Carter Daring jest zawodowym bokserem. Przygotowuje się do walki, która może okazać się przepustką do pojedynku o tytuł mistrza świata w wadze półciężkiej. Któregoś dnia, wracając z treningu natyka się na przewrócony samochód. Wzywa pogotowie i jedzie do domu, ale widok, który ujrzał na miejscu wypadku, nie daje mu spokoju; zielone oczy i ciemne włoscy śnią mu się po nocach... Nie wie jeszcze, że przeznaczenie właśnie nierozerwalnie splotło jego los z losem Alice Morset i że walka, jaką niebawem stoczy na ringu, będzie zaledwie wstępem do rozgrywki, w której stawką jest coś znacznie cenniejszego od mistrzowskiego pasa.
"Każda porażka uczyła pokory, ale i sprawiała, że człowiek był silniejszy, o ile potrafił z tego, co się wydarzyło, wynieść coś więcej." Nie będę ukrywać, że Annę Wolf odkryłam lata temu na Wattpad i to właśnie tam po raz pierwszy zetknęłam się z tą historią, a kiedy dowiedziałam się zostanie ona wydana w wersji papierowej, to po prostu musiałam ją mieć. "Ring" to opowieść o dwójce ludzi, których delikatnie mówiąc, los nie oszczędzał, ale ten sam los sprawił że to właśnie Carter uratował Alice z wypadku samochodowego. I tak właśnie zaczyna się opowieść o miłości w brutalnym i pełnym niebezpieczeństw świecie boksu, w którym nie zabraknie zaskakujących zwrotów akcji. Jednak wbrew pozorom ta historia ma w sobie też dużo lekkości, ciepła i humoru, a to za sprawą dobrze wykreowanych bohaterów, osobiście moje serduszko podbił brat głównej bohaterki, Bruno. Zatem jeśli szukacie jakiegoś "pewniaka", żeby miło spędzić wieczór z książką, to gwarantuję że "Ring" będzie idealny.
Cudowną historię i niezwykłych bohaterów znajdziecie w najnowszej powieści Anny Wolf – „Ring”. Carter Daring najtrudniejszą swoją walkę będzie musiał wygrać poza ringiem. Jest zawodowym bokserem. Przygotowuje się do swojej walki życia. Niestety nie szybko przyjdzie mu się z nią zmierzyć. Podczas walki zostaje postrzelony. Czy przeżyje? Przed tą walką ratuje z wypadku pewną zielonooką dziewczynę. Nie wie kim ona jest. Jednak nie może o niej zapomnieć. Jest głęboko zraniony. Jego dziewczyna zdradziła go z najlepszym przyjacielem. Czy jeszcze będzie potrafił zaufać? Alice Morset – zostaje zdradzona przez swojego chłopaka, w jej własnym domu. Wywala go z domu. Jednak on to przewrotna, cwana bestia. Zrobi wszystko, żeby to ona opuściła ten dom. Na odchodnym mówi, że jest w ciąży. Chłopak wcale się tym nie przejmuje. Jest za tym, żeby usunęła dziecko. Czy ona to zrobi? Jak sobie poradzi? Jedzie do brata. Obydwoje muszą się ukrywać. Dlaczego? Kto chce ich śmierci? Brat Alice również jest bokserem. Podczas walki zostaje postrzelony i walczy o życie. Czy uda mu się z tego wyjść cało? Kto chce jego śmierci? Kto jest zdrajcą? Kto jest prawdziwym przyjacielem? Czy można pokochać nieswoje dziecko? Książka przypadła mi do gustu. Zastanawiam się czy będzie dalszy ciąg. Czasami bywa tak, że cięższą walkę staczamy we własnym życiu niż na ringu. Rany zadane w życiu ciężko się goją, te zadane podczas walki po jakimś czasie znikają. Czy dwójka poharatanych przez życie ludzi będzie potrafiła na nowo zaufać i godnie żyć? Czy mając na karku mafię można normalnie żyć? Niesamowita historia. Powieść chwyta za serce. Przez jakiś czas pozostaje w pamięci. Z całego serca mogę ją wam polecić. Bohaterowie pierwsza klasa. Zjawiskowa fabuła. Akcja goni akcję. Pojawiają się sceny nie przeznaczone dla młodego czytelnika, dlatego polecam ją jedynie osobą pełnoletnim. Czy wejdziecie na ring i zawalczycie o własne życie? Czy zawsze po deszczu wychodzi słońce? Przeczytajcie i zobaczcie, czy dla naszych głównych bohaterów wzejdzie słońce.
Książka Anny Wolf „ring” jest to jedna z tych pozycji, którą przeczytacie ale nic nie wniesie do waszego życia. Szału nie ma, tragedii też nie, ot kolejna książka jakich wiele z paroma dla mnie dosyć absurdalnymi sytuacjami, których nie będę przytaczać, żeby nie psuć frajdy z czytania tym, którzy po książkę będą dopiero sięgać.
„Ring” czyta się bardzo szybko, jest to lekka książka pisana prostym językiem, czasem może za prostym, ale to za chwilę. Sporym plusem dla mnie było wplecenie w ten romans trochę wątków kryminalno-sensacyjnych, bo bez tego książka byłaby nudna jak flaki z olejem ponadto podobało mi się zakończenie, które niby było przewidywalne ale jakoś tak się przyjemnie zrobiło na serduszku 😁
Poza tym muszę niestety napisać, że drażniły mnie powtarzane w kółko te same sformułowania jak np. „w końcu jest tylko facetem”, „zmiana o 180 stopni”, już nie wspominając o określeniu brunet/brunetka. Z kolei niesamowite przypadki i zbiegi okoliczności wywoływały u mnie tylko uśmieszek pod nosem, no trochę tego za dużo i za bardzo. Oprócz tego autorka raczy nas wieloma nic nieznaczącymi informacjami jak np. tym co bohater zjadł na śniadanie i czym to śniadanie popił, co absolutnie w kontekście całej historii nie miało żadnego znaczenia.
Reasumując książka nie jest zła ale nie zaskoczy was też niczym specjalnym. Polecam ją tym, którzy przepadają za tego typu powieściami i tym, którzy przeczytać chcą coś lekkiego i niezobowiązującego
Ring to ciekawa historia Alice i Cartera. Alice to młoda kobieta, która żyje swoim życiem, redagując felietony. Carter to zawodowy bokser wagi półciężkiej. Obydwoje są splamieni złą przeszłością. Możemy się przekonać jak jeden pojedynek na ringu, może zmienić życie dwóch nieznanych sobie wcześniej osób. Tak mogą bohaterowie tylko twierdzić, aż nie dojdzie do wspomnienia wypadku Alice, w którym to jej bohaterem staje się nieświadomy imienia i nazwiska dziewczyny Carter. Wzywa karetkę i później jak duch znika w odmętach przeszłości dziewczyny. Jedyną pamiątką po tym wypadku są sny Cartera o oczach Alice. Ich losy bardzo przyjemnie mi się czytało. Tajemnice i pojawienie się głębszych uczuć i jednocześnie akcja dziejąca się na ringu, to coś, co charakteryzuje tę opowieść, i jest przykładem książki, której opis mnie zachęcił do zakupu i się nie pomyliłam co do niej, na pewno kupię kontynuację.
Często oglądam boks lub inne konfrontacje sztuk walki w telewizji, choć zawszę robię to przez pół przymknięte oczy, dlatego w książce bardzo podobał mi się motyw bokserski oraz opisane sceny z ringu.
W książce dowiadujemy się o tajemnicach z przeszłości głównych bohaterów, pojawia się też wątek kryminalny, a historia z wieloma zwrotami akcji toczy się szybko. Bardzo szybko wkręciłam się w wir wydarzeń, a książka pochłonęła mnie od pierwszych stron. Do końca kibicowałam bohaterom happy endu ❤
Romans z kryminalnym wątkiem jest jednym z moich ulubionych tworów *nie mylić z mafijnymi romansami!* Myślałam, że książka będzie strzałem w dziesiątkę... Wynudziłam się niesamowicie, choć spodziewałam się czegoś innego. Bokserzy, FBI i zmiana tożsamości - to połączenie powinno aż kipić emocjami i fabułą od której nie można się oderwać, a dostałam opis kanapek z szynką, majonezem i ogórkiem 🙈
Nigdy do tej pory nie napisałam tu żadnej recenzji ,ale teraz to zmienię. Czytałam w swoim życiu wiele cringowych historii. Ta jednak pobiła wszystkie ! To jak bardzo jest nierealna tą historia poraża mnie. Sorry ale nie kupiła mnie w ogóle. Myślałam że jej nie skończę , że się poddam jednak się udało. 2 gwiazdki tylko za końcówkę...