Najpopularniejsze autorki polskiej literatury obyczajowej w wyjątkowym zbiorze przygotowanym z okazji Dnia Matki!
Teraz Cię rozumiem, mamo! to antologia przejmujących opowieści o trudnej sztuce bycia matką i córką, sile matczynej miłości oraz potrzebie odbudowania utraconych więzi. Na kartach zbioru nie brakuje także szczerych rozmów i skrywanych latami rodzinnych tajemnic, a wszystko to okraszone jest sporą dozą emocji i wzruszeń.
W gronie autorek opowiadań znalazły się: Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Małgorzata Warda oraz Sabina Waszut.
Magdalena Witkiewicz – a writer. Graduated from Gdańsk University, Gdansk Foundation for Management Development and Executive Master of Business Administration (MBA) in Gdańsk.. She has worked as a marketing analyst and marketing specialist. Until recently, she has owned a marketing company.
In 2013 she published four bestsellers: (Zamek z piasku, Szkoła żon, Ballada o ciotce Matyldzie, Lilka i spółka), three of which granice.pl vortal warded in a contest for the best books of spring and summer A Vietnamese publishing house has bought the rights to ”Szkoła Żon” book and this novel will be translated and published in Asia in 2014 Magdalena Witkiewicz has also represented Poland at the International Festival of Literature for Children in Lithuania. She conducts writing workshops for teenagers. In her novels she mentions the most important problems of nowadays women. Thanks to her books, women find the faith for dreams to come true. All you should do is to take your fate into your hands and help it a bit.
Rzadko sięgam po zbiory opowiadań, ponieważ rzadko kiedy przypadają mi one do gustu. Jakoś nigdy ta krótka forma nie przypadła mi do gustu pod względem czytania oraz pisania. Opowiadania dla mnie są niekiedy za szybkie, wydają się być wyrywkiem jakieś większej historii, ale nie tym razem. Tutaj wszystko było tak jak powinno. Oczywiście zdarzały się słabsze, zwłaszcza na początku książki, ale im dalej tym bardziej autorki przekonywały mnie do siebie, a bohaterowie sprawiali, że z wielką chęcią chciałabym je poznać, niezależnie od wieku. Są to opowiadania o relacji matek z córkami, niekiedy skupiające się bardziej na jednej ze stron. Nie zawsze były one proste, ale nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ wydawały się być one z życia wzięte, a w nim nie jest tak prostu jakbyśmy tego chcieli. Wszystkie są one przepełnione jednak niezwykłym ciepłem, miłością, niekiedy wybaczeniem. Trudno jest powiedzieć coś więcej, bo wszystkie są całkowicie o czymś innym i potrzebna by była odrębna recenzja dla każdego opowiadania. Ten zbiór idealnie się sprawdzi nie tylko w Dzień Matki, ale także w każdy inny dzień. Ja osobiście polecam!
Osiem różnych opowiadań. Każde z nich miało w sobie jakąś smutną historię, więc na pewno dla większości nie będzie to pozycja prosta do przebrnięcia (pomimo tego, że językowo jest tu dość lekko, dość szybko się czyta te opowieści). Poruszone są tu bardzo różnorodne tematy, w większości zaczynając od żałoby, straty, uzależnienia, skrywanych tajemnic, kończąc bardziej optymistycznie na pogodzeniu się, wsparciu i wybaczeniu.
Na dzień matki - idealna. Można po przeczytaniu usiąść z mamą przy herbacie i wspólnie przedyskutować niektóre tematy.
Bardzo fajna antologia ukazująca różne, zazwyczaj zagmatwane, relacje Matki Bożej córka. Kilka opowiadań na prawdę daje do myślenia. Nie było tekstu, który by mnie rozczarowal. Polecam każdej kobiecie
Są takie książki, po które sięgamy ,,tak po prostu”, nie tylko tak trochę z ciekawości, trochę z chęci sprawdzenia autora, albo dlatego, że szukamy nowych wrażeń. Po ,,Teraz Cię rozumiem, mamo!” sięgnęłam właśnie tak po prostu. Nie wiedziałam czego się spodziewać po kolejnym zbiorze obyczajowych opowiadań polskich autorek, ale mogę powiedzieć, że nie zawiodłam się na całości.
Po antologii ,,Grzeszne Święta” myślałam, że więcej po taką formę książki już więcej nie sięgnę, a przynajmniej będę unikać takich dzieł. Skusiłam się jednak ma ,,Teraz Cię rozumiem, mamo!” ponieważ chciał porównać jak autorki (prawie wszystkie napisały też wspólnie ,,PS i życzę Ci dużo miłości”) poradziły sobie z tym tematem. Oczywiście, nie mogło być tak kolorowo, że wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu, albo że płakałam jak bóbr w przypływie tak wielkich emocji serwowanych przez każdą autorkę. No niestety, spodobały mi się zaledwie dwa opowiadania. Miałam wrażenie, że autorki chcą za bardzo, czyli za łzawo, za emocjonalnie, za uroczo i finalnie za pięknie, tak jakby bohaterki każdego opowiadania były jednocześnie najbardziej pokrzywdzone przez los, by na koniec pławić się w niewyobrażalnym szczęściu, bo przecież wystarczy jedna rozmowa i wszystko układa się jak z nut.
Dopiero Małgorzata Warda przekonała mnie do siebie swoim opowiadaniem ,,Dom w lesie” i gdyby jej opowiadanie było fragmentem pełnowymiarowej książki to sięgnęłabym po nią w ciemno. W tym opowiadaniu autorka kluczy między emocjami czytelnika, w nieoczywisty sposób przekazując to co czują bohaterki. Tu nie jest czarno-biało. Tu autorka wsadza przeróżne barwy, nadając swojej opowieści niepowtarzalny, nieco szokujący klimat. Zupełnie inaczej niż autorki poprzednich opowiadań, w których radość jest radością a żal głęboką rozpaczą. Jedna autora chwyta się nawet tematyki Powstania Warszawskiego i zahacza o literaturę obozową. Ciężki temat, trudny i wyróżniający się na tle innych opowiadań ze zbioru ,,Teraz cię rozumiem mamo!”. Do mnie jednak opowiadanie ,,Wstań, Jadźka” nie przemówiło tak jak zrobił to właśnie ,,Dom w lesie” czy nawet ,,Kocyk w misie”, które mimo świetnego początku i rozwinięcia, końcówkę ma moim zdaniem zbyt wyidealizowaną.
Mimo wszystko czytało mi się to bardzo szybko i łatwo, mimo na przykład takich ,,kwiatków” jak fragment: ,,Rzuciłam się w objęcia mamy i wybuchnęłam płaczem. Łzy płynęły mi po policzkach, a mama z uśmiechem głaskała mnie i całowała po głowie. Pachniała moją mamą i wiedziała, że kocham ją ogromną miłością.” – Wiem, że chodzi o ten szczególny, rozpoznawalny od dzieciństwa zapach, aromat znany nam ze wspomnień, czy to zapach perfum, których używała bliska nam osoba czy inny, na przykład od kremu do rąk, ale w tym kontekście… jak ta mama ma pachnieć? No wiecie, skoro to jej mama? Jakąś inną mamą? Cebulą?
Nie chcę tego zbioru opowiadań nazywać czytadłem, ale takie określenie samo ciśnie się na usta. Nic odkrywczego, jednak jestem pewna, że fanki gatunku znajdą tu coś dla siebie. Chociaż ja łez nie uroniłam, to z pewnością niejedna czytelniczka wzruszy się czytając opowiadania ze zbioru ,,Teraz cię rozumiem, mamo!” bo po to myślę zostały napisane w ten właśnie sposób – by poruszać i wzruszać kobiety, które lubują się w tym gatunku.
Chciałabym, tradycyjnie już, dać kilka cytatów w swojej recenzji, ale teraz jakoś nie mogłam wybrać. Kartkowałam książki kilkanaście razy, podczas czytania nie zanotowałam numeru strony z cytatem, który szczególnie mocno by mnie zainteresował. Jest ich w tej książce wiele. Jedne bardziej wyidealizowane, jedne bardziej przyziemne. Wszystkie jednak starają się zawrzeć jakąś cudowną prawdę o życiu co raz wychodzi lepiej a raz gorzej. Jeśli jesteście ciekawi, to wiece co robić ;P Kiedy czytałam ten tytuł w okresie majówki, kiedy spędzałam czas ze swoją rodziną, dałam mamie do przeczytania pierwsze opowiadanie z tego zbioru. Po przeczytaniu zapytałam się jej co myśli i powiedziała, że było przyjemne, ale przewidywalne. I tak można określić prawie całą tę książkę. Przyjemna, ale przewidywalna. Jeśli szukacie prezent z okazji Dnia Matki, a wasze rodzicielki lubią ten gatunek, to myślę że na spokojnie można sprezentować im ten tytuł 😊
🚴♂️Agnieszka Lingas-Łoniewska „Twoja Emi”🚴♂️ Matka głównej bohaterki jest bardzo nadopiekuńcza, w końcu dochodzi do ujawnienia tajemnicy takiego zachowania. To pierwsze opowiadanie, które wybrałam i niestety źle trafiłam. Styl kojarzył mi się ze szkolnym wypracowaniem. Przez to cała fabuła wydała mi się przekombinowana i mało wiarygodna.
🤰Natasza Socha „Sekret”🤰 Tutaj również mamy do czynienia z tajemnicą rodzinną, ale styl jest totalnie inny i to opowiadanie wręcz zachwyca. Pisane jest w formie wspomnień/przemyśleń głównej bohaterki, więc tak trochę poetycko, pięknie a jednocześnie chwilami boleśnie. Dużo spostrzeżeń było bardzo trafionych. Czuć emocje, napięcie, autentycznie się wzruszyłam na końcu.
🌳Małgorzata Warda „Dom w lesie”🌳 Główna bohaterka spotyka się z matką, której nie widziała od lat. Matka jest chora psychicznie i ukrywa się w lesie. To było coś! Dzięki tej historii mogłam oderwać się od rzeczywistości, w napięciu czekałam na rozwiązanie. Klimat jest duszny, na pograniczu horroru, w wyobraźni aż słyszałam te wszystkie dźwięki natury. Na bazie tego pomysłu można by napisać dobrą powieść.
🎨Agnieszka Krawczyk „Kruchość”🎨 Kira, sama będąc w ciąży, nie może poradzić sobie ze swoją relacją z własną matką, nieczułą artystką. W końcu pod wpływem sugestii terapeutki, postanawia z rodzicielką szczerze porozmawiać. To opowiadanie jest wypełnione uczuciami, widać wyraźnie inspirację pewną metodą psychologiczną, o czym autorka informuje na końcu. Nie przeczę, że związek matki i córki może (a chyba nawet w większości przypadków jest) tak skomplikowany, ale coś mi nie pozwala uwierzyć, że po tylu latach przepychanek słownych, wreszcie dochodzi między bohaterkami do wyznania prawdy. Przede wszystkim charakter matki odwrócił się o 180 stopni, to było trochę niewiarygodne. Poza tym opowiadanie zostało bardzo dobrze napisane.
Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji. Jak to bywa ze zbiorami, poziom jest różny, ale ostateczną ocenę wystawiam pozytywną, warto było przeczytać ten tytuł.
"Usiądę sobie przy Mamie. Obejmę Mamę rękami I tak jej powiem na uszko: "Mamusiu, moje Jabłuszko! Mamusiu, moje Słoneczko!" Mama uśmiechnie się do mnie I powie: "Moja córeczko!" ~ "Mama ma zmartwienie" Danuta Wawilow
"Teraz Cię rozumiem, mamo" to zbiór ośmiu opowiadań poruszających temat pięknych, ale niejednokrotnie trudnych relacji matki z córką. Najbardziej poczytne polskie autorki łączą siły w tomiku wzruszających opowieści o matkach i córkach. Odnajdziemy tu historię o uzależnieniu od hazardu i błędach życiowych, które córka może powtórzyć po matce, o stracie dziecka i dźwiganiu, a także przekazywaniu traumy dalej, na kolejne pokolenia, o nieustającym lęku o swoje dziecko, wynikającym z traumatycznych zdarzeń sprzed lat, o sekrecie, który może zburzyć cały świat i poczucie bezpieczeństwa, o listach z przeszłości i o tym do czego zdolna jest matka by ratować i chronić swoje dziecko, o przeżyciach wojennych i tych po upadku powstania warszawskiego, o tym by doceniać to, co się ma, wolność, jedzenie, zdrowie, o dramatycznych zdarzeniach z przeszłości, i o tym jak matka chroni własne dziecko przed złem, które dotknęło ją samą przed laty, o bólu po utraconym dziecku i strachu przed tym bólem.
Każde z tych opowiadań jest piękne i wzruszające, mnie najbardziej za serce ujęło opowiadanie pani Ilony Gołębiewskiej i pani Magdy Knedler. Lecz pozostałe historie również są poruszające i zachęcają do tego, by sięgnąć po powieści ich autorek. Przepiękny zbiór opowiadań, który polecam Wam z całego serca. Pełny przeróżnych emocji, tych smutnych, jak i radosnych, pełny uśmiechu, jak i nie brak tu łez, wzruszenia gwarantowane, tego możecie być pewni !
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza i autorkom !
Chyba każda z kobiet marzy o wyjątkowej relacji ze swoją mamą lub córką. Aby opierała się nie tylko na relacji rodzic – dziecko, ale także koleżeństwie, przyjaźni. Niestety nie zawsze jest tak kolorowo jakby się chciało. I tutaj przychodzi nam z pomocą antologia “Teraz Cię rozumiem, mamo!”.
Każde z ośmiu opowiadań przedstawia historię różnych matek i córek. Każda z tych historii jest wzruszająca, ale też pojawia się w nich ból. Córki nie potrafią zrozumieć niektórych zachowań swoich mam, często się z nimi nie zgadzają. Jednak nie mają pojęcia czemu rodzicielki podejmują takie a nie inne decyzję.
Każda z mam kierowała się dobrem dziecka, często poświęcając swoje potrzeby. Myślały przede wszystkim o córkach, chciały je chronić. Kobieta potrafi wiele wytrzymać, aby jej dziecko było szczęśliwe i bezpieczne. Ale na niektóre mamy wpłynęły wydarzenia z przeszłości, co powodowało, że za bardzo chciały ingerować w życie swoich córek.
Myślę, że te opowiadania powinny przeczytać wszystkie mamy i córki. Każde z nich jest pięknie, wyjątkowe, ale też przy nich się wzruszałam. Pokazują, że warto rozmawiać o tym co nas boli, co nam przeszkadza w danej relacji, ale także zrozumieć postępowanie drugiej strony. Moim zdaniem antologia daje również nadzieję, na poprawę niektórych relacji.
Dziękuję autorkom za stworzenie tak pięknych historii, nie umiem wybrać które najbardziej mi się podobało. Każde z nich znalazło wyjątkowe miejsce w moim sercu.
Czołowe Autorki polskiej literatury obyczajowej łączą siły i powstaje antologia pełna miłości, zaufania, tajemnic i kobiecej siły. Wreszcie jest to antologia pełna opowiadań, które od początku mnie zainteresowały.
W książce mamy 8 opowiadań pełnych emocji. Każda z nich jest bardzo wyjątkowa. Relacje matek z córkami są jakie są. Jedne są piękne, pełne miłości i zrozumienia inne zaś toksyczne i bardzo skomplikowane. Książka ta jest idealnym prezentem dla Mamy. Dzięki niej możemy powiedzieć "mamo, dziękuję że jesteś!" jeśli nie potrafimy tego powiedzieć, okazać, bo różnie jest między nami.
Jak nie lubię antologii, tak ta skradła całe moje serce. Dała mi dużo do myślenia, wzruszyła. Najbardziej wzruszyły mnie opowiadania Małgorzaty Wardy "Dom w lesie" oraz Ilony Gołębiewskiej "Listy z przeszłości". Tym samym z twórczością tych Pań muszę się zapoznać, bo jak to w każdej czytanej przeze mnie antologii bywa, pojawiły się Autorki których nie znam.
"Nie ma idealnych rozwiązań, bo wtedy świat byłby rajem. Człowiek musi się potykać, popełniać błędy, próbować je naprawiać, a potem znowu nie do końca dobrze wybierać." Macie ochotę się trochę powzruszać? Jeżeli tak to ten zbiór opowiadań nadaję się wprost idealnie. "Teraz Cię rozumiem, mamo" to opowieści o relacjach matka-córka, relacjach niełatwych ale ważnych, pięknych ale rownież niezwykle skomplikowanych i bolesnych, które często nieodwracalnie wpływają na nasze życie. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że poruszą mnie one aż tak mocno. Największą zaletą tych historii jest ich autentyczność, to właśnie ona sprawia, że nie sposób się od nich oderwać, chociaż tak jak wspomniałam wcześniej, to nie jest łatwa lektura. Wbrew pozorom, ta wydawałoby się, niepozorna książka ma w sobie ogromną wartość i mądrość. Jak dla mnie totalne zaskoczenie, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Czy można odmówić sobie (albo swojej mamie) zbioru 8 opowadań od czołowych polskich autorek? Chyba nie. Antologia została wydana z okazji Dnia Matki i właśnie relacji z mamą dotyczą wszystkie opowiadania. O to żeby były świetne i wciagające zadbało grono autorek najpoczytniejszych powieści obyczajowych. I te historie takie są, życiowe, prawdziwe, z realnymi bohaterami, z problemami, które spotykają każdego z nas. Nie jest to książka przesłodzona czy ckliwa, a taka konkretna i jednocześnie pełna emocji. Oczywiście, jak to w zbiorach opowiadań bywa, jedne wypadają lepiej, inne gorzej, ale taki urok tej formy literackiej. Jednak każda czytelniczka - mama i córka, znajdzie tutaj coś dla siebie.
Zbiór opowiadań pokazujący, jak ta wyjątkowa, niepowtarzalna relacja matka-córka potrafi być skomplikowana i z jaką mocą wpływa na nasze, córek jak i matek, życie. Niektóre opowiadania podobały mi się bardziej, inne mniej. Niektóre zapamiętam na dłużej, inne zapewne zapomnę już wkrótce. Niemniej dobrze było przeczytać je wszystkie i przy okazji zapoznać się z piórem polskich autorek. Szczególnie spodobały mi się dwa opowiadania - 'Sekret' i 'Wstań, Jadźka'. I poleciłabym je każdemu. Ciężko ocenić samą książkę, bo każde opowiadanie zasługiwałoby na osobną analizę i recenzję, ale wprost pokochałam motyw relacji matki i córki i myślę, że warto sięgnąć po tę pozycję i pozwolić się pochłonąć refleksji na ten temat.
Nie będę wyjątkiem i napiszę, iż jedne opowiadania podobały mi się bardziej, inne mniej. Jednak każde miało inne ważne przesłanie, które pokazywało relacje matki i córki. Przy niektórych opowiadam uśmiechałam się a jednych skończyć nie umiałam, bo tak mną wstrząsnęły i trafiły prosto do serducha. Najbardziej spodobały mi się opowiadania dwóch autorek @ilona_golebiewska oraz @magdaknedler . Były to wyjątkowe historie, które zapamiętam na długo.
Jeśli zastanawiasz się jaką książkę wziąć na wakacje to polecam tę. Będzie odpowiednia dla każdego 😊 ja sobie dawkowałam opowiadania, ale czyta się je bardzo szybko. Każda historia inna i zarazem wyjątkowa.
Styl niezwykle ubogi - dialogi mało porywające, przegadane, nudne. Historie bez polotu i okrutnie przewidywalne (mama nie lubi chłopaka hazardzisty. guess what - sama miała partnera hazardzistę, szok). Wszystkie można sprowadzić do motywu - matka miała traumę z którą sobie nie poradziła, która to trauma bezpośrednio wypływa w jej relacji z córką bo matka nie umie o traumie mówić.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Zbiór ciepłych ale też dramatycznych opowiadań związanych z relacją matka - córka. Jedno z opowiadań (przedostatnie o tytule "Dom w lesie", o ile się nie mylę :-) niestety bardzo ale to bardzo nie się nie podobało. Nie byłam w stanie skupić uwagi, odlatywałam myślami, w końcu resztę pominęłam. Ogólnie polecam osobom lubiącym książki na których nie trzeba się zbytnio skupiać, lekkie, to właśnie jedna z nich.