Zachęcona tak pozytywnymi opiniami skusiłam się na zakup książki Pana Jacka. Była to moja pierwsza styczność z jego pracą. Niestety czuję się zawiedziona, a przebrnięcie przez książkę stanowiło dla mnie wyzwanie. Na moją negatywną ocenę zebrało się kilka kluczowych kwestii:
1. Pomysł na fabułę był bardzo dobry. Kilku nieznajomych zostaje zebranych w jednym hotelu. Nie wiedzą co ich tam sprowadza, jednak szybko dzielą ten sam los. Niestety akcja ciągnie się w bardzo wolnym tempie, pierwsze 100 stron jest praktycznie o niczym.
2. Styl pisarza. Tutaj jest to kwestia gustu, jednakże dla mnie styl stanowił największy problem. Pan Jacek używa ogromną ilość powiedzonek, przysłów i peryfraz. Prawdopodobnie miało to stworzyć poetycki i artystyczny opis. Niestety według mnie wyszła karykatura Orzeszkowej. Każda myśl jest elementarnie tłumaczona. "Ostrożnie stawiał stopy na mokrych, a przez to śliskich, deskach...". Według mnie każdy czytelnik wie, jaka jest mokra powierzchnia, a takie dopowiedzenie powinno powstać w wyobraźni.
3. Z pewnymi słowami uważałabym w XXI w...
Mnie, jako (zapewne) młodszą czytelniczkę Pana Jacka, zraziło nasilenie stereotypowych opisów i słów uznanych za nieakceptowalne. Tutaj kilka cytatów:
"Blednący Murzyn, a to dobre".
"[...] chociaż określenie babochłop bardziej do niej pasuje. Ubrana jak facet, ma męski chód, nawet papierosa trzyma jak facet. Co za kobieta przyjeżdża na dwutygodniowy wypoczynek tylko z małym kuferkiem? [...] Ma za to chrapliwy, niski głos. Nie ma w niej ani krzty kobiecości".
"Parszywy inwalida".
Zakładam, że grupa odbiorców autora nie zwróci na to uwagi, ale aby otworzyć się na młodszych czytelników, warto byłoby unowocześnić słownictwo.
4. Płytkie i proste portrety psychologiczne. Bohaterowie bazują na kilku podstawowych cechach. Często element wyglądu, przesączony stereotypowym myśleniem, ma dopowiadać pewne informacje (np. waga, wzrost, głos). + Bardzo "drętwe" i sztuczne dialogi.
5. Liczne błędy stylistyczne i edytorskie.
Rozumiem, że autor może zyskać sympatię u pewnej grupy odbiorców, niestety dla mnie jedna ze słabszych książek, które przeczytałam.