Jump to ratings and reviews
Rate this book

Smoczy szlak: wejście

Rate this book
DOŁĄCZ DO AWANTURY!
Yasper to kawał elfiego sukinsyna, któremu będziesz kibicować... by zginął długą i brutalną śmiercią.
Kiedy nagle jego cynizm i bezwzględność stają się konieczne, by uratować świat, Yasper dostaje szansę na odkupienie...
Wybaczcie dowcip. Ma szansę na nieprzebrane bogactwo, wpływy i władzę. I poderżnie tyle gardeł, ile trzeba, by to osiągnąć.
"Smoczy szlak" to dark fantasy dla dorosłych, pełne akcji i adrenaliny. Czytaj śmiało, jeśli lubisz klasyczne tropy gatunku, unurzane we krwi i mroku.

317 pages, Paperback

Published December 17, 2021

11 people are currently reading
51 people want to read

About the author

Leszek Bigos

5 books7 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (17%)
4 stars
17 (33%)
3 stars
14 (27%)
2 stars
6 (11%)
1 star
5 (9%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for Paula (kotwksiazkach).
215 reviews28 followers
November 30, 2025
To nie chodzi o to, że nie podobało mi się CO było w ostatnim rozdziale, tylko JAK było to napisane... Aczkolwiek oczywiście ocena całościowa tomu, rozpiszę się na dniach. Bo... mam parę uwag.
Nie wiem jeszcze czy 1☆ czy jednak porwę się na 2☆... muszę to jeszcze przemyśleć.
Profile Image for Melanholy Spirit.
37 reviews
June 9, 2025
⚠️ᴅʀᴏʙɴᴇ sᴘᴏɪʟᴇʀʏ (ᴄʏᴛᴀᴛʏ)⚠️

Kolejna książka za mną i przyznam że jestem wstrząśnięta. Zacznę może od dobrej strony;
Opisy bohaterów, krajobrazu i wszelkiego rodzaju scen, (od ukazania klimatu w barze po szybką akcję i sceny walki) były świetne. Z łatwością przychodziło mi wyobrażanie sobie danej sceny i wyglądu postaci bez odczuwania przedłużenia deskrypcji lub przeciwnie, że wydarzenia biegną zbyt szybko.
Każdy z ukazanych bohaterów na swój sposób był wyjątkowy i różnił się od reszty, czy to wyglądem czy charakterem. Książka szybko mi zleciała i nawet polubiłam naszego złodziejaszka i jego wymuszonych kumpli podróży.
Niestety mimo szybkiego tempa parę rzeczy zmusiło mnie do odłożenia lektury na bok i przemyślenia moich decyzji życiowych. Książka jest zdecydowanie napisana przez faceta dla facetów. Wyraźnie widoczny jest tak zwany męski humor: typowe żarty o penisach i seksie. Co prawda nasi główni bohaterowie są osobnikami płci męskiej więc byłam gotowa przymknąć na to oko. Niestety napotkałam się na dość obrzydliwy opis pewnej prostytutki, czy jak ją nazwał autor, "samicy". Istnieje dużo sposobów na opisanie ciała kobiety nie pisząc o jej "napęczniałych niczym wielkie, dojrzałe jagody cyckach, gotowych pod naciskiem eksplodować, strzelając gęstym sokiem"... Wyłapałam również problem często powtarzający się w podobnych rodzaju książkach: nie nazywanie rzeczy po imieniu. Oczywiście chodzi mi o słowo "penis" 🙃. Moje ulubione zamienniki to "oręż", "żołądź" i "mój mały wojownik".
Mimo wszystko książka przypadła mi do gustu. Jestem ogromnie ciekawa dalszych poczynań elfa i losu księżniczki. Przyznam, że chwilowo zapomniałam o całej fabule czytając to o b r z y d l i w e zakończenie, jednak i tak będę cierpliwie wyczekiwała kolejnego tomu.
Polecam ją każdemu fanowi brutalności i fantazy o silnym żołądku. ☺️
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Ferhora.
179 reviews15 followers
June 4, 2023
Ocena przyszła mi łatwo. Dobrze napisana pod względem językowym, jednak fabularnie niczym się nie wyróżnia. Jest poprawna, jednak zbyt... pospolita. Nie wyróżnia się absolutnie niczym na tle innych przygodówek fantasy. Jest popularny motyw podróży, zapowiedź motywu zero to hero, fantastyczne stworzenia (centaury, smoki, trolle, elfy etc.), porwana księżniczka, odwieczna korelacja ognia i wody... Generalnie to wszystko działa w otwartym świecie, ale nie intryguje. Fabuła jest liniowa, quest za questem, checkpoint za checkpointem. Bohaterowie choć z pozoru wyróżniający się (spalony-magmowy mag, elf zaatakowany przez Obcego i kamienny troll) są bardzo szablonowi. Są dokładnie tacy, jakich się spodziewamy, nie ma niespodzianek. W połowie zaczęłam się już nudzić i lektura mi się dłużyła. Nie czuję się wystarczająco zaangażowana, żeby wyczekiwać drugiego tomu. Wierzę natomiast, że z tak dobrym stylem pisania autor jest w stanie wykrzesać z siebie więcej. Trochę trzeba popracować nad humorem, bo chyba miał przypominać trochę humor z Wiedźmina, ale często żarty nie siadały. Co do ostatniej sceny, która tak szokuje i obrzydza czytelników - mnie nie zaszokowała wyłącznie dlatego, że czytałam sporo o tym, co Japończycy robili chińskim cywilom podczas wojen chińsko-japońskich (nie powielajcie tego błędu) i dlatego też uważam, że scena ta na pewno nie zachęci do sięgnięcia po kolejny tom, a wręcz odrzuci. Kiepski clifhanger
Profile Image for Fantastyczna_romantyczka.
159 reviews1 follower
July 21, 2022
Kolejna książka z booktouru Samowydawcow, powiem szczerze, że nawet mnie zaskoczyła. Podróż elfa złodzieja, maga węgielka i trolla skalnego była ciekawa, pełna przygód i niebezpieczeństw. Ale to zakończenie o mój…. Eeee bleee ja rozumiem, że czytelnikiem trzeba wstrząsnąć ale żeby tak..? Naprawdę nie radzę kończyć czytania tej powieści przy jedzeniu 🤢🤢

Yasper Virgill Varetros, złodziej nad złodziejami dostaje ofertę nie do odrzucenia, w zamian za odnalezienie porwanej królewny król obiecuje mu tytuł księcia, kilka wiosek pod władanie i bogactwa, których nawet nie jest sobie w stanie wyobrazić. Jest tylko jeden haczyk w podróż musi wyruszyć z magiem, który pragnie zemsty, w dodatku ma słabość do mniej rozumnych istot i trollem skalnym, głupiutką ciapą, który ma służyć jako ich ochrona.

Jak wiadomo podróż nie może obejść się bez perturbacji, więc trójka towarzyszy kilka razy ledwie umyka śmierci. Czy uda się im odnaleźć i uwolnić królewnę? Mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe 😁

To była wciągająca, momentami zabawna ale i obrzydliwa książka 😁 nie każdemu się spodoba ale uwierzcie mi jeśli zaczniecie czytać to ciężko będzie się Wam oderwać.
Świetne wprowadzenie do nowego świata, autor napisał naprawdę kawał dobrego dark fantasy.
Profile Image for Green_Gravity.
209 reviews4 followers
December 17, 2024
Ta książka to chyba moje największe zaskoczenie tego roku.
Kupiłam ją prosto od autora, który promował się na jakimś festynie.
O nawet napisal mi dedykację.
I szczerze? Od sierpnia odkladam jej przeczytanie bo nie sadzilam, ze mi sie spodoba.
A tu niespodzianka.
Bo jest to naprawdę dobra Polska fantastyka.

Styl w jakim napisana jest ta książka,świetnie oddaje klimat takich średniowiecznych miast, czytajac to, normalnie przed oczami mialam te gospody, czy brukowane ulice.
No i mamy tutaj magów, elfy, gobliny, krasnoludy, trolle!
Czego tylko dusza pragnie.

Głównym bohaterem jest tutaj Yasper elf-zlodziej, który jest bardzo brutalny i nie przebiera w środkach by dotrzec do celu.
A jego celem stało się narzędzie bogów - brzytwa Terraxa.

Ale co jeśli najsławniejszy, ze zlodziei zostanie zwerbowany przez krola do misji, ktora jest praktycznie niemożliwa do wykonania?
Otoz Yasper, czyli Lepki, musi uratowac corke krola z rak, a raczej…ze smoczych lap!
Tak, smoki uprowadzily dziecko ognia - corke krola, ktora miala poslubic krolewicza z innej krainy - dziecko wody.
Jednak wyprawa nie należy do najkrótszych i najłatwiejszych.
Nasz pyskaty elf ma, że tak to ujmę, “talent” do przyciągania ciekawych stworzeń i przygód…
Profile Image for Anna.
39 reviews3 followers
January 25, 2022
Na okładce elf z maską w stylu upiora w operze, na blurbie obietnica cynizmu i dark fantasy. Taaak, serce zabiło mi mocniej. Sprawdziłam i nie żałuję.
Fabuła to taki klasyk wśród motywów - drużyna (elf, mag i troll) zostaje wysłana na misję, w celu uratowania królewny ze szponów smoka. Pomimo tej schematyczności, nie nudziłam się jednak ani chwili, a przeczytanych pozycji z fantastyki mam dosyć sporo na koncie.
Świat to w sumie nic nowego (no chyba, że dopiero się rozkręcacie w gatunku) - mamy królestwa ludzi, elfów, krasnoludów, orków, gnomów, hybryd, smoków i nie pamiętam czego tam jeszcze, wszystko w stylówie średniowiecznej. Ja z tej obfitości ras i stworzeń byłam zadowolona. Co ciekawe, królestwo smoków to krajobraz pokryty lodem i spodobało mi się uzasadnienie tego w trakcie lektury. Dzięki tym wszystkim dobrze znanym elementom, bardzo łatwo było mi się zanurzyć w opowieść i czułam się zwyczajnie swojsko.
Magia nie ma twardego systemu, ale za to opisy jej działania dostarczyły mi niezłych wrażeń. Przede wszystkim widzimy jak czaruje nasz drużynowy mag, Darai. Jest on terrexem, czyli można się domyślać, że umie przerobić ziemię na broń masowego rażenia i pokazy tych zdolności uważam za całkiem imponujące. Poza tym przewija się jeszcze magia nazywana neuromancją (grzebanie w mózgu) oraz dziecko ognia i dziecko wody. Są też magiczne portale, różne zaklęte przedmioty i mazidła.
Mocną stroną autora są wszelkie opisy, które wypadają niezwykle plastycznie, a przy tym wcale nie są obszerne. Bohaterów oraz scenerie bardzo łatwo sobie wyobrazić, tak samo jak przebieg okazjonalnych bójek ukazany brutalnie i bez zbędnego patosu.
Plusa ma u mnie również dynamiczna i równomierna akcja. W trakcie czytania nie odczułam nużących i niepotrzebnych fragmentów, a z drugiej strony nie miałam też poczucia, że wydarzenia biegną za szybko. Tajemnice zostają nam podane umiejętnie, wiemy że w tej historii nie wszystkie karty zostały odkryte i coś na pewno na nas czeka w dalszych tomach.
Książka ta dostarczyła mi sporej dawki humoru, a przygodę z jej bohaterami uważam za świetnie spędzony wolny czas. Jeżeli macie ochotę na rozrywkowego akcyjniaka w bogatej scenerii fantasy, to dajcie jej szansę, według mnie takie zadanie spełnia znakomicie.
Profile Image for Ania O_czym_tam_czytam.
162 reviews16 followers
February 24, 2022
Zamknijcie oczy i wyobraźcie to sobie: zbiera się drużyna, w której skład wchodzą elf, mag i troll. Jeden z tajemniczą i burzliwą przeszłością, drugi ze zwęgloną skórą, pod którą tli się ogień, a trzeci… radosny niczym dziecko, choć o zdecydowanie bardziej imponującym wzroście. Co wyjdzie z tej wyprawy i dlaczego odbywa się w niekoniecznie dobranym składzie?

Elf Yasper Virgill Varetros zwany Lepkim to złodziej z zawodu. Pragnie jednak odmienić swą dolę i dorobić się na tyle, by móc wieść spokojne, dostatnie życie. Otrzymuje wtedy propozycję nie do odrzucenia — ma udać się do Eldurinu, by odbić królewnę z łap niebezpiecznych i mrożących krew w żyłach smoków. Królewna ta bowiem jest wybrańcem, Dzieckiem Ognia, które połączyć się ma z Dzieckiem Wody, by… tego dowiecie się oczywiście z książki! W wyprawie elfowi towarzyszy mag Darai — władający mocą ziemi, który po poprzedniej bitwie ze smokami jest niemal zupełnie poparzony,a jego oparzeliny nie goją się, lecz wciąż się odnawiają — oraz uroczy (tak, uroczy!) troll Ugi, olbrzym o gołębim sercu, który jednak nie boi się podnieść na innych pięści. Wspólnie przemierzają wielką wodę (a ponieważ trolle wody się boją, prowadzi to do nieoczekiwanych zdarzeń), walczą z hybrydami i zacieśniają znajomość (aczkolwiek robią to niechętnie).

Styl autora jest bardzo lekki, pełen humoru i, o dziwo, dobrze wyważonych przekleństw — zazwyczaj za nimi nie przepadam, tutaj jednak nie były przesadzone, a jedynie dodawały poszczególnym scenom polotu. W końcu słyszał ktoś kiedyś o marynarzu, który by nie przeklinał? Albo o wielkim trollu mówiącym „o psia kostka”? Akcja toczy się wartko, ale czytelnik nie ma wrażenia, że cokolwiek dzieje się zbyt szybko — bo jest w niej czas na chwilę rozmowy, wspomnień czy żartów.

Świat wykreowany jest w sposób prosty, ale dzięki temu staje się przejrzysty — choć na nazwach można połamać sobie język. Czasami brakowało mi jakiejś mapki, aby móc odnieść podróże ferajny do przestrzeni, w której się odbywały, może jednak zostanie to naprawione w drugiej części. Zdarzyło się również kilka wpadek językowych, takich jak źle zastosowane słowo (np. „fiokować się” nie oznacza „perfumować się”), ale uważam, że można na to przymknąć oko, ponieważ nie wpłynęło to negatywnie na mój odbiór treści jako całości.

Z czworga głównych bohaterów (bo oprócz ekipy do zadań specjalnych śledzimy również kroki księżniczki) moje serce zdecydowanie skradł Ugi — swym hartem ducha, poczuciem humoru i niezłomnością działań. Drugie miejsce zajął elf i niesamowicie ciekawi mnie, dlaczego musi nosić maskę zakrywającą połowę twarzy. Na to jednak przyjdzie nam jeszcze poczekać. A po drastycznym zakończeniu… mogłam tylko wydać z siebie krótkie: „ach!”.

Jeśli nie oczekujecie nowości, gdy chodzi o rasy czy świat, ale za to cenicie sobie akcję, przygody, humor i lekkość opowieści, śmiało sięgajcie po „Smoczy szlak. Wejście” Leszka Bigosa. Ja już chcę dokładkę!

Na zakończenie podzielę się następującym cytatem z powieści, który idealnie odzwierciedla styl autora i całej książki: „Wszystko, co u orków kręci się wokół wojny, działa jak należy. Całe szczęście skupiają się głównie na wyrzynaniu się nawzajem. Wyobraźcie sobie, że orki mają rasy! I to kilka! I tak tłuką się już od wieków, cholera wie z jakiego powodu, bo dla mnie wszystkie te plugastwa wyglądają tak samo”.

Książka otrzymana dzięki Klubowi Recenzenta Smocze Języki grupy Książki Fantasy .
Profile Image for lottie .
92 reviews1 follower
August 6, 2023
akurat w trakcie czytania straciłam wene... ale końcowo spodobało mi sie.
2 reviews
February 19, 2025
Dobre fantasy, nie wiem czy dark fantasy nie jest lekką przesadą, raczej chwyt marketingowy. Czekam na kolejną część
Displaying 1 - 13 of 13 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.