LES HÉROS LES PLUS PUISSANTS DE LA TERRE CONTRE L'ANDROÏDE DESTRUCTEUR
Parmi les nombreux ennemis que les Avengers ont eu à affronter, Ultron se distingue par sa puissance dévastatrice. Créé à l'origine par Hank Pym, le robot à l'intelligence artificielle côtoie depyis ses débuts, en 1968, la célèbre équipe de super-héros. Revivez les grands moments de l'ascension d'Ultron et ses machinations les plus folles visant à exterminer l'humanité.
Les plus célèbres super-héros défient leurs pires ennemis lors des grandes batailles de l'univers Marvel !
Roy Thomas was the FIRST Editor-in-Chief at Marvel--After Stan Lee stepped down from the position. Roy is a longtime comic book writer and editor. Thomas has written comics for Archie, Charlton, DC, Heroic Publishing, Marvel, and Topps over the years. Thomas currently edits the fanzine Alter Ego for Twomorrow's Publishing. He was Editor for Marvel comics from 1972-1974. He wrote for several titles at Marvel, such as Avengers, Thor, Invaders, Fantastic Four, X-Men, and notably Conan the Barbarian. Thomas is also known for his championing of Golden Age comic-book heroes — particularly the 1940s superhero team the Justice Society of America — and for lengthy writing stints on Marvel's X-Men and Avengers, and DC Comics' All-Star Squadron, among other titles.
Also a legendary creator. Creations include Wolverine, Carol Danvers, Ghost Rider, Vision, Iron Fist, Luke Cage, Valkyrie, Morbius, Doc Samson, and Ultron. Roy has also worked for Archie, Charlton, and DC among others over the years.
nie sądziłem ze aż tak mi się spodoba ale to pewnie dla tego ze nie miałem jakichś wielkich wymagań. kreska jest super naprawdę cudowna i ogólnie cała akcja tam jest tez świetna
Ciekawy początek kolekcji, która (prawie) niepostrzeżenie i nagle dotarła do polskich sklepów sieci Carrefour. Zachęcała do kupna ze względu na obszerne tomiszcza i ciekawy zestaw zeszytów w świetnej cenie. Z tego względu warto było zajrzeć do środka całości, by przekonać się, czy jest o co robić tyle szumu. „Avengers kontra Ultron” przedstawia dość ciekawą genezę antagonisty, który przechodzi zaskakującą przemianę ze śmiesznego robota z lat sześćdziesiątych do groźnej inteligencji budzącej postrach do dziś dzień w nowszych komiksach. Jest to komiks bardzo nierówny, jednak cenię go ze względu na pokazanie tych starszych zeszytów, których z pewnością nigdy bym nie przeczytała, jeśli nie ujęto by ich w jakimś większym zbiorze. W tym opasłym tomiszczu znalazło się osiem (w większości) krótkich opowiadań graficznych (Oto...Vision, Nawet Android może płakać, Zdrada, U progu...Armageddonu, ...I walczymy o Ziemię!, Choćby Piekło stanęło na drodze!, ...Gdzie anioły boją się stąpać, Ultron na zawsze). Najbardziej ujęła mnie historia przedstawiona w zeszycie „Nawet Android może płakać” zwłaszcza, że ostatni kadr przeszedł już do historii. Podobało mi się również przedstawienie Wandy i jej walki w salonie lustrzanym, Wanda to niezwykle silna bohaterka. Ogółem rzecz biorąc, historia przedstawiona w komiksach jest ciekawa zważywszy na to, jak dawno powstała, autorzy mieli świetne pomysły, które na przestrzeni lat dobrze rozwijali. Mogłoby się obyć bez kilku personalnych wycieczek, topornych wątków, infantylnych uwag i akcji oraz żenujących opinii, które nic do powieści nie wnosiły, jednak w jakiś sposób skłaniało to do dalszego czytania (niepotrzebne tłumaczenie wszystkiego czytelnikowi, tego co się dzieje i dlaczego). Niestety, powieść ta jest również pełna błędów, logicznych i ortograficznych, nie przeszła odpowiednio redakcji. Kolekcja „Wielkich Pojedynków” to świetna seria dla osób, które (podobnie jak ja) dopiero co rozpoczynają swoją przygodę z tym uniwersum. W dość prosty i zazwyczaj ciekawy sposób przedstawia perspektywę różnych superbohaterów z tego świata. Myślę również, że doświadczeni czytacze Marvela również znajdą coś dla siebie, więc może być to kolekcja skierowana do każdego. Jestem ciekawa, jak w kolejnych tomach tematy się rozwiną, w zależności od bohaterów, jakich będą przedstawiać. Ogółem, jest to mega fajna sprawa i serdecznie polecam lekturę, nawet jeśli nie znacie Ultrona, bądź (tak jak ja) za nim nie przepadacie.
Na cykl natrafiłem przypadkiem, kilka "albumów" z serii leżało w koszu z wyprzedażami - wcześniej pewnie zalegało w magazynach - i po pierwszym, pozytywnym wrażeniu, zacząłem czytać, po czym przyszedł czas na rozczarowanie.
Album składa się z kilku historii, w których losy Avengers splatają się z - dobrze znanym wszystkim fanom MCU Ultronem - złowieszczym robotem pragnącym (w zależności od etapu w jakim się pojawia) wyplenić całą ludzkość lub uczynić ją sobie bezwarunkowo poddaną.
Niestety, historie trzy historie sprzed dekad (dwie z 1963 - "OTO... VISION! NAWET ANDROID MOŻE PLAKAĆ", "ZDRADA! U PROGU... ARMAGEDDONU! ...I WALCZYMY O ZIEMIĘ", oraz "...GDZIE ANIOŁY BOJĄ SIĘ STĄPAĆ" z 1978), mimo tego, że przynoszą genezy postaci, które później wpisały się w komiksowy kanon Marvela (i obecnie pojawiają się w dużo bardziej złożonych iteracjach i wariacjach), mocno trącą myszką. Co prawda mam sentyment do specyficznej kreski rysowników tych epok (John Buscema, George Pérez), ale infantylizm i toporność opowieści, miałka intryga i bohaterowie komentujący każdą akcję czerstwymi tekstami, lub "wyjaśniający" czytelnikowi, co zaraz / właśnie robią sprowadzają tę część albumu do trudnej do przełknięcia, "czerstwej buły".
Trochę lepiej jest z ostatnią z historii "ULTRON NA ZAWSZE" z 2015 roku. Nadal zaskakująco infantylnie, na tle wielu współczesnych komiksów, ale rysunki (Alan Davis) to już bardzo nowoczesny Marvel.
I już abstrahując do fabuł komiksów zawartych w albumie, którą można usprawiedliwić czasem ich powstania, trzeba powiedzieć, że "AVENGERS KONTRA ULTRON" został kiepsko, haniebnie wręcz przetłumaczony (niektóre nazwy własne się tłumaczy, czego od dawna już się nie robi, inne pozostawia w nienaruszonym stanie, wiele zdań i dialogów nie ma sensu) i tragicznie zredagowany. Roi się tu od błędów rzeczowych, pozostawionych kadrów, które referują do innych historii, bez żadnego wyjaśnienia ich kontekstu i mnóstwa wołających o pomstę do nieba błędów ortograficznych. Mam też nieodparte wrażenie, że wykorzystano tu materiał z komiksów tłumaczonych wcześniej dla TM-Semic, który zdecydowanie wymagał ponownego zweryfikowania i korekty. Najwyraźniej tego nie uczyniono.
Cena albumów z serii nie jest wygórowana, ale i tak mam wrażenie, że należy wymagać więcej. Udało mi się zdobyć cztery "WIELKIE POJEDYNKI" (oprócz niniejszego "Strażnicy Galaktyki kontra Thanos", "Deadpool kontra Deadpool" oraz "Spider-Man kontra Mysterio"), więc niewykluczone, że doczekały się one lepszej translacji i redakcji. Niestety, z czytaną równolegle serią "Legendarnych Komiksów Marvela" od Hachette, na tę chwilę "...POJEDYNKI" nie wytrzymują porównania w żadnym aspekcie.
2024: część "ULTRON NA ZAWSZE" była najlepsza. <3 początek troszkę nudny i myślałam że się nie przekonam bo nie mogłam się połapać ale okazało się mega dobre, chociaż większość historii nie zapadła mi jakoś w pamięć.
Pierwsza połowa, czyli komiksy z 1960 były okropne. Strasznie nudne, brak jakielkolwiek akcji przez którą chciałabym kontynuować lekturę, oraz ogółem były strasznie seksistowskie i rasistowskie. The big teksty were giving netflix 2015. Teraz zapodam kilka bardzo nieodpowiednich według mnie tekstów.
First of all co to w ogóle ma znaczyć „dzięki temu chciałem przemienić własną matke z krwi i kości w odpowiednią partnerkę”. Excuse me? Czuje sie threatened.
Second off all, bardzo okropny tekst, strasznie: „właśnie sobie uświadomiłam…. ŻE NIE MAM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ!” Second hand embarrassment for the person who wrote this. Tu sie załamałam.
Also: „Tymczasem, w jednym z ostatnich ukrytych królestw na kontynencie niegdyś zwanym CZARNYM LĄDEM” i na tym owo czarnym lądzie są sami czarnoskórzy ludzie💀. Dobra to był 1960 ale still.
ALSOO co to są za cringowe ass netflix original teksty: „ULTRON WAM POKAŻE CO TO ZNACZY PRAWDZIWA MOC” albo „najpierw stane sie niemal niewazki aby samo powietrze unioslo mnie niczym w prozni a nastepnie moja rozpedzona piesc stanie sie twarda jak diament…. I UDERZY!” Nuh uh vision nie jesteś ani troche cool ani swag rn. Dosłownie giving „he’s standing right behind me… isn’t he?”
Ale za to druga część z 2015 to jest takie cudo że aż przeczytałam za jednym razem bez przerw a to coś znaczy bo pierwszą połowe czytałam od 11 miesięcy.
Kapitan Ameryka wyslayowała (najlepszego tego słowa znaczeniu) całą tą historie RAZEM z Natashą. Executed beautifully. Rhodes też sie spisał cudownie.
A teksty też były dobre i nie cringowały nawet jak na 2015. „Mój tatko, Luke Cage, był niezniszczalnym człowiekiem. Moja mamuśka? Jessica Jones? Była jeszcze twardsza. A ja odziedziczyłam ich moce. Więc ja nie tylko rzucam tarczą. Ja jestem tarczą!”
Dlatego pierwszą część oceniam na 1/5 a drugą na 4/5 co daje nam 3/5
Destul de slabute comics-urile vechi (cele din anii 60-70), si cum nu sufar de nostalgie pt. ca n-am avut acces la acest tip de benzi desenate in copilarie, acum ca adult imi lasa o impresie destul de proasta. Sunt puerile cu o grafica mediocra, poveste slabuta si personaje superficiale.
Comics-urile din epoca moderna sunt mai reusite din toate punctele de vedere dar inca sunt departe de unele din comics-urile Star wars (Expanded Universe) ca sa nu mai pomenesc de masterpiece-uri ca si Sandman, V de la Vendetta sau Superman Red Son.
Primele povesti sunt din anii 60 si grafica este rudimentara (nu pe gustul meu). Nu mi se pare ca legaturile intre povesti sunt destul de fluente. Suspansul e mititel.