Jump to ratings and reviews
Rate this book

Każdego szkoda

Rate this book
Halina poznaje Andrzeja. Andrzej jest starszy, mądrzejszy, obyty, światowy, umie w garnitury i robi na niej niewiarygodnie wrażenie. Teoretycznie ciągnie się za nim jakaś niewyjaśniona afera sprzed lat, ale Halinka nie jest nią zainteresowana. Wie lepiej. Nurkuje na główkę, zakochuje się i konstruuje cały swój świat wokół Andrzeja. Ale szybko okazuje się, że są rzeczy, o których nie miała pojęcia. I rzeczy, których zwyczajnie nie chciała widzieć…
Część z Was powie więc pewnie, że Każdego szkoda to historia o przerażającym, toksycznym związku. O kłamstwach i manipulacji. O chorej miłości. O wyparciu i desperacji. O powolnym gotowaniu żaby. O koszmarze podanym na złotej tacy, okraszonym drogim szampanem i brokatem.
Ale to nieprawda.
To książka o potędze damskiej przyjaźni. O mocy Czarownic, które czasami wyciągają nas za włosy z piekła. A czasami po prostu nie mogą zrobić nic więcej, jak tylko stać obok i w kółko powtarzać „w razie czego – jestem”.
Bo to właśnie z perspektywy Czarownic obserwujemy abstrakcyjną rzeczywistość, jaką konsekwentnie buduje wokół siebie ich zakochana przyjaciółka. To z ich perspektywy próbujemy połączyć ze sobą strzępki informacji i dowiedzieć się, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami. I w kółko analizujemy – czy można było coś rozegrać inaczej?

220 pages, Paperback

First published July 16, 2020

2 people are currently reading
39 people want to read

About the author

Julia Oleś

2 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (16%)
4 stars
15 (34%)
3 stars
18 (41%)
2 stars
1 (2%)
1 star
2 (4%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for DomiCzytaPL.
682 reviews
August 5, 2020
Luźnym językiem pisana historia, w której pierwsze skrzypce gra kobieca sztama i przyjaźń bez względu na wszystko. A że jedna z ekipy przyjaciółek - Halinka - zakochuje się w mężczyźnie z koszmaru, to zapowiada wyłącznie olbrzymi egzamin dla wszystkich bohaterek. Podobało mi się!
Profile Image for Paulina Kowalska.
103 reviews
February 10, 2021
Przeczytałam jednym tchem. Książka napisana lekkim, luźnym językiem, ale porusza trudny temat toksycznych związków i tego, jak ważne jest wtedy wsparcie przyjaciół.
Profile Image for Alicja.
12 reviews1 follower
April 20, 2021
Julię Oleś znam jeszcze z czasów kiedy pisała bloga. Zaczytywałam się w nim bardzo, znałam go „od deski do deski”. Potem oglądałam jej vine’y, czytałam posty na instagramie. Byłam cichym świadkiem wzrostu popularności, drażniły mnie hejty w jej stronę i sępy z serwisów plotkarskich krążące nad jej głową. Lubię tę frelę, jest swojska, „nasza” - chociaż nigdy nie miałam szczęścia wpaść na nią w Katowicach, kiedy tam mieszkałam. Jestem wiernym Ziemniaczkiem. Halinką. Zawsze najbardziej lubiłam jednak jej pisanie, to ono „skrzyżowało nasze drogi”. Blog już raczej nie jest aktualizowany, blogowanie generalnie umarło, wydaje się że to już przeszłość. Dlatego ucieszyłam się, kiedy ogłosiła że napisała książkę.

Czytanie jej było jak wejście do machiny czasu i podróż do 2012/2013 na bloga Fabjulus. Niektóre fragmenty tak przypominały mi niektóre posty, że aż miałam ciarki (miłe, nie żenady). Czułam się trochę jak w domu. Właśnie w takiej konwencji jest ta książka - blogowej, lekkiej (choć o „ciężkim” temacie). To okazja dla ludzi, którzy z tym blogiem nie są zaznajomieni, żeby lekkiego pióra i dowcipu Julii doświadczyć. Jako Ziemniaczek z długim stażem jestem też w stanie strzelać, które postaci i fragmenty mogą być inspirowane prawdziwymi - zresztą w swoim podkaście sama autorka mówi, że doświadczyła takiej toksyny na własnej skórze. Analiza tego typu zachowań jest z tego powodu w tej książce niezwykle celna.

Blogowy charakter tej książki jest też spotęgowany faktem, że (jak już wspomniałam) trudno jest wyznaczyć granice między światem realnym a światem przedstawionym. Sama autorka przebija w niej czasem „czwartą ścianę”. Dla mnie, czytelniczki jej bloga, jest to zaleta, ale spodziewam się, że dla niektórych może to być wada. Nie szukam tu też żadnych tanich sensacji, nie ma absolutnie żadnej potrzeby wiedzieć co jest prawdą a co fikcją żeby móc cieszyć się tą książką. Stanowi ona całość, ma fabułę, ma akcję i jest w niej coś, co sprawia że nie można się od niej oderwać.

Podsumowując: Jest to wspaniałej jakości, zabawne, napisane lekkim piórem czytadło. Idealne na wieczór z lampką prosecco i maseczką na twarzy, kiedy masz za sobą trudny dzień. To pokrzepiająca opowieść o sile przyjaźni i siostrzeństwie. O walce z toksynami w naszym życiu. Ale także o sukienkach i pizzy. Polecam każdej Halince.
Profile Image for Martyna Wieczorek.
210 reviews4 followers
August 6, 2020
Jestem dumna, Julio, Siostro-czarownico. <3

Z drugiej strony: przykro, że musiałaś tę książkę napisać.


To sum up: ładujemy wodę, dużo jeszcze do zrobienia, ale dream team se poradzi!
Displaying 1 - 5 of 5 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.