Hope Clarke jest zadowolona z życia w Nowym Jorku. Do czasu. Staje się świadkiem zabójstwa, którego dopuścił się sam Lucas Rossi. Od tej chwili Hope musi udawać jego kobietę, choć kolejne kłamstwa Lucasa utrudniają zadanie im obojgu. Nadzieja na dobre zakończenie z każdym dniem staje się coraz mniej realna, ale tych dwoje łączy coś, czego nie mogą się wyprzeć. Czy istnieje ucieczka z labiryntu kłamstw?
Polska autorka z Lubelszczyzny. Spełniona mama i żona, zakochana w książkach i muzyce. Zaczęła pisać w marcu 2019 roku, co szybko przerodziło się w jej największą pasję. Hobbistycznie prowadzi profil lifestylowy na Instagramie – rhythm_of_my_life_, dzięki któremu odkryła swoją miłość do książek. Uwielbia niebanalne i odważne historie, wyróżniające się na tle innych.
Kinga Litkowiec szaleje. To nie jest zwykła książka – to arcydzieło. Wow co to jest za powieść. Wielkie brawa dla autorki. Jeszcze do teraz nie mogę ochłonąć. Przypadkowy świadek morderstwa staje się przymusową dziewczyną gangstera. Jakie to niesie ze sobą konsekwencje? Czy będzie potrafiła udawać przed wszystkimi zakochaną kobitę? Czy będzie potrafiła okłamać swoją najlepszą przyjaciółkę? Lucas Rossi – jego nie wolno kochać. On nie jest człowiekiem zdolnym do miłości. Jest głową mafijnej rodziny. Ma sporo obowiązków z tym związanych. Ma przyjaciół i jeszcze więcej wrogów. Jest narwany. Często nie myśli co robi. Działa pod wpływem impulsu. Miłość to dla niego kula u nogi i potencjalny słaby punkt. Czy mimo wszystko ma szanse na miłość? Hope Clarke – przypadkowy świadek morderstwa. Zostaje w nie wrobiona. Ma wybór. Może iść do więzienia lub przez jakiś czas udawać kobietę Lucasa Rossi. To co wybierze będzie miało swoje konsekwencje. Pamiętajcie z gangsterami się nie dyskutuje. Tylko czy ona o tym wie? „Miasto mafii 2” to drugi tom niesamowitej mafijnej historii. Tutaj życie rozgrywa się na pograniczu prawa i bezprawia. Bardzo niebezpieczny i mroczny klimat. Akcja goni akcję i ani na chwilę nie zwalnia. Fabuła wyśmienita. Bohaterowie palce lizać. Pierwsza klasa. Tutaj rządzą emocje – od nienawiści aż do uwielbienia. Czy można pokochać i pożądać własnego kata? Wyśmienite sceny przeznaczone tylko dla dorosłych czytelników. Czy prawda ujrzy światło dzienne? Czy życie Hope będzie zagrożone? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w powieści Kingi Litkowiec „Miasto mafii 2”. Czy polecam – oczywiście. Idealna pozycja na długie jesienne wieczory. Jestem tą powieścią oczarowana. Mam nadzieje, że autorka jeszcze kiedyś powróci z Hope i Lucasem. Jeżeli uwielbiacie lub chociaż lubicie romanse mafijne to śmiało sięgnijcie po tą książkę. Jeżeli jeszcze nigdy nie czytaliście romansów mafijnych to tym bardziej zachęcam do przeczytania.
Kto z was czekał na kontynuację „Miasta mafii”? Odkąd dowiedziałam się że druga część poświęcona będzie najmłodszemu z braci Rossi czekałam na nią z niecierpliwością. No i mamy to!
Marzenie Lukasa o tym by zostać głową rodziny mafijnej w końcu się ziściło. Arthur i Etan usuwają się w cień oddając całkowitą władzę bratu. Ufają że doskonale sobie że wszystkim poradzi. Niestety Lukas ma porywczy charakter przez co coraz częściej popełnia błędy. Działa zbyt pochopnie i jest nieostrożny.
Hope Clark znalazła się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze. Staje się świadkiem egzekucji przeprowadzonej na jej szefie przez samego Lukasa Rossi. Powinna zginąć jednak Rossi nie jest w stanie jej zabić. Aby mieć pewność że nie zdradzi nikomu tego co widziała szantażuje ją. Zmusza by udawała jego dziewczynę. Od tej pory kłamstwo goni kłamstwo a Hope wbrew swojej woli wciągnięta zostaje w brutalny świat mafii.
Tak jak do pierwszej części Miasta mafii miałam jakieś zastrzeżenia tak tu nie mam się absolutnie do czego przyczepić. Rewelacyjna książka. Kinga Litkowiec zrobiła kawał dobrej roboty i należą się jej za to brawa. Dynamiczna fabuła nie daje chwili na nudę. Kinga po raz kolejny zabiera nas w niebezpieczny świat mafii. Kto zna już twórczość autorki ten wie że porachunków mafijnych, egzekucji i pościgów tu nie zabraknie. Tą całą brutalną otoczkę równoważy gorące uczucie, namiętność i pożądanie. Sceny erotyczne opisane są ze smakiem. Czyta się je z przyjemnością i wypiekami na twarzy.
Uwielbiam postać zarówno Hope jak i Lukasa. Kiedy znajdują się w pobliżu siebie to aż iskry lecą. Na ich dialogach niejednokrotnie szeroko się uśmiechałam. Warto wspomnieć również o Rachel. Taka przyjaciółka to skarb.
Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę nawet jeżeli pierwsza część nie do końca wam się spodobała. Ja świetnie się przy niej bawiłam i tego samego życzę również wam.
Muszę przyznać, że prawie każdą serię staram się kończyć z nadzieją, że każda kolejna książka będzie lepsza. Po przeczytaniu pierwszej części dylogii Miasto Mafii byłam ciekawa historii najmłodszego z braci Rossi, czym mnie ona zaskoczy. Przed naszym męskim bohaterem wszystko stoi otworem, po tym jak przejął schedę po starszych braciach i teraz ma kierować tym co mu pozostawili. Wszystko musi być tak jak on chce, jednak Hope nie pada przed nim na kolana jak by tego się oczekiwało, ona stara się mu oprzeć. Przez pewne zdarzenie będą zmuszeni wejść w pewien układ - tylko czy ich serc wyjdą z tego cało? W przypadku Miasta Mafii 2 mam wrażenie, że zetknęłam się z typowym średniakiem, który jest poprawny osiąga to co chce, jednak nie daje tu więcej. Czemu tak mówię? Bo nie udało mi się zżyć z bohaterami tak jak planowałam, byli oni nie lubię tego słowa, ale nijacy, ponieważ nie powodowali emocji tak jak powinno to być przy świetnych książkach. Relacja rozwijała się według mnie trochę za szybko, bo jak na początku dobrze się czytało o obawach i strachu (było to prawdziwe), tak zabrakło mi etapu przejściowego, który powinien być (może jakoś go przeoczyłam?) zdecydowanie dłuższy, a i oczywiście akceptacja swojego losu... cóż... też nie tak szybka. Drugi tom tej dylogii polecam tym którym spodobał się tom pierwszy oraz jeśli szukacie książki, którą przeczytacie relatywnie szybko bez jakiś większych zgrzytów, jednak bez porywów serca i umysłu. Czyli jednym słowem - średniak, poprawny.
Z dużą rezerwą podeszłam do tej części. Jednak nie zawiodłam się. Przedewszystkim pomysł! Naprawdę dobry. Początek znajomości Hope i Lukasa bardzo intryguje. A wykonanie? No cóż, autorka ewidentnie jest bardziej doświadczona. Pozbawiła nas scen seksu co 2 strony, dodała humoru i podniosła napięcie między bohaterami do granic możliwości. Bawiłam się o wiele lepiej niż w przypadku pierwszej części.
Jedyne co czego mogłabym się przyczepić to bardzo szybko odhaczony koniec, tzn. seks na zgodę- jest, rodzinna narada- jest, niespodzianka i pojednanie- jest. Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale sam fakt, że dzieje się to tak szybko mi trochę nieodpowiada.
Z chęcią sięgnęłabym również po alternatywne zakończenie w którym Lukas jako boss broni swojej rodziny, a proces godzenia jest dłuższy.
Zakochałam się tak samo jak w poprzednim tomie bardzo piękna i burzliwa historia o najmłodszym z braci, wciągnęłam się w nią od razu i jednego dnia pochłonęłam ponad połowę tej historii a zagłębiając się w niej dalej było tylko lepiej. Cudownie wykorzystana fabuła. Jest mi przykro że to już koniec tej historii nie ukrywam że chciałabym jeszcze jeden tom żebym nie musiała się rozstawać z tymi cudownymi braćmi. Polecam 5/5⭐️❤️