Biografia legendarnej gwiazdy polskiej sceny muzycznej!
Mija 40 lat, od kiedy Urszula zaśpiewała Dmuchawce, latawce, wiatr. Wokalistka po raz pierwszy tak wnikliwie wspomina swoje dzieciństwo w rodzinnym Lublinie, szkolne lata i debiutanckie występy na scenie. Opowiada o współpracy z Budką Suflera i zespołem Jumbo, o małżeństwie ze Stanisławem Zybowskim, macierzyństwie, emigracji do USA oraz o wielkim muzycznym come backu.
Urszula to kopalnia barwnych anegdot i porywających opowieści – zarówno tych osobistych, jak i zza kulis estrady. Piosenkarka mówi także o swoich najtrudniejszych chwilach, które „zatrzymały pęd jej muzycznej i życiowej karuzeli”. O demonach, które musiała pokonać, aby uratować siebie i zbudować stabilny związek z drugim mężem, Tomaszem Kujawskim, ale i stworzyć zespół, którego liderką jest od prawie 20 lat.
Czterdzieści lat na polskiej scenie? Takie wyjątkowe dokonania zasługują na uczczenie ich w sposób szczególny. Urszula postanowiła podzielić się z nami swoją historią, zarówno jako piosenkarki, jak i córki, żony i matki. Jak sama mówi dojrzała do tego, by się otworzyć, by opowiedzieć nam o sobie „bez ściemy, bez koloryzowania” i ten autentyzm bijący z każdej strony sprawia, że to my czujemy się bezpośrednimi odbiorcami jej słów. Dlatego tak łatwo angażujemy się w Jej historię i tak mocno odczuwamy emocje, którymi jest przepełniona.
"Zawsze byłam silna" mówi Urszula w wywiadzie z Ewą Anną Baryłkiewicz, bo właśnie taką konstrukcję wywiadu rzeki przybrała jej biografia. Na tej sile wielokrotnie musiała polegać, zarówno by poradzić sobie z porażką w Opolu, jak i z niespodziewanym sukcesem u boku Budki Suflera. Podczas wyjazdu do Stanów w ciężkich dla polskich artystów czasach w kraju i z ogromnym sukcesem „Białej drogi” po powrocie wraz z zespołem Jumbo.
W kolejno mijających dekadach możemy obserwować jak z dziewczynki śpiewającej w łazience do suszarki zmieniła się w sławną w kraju i poza nim gwiazdę. Widzimy jak ciężką pracą było to okupione, jaki wpływ miały na to czasy, a czasem i łut szczęścia.
Ale równolegle poznajemy życie osobiste Urszuli. Jej bliskie relacje z rodziną, zacieśniane dzięki wspólnym pobytom nad jeziorem, które nadal jest jej azylem. Poznajemy Jej największą miłość i najdotkliwszą stratę. Niemoc, z jaką wiązało się patrzenie na odchodzenie bliskiej osoby. Radość z macierzyństwa i otwartość na to, co życie ma do zaoferowania. Na przekór oczekiwaniom innych i konwenansom. W nowym związku z dużo młodszym mężczyzną ponownie sięgnęła do swojej siły i odwagi, by mierzyć się nie tylko z ludzkimi językami, ale i realnymi problemami.
Nie przepadam za suchymi biografiami przeładowanymi faktami, nazwiskami i datami, dlatego tak bardzo ujęła mnie ta lekka forma rozmowy okraszona zabawnymi anegdotami z Jej życia zawodowego, przetykana gdzieniegdzie wspomnieniami osób blisko związanych z Urszulą. Co ważniejsze, czuć pomiędzy rozmówczyniami ogrom dobrej energii, co prócz faktu, że sama Urszula okazała się niezwykle zajmującą interlokutorką, wpływa na przyjemność z czytania.
Nie wyobrażam sobie sąsiedzkiego karaoke bez „Konika na biegunach”, czy spokojniejszego przeboju „Dmuchawce, latawce, wiatr”, ale czym Urszula na wieki przypieczętowała sobie moją sympatię? Bo mimo że mówi "Mój jedyny constans. Muzyka..." to „z przyjemności? Książki! Zawsze i wciąż".
Jak być może wiecie, Kamil jest wielkim miłośnikiem wszelkich (auto)biografii. Dlatego też gdy natknęliśmy się na biografię Urszuli, jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich piosenkarek, to wiedzieliśmy, że trzeba to przeczytać! 👀
Urszuli przedstawiać nie trzeba chyba nikomu. Choć posługuje się jedynie swoim imieniem, to gdy je usłyszymy, przed oczami mamy tylko ją: Urszulę Kasprzak, niekwestionowaną legendę rocka i gwiazdę polskiej sceny muzycznej, która śpiewa już od ponad 40 lat. Któż nie zna „Dmuchawców…” albo „Konika na biegunach”? Każdy potrafi to zanucić! Ale w dorobku artystki znajduje się jeszcze mnóstwo innych, pięknych utworów, które zapewne też wielu z nas kojarzy. 🎶 Ta książka to wywiad-rzeka przeprowadzony przez Ewę Annę Baryłkiewicz. Dzięki takiej formie możemy nie tylko dowiedzieć się o wielu wydarzeniach z pierwszej ręki, ale też poczuć to, jak ciepłą, skromną i „ludzką” osobą okazuje się Urszula. Z jej opowieści możemy dowiedzieć się, jak to się stało, że prosta, młoda, nikomu nieznana dziewczyna z prowincji została zaangażowana jako wokalistka do znanego już wtedy w całej Polsce zespołu Budka Suflera. Dowiadujemy się o trudnych początkach w zespole, o życiu w cieniu jaśniejszych gwiazd i o tym, jak występy w jednym z najbardziej znanych polskich zespołów pomogły jej w rozwoju solowej kariery, która jednak z początku nie była łatwa, a zmiany ustrojowe dodatkowo przyczyniły się do emigracji Urszuli i jej rodziny do USA. Na szczęście po powrocie do kraju czekał na nią ogromny i niespodziewany sukces komercyjny, a jej album Biała droga do dziś pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się płyt polskich wykonawców w historii (ponad 800 tys. sprzedanych egzemplarzy!). 💿 Fajnie czyta się o tak utalentowanej osobie, która odniosła ogromny sukces, a mimo to woda sodowa nie uderzyła jej do głowy. Potrzebujemy zdecydowanie więcej takich historii. Dodatkowo, książka jest przepięknie wydana: świetnie się ją czyta, a do tego wspaniale prezentuje się na półce!
Tego o mnie nie wiecie, ale w dzieciństwie Urszula była jedną z moich absolutnych idolek. Miałam 9 lat, gdy w naszym domu po raz pierwszy wybrzmiał jej album "Akustycznie", a ja przepadłam w nim bez reszty – na tyle, że (z zerowym rozumieniem tekstu) postanowiłam wystąpić w szkolnym mini playback show z jej "Rysą na szkle".
Choć nadal zdarza mi się Urszuli słuchać, nie podchodziłam do jej biografii z wielkim entuzjazmem. Okazało się jednak, że ten wywiad-rzeka to prawdziwa kopalnia ciekawostek nie tylko na temat życia samej artystki, ale też świata muzyki w ogóle. Bawiłam się świetnie, chłonąc kolejne opowieści o występach z Budką Suflera i własnym zespołem oraz o łączeniu ról mamy/żony/artystki. Urszula to barwna postać o dość łagodnym usposobieniu, co mocno w jej biografii wybrzmiewa. Oczywiście miałam czasem wrażenie, że prowadząca rozmowę Ewa Anna Baryłkiewicz jest artystce w 100% przychylna i nie ma zamiaru w żaden sposób się jej narazić, ale z drugiej strony – jeżeli największą kontrowersją wokół niej ma być związek z młodszym mężczyzną, to też nie widzę sensu w szukaniu na siłę jakichś wielkich sensacji. A skoro sama Urszula jawi się jako osoba łagodna, to i taka jest jej biografia – łagodna właśnie.
Polecam, jeśli interesuje Was postać Uli Kasprzak, ale też historia polskiej muzyki. Ona jest tutaj bowiem ukazana w sposób bardzo ciekawy – na zasadzie kontrastu pomiędzy tym, co dziś, a co 30-40 lat temu. Warto!
Dmuchawce, latawce, wiatr... Trallaaallaa... Kto to przeczytał śpiewając? Chyba nie ma osoby która chociaż raz nie słyszała którejś z piosenek tej artystki.
Pięknie wydana biografia jednej z popularniejszych polskich artystki. Napisana w formie wywiadu - rzeki. Podzielona na dekady życia, poprzeplatane z czarno - białymi fotografiami oraz wypowiedziami osób współpracujących z Urszulą. Dodatkowo wypisana dyskografia - niestety będąca porozpisywana w różnych miejscach w książce a nie w jednym miejscu. Wywiad przeprowadzony w taki sposób że nie sposób się oderwać. Dodatkowego smaczku dodają ciekawostki z różnego okresu i różnego rodzaju "pikantne smaczki".
Książka napisana w taki sposób że czytelnik czuje jakby to on rozmawiał z artystką przy kawce.
Bezdyskusyjnie 5 gwiazdek. Kupilam ją w biedronce za dyszke, i to było najlepiej wydane 10zl w zyciu. Nie jestem pokoleniem, które wychowalo się na muzyce Urszuli, znałam przed przeczytaniem parę piosenek ale wzielam te książkę głównie dlatego że lubię czytać biografię i spodobaly mi się zdjęcia Złamała mi serce, miłość Urszuli i Staszka to coś do czego na pewno będę dążyć w zyciu. Płakałam parę razy czytając ja, podziwiam Urszule za to jaka jest kobietą i artystka, i mogę śmiało powiedzieć że chce byc kiedyś taka jak ona. Ta biografia zawsze będzie miała specjalne miejsce w moim sercu
Nie mogłam znaleźć książki ,,W chmurach. Taniec, moje życie" Stefano Terrazzino, autor: Ewa Anna Baryłkiewicz. Dlatego też dodałam jedyną ksiązkę tej autorki jaką znalazłam na Goodreads. Bardzo ciekawa biografia, gdzie można poczuć jakby oglądało się kilkugodzinny wywiad z tych uzdolnionym tancerzem.
This is a great book. I came across it by chance in an Empik go subscription and after the first chapter I fell into the book. I am not a fan of Ms. Ursula and her musical hits. Nevertheless, the book is very interesting. The conversations with Ms. Ursula about her past, and the environment described from her perspective, gave meaning to other stories I have read in the past. I can recommend this book to anyone who likes human stories.