Powrót do przeszłości zwanej Polska Staszek, Stefan i Andrzej chodzą razem do szkoły, wagarują, razem się bawią, odkrywają świat, dojrzewają. Obserwują kolejne ważne wydarzenia rozgrywające się na Wybrzeżu. Pierwsze, co ich dotyka, to wyjazdy osób pochodzenia żydowskiego w 68 roku, a zaraz potem masakra w 1970 roku.
Potem ich drogi się rozchodzą. Staszek Wyszyński (Prymas) zostaje doradcą pierwszego sekretarz partii i robi karierę polityczną. Stefan Pabich i Andrzej Hętny (Kamerun) żyją beztrosko do czasu, kiedy w 1972 roku Hętny zostaje zatrzymany podczas naklejania ulotek zachęcających do bojkotu wyborów. W areszcie zostaje zgwałcony i zgadza się na współpracę z milicją, aby uniknąć powrotu do celi ze swoimi prześladowcami. Stefan też dostaje wyrok i zakaz wyjazdu z kraju przez kilka lat. Podczas strajków w sierpniu 1980 roku przyjaciele są już po różnych stronach barykady, a kiedy spotykają się w 2020 roku, okazuje się, że ich wybory życiowe zaprowadziły ich w trzy różne strony. Niewykorzystane zwycięstwo Solidarności, rządy PiS-u, wojna polsko-polska, szalejącą pandemia, a w tle zwykłe ludzkie lęki i bezradność wobec uciekającego czasu.
powróciliśmy triumfalnie do ponownego jej czytania i uważam, że warto było zrobić sobie taką małą przerwę od jej czytania. akcja wtoczyła się idealnie w okres wyborów prezydenckich, dając tym samym do myślenia o naszym kraju i jak bardzo władza ale i sami Polacy, są w stanie zniszczyć nasz/swój kraj.
książka myślę, że naprawdę godna uwagi. choć nie ukrywam, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. ale sama historia, była w stanie mnie zaciekawić jak i zainspirować ☝🏻🥸