Jump to ratings and reviews
Rate this book

Labirynt w polu kukurydzy

Rate this book
Ośmioletnia Beata Bek jest świadkiem nieprawdopodobnej katastrofy. Samolot lecący z Pragi do Sztokholmu na jej oczach spada w labirynt w polu kukurydzy, turystyczną atrakcję polskiego wybrzeża. Dziesięć lat później dziewczyna wciąż niesie ze sobą ciężar wraku, a duchy zmarłych nie opuszczają jej myśli. Bea nie jest w stanie zapomnieć o śmierci zamkniętej w labiryncie. Pozostawiona sama sobie, musiała zmierzyć się z brakiem zrozumienia oraz obowiązkiem bycia perfekcyjnym dzieckiem. Poszukiwanie swojego miejsca na ziemi sprowadziło ją na ścieżkę czternastoletniego Dawida. Śmiertelnie chory mieszkaniec hospicjum pokazuje, że można czerpać radość z życia nawet w najgorszych chwilach... A największa siła drzemie w nas samych.

432 pages, Paperback

First published May 18, 2022

21 people want to read

About the author

Aleksandra Polak

5 books6 followers
Absolwentka koreanistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a zarazem miłośniczka podróży dalekich i bliskich. Pierwszą powieść napisała w podstawówce w całkiem grubym zeszycie w kratkę, którego okładkę ozdobiła zawijasami wykonanymi korektorem. Jest zakochana w urokliwych zakątkach Gdańska. Spacerując pomiędzy jego wąskimi ulicami, notuje wszystkie pomysły, światy i sceny, które ożywają w jej głowie. Gdy pisze, porzuca rzeczywistość, lecz poza tymi incydentami stara się twardo stąpać po ziemi. Najchętniej czyta Johna Greena i Carlosa Zafóna, z sentymentem powraca do Harry’ego Pottera. Uparcie wierzy w magię i spełnianie marzeń, a uśmiech traktuje jako lek na wszystkie zmartwienia.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (47%)
4 stars
7 (33%)
3 stars
4 (19%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Szymon.
226 reviews43 followers
August 9, 2022
Po prostu wow...
Mam nadzieję, że mi kiedyś również uda się wyrwać z labiryntu w polu kukurydzy.
Profile Image for Lunka.
123 reviews3 followers
June 26, 2022
„Labirynt w polu kukurydzy” to książka autorstwa Aleksandry Polak, wydana przez Wydawnictwo Młodzieżówka.

Trzynastego września 2008 roku, lot EAG292 linii Eagle Airlines zmierza z Pragi do Sztokholmu. W tym samym czasie ośmioletnia Bea – Beata Bek, sama przemierza drogę do szkoły, znajdującej się w wiosce obok. Akurat dzisiaj jej mama czuła się na tyle źle, że nie mogła jej odprowadzić, więc dziewczynka, skupiając się na swoim poczuciu dorosłości, idzie sama. Niestety nie dociera do szkoły. Samolot, na oczach dziewczynki, spada na pobliski labirynt w polu kukurydzy, który był coroczną atrakcją dla lokalnych osób i turystów.

Aleksandra Polak pokazuje, jak na późniejsze życie wpływają traumy, doświadczenia z przeszłości i nieprzepracowane do końca kwestie. Bea, jako mała dziewczynka, widziała śmierć, która „buszowała po labiryncie, zbierając żniwo jak kosiarz”. Zobaczyła na własne oczy coś, czego żaden człowiek nie powinien doświadczyć – szczątki, porozrywane ciała, bezwładne palce, rozerwane ramiona, wystające z ciał kości…

Beata doświadczyła czegoś, co pozostało w niej w ogromnym stopniu, co sprawiało, że wkroczyła w zbyt wczesną dorosłość. Rodzice bagatelizowali jej stan psychiczny, ignorując to, co się wydarzyło i to, jakie może nieść za sobą konsekwencje. Temat śmierci, samolotów, w szczególności „tego” samolotu, to tabu. Rodzice jedynie zapisali dziewczynkę do psychologa, ale ta kazała Beacie… wypierać temat, wpajając sobie, że to był tylko sen. Jeśli zaś o sny chodzi, dziewczynka codziennie ma koszmary poprzez niszczycielskie wspomnienie katastrofy. To właśnie na jej oczach pasażerowie zmienili się „ze zwykłych ludzi w spalone marionetki”.

Dziesięć lat później Bea funkcjonuje trochę lepiej, choć również nie najlepiej. Nadal wszystko w niej siedzi, nadal chowa się, gdy widzi samolot na niebie. Swoją drogą, zna rozkład lotów na pamięć i mało co jest w stanie ją zaskoczyć. Jednak przez rówieśników postrzegana jest jako dziwak, ktoś, kogo się unika lub traktuje jak sensację. Presja, którą wywiera na nią rodzina, również jest za duża.

Pewnego dnia na swojej drodze Bea spotyka czternastoletniego chłopca, Dawida Krajzera, śmiertelnie chorego mieszkańca hospicjum. To on pokazuje Beacie, że można czerpać z życia więcej, mimo niesprzyjających okoliczności, mimo tych wszystkich najgorszych chwil, które ma się za sobą i możliwe, że przed sobą.

Autorka w swojej powieści uświadamia nam, że nieważne co w życiu przeszliśmy, z czym się zmagamy i jak bardzo wpłynęło to na nasze „tu i teraz”, to największa siła drzemie właśnie w nas samych. To my decydujemy o tym, jak będzie wyglądało nasze życie. Jesteśmy w stanie osiągnąć naprawdę wiele – czy to małymi kroczkami, czy rzucając się na głęboką wodę. Aleksandra Polak w swojej książce pokazuje nam wiele kwestii, nad którymi możemy się głęboko zastanowić. Daje nam pole do rozważań. Książka jest inspirująca, motywująca, skłaniająca do refleksji, a zarazem uświadamiająca, że z jednej strony nie należy bagatelizować problemów, a z drugiej – trzeba walczyć o lepsze jutro.

„Labirynt w polu kukurydzy” to książka, która podejmuje wiele ważnych tematów, jednocześnie będąc lekturą, którą czyta się niesamowicie szybko. Bohaterowie sprawiają, że kibicujemy im, wspieramy ich, jesteśmy przy nich całym sobą na dobre i na złe – nawet, gdy wiemy, że ich decyzje nie polepszą ich stanu, a wręcz przeciwnie.

Książka pokazuje to, że rodzice, rodzina i znajomi nie zawsze są w stanie zrozumieć to, co w nas tak naprawdę siedzi. Ludzie bagatelizują problemy, odcinają się od tego, co innego człowieka może niszczyć od środka. Główna bohaterka, Bea, raz za razem trafia na osoby, które nie są w stanie wnieść nic pozytywnego do jej życia. Dziewczyna buntuje się, sama siebie wpędza w kłopoty. My, czytelnicy, naprawdę chcemy, aby dziewczynie w końcu coś się ułożyło, aby dostała od życia coś lepszego niż dotychczas, a jednak Beata, za sprawą swoich wyborów i otoczenia, ciągle otrzymuje nie to, co trzeba. W niektórych momentach książka jest naprawdę dołująca i przerażająca. Choć ciągle mamy nadzieję, że los się odmieni…

Aleksandra Polak w swojej książce przekazuje również wartości, którymi powinniśmy kierować się w życiu, walcząc o lepsze jutro. Ukazuje siłę relacji rodzeństwa, zmaganie się z demonami przeszłości. Uświadamia, jak ważne jest wsparcie najbliższych i zwykła, szczera rozmowa, na którą wiele osób nie może liczyć. Autorka, za sprawą głównej bohaterki, pokazuje nam drogę „do normalności” – pragnienie akceptacji, zrozumienia, miłości. Miłości, która może uratować życie…

Mimo tego, że historia jest dość odrealniona, bo przecież niecodziennie zdarzają się katastrofy lotnicze i mało kto musi przepracować w sobie tak potworną traumę to… przecież każdy z nas przechodzi coś, co może być dla niego jego osobistym problemem – takim doświadczeniem, po którym bardzo ciężko jest się pozbierać. I jak tutaj w książce każdy wiedział, że Bea to „ta dziewczynka”, ta, która na własne oczy widziała katastrofę, tak w realnym życiu musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ktoś mógł przejść coś równie ciężkiego lub właśnie przechodzi. Bez rozgłosu, bez afiszu, a jednak rozpada się na kawałki.

Aleksandra Polak stworzyła historię, która przepełniona jest emocjami. Strachem, niepewnością, brakiem zrozumienia. Serwuje nam z drugiej strony historię, w której pojawia się nadzieja i motywacja, siła do walki o lepsze jutro.

Jeśli macie ochotę na książkę, która porusza ważne tematy, pozwala uporać się i z własnymi problemami, skłonić do refleksji i rozbudzić w nas nadzieję na nowo, to sięgnijcie po „Labirynt w polu kukurydzy”.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Młodzieżówka.
Profile Image for Za_czytamm.
96 reviews4 followers
June 11, 2022
🛩🌾🛩

„Dla wielu ludzi śmierć jest transcendentnym pojęciem, bytem, który unosi się między światami. Ja w dniu katastrofy lotu EAG292, linii Eagle Airlines, zmierzającego z Pragi do Sztokholmu, zobaczyłam śmierć, która buszowała po labiryncie, zbierając żniwo jak kosiarz”.

🛩🌾🛩

„Labirynt w polu kukurydzy” autorstwa Aleksandry Polak.

Kiedy brałam, tę książkę do ręki zachwyciłam się jej oprawą graficzną. Po przeczytaniu pięknego wstępu, który obiecał zabrać mnie w podróż emocjonalną i oryginalną byłam niemal przekonana, że będzie to moja kolejna książkowa miłość.

Kończąc, lekturę wiem już, że w równym stopniu kocham tę pozycję, jak i jej nie lubię.

Może się wam to wydać dziwne, ale już pędzę z wyjaśnieniami.

Mamy tu historię Bea bohaterki, która w młodym wieku była świadkiem okrutnej tragedii. Widziała moment rozbicia się samolotu i ten widok wyrył się w jej pamięci na lata.

🌾,,Ten, kto zobaczył prawdziwe oblicze śmierci- okrutne i bezlitosne- staje z nią w szranki do końca swoich dni”.

To zdanie mocno wbiło mi się w pamięć. Jednak nie tylko emocje tej małej dziewczynki poruszyły mnie tak dogłębnie, ale także brak wsparcia i zrozumienia ze strony jej bliskich. Trauma, której doświadczyła Bea nie powinna być zlekceważona. Jak pokazuje, ta historia miała ona mocny wpływ na dalsze życie bohaterki.

Lata później Beata będąca u progu dorosłości szuka ratunku i lekarstwa na to, co jej zdaniem jest w niej popsute.

🛩„Chciałam znaleźć miłość, by przekonać się, czy rzeczywiście potrafi uratować życie”.

My jednak obserwujemy, jak raz za razem dziewczyna trafia na nieodpowiednich ludzi, którzy ranią ją i wprowadzają jeszcze większe zamieszanie w jej poturbowane przez los życie.

Dostaje jedną nauczkę za drugą. I wiecie, co? Właśnie z tego powodu w pewnym momencie ten zachwyt, który odczuwałam, już od samego rozpoczęcia lektury zaczął opadać, a ja byłam po prostu zdołowana.

Zdołowana tym, że nasza bohaterka przez całą książkę ma pecha, że nie może odnaleźć siebie, że ludzie, na których trafia, tylko ją zawodzą, że choć w jej życiu wydarzyło się tyle zła to ciągle przytrafiają jej się paskudne sytuację. Byłam tym wszystkim chyba bardziej zmęczona niż sama bohaterka.

Możecie więc zrozumieć, że nawet jeśli ta historia doczekała, się happy endu to ja niestety potrafiłam się nim cieszyć.

Jednocześnie nie mogę odtrącić tych wszystkich emocjonujących wrażeń, których doświadczyłam, zagłębiając się w tę opowieść. Także nie mogę nie wspomnieć o dodatkowym plusie jakim było wprowadzenie drobnego wątku LGBT, a co za tym idzie poruszenie tematu nietolerancji i braku akceptacji.

🌾„Każdy ma prawo kochać i każdy ma prawo wybrać, kogo chce obdarzyć miłością”.

Piękna prawda, której aż żal było nie przytoczyć.

Jak więc widzicie, moje uczucia względem tej pozycji są naprawdę pomieszane. Jak pisałam, wyżej kocham ją i nie lubię.

Nie pozostaje mi nic innego, niż namówić was byście sami przeczytali i ocenili.
Profile Image for Książkowe_Wyliczanki.
426 reviews19 followers
June 25, 2022
Dawno nie czytałam powieści młodzieżowej, a ta zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Warta uwagi, pokazująca problemy nastolatków i próby radzenia sobie z nimi. Poszukiwanie drogi życiowej i porażki, które temu towarzyszą.
Profile Image for Ina Cla.
198 reviews
August 31, 2022
Mocne 3.5
Podobała mi się, chociaż Circus Lumos skradło moje serce szybciej, mocniej... Ogólnie trylogia była lepsza, choć może to dlatego, że miała elementy fantasy, a Labirynt to młodzieżówka zawierająca motyw traumy i sporo psychologii. Uważam, że jest dobra, rozwija się głównie na przestrzeni ostatnich stu stron. W tym momencie czytelnik sądzi, że opowieść mogłaby się pomału kończyć, ale przypomina sobie, że w opisie było coś o chłopaku z hospicjum. Gdy ten wątek się rozpoczyna, historia nabiera innego znaczenia. Tak jakby strony przed chłopcem stanowiły wstęp, a te z chłopcem dopiero pełnowartościowa, prawdziwą historię. Jestem zachwycona podziałem książki – rozdziały, fazy lądowania i tak dalej. Od czasu przeczytania książki zdecydowanie inaczej patrzę na samoloty, gdy mijałam lotnisko i samoloty Ryanair. Ta historia dawała mi też o sobie znać, gdy szłam przez pole kukurydzy, stawiając krok za krokiem na bezpiecznej ziemi.

Mimo to – nie myślę o tej książce dużo. Po przeczytaniu od razu zajęłam się inną książką, nie spotkał mnie żaden kac.
Ale przypomina mi o sobie, ilekroć widzę przed sobą każdy jeden powód traumy Beaty.
1 review
January 12, 2026
Jedna z bardziej poruszających i pięknych historii dla młodzieży. Polecam serdecznie tym którzy sami są zagubieni w własnych labiryntach oraz dalej szukają wyjścia z niego ^^
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.