Po rozwodzie Magda jedzie z matką na dwutygodniowy urlop na Zanzibarze. Kiedy w basenie ośrodka, należącego i zarządzanego przez Polaków, pojawiają się zwłoki młodej dziewczyny, z którą zdążyła się zaprzyjaźnić, Magda nie ma wątpliwości, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Ale nikt jej nie wierzy. Najgorsze, że tym razem zawodzi ją śledcza intuicja w typowaniu sprawcy morderstwa. I to więcej niż raz. Czy zdalnie udzielane rady komisarza Jacka Sikory, który skądinąd boryka się z zagadkowym morderstwem w pobliskim Grodzisku Mazowieckim, okażą się pomocne?
Rozwiązanie zanzibarskiej zagadki kryminalnej okazuje się łatwiejsze dla czytelnika niż dla domorosłej pani detektyw. Chyba w ramach rekompensaty autorka serwuje mrożącą krew w żyłach scenę finałową. Walorami powieści są, jak zwykle, ładny język Katarzyny Gacek, dobra interpretacja audiobooka przez Izabellę Bukowską oraz kilka charakterystycznych scenek o rodakach na wczasach w tropikach, których, jeśli o mnie chodzi, mogłoby być więcej.