Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Wraz z ostatnią kroplą, która wypłynęła z żyły dziecka, narodził się ON. Balwierz z Narwi.

Z ciała martwego Tymka upuszczono krew, w pobliżu torów snajper położył trupem księdza Donata. Kto to zrobił? Hubert Meyer szuka odpowiedzi.

Po bójce z Kołomyjskim psycholog śledczy zaszywa się w leśnej głuszy na Podlasiu, w chacie Domana w Narwi. Szuka spokoju, ale los nie da mu tej szansy. Okolicą wstrząsa właśnie seria krwawych zbrodni. W środku lasu, w kapliczce świętego Huberta – niczym złożone w ofierze – leży ciało kilkuletniego Tymka, syna miejscowej femme fatale. W tym samym czasie od strzału snajpera ginie ksiądz Donat Giza, zapalony myśliwy, prominentny członek koła łowieckiego.

Potem dochodzi do kolejnych morderstw...

Doświadczony profiler postanawia włączyć się w działania miejscowych śledczych. Zadanie nie jest łatwe, bo lokalna społeczność ma swoje tajemnice, mroczne sekrety, niejasne powiązania i interesy. I pilnie strzeże ich przed obcymi!

Czy Meyerowi uda się rozwikłać zagadkę tajemniczych zbrodni? Kim jest morderca i co go łączy z miejscowymi notablami?

352 pages, Paperback

First published October 13, 2021

7 people are currently reading
197 people want to read

About the author

Katarzyna Bonda

52 books312 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
84 (21%)
4 stars
174 (44%)
3 stars
94 (24%)
2 stars
32 (8%)
1 star
5 (1%)
Displaying 1 - 30 of 35 reviews
Profile Image for Natalia.
577 reviews356 followers
October 29, 2021
Po wielu latach wróciłam do twórczości polskiej królowej kryminału, Katarzyny Bondy. "Balwierz" to pierwsza książka z serii o psychologu śledczym, jaką czytałam.

Intryga skonstruowana całkiem sprawnie, czyta się szybko, a książka ma bardzo dobre tempo. Podobały mi się też polskie, pandemiczne realia. Koniec był ciekawy.

Niestety konstrukcja postaci zupełnie do mnie nie trafiła (o głównym bohaterze wiem tylko tyle, że jest porywczym psychologiem i ma nieprofesjonalne skłonności do seksualizacji każdej kobiety, którą spotka). Klimat też mógłby być lepiej podbudowany. A wątek romantyczny (który jak mniemam rozwijał się w poprzednich tomach) moim zdaniem jest średnio zrealizowany.
Profile Image for prozaczytana.
650 reviews208 followers
November 28, 2021
"Balwierz" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Bondy, ale z pewnością nie ostatnie - właśnie zamówiłam w bibliotece pierwszy tom serii z Hubertem Meyerem. Nie ukrywam, że nieznajomość poprzednich tomów nieco psuła mi zabawę ze względu na nieogarnianie tego, kto jest kim dla głównego bohatera, ale na pewno nadrobię braki.

Martwy sześciolatek, któremu upuszczano krew. Martwy ksiądz znaleziony w pobliżu torów. Kolejne morderstwa w przeciągu następnych dni. Ogrom podejrzanych, a do tego skomplikowane relacje, jakie ich łączą. Podlaska mała społeczność, w której każdy kryje każdego, aby jego sekrety nie wyszły na jaw...

Nie jestem ogromną fanką kryminałów i thrillerów, ale jak już po jakiś sięgnę, to mam wysokie wymagania, ponieważ zbyt często za szybko domyślam się głównych plot twistów. W "Balwierzu" jest taki natłok różnych bohaterów (przydałby się spis postaci, bo niekiedy czułam zagubienie), a także kolejnych przerażających zbrodni, że wytypowanie oprawcy stało się wręcz niemożliwe, co jest ogromnym plusem.

Podlaska społeczność jest pokazana bardzo stereotypowo i niekiedy wręcz komicznie, biorąc pod uwagę, że mieszkam tu od urodzenia, zatem zdaję sobie sprawę z tego, że autorka nieco podkolorowała całość. Na pewno osoby mocno wrażliwe powinny omijać tę książkę szerokim łukiem, ponieważ jest tu dużo okrutnych morderstw, więc nie każdy to przełknie.

Może fabuła jest przekombinowana i zdecydowanie za bardzo zagmatwana, przez co nie wiem, czy wszystko było tu logiczne, bo mózg niekiedy mi parował od nadmiaru wszystkiego, ale... mimo tematyki bawiłam się przednio, trwając w ciągłym napięciu.
77 reviews2 followers
September 4, 2023
Sam koniec zmiótł mnie z powierzchni ziemii. Łza została uroniona, a to przy książkach się nie zdarza. Nie wiem, czy po czymś takim będę w stanie czytać kolejne części serii
Profile Image for Zaczytana_olcia.
715 reviews20 followers
October 14, 2021
Wczorajsza premiera!

Hubert Meyer po trzech częściach miał dekadę przerwy, a jak wrócił, to na pełnej!

Już “Klatka dla niewinnych” była naprawdę przyzwoita, taka rasowa. Bardziej współczesna i kryminalna niż pierwsze trzy części przygód profilera.

“Balwierz” kusił już samym tytułem. Nieoczywistym, nieznanym słowem. Dodatkowo, margetingowcy Wydawnictwa zrobili robotę, wysyłając swoim recenzentom...probówki.

Hubert musi uciekać przed zemstą braci Kołomyjskich, która ciągnie się za nim od tomu piątego. Dociera do Narwi, gdzie zaraz spotyka go kolejna “okazja” do śledztwa. Połączenie tematu myśliwskiego z zabójstwem dziecka z upuszczoną krwią i odstrzelonego księdza naprawdę mocno mnie zaciekawiło.

Hubert prezentuje w tej części zupełnie inny humor niż ten, który pamiętam z “pierwotnej” trylogii. Z jednej strony dojrzał, z drugiej strony ten humor jest niezwykle abstrakcyjny - i mi się podobał.

Z początku myliło mi się kilkoro bohaterów - szczególnie tych, którzy brzmieli podobnie - jak Donat i Doman, ale w miarę rozwoju fabuły wszystko sobie poukładałam. Cieszyło mnie pojawienie się Weroniki - jak wcześniej nie umiałam się z tą bohaterką zakolegować, tak tutaj od początku pasował mi jej formalno-nieformalny udział w sprawie. Szkoda tylko, że wątek relacji prokurator z Meyerem został poprowadzony odmiennie od moich nadziei.

Bonda wplotła w fabułę elementy będące bardzo na czasie. Powiązanie zaginięcia jedenastoletniej dziewczynki z jej kontem na Instagramie, na którym regularnie występowały publikacje, a także wątek znanego nam wirusa - komuś, kto chciałby więc odpocząć od problemów rzeczywistości może to odrobinę przeszkadzać.

Tempo powieści wydaje się, nie było ani zanadto wolne, ani zbyt szybkie. Momentami co prawda zdarzały się dłużyzny, jak sześć stron opisów i przemyśleń bohatera bez żadnego dialogu - to trochę przeszkadzało.

Co do zakończenia - gdy czytelnikowi wydaje się, że wyłożył karty na stół i pokonał Autorkę w stworzonej przez niej intrydze, ta pokazuje mu środkowy palec i mówi “o nie, nie, nie”. Nie powiem co prawda, bym została wbita w fotel czy spadły mi kapcie, bo to nieco inny kaliber. Mogę jedynie powiedzieć, że na ostatnich stronach było mi cholernie przykro.

Mimo wszystko, podtrzymuję zdanie z wczorajszej relacji, że “Balwierz” to moja ulubiona część serii.

Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwomuza!
50 reviews
January 7, 2024
Niesamowicie nierówna książka.
Pierwsze strony zawierające opis zbrodni momentalnie rozbudziły moją ciekawość i zachęciły do dalszej lektury. Cała początkowa część napisana jest naprawdę świetnie. Autorka posługuje się oszczędnym ale bardzo opisowym językiem. Czytelnik poznaje mieszkańców malowniczej miejscowości (pomiędzy którymi żyje podejrzany) i odszukuje podrzucane przez autorkę tropy. Zapowiada się dobra zabawa.
Później robi się coraz gorzej. Bohater, chociaż dotychczas stale mu towarzyszyliśmy, nagle znika z kart powieści by pojawić się z wyjaśnieniem tego co mu się przydarzyło. Pojawiają się nowe postacie, powiązania, motywy, tragiczne historie. Inni bohaterowie, pierwszo i drugoplanowi, gdy tylko przestają dostarczać paliwa do śledztwa, nagle znikają z pola widzenia czytelnika, choć mają związek z wydarzeniami. A tajemnic jest coraz więcej, intryga goni intrygę. Trudno nadążyć za tym wszystkim, robi się bardzo nieczytelnie.
Największym kuriozum jest moment wykrycia sprawcy i to, kto się nim okazuje. Jest to człowiek związany z trzecioplanowym bohaterem. Sprawca nigdy nie miał nawet pośredniego kontaktu z żadną z tajemnic mieszkańców. A gdy w końcu pojawił się na scenie pełnił tylko niewielką, służebną rolę. Autorka wyciągnęła go jak królika z kapelusza. Wszystkie próby, które jako czytelnik podjąłem by odgadnąć kto jest mordercą i dlaczego zabija okazały się bezcelowe. Najzabawniejsze jest, że wykryty zostaje nie przez profilera, który jest bohaterem książki. Wpada ponieważ popełnia absurdalny błąd. Tak głupi, że aż nieprawdopodobny.
W mojej ocenie książka przedstawia zmarnowany potencjał.
Profile Image for Wystukanerecenzje.
491 reviews7 followers
November 23, 2021
"Balwierz" jest szóstym tomem serii z Hubertem Meyerem i szczerze mówiąc, skusiłam się na nią głownie dlatego, że chciałam się przekonać co z tej serii jeszcze Katarzyna Bonda może wyciągnąć. Zwłaszcza, że poprzednia część według mnie była najsłabsza, pisana na siłę, aby tylko kontynuować dobrze sprzedającą się opowieść. Aczkolwiek, każdemu zdarzają się słabsze teksty i stwierdziłam, po tygodniu zerkania na tę książkę, że muszę się przekonać sama, nie ma innej możliwości weryfikacji.

Jak się już pewnie domyślacie, ponownie spotykamy się z psychologiem śledczym, Hubertem Meyerem, który postanawia zaszyć się na Podlasiu i odpocząć, ale nie jest mu to dane. Dochodzi do dwóch paskudnych zbrodni w tym samym czasie, na dziecku i na księdzu. Do śledztwa, które Hubert postanowił poprowadzić musi włączyć lokalną policję.

Żeby tu się nie rozpisywać jakoś specjalnie to powiem z grubej rury: Bonda poleciała po schemacie, inspirowanie się innymi książkami widać na kilometr. Podlasie, lokalna policja, lokalna, maleńka społeczność pełna tajemnic, niedopowiedzeń i niekoniecznie chcąca pracować. To już było.

Zahaczanie o tematy nieco kontrowersyjne, bo morderstwo dziecka famme fatale, odstrzelenie księdza i o wszystko w zapyziałej miejscowości. Było.

Czyli w sumie wszystko już było, powtórzenia ubrane we własne słowa. Niestety, mam wrażenie, że ta seria powstaje tylko dlatego, że się jeszcze sprzedaje, a to smutne. Hubert powinien już pójść na emeryturę. Tak byłoby chyba najlepiej, bo pakowanie go w oklepane sprawy zaczyna być zwyczajnie nudne.

Ja wiem, że pewnie uderzyłam w serduszka fanów Bondy i ja też taką byłam, ale okazało się, że tylko początkowe tomy serii wychodzą fantastycznie i nie da się od nich oderwać, a im dalej w las, tym robi się coraz mniej ciekawie. Dużo tekst, mało akcji. Zagadki są przewidywalne i myślę, że tak, jak zaczęłam przygodę z tą autorką od "Pochłaniacza", tak wtedy powinnam ją skończyć i nie psuć sobie dobrego wrażenia.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza.
Profile Image for Wiktoria.
57 reviews1 follower
June 15, 2023
2.5
Mmmm
No nie bardzo
W sensie może to kwestia tego że jest to któraś książka z serii a Hubercie Meyerze
Niestety pierwsze spotkanie z tą autorką i zakończyło się moim zachwytem
Jak początkowo książka nawet mi podobała tak w połowie to trochę się posypało
Dochodzili nowi bohaterowie i nowe ciała co niepotrzebnie komplikowało akcje i odsunęło nas od głównego wątku
Ostatecznie zakończenie mnie zawiodło i książka pozostawiła po sobie taki niedosyt pomieszany z niesmakiem
Nie mówię jednak tej autorce nie ale to akurat nie to
Profile Image for Oliwia N.
47 reviews
December 12, 2022
Zdecydowanie do tej części trzeba przeczytać poprzednie z Hubertem, żeby dokładnie zrozumieć zakończenie
Profile Image for Zuz.
44 reviews
February 11, 2026
Początkowo byłam do niej średnio przekonana ale im dłużej ją czytałam tym bardziej wciągałam się w całą powieść. Miałam wielu kandydatów na tytułowego Balwierza ale ostateczny sprawca był dla mnie zdziwieniem. Jest to kolejny tom serii z Hubertem Meyerem a ja zaczęłam od niego. Raczej mi to nie przeszkadzało lecz w historii występuje poboczny wątek Meyera, który został zapoczątkowany we wcześniejszych tomach. Czasem niewiedza mnie irytowała ale nie było to nic dużego. Ogólnie książka mocno wciągająca, trudno się od niej oderwać. Serdecznie polecam
Profile Image for MrsBookBook.
475 reviews7 followers
November 2, 2021
Do psychologa śledczego, Huberta Meyera mam słabość, bo to przy czytaniu tej serii narodził się mój pomysł by pisać o książkach, a było to już cztery lata temu.

W tym tomie główny bohater udaje się na Podlasie, do Narwi. Tam jego przyjaciel ma domek, w którym Hubert może na jakiś czas się ukryć. Jednak raz, że to mała miejscowość i zaraz wszyscy wiedzą o nowym gościu, a po drugie policja z Narwi będzie potrzebowała pomocy psychologa śledczego. W lesie zostaje znalezione ciało księdza Donata Gizy, który należy do koła łowieckiego i wszystko wskazuje za to, że sam zginął od postrzału. Chwilę później zostaje znalezione ciało małego chłopca, Tymka. Jego zwłoki leżą w kapliczce, a dodatkowo z jego ciała została spuszczona krew. Jednak to nie koniec zabójstw.

Przed czym ukrywa się Hubert? Czy Meyerowi uda się rozwikłać sprawę morderstw w Narwi? Kto jest tytułowym Balwierzem.

Jak już wyżej wspomniałam, po tę serię sięgam bez zastanowienia. Książka ma u mnie duży plus za to, że akcja dzieje się na Podlasiu. Autorka już od samego początku wpuszcza nas w maliny. Ile to ja razy kogoś podejrzewałam, jednak z każdym rozdziałem pojawiało się coś nowego i moje podejrzenia jak szybko się pojawiały to i tak samo szybko znikały.

Katarzyna Bonda chyba słynie z tego, że w jej powieściach pojawia się naprawdę wiele postaci. Przez to naprawdę trzeba uważnie czytać książkę, by przypadkiem nic nas nie ominęło, oraz by się nie pogubić. Akcja toczy się naprawdę bardzo szybko. Cała książka to tylko tydzień.

Klimat w tej książce jest rewelacyjny, miałam wrażenie jak bym była u siebie. Sama pochodzę z Białegostoku, to zaledwie 40 kilometrów od Narwi. Cała ta wiejska społeczność, to że każdy o każdym wszystko wie, a przed sąsiadami nic nie da się ukryć. Dodatkowo te wszystkie intrygi i konflikty, sprawiały, że książkę czytało się dosyć szybko.

Kolejny raz podziwiam autorkę za pomysł na książkę i przygotowanie się do spisania tej historii. Przyznam, że nie łatwo czytało mi się o tym jak małemu chłopcu była upuszczana krew, tylko temu, że trochę rozrabiał. Zakończenie książki z ręką na sercu mogę Wam powiedzieć, że mnie bardzo zaskoczyło, zupełnie się nie spodziewałam takiego obrotu spraw.

Czy polecam wam tę książkę oczywiście. Choć jak dla mnie trzy pierwsze tomy z tej serii, to one skradły moje serce. A was gorąco zachęcam do sięgnięcia po cały cykl o Hubercie Meyerze.
Profile Image for za_czy_ta_na.
296 reviews8 followers
December 20, 2021
„𝓑𝓪𝓵𝔀𝓲𝓮𝓻𝔃”

Katarzyny Bondy nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Uwielbiam twórczość tej Pani i jeszcze nigdy się na niej nie zawiodłam. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej powieści autorki „Balwierzu”. Jest to kolejny tom serii z profilerem Hubertem Meyerem.

Sprawa Kołomyjskich nie daje o sobie zapomnieć. Hubert na jakiś czas musi zniknąć by móc zebrać myśli i opracować plan działania. Dzięki pomocy przyjaciela zaszywa się na Podlasiu. Profiler nie ma jednak szans na spokój i ciszę. Narwią bowiem wstrząsa seria krwawych zbrodni. Najpierw od strzału snajpera ginie miejscowy ksiądz, a niemal w tym samym czasie w leśnej kapliczce odnalezione zostają, złożone niczym w ofierze, zwłoki sześcioletniego Tymoteusza. Hubert Meyer włącza się do śledztwa i próbuje nakreślić profil psychologiczny sprawy. Zadanie jest bardzo trudne, gdyż mieszkańcy choć ewidentnie coś wiedzą to postanowili milczeć. Niestety już w krótce dochodzi do kolejnych morderstw... Kim jest Balwierz z Narwi? Czy Hubert zdoła rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw?

Ta książka to jakiś kosmos. 🤯
Autorka po raz kolejny funduje nam ciekawą zagadkę kryminalną z mnóstwem postaci i wachlarzem rozmaitych emocji.Zacznijmy od tego, że już na pierwszych kilku stronach dostajemy dwa trupy, w tym jedno dziecka, któremu upuszczono krew. A to dopiero początek. Co chwila giną kolejne osoby. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał. Przypomnę, że akcja dzieje się w małej miejscowości gdzie jeden o drugim wie wszystko, a wieści rozchodzą się lotem błyskawicy. Społeczności takie mają to do siebie, że traktują się jak rodzina, chronią się nawzajem, a obcych uważają za intruzów. W takich warunkach nasz profiler prowadzi śledztwo.
Już sam wątek upuszczania krwi dzieciom by je uspokoić, by były grzeczniejsze lub jak niektórzy uważają, by wypędzić z nich diabła jest dla mnie czymś tak wstrząsającym, że aż niepojętym. Wątków, które was zszokują jest w tej książce jeszcze conajmniej kilka.

Nie mogłam się od tej książki oderwać, a kiedy myślałam, że już nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć wtedy Bonda rzuca kolejną bombę, która totalnie mnie rozwala.
Zakończenie zaskakuje, smuci, ale też zaostrza apetyt na kolejną część przygód charyzmatycznego profilera, bo coś czuję, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

Czytaliście „ Balwierza”, a może macie dopiero w planach?
Polecam gorąco.
Profile Image for Ewa.
513 reviews36 followers
October 25, 2021
Huber Meyer, psycholog śledczy, ukrywa się w leśnej chacie w Narwi. Pragnie uciec i przeczekać ciężki czas, jednak nie jest mu dane zaznać spokoju. Okazuje się, że do tej wioski nikt nowy nie wjedzie niezauważony i od razu połowa ludności plotkuje o przyjeździe doświadczonego profilera, a szef tutejszej policji powołuje go do zespołu śledczego.

Okolicą wstrząsa seria krwawych zbrodni. Jednocześnie odkryte zostaje ciało małego Tymka, z którego spuszczono krew oraz księdza Donata, który został postrzelony przez snajpera. Wkrótce okryte zostają także inne zbrodnie...

Jest to ogromnie ciekawy pomysł na fabułę książki. Zbrodnie są oryginalne i przedstawione z dreszczykiem emocji. Stykamy się tutaj z mocno przerysowanym opisem myśliwych, tajemnicami małej wioski i gęstą, mroczną leśną głuszą.
Bardzo spodobał mi się styl pisania pani Bondy, jest on lekki i z przyjemnością pochłania się każde słowo. Autorka z łatwością wciąga nas w akcje i zawirowania ludzkie. Potrafi tak zakręcić, że sami nie wiemy kto jest najbardziej podejrzany.

Niestety nie rozumiałam prywatnych spraw Meyera - wynika to z tego, że nie czytałam żadnej z poprzednich książek tej serii ( a to jest 6 tom). W niczym to nie przeszkadza prowadzonej sprawie kryminalnej, która zarówno swój początek jak i koniec ma w tej książce. Jednak pojawiały się wątki z przeszłości profilera, które wytrącały mnie z akcji, ponieważ zupełnie nie rozumiałam kim są wspominane postacie i jaki mają związek z Hubertem. Ale na tyle spodobała mi się ta część, że mam w planach poznać tę serię od początku!

Zakończenia totalnie się spodziewałam. Jeśli chodzi o odkrycie mordercy - wcale nie podejrzewałam tej osoby, ani na chwilę nie pojawiła mi się w głowie myśl że to może być on/a. Prawdę mówiąc nie do końca mnie to wyjaśnienie zadowala, liczyłam na coś bardziej spektakularnego.
Ale pod koniec wydarzyła się jeszcze jedna rzecz, która maksymalnie mnie zszokowała, nie miałam pojęcia, że autorka tak zakończy sprawę. To było ciekawym zabiegiem, zrobiło się przykro, ale ostatecznie uważam, że bardzo dobrze zostało to wymyślone :)
Profile Image for Jelenka.
382 reviews18 followers
October 18, 2021
Jedną z moich ulubionych kryminalnych serii jest ta z Hubertem Meyerem. Niedawno premierę miała kolejna odsłona tego cyklu. I to taka, od której pospadają wszystkim kapcie!

"Klatka dla niewinnych" była świetna, ale w "Balwierzu" Katarzyna Bonda przechodzi samą siebie. To jest tak dobrze napisane, że aż brak mi słów.

"Tutaj wszyscy wszystko wiedzą, ale w ustach mają pełno wody".

I to zdanie może w sumie być bardzo zwięzłym opisem fabuły "Balwierza".

Hubert Meyer musi się ukryć na jakiś czas na Podlasiu w Narwi. Tak się składa, że trafia w sam środek kryminalnego śledztwa i nie będzie mu dane odpocząć. Okolicą wstrząsa właśnie seria krwawych zbrodni. W środku lasu, w kapliczce świętego Huberta leży ciało kilkuletniego Tymka, syna miejscowej femme fatale. W tym samym czasie od strzału snajpera ginie ksiądz Donat Giza, zapalony myśliwy, prominentny członek koła łowieckiego. Doświadczony profiler postanawia włączyć się w działania miejscowych śledczych. Co nie będzie takie proste, bo lokalna społeczność ewidentnie wiele ukrywa.

W tej powieści nic nie jest takie jakie się wydaje. Katarzyna Bonda po raz kolejny dała popis swoich literackich umiejętności tworząc powieść, której intrygi nie da się odgadnąć, która wymusza na czytelniku bardzo skrupulatne śledzenie wydarzeń i prowadzenia własnego śledztwa. Wodzi za nos, wyprowadza w pole i sprawia, że ma się ochotę na więcej i więcej. "Balwierz" to kryminalny majstersztyk, z doskonale nakreśloną i przemyślaną intrygą i fantastycznie zarysowanym tłem społecznym. Z każdej strony wyziera klimat kiszącej się we własnym sosie małej społeczności, która ewidentnie potrafi mijać się z prawdą. Śledztwo Huberta Meyera wchodzi na zupełnie inny poziom. Jest zaskakująco, mrocznie i niepokojąco. Rozwiązanie śledztwa zwaliło mnie z nóg, a zakończenie złamało serce!

Bardzo polecam! "Balwierz to wyborna " kryminalna uczta! Przeczytajcie, nawet jeśli nie czytaliście poprzednich części!
Profile Image for zmiloscidomroku.
161 reviews7 followers
October 13, 2021
Ależ byłam podekscytowana, kiedy zobaczyłam kolejną zapowiedź od @katarzynabonda! Sięgając po tę część serii z psychologiem śledczym Hubertem Meyerem, warto zapoznać się z poprzednią! Tym razem Meyer będzie pomagał śledczym w Narwi rozwikłać zagadkę serii zabójstw . Wśród ofiar jest też dziecko - mały Tymek,syn słynnej Femme Fatale. Ludzie w miasteczku okażą się osobami, które skrywają wiele mrocznych tajemnic i nie chcą, żeby te wyszły na jaw. Czy mimo trudności profilerowi uda się złapać seryjnego mordercę?

Już po wstępie wiedziałam, że to będzie ostra jazda bez trzymanki. Było krwisto, tajemniczo i bardzo ciekawie!

Postać Huberta Meyera urzekła mnie już wcześniej! Jego metody i analizy wszystkiego, są po prostu świetne. Bardzo inteligentny i bystry. Ja go uwielbiam. Tak samo jak prokurator Weronikę Rudy, która ma tutaj też swój udział.

W książce jest dużo osób, wiele informacji do przyswojenia ale i tak czyta się ją błyskawicznie. Ja uwielbiam styl autorki. Przez jej książki płynę i dozuje sobie rozdziały żeby za szybko nie skończyć! Cenię jej książki za wielowątkowość, pozwala czytelnikowi poznać wszystkich bohaterów. Ja w ten sposób sama mam swoje tropy, myślę o tym, kto mógłby być sprawcą, próbuje sama rozwikłać zagadkę. Zawsze podczas lektury uwielbiam analizować, a tutaj miałam taką możliwość.

Tym razem ofiarą jest dziecko co świetnie zbudowało gęsta atmosferę w fabule. Mnie osobiście opisy zbrodni szokowały. Zachowania bohaterów również. Momentami czułam gniew i tylko czekałam aż Meyer dobierze się do sprawcy, a najlepiej utrze nosa im wszystkim.

Zakończenie wbiło mnie w fotel, moje przeczucie mnie zawiodło, ale ja sama nie jestem zawiedziona ani trochę, chociaż Pani Kasiu tego jednego trupa nie wybaczę. Załamałam się.
Mam nadzieję, że zemsta będzie słodka.
Dla mnie to był majstersztyk kryminalny! Polecam!
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,084 reviews44 followers
November 12, 2021
Po znakomitej i poruszającej kontrowersyjne tematy „Klatce dla niewinnych” autorka ponownie strzela do czytelnika z broni ciężkiego kalibru. Tym razem przenosimy się do skrytej wśród lasów, podlaskiej Narwi, która tylko z nazwy brzmi idyllicznie. W tym małym, hermetycznym środowisku, w którym rządzi kapelan i majętny biznesmen, polowanie rozpoczyna zabójca okrzyknięty Balwierzem.

Kapelan zostaje zastrzelony, a z ciała martwego dziecka spuszczono krew, jak z upolowanego zwierzęcia. Hubert Meyer, który przyjechał skryć się na jakiś czas w leśnej chatce przyjaciela, zostaje wciągnięty w wir wydarzeń i zaangażowany w sprawę morderstwa.

Środowisko łowieckie kontra ekolodzy, czy może zemsta zazdrosnego mężczyzny? W trakcie działań policji i naszego profilera zaczynają wychodzić na jaw kolejne lokalne tajemnice. Budzące przerażenie myśliwskie bachanalia, toksyczne relacje i krzywda dzieci, w końcu bogate życie miłosne młodego policjanta balansującego pomiędzy trzema kobietami niczym najlepszy linoskoczek. Albo tak mu się przynajmniej wydaje. W tle przewija się nieziemsko piękna, budząca konsternację, a jednocześnie nieszczera, jakby odgrywała tylko sobie znany scenariusz, matka zamordowanego Tymka.

Lokalny komendant coraz mniej przychylnym okiem patrzy na działania Meyera i goszczącej u niego Wery. Prowadząc nagankę na ukrywającego się zabójcę w końcu sami znajdą się w krzyżowym ogniu. Czy zwierz, na którego polują da się wpędzić w sidła?

Tym razem tłem dla zatrważających zbrodni staje się nie tylko mała hermetyczna społeczność, ale i środowisko myśliwych, które autorka przedstawia z różnych perspektyw. Jak zawsze zwodzi nas i podpuszcza podsuwając fałszywe tropy, by w końcu uderzyć między oczy, niczym bezlitosny snajper. Zakończeniem dobija leżącego. Ale wiadomo, że po takim manewrze nie sposób doczekać cierpliwie kolejnej części!
Profile Image for Nina.
1,739 reviews44 followers
November 16, 2021
Do Narwi na Podlasiu przywiózł Huberta Meyera stary kumpel z policji, aby ukryć go przed możliwymi reperkusjami tego, co zdarzyło się w Katowicach i opisane jest w finale poprzedniego tomu. Pech chciał, że w okolicznym lesie właśnie tego dnia zastrzelono znanego kapelana myśliwych, a na ołtarzu kapliczki poświęconej Hubertusowi odkryto zwłoki sześcioletniego chłopczyka. Nie ma więc szans, aby miejscowi policjanci nie wykorzystali obecności słynnego profilera. Liczą, że pomoże im znaleźć zabójcę. Wołają na niego Balwierz z Narwi. Ale czy na pewno wszystkim we wsi na tym zależy?

Mimo pięknej przyrody, przedziwna narewska scena zbrodni jest tak odrażająca, że zagłębianie jej tajników nieźle mnie wymęczyło. I nawet nie wiem, co bardziej, kult myśliwskich bachanaliów, powszechna zmowa milczenia wobec ubocznych następstw tego procederu, czy rola pięknej kobiety upodabniająca całą wieś - w oczach Meyera i towarzyszącej mu prokurator Weroniki Rudy - do jakiegoś upiornego rykowiska. W każdym razie połknęłam audiobooka, dobrze czytanego przez Adama Baumana, szybko ale bez przyjemności.

Najwyraźniej tak to z powieściami Katarzyny Bondy jest, że najwyżej co drugą jestem w stanie polubić. Tym razem nawet finalny cliffhanger nie sprawia, abym na kolejne spotkanie z Hubertem Meyerem czekała z niecierpliwością. Także dlatego, że autorka bezlitośnie eliminuje z jego otoczenia ciekawe postaci a osoby, którym się naraził w swojej pracy bądź życiu prywatnym nie przestaną nas pewnie straszyć aż do ostatniej części serii
Profile Image for Life_substitute .
471 reviews5 followers
May 1, 2022
"Przyjrzał się jej. Czy grała? Z pewnością. W co chciała go wciągnąć? Była nienaturalnie blada, ręce jej drżały. Oddychała jednak równo. Jej bystre oczy lustrowały go, jakby trzymała go na muszce. Wiedział, że skoro potrafi zachować zimną krew na polowaniu, jest zdolna do szybkiego podejmowania decyzji."
Hubert Meyer po ostatnich wydarzeniach zaszywa się na Podlasiu, ale zamiast spokoju, wpada w wir kolejnych makabrycznych zdarzeń, gdy zostają znalezione zwłoki chłopca, a miejscowy ksiądz zostaje zastrzelony przez snajpera.
Mimo, że zaczęłam czytać tę serię dopiero od poprzedniego tomu, to i tak stała się ona jedną z moich ulubionych. Postać psychologa śledczego to przykład genialnie skonstruowanego bohatera, inteligentnego, przeoranego życiem i latami pracy w zawodzie oraz niemającego szczęścia w miłości, ale jednocześnie w jakiś magnetycznie sposób fascynującego. To człowiek z pasją, w pełni oddany swojej pracy, która bądź co bądź, rujnuje mu życie. Co do samej historii, to trzeba przyznać, że autorka znowu to zrobiła, a mianowicie pokierowała fabułą tak, że trudno przewidzieć zakończenie, jednocześnie wszystko jest dopracowane i spójne, że nie wyłapiemy tutaj jakichkolwiek błędów logicznych. Mała, zamknięta społeczności skrywająca mroczne sekrety, okrutne morderstwa popełniane na dzieciach, niespodziewane zwroty akcji oraz bohater z krwi i kości, któremu kibicujemy. Czy potrzebujecie czegoś więcej od dobrego thrillera?
No i jeszcze epilog, powiem szczerze, że nie wiem jakich użyć słów by go skomentować, może tylko...Kiedy kolejny tom?!
Profile Image for Julia Zawadzka.
82 reviews2 followers
October 19, 2021
"Balwierz" czyli kolejna część z serii o Hubercie Meyerze od @katarzynabonda. Tym razem psycholog śledczy po bójce z Kołomyjskim pragnie zaszyć się w leśnej głuszy na podlasiu i na spokojnie pomyśleć co dalej zrobi ze swoim życiem. Niestety spokój i cisza nie będą mu dane, ponieważ w miejscowości dochodzi do wstrząsającej serii krwawych zbrodni. Zostaje znalezione ciało kilkuletniego Tymka, z którego spuszczono krew, a zwłoki złożono w kapliczce świętego Huberta, niemal w ofierze. W tym samym czasie ginie ksiądz, a zaraz dochodzi do następnych zbrodni.

Po raz kolejny Katarzyna Bonda zaskakująco szybko wciąga nas w swój świat. Hubert Meyer jest dla mnie geniuszem, dlatego zawsze chętnie sięgam po serię, w której odgrywa główną rolę. Nie wiem skąd autorka ma takie pomysły, ale z pewnością bardzo mi się one podobają. Moim zdaniem "Balwierz" to kryminał z najwyższej półki, po który powinien sięgnąć każdy fan gatunku. Do samego końca nie jesteśmy pewni odpowiedzi na to, kto jest sprawcą. Z tą książką na pewno nie da się nudzić przez wiele zaskakujących zwrotów akcji. Nigdy nie mogłam domyślić się zakończenia, więc zawsze zbieram szczękę z podłogi. Przy tej części należy naszykować się na bolesne zakończenie... Gorąco polecam, jest to świetny kryminał, o którym będziecie myśleć o każdej porze dnia i nocy!
Profile Image for Agnieszka.
400 reviews1 follower
December 30, 2025
"Balwierz" to kolejna już część z kryminalnego cyklu o profilerze Hubercie Meyerze, którą jednak mimo wszystko warto przeczytać po uprzednim zaznajomieniu się z poprzednimi częściami, bo o ile sama sprawa nad która pracują bohaterzy jest nowa, tak dość istotne wątki z ich życia są mocno powiązane z poprzednimi.

Natomiast sama fabuła, jak to u Bondy, jest zagmatwana i pełna tajemnic, a atmosfera mroczna i gęsta. Mamy tutaj klimat małej, hermetycznej społeczności w której wszyscy się znają, a co za tym idzie mają swoje tajemnice, silnie strzeżone przed obcymi.
Co więcej od początku bardzo dużo się dzieje i jesteśmy zarzuceni masą informacji dzięki czemu trudno oderwać się od lektury i przy okazji czytelnik jest utrzymywany w ciągłym napięciu i oczekiwaniu na rozwiązanie.
Niestety, ale w pewnym momencie odrobinę przeciągnięta, bo w mojej opinii przy tak wartkiej akcji w momencie osiągnięcia punktu kulminacyjnego oczekiwałam jakiegoś przełomu i rozwiązania, a rozwleczenie wątku spowodowało u mnie delikatne znużenie, spadek nagromadzonych emocji czego wynikiem była utrata zainteresowania.
Niemniej sam pomysł na intrygę i mroczny klimat narwieńskich lasów mnie porwał, a zakończeniem autorka pozamiatała i o ile w trakcie czytania nie byłam pewna, tak teraz już wiem, że od razu biorę się za "Zimną sprawę".
Profile Image for Booknięta.
276 reviews5 followers
October 27, 2021
Czy mam prawo nazywać się fanką Katarzyny Bondy jeżeli przeczytałam tylko dwie książki jej autorstwa? A jeżeli po przeczytaniu tej drugiej kupiłam poprzednie 4 z tej serii? Jeżeli tak, to dumnie będę nosić ten tytuł, a jeżeli nie, powiedzcie co mam zrobić żeby na niego zasłużyć.
„Balwierz” jest 6 tomem z serii kryminalnej z Hubertem Meyerem. Psycholog śledczy ma nadzieję odnaleźć spokój w Narwii i postanowić co będzie robił dalej, ale cicha miejscowość, gdzie każdy zna każdego, postanawia inaczej. Opis sugeruje, że zostaje znalezione martwe ciało chłopca w kapliczce oraz trup księdza w pobliżu torów. Jednak Hubert Meyer musi rozwiązać nie tylko te dwa przestępstwa i czy są one powiązane, ale też wszystkie kolejne, które się pojawiają jedne po drugim. Z każdym rozdziałem napięcie tylko rosło. Wszyscy bohaterowie byli między sobą bardzo powiązani, ale tak logicznie i bez żadnych pytań, że po prostu nie ma do czego się przyczepić. Genialnie przemyślana fabuła. Czytam i widzę jak wiele pracy pani Bonda miała pisząc ten kryminał. Mam zamiar przeczytać wszystkie tomy chronologicznie, nie mogę spać spokojnie jak nie wiem jakie tajemnice H. Meyer ze sobą nosi. Bardzo polecam starym miłośnikom kryminałów, jeżeli lubicie jak autorka oszukuje wrzucając fałszywe ślady, to pani Bonda pisała dla Was, bo rozwiązanie zupełnie nie będzie takie proste jak się wydaje na pierwszy rzut oka.
875 reviews7 followers
November 7, 2021
Trudno uwierzyć, ale to już szósty tom "przygód" Huberta Mayera. I jeśli te najnowsze, ostatnio wydane były raczej ze średniej półki (w porównaniu do trzech pierwszych tomów), to Balwierz prezentuje się dużo lepiej.

Fabuła, jak to u Bondy jest mocno bogata w wydarzenia i postacie, jednak narracja i fabuła, są prowadzone tak, że nie ma problemu tego ogarnąć. Chociaż dzieje się dużo. Jest drastycznie, krwawo i emocjonująco. Szokująco, brutalnie i co bardziej wrażliwi mogą odczuć dyskomfort. Książkę można czytać samodzielnie, jednak warto zachować kolejność, ze względu na przewijające się postacie z poprzednich tomów.

To chyba najkrwawsza powieść Katarzyny Bondy jaką czytałam i mnie się podobała. Logiczna, spójna i przemyślana. Takiego powrotu Huberta oczekiwałam.
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,669 reviews61 followers
January 2, 2022
Z ostatnią kroplą krwi wypływającą z żyły dziecka, rodzi się Balwierz z Narwi. Kim jest?

Katarzyna Bonda ostatnio ma niezłe tempo, a ja się cieszę za każdym razem, kiedy widzę nazwisko Meyera na okładce. Znów postawiłam na audiobooka i gorąco polecam tę formę, bo realizacja na szóstkę z plusem.

Najnowsza powieść autorki wciągnęła mnie bardzo. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę. Co jak co, ale wyobraźni i kreatywności Pani Kasi odmówić nie można. Nie można tez odmówić ciężkiej pracy, bo i w tej powieści czuć, że autorka przygotowała się porządnie do pisania i zrobiła niemały reaserch. Intryga przemyślana została zacnie - dużo się działo, a wszystko spinało się w logiczną całość.

Nie ma co dywagować. Dobre to było i tyle. Polecam 😊
Profile Image for Oczy_tana_ja .
85 reviews
January 6, 2025
Książka "Balwierz" Katarzyny Bondy📕 jest w sumie całkiem ciekawa....
Znowu towarzyszy nam całkiem już znany profiler Hubert Meyer, który uciekając przed własnymi demonami, wywędrował do leśnej głuszy na Podlasiu. A w tle myśliwi i kłusownicy oraz oczywiście zagadkowa zbrodnia, którą profiler postara się rozwikłać.
W lesie przy kapliczce, niczym złożone w ofierze, zostaje odnalezione ciało małego chłopca, z którego ktoś upuścił całą krew...🩸(!) Ale jak się okazuje nie jest to jedyne zabójstwo, gdyż już wkrótce pojawia się kolejne ciało - miejscowego księdza, a jednocześnie myśliwego, podejrzewanego również o kłusownictwo. Z czasem zabójcą wydaje się rozochocony swoją bezkarnością i w krotce ofiar zaczyna przybywać....
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
December 26, 2021
Całość czyta się naprawdę dobrze, fabuła intryguje, akcja wciąga, nic nie jest tu oczywiste, a zakończenie zaskakuje. Podejrzewałam kilka osób, ale nie tę, która okazała się winna. Autorka po raz kolejny mnie zaskoczyła - podobnie jak w przypadku powieści o Saszy Załuskiej.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2021/11/b...
27 reviews
March 14, 2023
Królowa kryminału w dobrej formie wraca do historii profilera śledczego. Jak zwykle sprawnie osadza akcję w nowym miejscu, odrabia lekcje na tyle dobrze, że na mojej mapie miejsc do odwiedzenia znajduje się kolejna pinezka. Historia wciągająca i wielowątkowa, a autorka sprawnie łączy wszystkie nitki. Polecam, zwłaszcza, że czekają w już dwa kolejne epizody z Hubertem Meyerem w roli głównej.
Profile Image for julka ʚ♡ɞ .
34 reviews1 follower
December 19, 2021
książka świetna, do końca trzymała w napięciu. cały czas podejrzewałam, że to jednak swieta była balwierzem, więc gdy ją znaleźli martwą byłam nieźle zaskoczona. dobrze, że mira się znalazła.
biedna wera, bardzo ją lubiłam
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Jane Tab.
48 reviews
March 6, 2022
Seria rozwija się fantastycznie. Każda cześć czyta się lepiej niż poprzednia.
W tym „odcinku” Meyer musi zmierzyć się ze zmowa milczenia w niewielkiej miejscowości. Trzyma w napięciu dl ostatniej chwili, a kończy się tak, że nie ma wątpliwości: czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy!
Profile Image for Głodna_książek.
159 reviews2 followers
August 3, 2025
Ogólnie książka była nudna. Czytałam dalej tylko po to, żeby znać sprawcę. Nie mam pojęcia, czemu morderca został okrzyknięty balwierzem.
To co stało się na końcu zmiotło mnie z planszy i wiem, że następnw tomy będę czytać z bólem. Jak można było zabić tę postać???
Displaying 1 - 30 of 35 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.