Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Młoda prokurator Gabriela Seredyńska po przeprowadzce do Warszawy dostaje swoją pierwszą poważną sprawę – morderstwo. Zwłoki znaleziono w pobliżu muru cmentarza, a twarz ofiary została mocno okaleczona. Komisarz Aleksanderski, który pierwszy przybył na miejsce zbrodni, odnajduje pod murem cmentarza kartkę z wierszem, który zdaje się jedynym tropem policji.

Wkrótce pojawia się kolejna ofiara, a po niej następne. Wszystkie łączy to samo: niecodzienne obrażenia zadawane po śmierci, które mogą wskazywać na jakiegoś typu praktyki magiczne.

Z czasem Seredyńskiej udaje się wpaść na trop zbrodniarza. Niestety również on zwraca na nią uwagę. Jest młoda, piękna, inteligentna i idealnie nadaje się na jego kolejną ofiarę...

528 pages, Paperback

First published September 16, 2020

6 people are currently reading
115 people want to read

About the author

Przemysław Borkowski

13 books9 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
47 (20%)
4 stars
103 (44%)
3 stars
53 (23%)
2 stars
25 (10%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 41 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,700 reviews2,903 followers
October 19, 2020
Jest prawdą powszechnie znaną, że w kryminałach i thrillerach czytelnicy śledzą z zapartym tchem poczynania mordercy.

Spojrzeć na świat oczami mordercy… Zobaczyć to, co widzi on. Wejść do jego chorego umysłu i towarzyszyć mu w jego podróży w ciemność. Taką możliwość daje czytelnikom Przemysław Borkowski. Postać, którą wykreował nie ma imienia, nie ma nawet twarzy – świadczą o nim jego myśli, jego czyny, przemoc, które kiełkuje i przebija się z coraz większą intensywnością. On sam jest zaskoczony tym, co odkrywa w sobie. Jak bardzo potrafi być okrutny, jak bardzo potrafi być bezlitosny. Nie miał pojęcia, że jest zdolny do takich czynów. Teraz, gdy pogrąża się w wewnętrznym chaosie buduje swój obraz na nowo.

„Rytuał łowcy” bywa miejscami przerażający, bo portret mordercy zdaje się być aż nazbyt realny, a przemiana, jaką przechodzi może spotkać każdego. Chociaż brzmi to nad wyraz nierealnie, to jednak Przemysław Borkowski udowadnia, że niesprzyjające okoliczności mogą zrodzić coś, co czeka uśpione wewnątrz nas. Podczas lektury mogą przejść czytelnika ciarki niejeden raz i chociaż to fikcyjna opowieść, to zostawia po sobie niezatarte wrażenie.
Profile Image for Kinga Stasina.
265 reviews5 followers
November 26, 2020
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Przemysława Borkowskiego. Nie wiedziałam co mnie tutaj może czekać. Po samych dobrych opiniach w wirtualnym świecie liczyłam na bardzo dużo. Wszędzie tylko opisy, że to książka z TEJ półki - półki must read! Początkowo, muszę przyznać, że ta książka mnie nie kupiła. Zastanawiałam się skąd nad nią tyle zachwytów, o co tyle szumu. Pierwsze sto stron niemiłosiernie mi się dłużyło. Czekałam na coś (sama nawet nie wiem na co, bo przecież trupy były), a może czytałam tę książkę w złym momencie - momencie choroby i nie mogłam się przełączyć na to co się działo w powieści. Aż w końcu rozdziały zaczęły czytać się same...

Od samego początku zapoznajemy się z mordercą. Nie wiemy kim on jest, jedyne co mamy za pewnik to to, że jest on osobą chorą, której kończy się życie na ziemi. W szaleństwie rozpoczyna mordować ludzi. Robi to w sposób godny podziwu. A dlaczego? Bo jest to mężczyzna, który nie miał nigdy problemów z prawem. To zwykły Kowalski, który w ostatnich chwilach swojego życia zapragnął zabawić się w mordercę. Obrał sobie za cel uzdrowienie siebie za wszelką cenę, nawet cenę życia zwykłych ludzi. Liczyło się to, co on sobie ubzdurał. Sprawa morderstw trafiła się młodej pani prokurator - Gabrieli Seredyńskiej. Niestety sprawa od samego początku zapowiada się na długą przygodę z seryjnym zabójcą. W końcu nasz morderca zaczyna zostawiać zbyt wiele śladów. Można go nawet uznać za totalnego przygłupa, bo w końcu go złapią i będzie po ptokach. Szczerze to nawet na to liczyłam, bo zaczął mi on ciążyć. Aż nagle na celownik zostaje obrana pani prokurator. Wtedy to już nie wiem co się zadziało, ale książka się skończyła. I cholera jasna, w życiu bym nie zgadła kto jest mordercą. W życiu! A to znaczy, że książka ta zyskuje miano rewelacyjnej!

Wchłonęłam się całkowicie w mordercę. W jego poczynania, w jego myśli. To była niezła przygoda. Jego szaleństwo pociągnęło mnie do samego końca. Reszta mogła nie istnieć. Naprawdę fascynujące w tej książce było to, że można było wejść w umysł rodzącego się psychopaty. Samo śledztwo toczyło się bardzo wolno, tak w tempie klatka stop, klatka stop, dzieje się dużo, impas - nie wiedzą nic - dzieje się. I tak w kółko. Tak długo być wodzonym za nos, nie dziwię się, że morderca za cel obrał sobie tych, którzy go mieli schwytać. To było bardzo zacne!

"Rytuał łowcy" to świetnie napisana powieść. Wykreowani bohaterzy są stworzeni w sposób bardzo przemyślany. Zwłaszcza morderca. Jego postępujące szaleństwo bardzo pociąga. Można zauważyć, że nie ma on hamulców - został ich pozbawiony. Mężczyzna z pozoru normalny przestawił się na tryb morderca, bo wierzył, że pomaga mu to w przetrwaniu choroby. Do tego mroczne miejsca Warszawy. Pustostany, dzielnice zapomniane przez ludzi. To również nadaje tej powieści smaku. Dzięki tej książce można poczuć gęsią skórkę.
Profile Image for Nina.
1,730 reviews43 followers
November 7, 2022
Przedziwna mieszanka wrażeń po wysłuchaniu audiobooka!

115 rozdziałów, 14 godzi i 40 minut słuchania, Krzysztof Plewako-Szczerbiński, który swoją emfatyczną lektorską interpretacją książki nieźle mnie potrafił wkurzać. Na dodatek struktura fabuły, jakiej nie lubię - czyli naprzemienne opisy rozważań i przygotowań do kolejnych okrutnych morderstw przez psychopatycznego seryjnego zabójcę, oraz długo trwającej bezsilności ekipy śledczej, pod nadzorem niedoświadczonej prokuratorki Gabrieli Seredyńskiej. Powinnam więc skoncentrować się na narzekaniach i nisko powieść ocenić? Ale tego nie zrobię.

Jest bowiem faktem, że ilekroć zabierałam się do słuchania audiobooka, trudno mi było się od niego oderwać. Udało się pewnie Przemysławowi Borkowskiemu wyzwolić we mnie jakieś atawistyczne instynkty, aby poznawać coraz więcej szczegółów. Z jednej strony była to ciekawość meandrów chorego umysłu, w powiązaniu z jego niewątpliwą wiedzą i zdolnościami intelektualnymi. Nie tyle nawet kogo wytypuje na następną ofiarę, bo to każdorazowo określa kontekst sytuacyjny. Ale jak ten wybór przed sobą uzasadni i jaki los tej osobie zgotuje. Z drugiej strony było to podgrzewane przez autora oczekiwanie, aby wreszcie młodej prawniczce, wspieranej przez doświadczonych policjantów, udało się dopaść zbrodniarza. Aby wygrały intuicja i siła woli młodej Gabrieli, w połączeniu z uporem i przyziemnymi dedukcyjnymi umiejętnościami starego wygi, komisarza Piotra Aleksanderskiego.

Co ciekawe przy tym, choć w opisie charakteru zbrodni i losu ofiar jest autor bezwzględnie okrutny, na poziomie makro na niespodzianki nie ma miejsca. Do zwycięstwa ekipy Seredyńskiej musiało dojść, skoro Gabriela patronuje dwóm następnym tomom serii. Natomiast okazał się Przemysław Borkowski mistrzem w budowaniu napięcia na poziomie mikro, rozgrywając kolejne epizody zawarte w stu piętnastu rozdziałach. Co lepiej się sprawdza, jak sądzę, w formie audio niż w czytaniu. Doceniam też, że nie zbaczał nadmiernie, jak to robił w serii z Rozłuckim, w rozmaite poboczne ozdobniki fabuły.
124 reviews2 followers
October 23, 2020
Pewien człowiek zaczyna zabijać. Początkowo bardzo chaotycznie, później z większą rozwagą. Gabriela Seredyńska, młoda pani prokurator, która całkiem niedawno osiadła w stolicy, dostaje tę trudną sprawę w swoje ręce i rozpoczyna śledztwo. Niestety, działania nie przynoszą efektów, śledczy nie mają żadnego punktu zaczepienia, a morderca wciąż zabija. Mimo znacznej objętości (ponad 500 stron), książkę czyta się bardzo dobrze i bardzo szybko. Mamy ukazane wydarzenia z kilku różnych perspektyw - pani prokurator, komisarza Aleksanderskiego oraz samego zabójcy. O ile policjant ujął mnie swoim tatuśkowatym charakterem, o tyle młoda prokurator jest taka niepewna siebie, niedoświadczona, widać, że rzuca się na głęboką wodę, liczy się dla niej kariera. Z drugiej strony pragnie się uczyć, dowodzić, stawia na swoim, wydaje rozkazy, nie boi się przewodzić, mimo, że jest jedną z nielicznych kobiet w zespole. Cień na jej życie rzuca nieudane dzieciństwo, brak ojca, który nie interesował się nią praktycznie w ogóle. Sprawia to, że w dorosłym życiu, mając ponad 30 lat, cieszy się z dość głupiej pochwały. Przechodząc do postaci samego mordercy - pokłony dla autora. Wykreował chorego na ciele i umyśle człowieka, który zaczyna wierzyć w różne rytuały, zabija, bo czuje nieposkromioną siłę, chce się zmienić, zakończyć swoje życie z godnością. Jest to rewelacyjna postać, mimo, że tak negatywna. Świetnie jest czytać i poznawać od środka tak niebezpieczną postać, śledzić jego ruchy krok po kroku, czytać o tym, co dzieje się w jego głowie. Co do samej akcji - płynie dosyć umiarkowanie. Początkowe morderstwa, wszczęcie śledztwa, ślepe tropy - to wszystko pozwoliło nieźle wkręcić się w książkę. Dopiero koło 300 strony akcja przyspieszyła, zaczęło dziać się dużo więcej, a moja ciekawość się wzmagała. Rozwiązanie zagadki oraz odkrycie tożsamości mordercy było dość zaskakujące i zadowalające. Jedynym minusem całej książki jest jej opis na okładce. Zbyt rozbudowany, dający zbyt dużo wiedzy na temat fabuły. Co mi się nie spodobało, to fakt, że umieszczona została tam informacja, która występuje dopiero 100 stron od zakończenia. Jest to bardzo słabe zagranie, dlatego lepiej nie czytajcie opisu przed rozpoczęciem lektury. Poza tym - polecam ze szczerego serca!
Profile Image for Jaśminowa Książka.
124 reviews2 followers
January 26, 2021
„Rytuał Łowcy” to książka Przemysława Borkowskiego, która opowiada o młodej pani prokurator, która razem ze starym komisarzem rozwiązują sprawę morderstwa. Jak się później okazuje nie jest to ani pierwsza ani ostania ofiara zabójcy. Dla Gabrieli Seredyńskiej to pierwsza poważna sprawa. W końcu pani prokurator i jej zespój trafia na trop zabójcy. Ale nie podejrzewa ona, że i ten także zwrócił na nią uwagę.
Czy niedoświadczona prokurator da radę ją rozwiązać? Czy nie podda się? Czy nadmierna uwaga zabójcy nie onieśmieli jej i nie sprawi, że młoda kobieta będzie bała się wyjść z domu?
Mamy tutaj dwa sposoby opowiedzenia historii. Jedna z perspektywy pani prokurator i komisarza. A druga – nawet ciekawsza – z perspektywy zabójcy. I to jest niewątpliwy plus tej książki. Autor genialnie opisał szaleństwo mordercy. Sposób w jaki coraz bardziej chory mózg usprawiedliwia dokonane zabójstwa. Mistrzowskie pokazanie procesu myślowego zabójcy, który coraz bardziej skłania się ku upadkowi. Świetna przemiana głównego bohatera, za każdym razem, gdy dochodzi do zbrodni. Jego postać genialnie wystylizowana, pełna sprzeczności i absurdów, które składają się na idealny obraz szaleńca, który odbiera życie innym i racjonalizuje to.
Jednak muszę trochę popsioczyć. Po pierwsze pani prokurator wydawała mi się bardzo miękka. Często myślała o sobie, że jest genialna, że jest twardą sztuką, która niczego się nie boi, a tymczasem pierwsze niepowodzenie, a ona się rozkleja i poddaje.
Kolejnym punktem jest komisarz Aleksanderski. On też nie przypadł mi do gustu. Stary wyjadacz chleba, któremu z pozoru już wszystko jedno. Dziwne uczucia kierowane do prokurator, nie poprawiają jego wizerunku, a rzucane seksistowskie żarty całkowicie mnie do niego zniechęciły.
Kolejnym minusem jest sposób wydania książki. Na początku moje oczy się tak męczyły, że po 50 stronach musiałam robić przerwy. Mam wrażenie, że czcionka jest wyjątkowo mała, a interlinia gęsta. Nie sprzyjało to wgłębieniu się w świat książki, bo co chwila przerywałam czytanie.
Nie można jednak odmówić autorowi świetnie poprowadzonej fabuły, zwrotów akcji ani umiejętności zaciekawienia czytelnika.
Profile Image for Zaczytanie.
99 reviews21 followers
October 18, 2021
„Rutuał łowcy” to pierwsza książka Przemysława Borkowskiego, którą miałam okazję przeczytać. Tym bardziej więc nie miałam pojęcia, czego się spodziewać. Sporo czasu zajęło mi „wczuwanie się” w styl autora - miejscami trochę ciężki ale dopracowany niemal do perfekcji. Przemysław Borkowski napisał kryminał, w którym zabiera nas w najmroczniejsze zakamarki umysłu mordercy. Mordercy, który poluje na swoje ofiary niczym przebiegły i brutalny drapieżnik. Mordercy, który nie cofnie się przed niczym, aby zrealizować swój plan, nawet mimo porażek. Z dnia na dzień robi się coraz bardziej zuchwały i bezwzględny, a jego szaleństwo przybiera na sile.

Wytropić go próbuje młoda prokurator Gabriela Seredyńska, dla której jest to pierwsza poważna sprawa w karierze. Ofiar jednak zaczyna przybywać, a Seredyńska czuje się coraz bardziej bezradna i zrezygnowana. Wraz z grupą śledczych udaje jej się jednak ustalić, że wszystkie morderstwa łączy pewnego typu rytuał, o czym mogą świadczyć niespotykane obrażenia zadawane po śmierci. Błądząc po omacku, natrafia w końcu na właściwy trop, tym samym stając się kolejną ofiarą łowcy…

Książka ma w sobie niezwykły i niespotykany klimat. Szczególną uwagę zwracają rozdziały pisane z perspektywy mordercy. Przedstawiają świat widziany oczami człowieka w amoku, otumanionego swoimi żądzami i chęcią mordu. Zabijanie go napędza, daje siłę do życia, popycha naprzód. Z drugiej strony jednak, dostrzegamy jego słabości i widzimy jaki jest bezradny wobec otaczającego go świata, jak długo szukał swojego miejsca i celu w życiu. Wydawać by się mogło, że wszystko, co go do tej pory spotkało, było jedynie dziełem przypadku, ale dla niego poszczególne elementy ułożyły się w spójną całość i postanowił za wszelką cenę podążać za obranym sobie celem…

„Rytuał łowcy” to świetnie skonstruowany kryminał, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. Morderca przez bardzo długi czas pozostaje nieuchwytny, choć tak naprawdę ciągle jest blisko. Dzięki temu, jego postać jeszcze bardziej budzi strach i niepokój. Do tego ciekawie poprowadzone śledztwo, liczne zwroty akcji oraz przerażające, krwawe sceny. Polecam!
Profile Image for Patrycja.
203 reviews6 followers
October 24, 2020
Drugie i jakże udane spotkanie z twórczością Przemysława Borkowskiego za mną. Polubiłam autora przy okazji "Zakładnika", którego miałam okazję czytać jakiś czas temu i wiedziałam, że przeczytam kolejne jego powieści. "Rytuał łowcy" na pewno znajdzie się wysoko w moim podsumowaniu października.

Warszawa. W pobliżu cmentarza odnalezione zostają mocno okaleczone zwłoki mężczyzny. Jedynym śladem pozostawionym przez sprawcę jest kartka z wierszem. Sprawę poprowadzić ma młoda, ambitna pani prokurator Seredyńska, a pomagać jej będzie komisarz Aleksanderski. Morderca nie daje o sobie zapomnieć i szybko pojawiają się kolejne ciała, które łączą niecodzienne obrażenia zadawane ofiarom po śmierci. Czy uda im się powstrzymać sprawcę?

Takie kryminały lubię! "Rytuał łowcy" to książka, od której trudno było mi się oderwać. Główną i najważniejszą rolę gra w niej sam morderca, a zdecydowanie jest to nieszablonowa postać. Każdy kolejny rozdział pisany z jego perspektywy to było niezwykle realne studium postępującego szaleństwa. Autor pozwolił nam dogłębnie zajrzeć w psychikę sprawcy i poznać motywy jego postępowania. Z fascynacją obserwowałam zmianę na pozór normalnego człowieka w bestię w ludzkiej skórze. Coś niesamowitego! Generalnie warto zwrócić uwagę na kreację bohaterów w "Rytuale łowcy". Są intrygujący i niebanalni. Mają swoje troski i problemy. Ja najbardziej polubiłam komisarza Aleksanderskiego. Trochę mniej przypadła mi do gustu pani prokurator, ale mimo to kibicowałam jej na każdym etapie śledztwa.
Przemysław Borkowski wie jak stopniować napięcie i wodzić czytelnika za nos. Nie ma tu może akcji pędzącej na złamanie karku, jednak autor stworzył taki klimat, że od lektury naprawdę trudno się oderwać. Dzięki krótkim rozdziałom czyta się ją, a wręcz pochłania błyskawicznie. I na koniec zakończenie, które tylko dopełniło mój zachwyt nad tą książką. Przyznaję, że tego się nie spodziewałam! Dla mnie "Rytuał łowcy" to było ponad 500 stron kryminalnej uczty. Polecam bardzo!
Profile Image for Karolina Siwek.
64 reviews2 followers
October 25, 2020
To jest chyba najlepszy kryminał jaki w życiu przeczytałam i nie ma w tym ani trochę przesady, nie mogłam się oderwać i chłonęłam stronę po stronie, żeby wiedzieć co dalej, co się stanie. Dawno nie przeczytałam tak obszernej książki w tak krótkim czasie, to naprawdę wielkie wyróżnienie, że mogłam przeczytać i zrecenzować tę powieść!

Młoda prokurator Gabriela Seredyńska po przeprowadzce do Warszawy dostaje swoją pierwszą poważną sprawę – morderstwo. Zwłoki znaleziono w pobliżu muru cmentarza, a twarz ofiary została mocno okaleczona. Wkrótce pojawia się kolejna ofiara, a po niej następne.

Ja przyznam, że bardzo mi brakowało kryminałów, w których zbrodnia nie byłaby opisana dopiero jak ktoś znajdzie ciało albo policjanci nie odtworzą zbrodni podczas śledztwa. Brakowało mi takiego kryminału, w którym wejdziemy wręcz w umysł zabójcy, będziemy znać jego motywy, jego myśli, jego plany działania. To wszystko dostajemy w Rytuale Łowcy. Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej lektury.

Całkowicie bez bicia muszę to powiedzieć, że dopiero pierwszy raz mam do czynienia z książkami Przemysława Borkowskiego, znam go raczej z innej formy działalności, więc nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Zasięgnęłam nieco opinii, więc uznałam, że mogę śmiało czytać. No i po raz kolejny - Czwarta Strona Kryminału nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać, bo wydają takie sztosy, że nie do uwierzenia!

Zakochałam się od pierwszych stron i cenię, że nie musiałam się wczuwać w lekturę, żeby się w nią wciągnąć. Ona pochłonęła mnie od razu. Mam poczucie, że to nie ja wybrałam tę książkę, to ona wybrała mnie, wywarła na mnie olbrzymie wrażenie. Każdy z bohaterów w tej książce był dopracowany w 120%, nie było tam miejsca na sprzeczności, na prowizorkę. Wszystko idealnie, wszystko przemyślane.

To była tak doskonała lektura, która była prawdziwą ucztą. Brakowało mi takiego kryminału na rynku, takiego, który wyrzuci mnie z kapci, wywoła mnóstwo emocji i wywoła gęsią skórkę. Gdzie będę się bała wprost spojrzeć za siebie. Dla mnie to absolutny majstersztyk!
15 reviews
January 18, 2021
Rytuał łowcy
Autor: Przemysław Borkowski
Tematem tej dziwnej i mrocznej książki morderstwa, które nastąpiły w Warszawie. Ofiarami ich są wielu różnych osób, a policja szuka sprawcy oraz czynu ich postępowania. Jest to bardzo trudne śledztwo, które prowadzi starszy komisarz oraz młoda pani prokurator Gabriela Seredyńska. Tematami pobocznymi tej książki są problemy rodzinne, choroba, odnalezienie się w nowym miejscu, strach przed samotnością.
Jednym z naszych głównych bohaterów jest mężczyzna, który popełnia zbrodnie. Fajnie pokazanie jest jego myślenie na temat swoich ofiar i motywów zbrodni. Poznajemy go w czasie gdy jedzie samochodem po tym gdy dowiedział się, że jego zmagania z chorobą nic nie dało. Jego zmianę z uczciwego człowieka na mordercę oraz jego pewności siebie po coraz dalszych morderstwach. Zaczyna wyobrażać sobie demona i przedstawia jego formę z rzeczy należących do ofiar. Gabriela, która co dopiero niedawno wrzuciła do Warszawy i prowadzi swoje pierwsze poważne śledztwo. Powrót też wiąże się ze spotkaniem z ojcem, który mało się nią interesuje, lecz ona pragnie jego wsparcia. Jest bardzo mądrą i determinowaną policjantką, lecz jest młoda i jest również pokazane jej potknięcia. Aleksanderski doświadczony i starszy policjant, który niedługo przejdzie na emeryturę. Na początku nie jest zadowolony z tego, że będzie podporządkowany młodej prokurator, lecz szybko zmienia zdanie. Bardzo dobrze mu się pracuję, a mi osobiście podobał się ich wspólna praca. Komisarz widzi w niej córkę, która zawsze chciał. Ze swoją rodzinną ma bardzo słaby kontakt.

Daję jej 💜💜💜💜💜💜💜 7 /10. Czyta się ją długo (ponad 600 str.), lecz historia jest bardzo ciekawa. Czyta się ją z zainteresowaniem i, chęcią poznania jak to się skończy. Informacje i poszlaki śledztwa są naprawdę nam przedstawiane ...
Na dłuższą recenzję zapraszam na mój blog WikaKosczyta
12 reviews
September 30, 2022
W tym roku mam niezwykle dużo pierwszych spotkań z twórczością autorów powieści kryminalnych po których dotąd nie sięgałam. Próbuję nowych klimatów i doskonale się w tym odnajduję. Tym razem padło na @pzborkowski i jego najnowszą historię „Rytuał Łowcy”. Jeśli @piotr.borlik twierdzi, że ta powieść, go zahipnotyzowała to koniecznie muszę ją sprawdzić. Czy mamy identyczne stanowisko w tej sprawie ?

Tam gdzie człowiek nie ma już nic do stracenia, a śmierć powoli puka do naszych drzwi budzą się najgorsze instynkty. Kiedy umierasz chcesz nadrobić wszystko to czego do tej pory nie doświadczyłeś. Chodzisz po klubach, zaciągasz kredyty, jeździsz na wycieczki. Czerpiesz z życia to co najlepsze. Kiedy jednak Twoją diagnozę poprzedzają kompleksy, strach, niedowartościowanie i poczucie odrzucenia wcale nie chcesz doświadczać przygód. Pragniesz odwetu.

Młoda prokurator Gabriela Seredyńska dostaje swoją pierwszą poważną sprawę. Zwłoki porzucone zostały w pobliżu cmentarza, a ciało ofiary jest mocno okaleczone. Rany zadane na ciele i twarzy sugerują dwóch sprawców. Jednego, który działał w afekcie i drugiego, który na chłodno kalkulował jakie obrażenia zada. Jedynym tropem w tej sprawie i to w dodatku dość lichym jest zostawiony przez sprawcę wiersz. Do współpracy z młodą, ambitną kobietą wyznaczony został Komisarz Aleksanderski dla którego ma być to ostatnia zawodowa sprawa. Kiedyś byłoby to spełnienie marzeń, a dziś ?

„Rytuał łowcy” to wciągający kryminał, który wprowadza nas w świat nowo narodzonego mordercy. Wraz z postępem historii możemy dotknąć jego uczuć, poznać zagadki strawionego różnymi przeżyciami umysłu. Najnowsza książka Przemysława Borkowskiego jest dla Ciebie jeśli szukasz prawdziwego dreszczu emocji. Autor wprowadzi Cię w świat szaleństwa, gdzie by przetrwać musisz obudzić pierwotne instynkty.

WSPÓŁPRACA BARTEROWA Z @czwartastronakryminalu
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,064 reviews44 followers
October 8, 2020
Jeszcze jeden rozdział i kończę. Znacie to? A potem jest drugi, dziesiąty i ani się spostrzeżemy, a tu druga nad ranem? W „Rytuale łowcy” dałam się omamić krótkim rozdziałom i mało mnie świt nie zastał na lekturze. Ale wierzcie mi, nie sposób było oderwać się od śledzenia procesu przemiany zwykłego człowieka w bestię w ludzkiej skórze. To było fascynujące!

Ale zacznę od początku. A na początku był oczywiście trup. Sprawę śmierci bestialsko okaleczonego mężczyzny prowadzi młoda, ambitna prokuratorka i stary doświadczony śledczy (notabene moja ulubiona postać). Trudno jednak znaleźć zabójcę, który nie pozostawia śladów, a ofiara wydaje się być przypadkowa. Czy będą musieli czekać na kolejne uderzenie szaleńca i liczyć, że popełni błąd? Morderca szybko zaspokoi te oczekiwania, przynajmniej w punkcie pierwszym.

Prowadzone śledztwo wydaje się być jedynie tłem do tego, co jest tu prawdziwym kąskiem, czyli wglądu w umysł naszego czarnego charakteru. Poznajemy jego motywy, możemy śledzić jak ewoluuje jego postrzeganie rzeczywistości i sposób działania, rodzące się szaleństwo i uzależniające wręcz poczucie władzy.

Widzimy jak niewiele trzeba, by w chwili gdy wydaje się, że nie mamy już nic do stracenia, narastająca frustracja, poczucie niesprawiedliwości i nienawiść uaktywniły najniższe instynkty, zwolniły wszelkie hamulce.

Krótkie rozdziały nadają książce rytmu staccato, który hipnotyzuje i stopniuje napięcie, by przy zakończeniu uderzyć głośnym i niespodziewanym forte. Jeśli, podobnie jak ja, znaliście dotychczas Przemysława Borkowskiego jedynie jako artystę kabaretowego, to koniecznie to zmieńcie. Okazuje się, że również jako autor ma naprawdę wiele do zaoferowania.
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
309 reviews78 followers
September 27, 2020
Rytuał łowcy to według mnie najlepszy kryminał Przemysława Borkowskiego, który czytałem. Seria o psychologu Zygmuncie Rozłuckim bardzo mi się podobała, a Rytuał łowcy stoi jeszcze o poziom wyżej.

Powieść wyróżnia się spośród innych kryminałów tym, że autor poświęcił jeden z wątków w całości mordercy. W Rytuale łowcy nie jest on epizodyczną postacią działającą zza kulis. Jest ważnym bohaterem fabuły. I co najważniejsze, nie jest psychopatą. Owszem, stopniowo staje się nim. Jednak w punkcie wyjścia jest takim samym człowiekiem, jak każdy z nas. Rozczarowany życiem, w którym postępował wedle wszystkich praw i zasad, i właściwie nic mu z tego nie przyszło. W pewnym momencie przekracza pewien punkt, od którego nie ma już odwrotu.

Pozostała dwójka bohaterów jest interesująca, jednak nie różni się zbyt wiele od innych pojawiających się na kartach powieści kryminalnych. To dzięki warsztatowi autora oraz ciekawej historii, Rytuał łowcy śledzi się prawdziwym zainteresowaniem. Mimo, że jako czytelnik jesteśmy świadkami każdej zbrodni i poczynania policji oraz prokuratury śledzimy z perspektywy kogoś, kto ogląda próby dochodzenia do prawdy, którą my już znamy. Dlatego też najbardziej ciekawił mnie wątek mordercy i to, w jakim kierunku rozwinie się jego historia. Czy zostanie powstrzymany i czy ostatecznie zatraci samego siebie w szale zbrodni.

Podsumowując, śmiało polecam Rytuał łowcy. Zwłaszcza fanom książek, które traktują o psychice morderców. Bowiem cały wątek mordercy jest ciekawym dodatkiem do solidnego kryminału. Z pewnością sięgnę po kolejny tom.
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,660 reviews59 followers
January 4, 2023
Przesłuchałam tę książkę, a że realizacja dobra, to ta podróż przez umysł szaleńca była jeszcze przyjemniejsza. O ile w ogóle można mówić o przyjemności w takim wypadku. Pewnie nie wypada, ale cóż... ;)
To było dobre. Wciągnęłam się od razu. Z rytmu wybijały mnie przydługie opisy, ale to proszę zrzucić na karb mojego nieco przesadzonego wstrętu do opisów. Z reklamacjami proszę do Sienkiewicza, bo to od niego wszystko się zaczęło ;) Wracając do tematu, pomysł na fabułę kapitalny! Takie historie bardzo lubię. Co ciekawe, zaskoczenia brak, bo w umyśle szaleńca „siedzimy” od początku, a mimo to trudno się oderwać od lektury i ciekawość ze strony na stronę rośnie. Obserwowanie eskalacji wizji w chorej wyobraźni mordercy to swojego rodzaju wisienka na torcie.

Przy „Rytuale łowcy” można oderwać się od rzeczywistości - tak pochłania. Co prawda wpada się w inną, może niełatwą, ale za to arcyciekawą. Ja polecam :)
Profile Image for Wystukanerecenzje.
483 reviews7 followers
November 2, 2020
To pierwsza książka Przemysława Borkowskiego, którą przeczytałam dosłownie na raz, nie odkładając jej nawet na chwilę. Myślę, że to już wystarcza aby określić czy mi się podobała czy nie, prawda?
Otóż, jestem nią zachwycona. Istne studium umysłu szaleńca, a jednocześnie niezwykle ciekawe śledztwo.
A najbardziej podobała mi się narracja z poziomu właśnie mordercy. Powiem szczerze, że czytało się to świetnie.
Uczta czytelnicza, ot co!
Polecam, zwłaszcza jeśli lubicie takie dość mocne powieści kryminalne.
459 reviews7 followers
May 20, 2021
Bardzo nierówna książka. Początek zapowiada się wprost idealnie. Do mniej więcej połowy akcja jest dynamiczna, dzieje się dużo i człowiek jest zafascynowany głównymi bohaterami, ich relacjami i tym co się dzieje. Później już równia pochyła w dół, do tego stopnia, że ciężko mi było ją skończyć. Robi się nudno i nieciekawie. Do tego niestety widać niechlujność wydania, powtórzenia słów w jednym zdaniu i sporo literówek. Widać pomysł był ale wystarczyło go niestety tylko do połowy zarówno autorowi jaki i redakcji / korekcie.

#143#20#2021
Profile Image for Ewa.
505 reviews35 followers
December 28, 2022
To właśnie ten typ książki, który lubię najbardziej! Napięcie, mrok, pełno niewiadomych i brutalność - czy może być coś lepszego?!

W tym przypadku trochę odejmuje za objętość, bo dało się to zrobić krócej. Bywały momenty zupełnie niepotrzebne i takie ciągnące się na siłe. No i za wątek romantyczny... Polubiłam Gabriele za bycie boss bitch i te "słodkie" momenty mi przeszkadzały.
Na szczęście nie pociągniemy tego dalej hihihihi ;) (kto czytał ten wie)
Profile Image for Renata.
104 reviews
October 17, 2020
Pierwsza połowa książki bardzo mi się dłużyła, druga była znacznie ciekawsza. Jednak jak dla mnie zbyt dużo drastycznych opisów. A poza tym to "podnieść do góry"...
672 reviews13 followers
October 26, 2020
Polskiej zbrodni nigdy dość! Zwłaszcza, kiedy ma się okazję wejść w umysł psychopatycznego mordercy, tak jak w Rytuale łowcy Przemysława Borkowskiego.



On zawsze był spokojnym człowiekiem, nigdy nie przyszło mu do głowy, aby kogoś skrzywdzić. Do czasu. Z przykładnego obywatela stał się poszukiwanym przez policję seryjnym mordercą pozostawiającym na ciele ofiar dziwne ślady. Jego tropem rusza młoda, niedoświadczona prokurator Gabriela Seredyńska, a towarzyszy jej stary glina, komisarz Aleksanderski. Razem muszą stawić czoło szaleńcy, a wokół nich giną kolejni ludzie.



Rytuał łowcy przeraża tam, gdzie wchodzi się w umysł psychopaty. Nie wiadomo czy mu współczuć, czy się go bać, a może jedno i drugie. Ten portret mordercy jest aż nazbyt realny. Widzimy go, słyszymy jego głos i myśli, ba doświadczamy nawet jego uczuć i towarzyszących emocji. Bierzemy udział w polowaniu na kolejną zwierzynę i poznajemy jego magiczny rytuał morderstwa. To nie zwykła zbrodnia, to dokładnie zaplanowany plan działania, poprzedzony drobiazgowymi przygotowaniami. To zaś co najbardziej straszy, to pokazanie przez Przemysława Borkowskiego, że mordercą może stać się każdy. Wystarczy, że raz puszczą hamulce, przekroczy się pod wpływem emocji pewną granicę, a potem już jedna zbrodnia pociąga następne. Każda kolejna staje się łatwiejsza, bardziej automatyczna.



Morderca Borkowskiego nie ma imienia, nie ma twarzy, poznajemy go tylko z jego czynów i słów. Wydaje mu się, że nie jest żadnym psycholem, kiedy obłęd widoczny jest u niego na każdym kroku, w każdym czynie. Doskonale potrafi wtopić się w tłum, budzić swym wyglądem odrazę albo litość. Jest inteligentny, okrutny i bezlitosny.



Przemysław Borkowski może wpisać się pod kątem perwersji w szranki z Chrisem Carterem, czy swoim rodakiem, Maxem Czornyjem. Przewalają się flaki, płynie krew a wszystko nabiera tajemniczego magicznego charakteru. Rytuał łowcy to powieść sugestywna, która na długo pozostaje w pamięci.
544 reviews1 follower
June 4, 2025
Gdybym zaczęła od początku, zgodnie z porządkiem serii, na tym etapie, tj., pierwszego tomu, już bym się z tą tetralogią pożegnała. A szkoda, bo ostatni tom był świetny. Niestety to tylko podkreśla słabość początku - w zestawieniu z tomem trzecim i czwartym "Rytuał łowcy" wypada naprawdę słabo.

Zagadka jest rozwleczona, finał - w teorii najbardziej emocjonujący - jakby specjalnie został napisany tak nudno i tak męcząco, jak się tylko da (serio, mamy mniej więcej 50 stron finałowego starcia, w trakcie którego czytelnik może usnąć). Całość jest zdecydowanie za długa, zbyt monotonna i powtarzalna. I nawet te typowe dla Borowskiego trzystronicowe rozdziały nie ratują sytuacji.

Przestępca wypada słabo i wydaje mi się, że gdyby nie pojawiał się w co drugim rozdziale, to dałoby się utrzymać tę aurę tajemniczości i niepokoju. Niestety, szybko staje się nudny, a w ostatnim akcie wręcz irytujący (gdy Borowski z typową dla siebie manierą na zmianę opisuje dokładnie te same wydarzenia z perspektywy najpierw protagonisty, a potem antagonisty).

Wreszcie, pojawia się jeden wątek, przez który straciłam sympatię do twórcy. Otóż, na miejscu jednej z ofiar bohaterowie znajdują wiersz. Wiersz - co z perspektywy czytelnika jest dosyć oczywiste - został napisany na potrzeby fabuły przez samego autora. Ten sam wiersz jest później w książce szeroko omawiany - przez protagonistów, różnorakich specjalistów - wszyscy się nad geniuszem wiersza rozpływają. Rozumiem samouwielbienie, ale po trzeciej (!) rozmowie na temat wiersza i ukrytego talentu jego twórcy cały ten wątek staje się po prostu śmieszny.

Jestem zdania, że jeżeli ktoś chciałby koniecznie poznać prokurator Seredyńską, to ze spokojem może sobie sięgnąć po "Wieżę strachu" i na niej poprzestać. "Rytuał łowcy" jedynie może zniechęcić do jakichkolwiek dalszych spotkań z twórczością Borowskiego.
Profile Image for aska_taka_ja .
381 reviews10 followers
June 25, 2025
Świat nigdy nie był, nie jest i nie będzie wolny od szaleńców. „Rytuał łowcy” Przemysława Borkowskiego to obraz szaleńca, który w swojej głowie ułożył sobie świat w którym uważa się za uprawnionego do odbierania życia ludziom. Jest brutalny, nieobliczalny i przez dłuższy czas nie daje się złapać. Jego tropem podąża młoda pani prokurator Gabriela Seredyńska i Komisarz Aleksanderski, którzy nie wiedzą, że w pewnym momencie z tropicieli staną się zwierzyną.
Początkowo wydawać by się mogło, że motorem do zbrodni jest choroba sprawcy, że ze złości, niemocy i poczucia niesprawideliwości zabija tych, którzy mają szansę na długie szczęśliwe życie. Prawda jednak okaże się inna.
„Rytuał łowcy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Przemysława Borkowskiego, które wpisuje się na listę udanych. Przede wszystkim na plus zasługuje tu postać sprawcy, który relacjonuje swoje uczucia i emocje, z czego wyłania nam się jego obraz psychologiczny. To on jest główną postacią i wokół niego kręci się akcja. Drugorzędną bohaterką jest pani prokurator, będąca od niedawna w stolicy, mająca trudne relacje z ojcem. Często przy tej sprawie martwych poczucie, że nie da rady, że za szybko zajęła się sprawmi kryminalnymi. "Rytuał łowcy" to książka, która momentami trzyma w napięciu, ale momentami też się dłuży. Nie trzymała mnie ta historia w napięciu, jednak zawiera elementy które lubię przede wszystkim tajemnice i portrety psychologiczne bohaterów. Dlatego przymykam oko na te gorsze momenty i polecam.
603 reviews1 follower
April 20, 2024
"Rytuał łowcy" Przemysława Borkowskiego zapowiadał się na dość intrygujący kryminał. Jest to pierwszy tom serii o Prokurator Gabrieli Seredyńskiej. Czy spełnił moje oczekiwania?

Młoda prokurator po przeprowadzce do Warszawy dostaje swoją pierwszą sprawę. Morderstwo do którego doszło w okolicy cmentarza jest dość brutalne. Sprawca mocno okaleczył ofiarę. Tropem wydaje się wiersz znaleziony niedaleko miejsca zbrodni. Wkrótce pojawia się kolejna ofiara, a morderca dopiero się rozkręca...

Przesłuchałam tę książkę w audiobooku, jest to moja kolejna zaległość recenzencka. Otrzymałam ją z pewnego portalu, który już nie istnieje. Wracając do powieści z przykrością muszę stwierdzić, że strasznie się przy niej wynudziłam. Przede wszystkim książka jest za długa i zbyt rozwlekła. Rozdziały poświęcone mordercy i temu co znajduje się w jego głowie zmęczyły mnie najbardziej. Niestety autor swoim piórem kompletnie nie potrafił mnie zaciekawić fabułą. Marzyłam tylko o tym, by ta powieść się skończyła, nie interesowało mnie nawet rozwiązanie zagadki, które nota bene i tak mnie nie zaskoczyło. Nie mam zamiaru kontynuować tej serii, a zapewne o tej książce kompletnie zapomnę. Czego sobie życzę.
875 reviews7 followers
January 3, 2021
"Rytuał łowcy" to powieść, która miała mnie mocno zaskoczyć i zostać moim ulubieńcem. Niestety, ale tak się nie stało. Na początku totalnie nie mogłam się wgryźć w fabułę, nie ciagnęło mnie do czytania, a jak już zaczęłam to nie czułam żadnych emocji. Ta książka jest dobra, poprawna i poukładana. A ja chciałam dreszczu ekscytacji, zaskoczenia i poczucia, że każda czynność odciaga mnie od przyjemności taplania się w chorym umyśle mordercy. Mimo braku tego przyciagania, nie sposób nie docenić, z jaką precyzją autor przedstawił postać zabójcy. Wątki są spójne, wydarzenia tworzą całość, a styl autora, chociaż specyficzny, jest przyzwoity. Myślę, że jest to powieść, która może podzielić czytelników, ale każdy powinien sam ocenić po której stronie stanie.
Profile Image for Jakprzezokno Jola.
503 reviews23 followers
November 13, 2020
Całkiem przyzwoity kryminał, który interesuje od początku do końca. Ciekawa fabuła, niestandardowe morderstwo i ukazanie procesu tworzenia rytuału. O samym rytuale było troszeczkę moim zdaniem za mało, zakończenie jest również dosyć tendencyjne i łatwe do odgadnięcia. Jednak wydarzenia, które do niego doprowadzają są interesujące i nie do przewidzenia. Śledztwo oglądamy z dwóch stron - mordercy i policji, dzięki temu widzimy jak czasem zwyczajnie można coś przeoczyć, albo po prostu się pomylić. To nadaje takiej autentyczności całej historii. Widać również jak na dłoni motywację mordercy, jego pewną przemianę. Momentami było brudno, mocno i krwawo, czyli tak jak lubię.
To był całkiem dobry kryminał, aczkolwiek nie powalił mnie na kolana.
Profile Image for ainer_books.
286 reviews7 followers
January 4, 2021
"Rytuał łowcy" to dla mnie miłe zaskoczenie 😁
Potrzebowałam książki, która mnie zainteresuje i wciągnie od samego początku.
Widziałam głównie dobre opinie na jej temat i mogę się teraz pod nimi również podpisać.

Przez większość czasu myślałam, że łowca ma rozdwojenie jaźni! Kombinowałam i zastanawiałam się co jest nie tak.
Do samego końca byłam ciekawa jak cała sprawa się wyjaśni, czy zostanie złapany, czy uda mu się zabić swoją ostatnią "szansę" na przeżycie, czy ucieknie, czy uśmiechnie się z triumfem na twarzy i zaprosi do kolejnej części 🙈
To naprawdę trochę przerażające do czego zdolny jest człowiek jeśli już straci nadzieję na cokolwiek i łapie się ostatniej deski ratunku, która i tak jest bez najmniejszego sensu. 

Zakończenie mnie nie rozczarowało, ale też nie usatysfakcjonowało 😊 może spodziewałam się czegoś mocniejszego...
Ale ogólnie ocena wysoka, bo książka jest naprawdę dobra!

Czytajcie! 😁

Książkę przeczytałam dzięki @czytampierwszy.pl ♥️
Profile Image for Anna M Szafraniec.
66 reviews
May 4, 2021
Zdecydowanie za dużo słowa... Najspokojniej cała akcja książki zmieściłaby się na 300 stronach. W wielu momentach akcję i klimat psuło właśnie rozciąganie.
Wydaje się jakby tą książkę pisano pod wydawcę i nieststy nie przekonała mnie do przeczytania pozostałych książek autora.
Profile Image for strangeerecenzuje .
131 reviews9 followers
September 20, 2021
Muszę przyznać, że to było naprawdę dobre! Najbardziej upodobałam sobie rozdziały z perspektywy mordercy, uwielbiam poznawać takie postacie, próbować zrozumieć co nimi kieruje i jak działają. W tej książce było tego naprawdę sporo, co jak najbardziej mi odpowiadało.
Displaying 1 - 30 of 41 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.