Samej książce nie miałabym wiele do zarzucenia, gdyby nie nazwano jej przewodnikiem. Moim zdaniem jest to mylne naprowadzenie potencjalnego czytelnika na książkę, od której oczekuje się czegoś w rodzaju wzoru ścieżki, którą mógłby poruszać się po świecie kosmetyków. Z perspektywy kosmetologa uważam, że większa cześć klientów zaglądających do salonu kosmetologicznego po przeczytaniu tej pozycji poza kilkoma coachingowymi tekstami, nie będzie w stanie wynieść rzetelnej informacji w kwestii postępowania ze swoją skórą. Co innego w sytuacji gdy po książkę sięgnie już zorientowany w tej sferze klient, który potrzebuje porady w kwestii wyboru dobrej jakości kosmetyków dostępnych na Polskich półkach sklepowych. Nie zmienia to jednak faktu, że treść była lekka i przyjemna. Oprawa graficzna również nadała tej pozycji przyjemną postać. Książkę poleciłabym tylko osobom, które znają podstawowe zasady pielęgnacji skóry i nie zdziwi ich ilość sprzecznych informacji, które uzyska po przeczytaniu wypowiedzi specjalistów z różnych dziedzin (makijażystek, stylistek i kosmetologów), zawartych w tej książce.