Przyznaję, że z początku było mi ciężko wgryźć się w ten świat. Później, jak już wsiąkłam, to całkowicie przepadłam. Ach! Cóż to za niesamowita wizja przyszłości, zbudowana z dbałością o szczegóły. Bogate słownictwo, ogrom charakternych postaci, multum odniesień do popkultury i nie zapominajmy o tytułowym wymyślnym wynalazku - tym całym empatajzerze!
Tak pokrótce o czym to jest?
To intrygująca futurystyczna wizja postindustrialnego świata, podzielonego na cztery dzielnice podług stopnia zamożności zamieszkujących je ludzi. Mizeria, najbiedniejsza, zakurzona dzielnica jest oddzielona od lepszej reszty murem. W pozostałych lepiej nie jest, trochę lepszy dostęp do kofeiny i koki, ale na luksusowe dobra, jak prąd czy woda są limity. Ludzie żyją z dnia na dzień, zatapiając smutki w kokainie, wypełniając smutną rzeczywistość mrzonkami o lepszym świecie. Jedyne co potrafi wzbudzić iskrę w ich życiu to feedy nagrane z tych błyszczących, świecących diodami bransoletek - empków, z których udostępniają swe przeżycia innym. A ci inni odczuwają je całym sobą, niczym ich własne, autentyczne przeżycia.
W Pattium dostęp do wody jest limitowany, więc gdy na platformę empków trafia nagranie, na którym ktoś bierze prysznic - policjantka Sara dostaje tę podejrzaną sprawę tak wielkiego nadużycia...
To zaledwie ułamek fascynującej fabuły! Mamy tu ogrom z pozoru nieistotnych wątków pobocznych, które sprawiają, że ten wykreowany świat ma wiele odcieni. Nie jestem w stanie oddać jego bogactwa, tak świetnie wykreowanego przez autorkę.
Ta przyszłość niby taka odległa, ale jednak taka bliska, możemy swobodnie utożsamiać się z niektórymi jej aspektami. Bohaterowie są niezwykle barwni, mają swoją głębię psychologiczną.
Różnorakość gatunkowa tych historii udowadnia, że autorka ma niesamowitą wyobraźnię. To prawdziwa mieszanka wybuchowa, zamknięcie jej tylko w ramach fantastyki byłoby bardzo krzywdzące dla tej powieści. To także dystopijna, antyutopijna wizja społeczeństwa, powieść obyczajowa, kryminał i thriller w jednym. I o dziwo to wszystko, wbrew pozorom idealnie się ze sobą zazębia i wyzwala rozmaite emocje.
Nie brak tu mocnej symboliki, skłaniającej do refleksji filozoficznych. Dokąd my jako ludzie zmierzamy? Czy zdolność do empatii przy zaawansowanej technologii przetrwa? Nasze uczucia są efemeryczne, a gdyby tak można je było odczuwać w przyszłości, wraz z upływem czasu z taką samą siłą jak pierwotnie?
Kawał świetnej literatury! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Gorąco polecam!