Przypadkowe spotkanie na moście. Niewłaściwa ocena sytuacji i zaskakujący zwrot akcji. Nieoczekiwane uczucie, które tak naprawdę zmienia wszystko...
Liv to dziewczyna o nietuzinkowym wyglądzie i niezwykłej silne charakteru. Życie jej nie rozpieszczało, więc jest odważna i twardo stąpa po ziemi. Wychowała ją nowojorska ulica i brutalne zasady gangsterskiego półświatka. Pozornie zbuntowana, wyróżniająca się w tłumie dziwaczka, a tak naprawdę krucha młoda kobieta, czująca się jak zagubiona dziewczynka...
Matt to młody, zaradny i pewny siebie człowiek sukcesu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że może mieć wszystko, czego zapragnie: szczęśliwą rodzinę, wspaniałą pracę i ekskluzywny dom. Jednak pewnego dnia jego poukładane życie legło w gruzach i stracił to, co dla niego najcenniejsze. Teraz w głębi serca marzy o stabilizacji i walcząc z demonami przeszłości, próbuje znów komuś zaufać...
Dwa zupełnie różne światy i miłość, która z wielu powodów nie powinna się narodzić. Różnice, które aż kłują w oczy, ale mimo wszystko nie pozwalają tym dwojgu o sobie zapomnieć. Sekrety, które budzą skrajne emocje i sieją grozę. Dramaty, które chwytają za serce, a myślenie o nich wywołuje niemal fizyczny ból. Decyzje, które nieodwracalnie wpłyną na czyjeś życie...
Poprzednie powieści Katarzyny Mak wchodziły mi jak nóż w roztopione masełko. Zachwyciłam się piórem autorki i nie mogłam doczekać się poznania kolejnych historii spod jej pióra. Tym razem mój wybór padł na Inną niż wszystkie, czyli historię, która wzbudziła we mnie ogrom emocji... ale o tym za chwilę.
Życie Olivii Evans nie jest usłane różami. Młoda kobieta stara się jak tylko może, by wiązać koniec z końcem. Ponadto musi myśleć o swoim ojcu, który zdecydowanie woli zaglądać do kieliszka, niż iść do pracy. Liv wychowywana w gangsterskim półświatku zmienia wygląd, przez co odpycha od siebie wielu ludzi. Wkrótce jednak widząc mężczyznę, chcącego popełnić samobójstwo, postanawia mu pomóc. Tak zaczyna się znajomość Liv i Matta – bogatego biznesmena.
Zacznę od wszystkich plusów, jakie trzeba przedstawić przy recenzowaniu tej powieści. No a musicie wiedzieć, że tym razem autorka przeszła chyba samą siebie, bo Inna niż wszystkie to taki rollercoaster emocji, że sobie nie wyobrażacie.
Główni bohaterowie są bardzo sympatyczni, prawdziwi i tacy z krwi i kości. Nie ma tutaj miejsca na przerysowanie, ponieważ nie są oni na siłę idealizowani przez autorkę. Zarówno Olivia, jak i Matt mają swoje wady i zalety, więc za to jestem przeogromnie wdzięczna — co to byłaby za radość, gdyby byli oni po prostu pięknymi i bezproblemowymi postaciami? 😉 Dlatego też przy tej okazji wspomnę o tym, że Liv, która całkowicie podbiła moje serce i wzbudziła we mnie smutek i wzruszenie, miała również swoje niezbyt dobre momenty. Jej zachowanie i chęć ucieczki za wszelką cenę była chwilami nużąca i dość irytująca, jednak gdyby nie to — byłoby zbyt nudno.
Autorka widocznie poprawiła swój warsztat i tę powieść czytało się jak świetną powieść zagranicznej autorki, która wydała już kilkanaście książek. Lekkość, obrazowość i naturalność w prowadzeniu czytelnika poprzez kolejne sceny, to ogromne zalety tej historii. Dzięki temu też książka ta wzbudza aż takie emocje – tu Katarzyna Mak genialnie przelewa je na papier, a czytelnik ma szansę poczuć je wszystkie: od złości, przez radość aż do głębokiego smutku.
Historia Liv i Matta wzbudza nie tylko wyżej wymienione emocje, ale również czuć rosnące napięcie, które autorka dawkuje z każdą kolejną stroną oraz które sprawia, że po prostu nie sposób odłożyć tej pozycji na bok. Kiedy się ją zacznie – koniecznie trzeba pociągnąć lekturę do samego końca, który jest jeszcze mocniejszy. Swoją drogą: takie zakończenia powieści powinny być karalne, bo jak tu teraz czekać do stycznia nowego roku na drugi tom?
Minusem tej powieści jest żona głównego bohatera. Może będę teraz nie obiektywna, ale muszę to napisać: NO CO TO ZA BABA BYŁA. Niebywale zakochana w sobie, nieodpowiedzialna, manipulantka, kłamczucha i ach, mogłabym tak wymieniać bez końca. No nie polubiłam się z Meg i nie rozumiem, jak można być tak podłą kobietą. Podziwiam Matta za jego cierpliwość do tej istoty. Więcej wad tej historii nie znalazłam, więc może przejdę już do krótkiego podsumowania.
Inna niż wszystkie to powieść, którą po prostu musi przeczytać każdy miłośnik gorących romansów, w których zwrotów akcji i dramatów nie brakuje nawet przez chwilę. Nie mogę doczekać się lektury kolejnej części, bo muszę dowiedzieć się, co będzie dalej. No muszę! Mam nadzieję, że jeśli Wy znajdziecie czas i chęci, to również sięgniecie po tę książkę i również się w niej zakochacie.
„Inna niż wszystkie” Katarzyna Mak to zaskakująca historia, po której długo nie mogłam dojść do siebie.
Czy można zakochać się w kimś od pierwszego wejrzenia?
Zawsze o tym marzyłam i zastanawiam się, czy jest to możliwe. Bohaterowie tej historii spotykają się na moście. Liv myśli, że mężczyzna chce skoczyć z mostu i zaczyna biec, aby go uratować. Matt, stojąc na krawędzi mostu widzi, że dziewczyna zaczyna biec i wydaje mu się, że chce rzucić się pod samochód. Oboje źle zinterpretowali swoje zachowanie, ale to spotkanie zapadanie w ich pamięć na długo.
Liv jest inna niż wszytkie...
Matt nie może zapomnieć o Liv i często przyjeżdża blisko miejsca zamieszkania dziewczyny, aby ją zobaczyć. Mężczyzna chce jej pomóc. Liv jest upartą dziewczyną i nie chce jałmużny.
Czy dwoje osób z innymi charakterami ma szanse na miłość?
Kochani ta książka jest obłędna. Wciągnęłam się od pierwszej strony i aż nie mogłam się oderwać. W dwa dni pochłonęłam dwa tomy. Autorka świetnie poprowadziła fabułę tak, że nie można się nudzić. Co rozdział to nowe rewelacje i tak zwany rollercoaster emocjonalny.
Bohaterowie nie mają łatwo. Każdy chce im przeszkodzić w budowaniu czegoś pięknego. Nawet dostaniemy tutaj trochę porachunków gangsterskich.
Najbardziej boli mnie zakończenie, bo nie mogłam uwierzyć, że tak można zakończyć książkę. Cieszyłam się, że mam kolejny tom, bo chybabym nie wytrzymała.