisana historia, czas przy niej minął niesamowicie szybko, a ja nie chciałam się rozstawać z bohaterami. Emocje tu rządzą! Oba tomy gorąco polecam!
„Dziewczyna Feniksa” była książką, po którą sięgnęłam z ogromną przyjemnością. Nie czytałam wcześniej nic autorstwa Moniki Skabary i dlatego byłam niezmiernie ciekawa jej pióra. Po przeczytaniu tej książki zdałam sobie sprawę, że była wręcz cudowna. Przez wiele dni siedziała mi w głowie i już przebierałam nogami na myśl o kontynuacji. Nie ma się więc co dziwić, że od razu gdy dostałam „Odrodzenie Feniksa”, zabrałam się do czytania.
Spodziewałam się, że drugi tom dylogii zacznie się w inny sposób. Zakończenie pierwszej części dosłownie zmiotło mnie z planszy, a początek kolejnej nie był tym, czego oczekiwałam. Podczas dalszego czytania zrozumiałam, że drugi tom nie przypadnie mi do gustu tak bardzo, jak pierwszy. Wydawało mi się, że wszystkiego jest tutaj za dużo. Mamy byłego męża, byłego partnera i w międzyczasie przelotny seks z kochaniem. Dodatkowo musiałam kilka razy się zastanowić nad fabułą książki. Liczyłam na to, że autorka nie zrobi przeskoku czasowego, ale bardzo się myliłam. Chwilami nawet główna bohaterka zaczynała mi działać na nerwy.
Przykro mi to mówić, ale „Odrodzenie Feniksa” bardzo mnie zawiodło. Kompletnie nie tego spodziewałam się po autorce. Pierwszy tom był genialny i wciąż pamiętam wszystko, co się w nim działo. Drugiej części nie chcę wspominać, ponieważ kompletnie mnie nie zachwyciła. Przykro mi, że tak ogromny potencjał tej historii został zniszczony.
Pierwszy tom polecam całym sercem. Drugiego kompletnie nie.
Ava ponownie przewartościowała swoje życie. Jest odpowiedzialna nie tylko za siebie ale również za los dwójki swoich dzieci. Wspólnie z przyjaciółką otworzyła w Stanach galerię sztuki. Kiedy Ava wybiera się na międzynarodowy konwent tatuażu nie spodziewa się tam spotkać swoją dawną miłość. Czy taką dawną, a może wciąż aktualną ? To spotkanie nie jest jej na rękę, obawia się, że jej wielki sekret wyjdzie na jaw. Czy jest na to gotowa ? Czy to będzie złe ? Może właśnie tak powinno być ? "Odrodzenie Feniksa" to kontynuacja "Dziewczyny Feniksa". Tak jak pierwsza część mnie oczarowała ,tak druga mnie już tak nie urzekła. Pierwsza część zakończyła się niezłą bombą, nie mogłam się doczekać kiedy poznam jej dalszą część. Natomiast tutaj było dla mnie trochę za dużo przeciągania tej historii. Wątek z bohaterami z 1 części zdecydowanie na plus, jednak wprowadzenie tutaj Włocha i jakiejś relacji z nim było dla mnie zbędne. Uwaga SPOJLER - myślałam ,że Ava będzie miała kolejne dziecko z kolejnym facetem. Mam mieszane uczucia, co do tej pozycji ale i tak zachęcam do przeczytania, żeby rozwikłać tajemnice z części pierwszej.
3.5* Zaczęło się bardzo dynamicznie, zwłaszcza że akcja poszła ponad 4 lata do przodu. Ale potem gdzieś wszystko osiadło i zrobiło się nudnawo. A ta akcja w galerii to trochę za mało. Na plus zasługuje spotkanie z włoskimi i rosyjskimi bohaterami z poprzedniej serii.