Łączenie pracy i życia prywatnego nie zawsze dobrze się kończy. Przekonuje się o tym Rafał, urzędnik skarbowy, kiedy śledztwo wiedzie go do kancelarii adwokackiej prowadzonej przez Agatę. Trudno mu uwierzyć, że ta piękna i zdolna prawniczka jest świadomie zamieszana w oszustwa podatkowe. Czy Agacie grozi niebezpieczeństwo? A może to ona prowadzi podwójną grę?
Zmagającego się z nietypowym uzależnieniem Rafała i skrywającą wiele sekretów Agatę zupełnie niespodziewanie łączy pożądanie. Tak silne, że nie powstrzyma go nawet groźba całkowitej utraty kontroli. Tylko krok dzieli parę od wejścia w drogę ludziom, dla których zasady nie istnieją, a oszustwa podatkowe są zaledwie przykrywką dla prawdziwych interesów.
To było po prostu w porządku. Pomyśl jak wiele. Przewidywalny. Akcja potoczyła się za szybko. No spędziłam całkiem dobrze czas, ale tak poza tym to wypadła dość słabo.
Przed rozpoczęciem Utraty Kontroli przeczytałam tylko jedną książkę, której współautorką była również Emilia Szelest i mi się ona bardzo podobała! Z tego względu zdecydowała się sięgnąć po jej najnowszą, a zarazem pierwszą książkę z serii Zakazane Relacje. Na wstępie zaznaczę, że już sam opis jest ciekawy, a treść wciąga od samego początku! Główny bohater to Rafał, który jest kontrolerem w urzędzie celno-skarbowym, gdzie jest uznawany za jednego z najlepszych, jak nie najlepszego w tym co robi. Wiadomo jakie jest zadanie na tym stanowisku - ścigać oszustów podatkowych, brzmi to prosto i logicznie, prawda? Na scenie zawodowej mu się wiedzie, jednak prywatnie nie jest tak kolorowo, bo nic mu się nie układa w tej sferze, a wszystko wokół niego kojarzy się tylko z jednym - uzależnieniem i chorobą. Na jego drodze za sprawą kolejnej kontroli, która ma mu zapewnić awans, staje piękna i silna kobieta - Agata, która jest właścicielką kancelarii adwokackiej. Potrafi działać na sali sądowej idealnie, prawo to jej drugie imię, tylko czy taka jest prawda, gdy nad nią zawisła bardzo poważna kontrola z urzędu, gdzie nie bierze się jeńców. Połączyły ich sprawy zawodowe, nic więcej nie powinno, tylko co może się stać, gdy ciągnie ich do siebie w każdej możliwej chwili. Pozwolą sobie na utratę kontroli, a może zdrowy rozsądek pozwoli im utrzymać wszystko na stopie tylko zawodowej? Napisze tylko, że będzie gorąco poza skalą i ta pogoda zdecydowanie sprawia, że jest jeszcze goręcej. Znajdziecie tu wszystko od namiętności, po rozterki miłosne i te bardziej przyziemne. Mnie ta książka zdecydowanie kupiła, bo już od pierwszej strony u każdego z bohaterów czułam to połączenie i chciałam wiedzieć co dalej u nich, zwłaszcza gdy narracja biegnie naprzemiennie, co się tutaj świetnie sprawdziło. A dodatkowo, znajdziemy tu też bardzo fajny miks gatunków od romansu, przez erotykę, aż po sensację. Polecam! I nie mogę się doczekać kolejnej części, bo jest tu erotycznie, zakazanie i wciągająco!
"Utrata kontroli" @ewelina_dobosz_ to kolejna pozycja autorki, którą miałam przyjemność czytać. Lubię jej styl, pióro i te przemycanie treści ważnych można by wydawać się mogło w mniej ważnych treściach. Niech jednak nie zmyli Cię romans, bo to o niego tu do końca nie chodzi.
Po raz pierwszy spotkałam się z takim pomysłem na fabułę. Niby wiadomo było od początku kto z kim będzie, że muszą być kłopoty i happy end, ale ... o te kłopoty tu chodzi. Bo nie są one takie zwyczajne jak mogą się wydawać.
Bardzo spodobało mi się, że autorka porusza tak trudny I myślę ważny temat. Wszystko tu grało. Bohaterowie byli wyraziści, a niektórych, szczególnie tych drugoplanowych, było mi żal. Serio robiło mi się przykro jak czytałam o ich losach. Nie mogę się do żadnego elementu książki przyczepić, bo porwał mnie wątek główny i to na nim się skupiłam.
Najważniejsze jest to, iż już wkrótce będzie kolejną część serii Zakazanych relacji, bo ta książka ją rozpoczyna.
W książce pojawia się wiele bardzo ciekawych wątków, dzięki czemu mamy możliwość bliższego poznania głównych bohaterów. Autorka na 300 stronach zafundowała nam roller coaster wydarzeń, a w książce możemy przeczytać o malwersacjach finansowych, przemycie ludźmi, śledztwie, zabójstwie oraz romansie. Brzmi dobrze, prawda? A teraz najważniejsze pytanie: czy Agata i Rafał zdołają pogodzić pracę, obowiązki i przyjemności? Tego dowiecie się z książki!
Niby romans, niby akcja, niby coś jak thriller. Połączenie gatunków bardzo pomieszane, jednak co najważniejsze historia bardzo wciągająca i pełna napięcia. Może nie tak bardzo, żeby np. nie spać, ale jednak. Miałam swoje podejrzenia, oczywiście błędne, ponieważ siatka, którą utkała autorka to mistrzostwo. Wszystkie niby z pozoru nieistotne postaci trafiły koniec końców do głównego wątku i dopełniły historię. Lekka lektura.