Jump to ratings and reviews
Rate this book

Adam Thomal #4

Świt nowych czasów

Rate this book
Świat po pandemii pogrąża się w kryzysie, a cieniem chaosu jest przemoc. W Europie nasilają się ataki terrorystyczne, rośnie aktywność wojsk na Wschodzie, wody Morza Bałtyckiego są coraz bardziej niespokojne. Dawne sojusze tracą na znaczeniu i nie wiadomo, komu jeszcze można ufać.

Świt nowych czasów zwiastuje wojnę.

Adam Thomal, były policjant, a obecnie pracownik polskiego MSZ, sporządza pewną analizę, którą ściąga na siebie uwagę Amerykanów. Niestety, nie tylko ich… Uwikłany w ryzykowną polityczną grę, odkrywa pilnie strzeżone tajemnice, co w tych okolicznościach oznacza wyrok. Stawką zaś jest przyszłość Starego Kontynentu.

400 pages, Paperback

First published June 2, 2021

3 people want to read

About the author

Piotr Langenfeld

18 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
0 (0%)
4 stars
3 (37%)
3 stars
2 (25%)
2 stars
2 (25%)
1 star
1 (12%)
Displaying 1 of 1 review
192 reviews
September 24, 2024
Coś Langenfeld spuścił nieco z tonu. Ostatnich kilka jego książek, które dane mi było przeczytać, pozostawiły mnie z lekkim niedosytem. Przydługie, przegadane z małą ilością akcji. Tak samo jest i tutaj. Początek nawet w miarę dynamiczny. Kilka akcji terrorystycznych w Europie, zarówno na lądzie jak i na wodzie. Natomiast cały środek książki to już tzw. gadające głowy i tylko gdzieś pomiędzy mamy jakieś maleńkie zalążki akcji. Dominują spotkania w gabinetach, narady w sztabach, pogadanki. Często jałowe, do niczego nie prowadzące, ani niczego ciekawego nie wnoszące. Intryga zawiązuje się bardzo powoli. Natomiast końcówka jest już bardzo dynamiczna, czym nieco nadrabia w mojej ocenie. Akcja Formozy na spory plus. Zresztą tutaj Langenfeld zawsze staje na wysokości zadania. Główny bohater, Adam Thomal, pojawił się chyba dla podtrzymania serii, gdyż mógłby to być właściwie każdy. Osobiście nie przepadam za nim i nie mam ochoty mu dopingować w przeciwieństwie do Monsogniore i reszty jego ekipy specjalsów. Za nich zawsze trzymam kciuki.
Autor kupił mnie swoimi wcześniejszymi, dużo lepszymi pozycjami, więc go nie porzucam, ale podchodzę do niego z coraz mniejszym entuzjazmem.
Displaying 1 of 1 review

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.