Jump to ratings and reviews

Pani Henryka #2

Pani Henryka i morderstwo w autokarze

Świetna powieść z gatunku cosy crime, z główną bohaterką przywodzącą na myśl polską pannę Marple! To drugi tytuł z cyklu zapoczątkowanego bestsellerem Pani Henryka i morderstwo w pensjonacie.

Henryka Orłowska, nietuzinkowa starsza pani o złotym sercu i bystrym umyśle, ponownie wciela się w rolę detektywa. Korzystając z uroków życia na emeryturze, wyrusza na wycieczkę do Paryża organizowaną przez biuro podróży „Niezapomniane doznania”. W autokarze, razem z panią Henią, jedzie osiem innych osób. Zanim uda im się dotrzeć do granicy Polski, jedna z nich umrze… Jaką rolę w tym śledztwie odegrają kot o imieniu Cziz i świnka morska z nadwagą? Czy bohaterce uda się rozwikłać zagadkę morderstwa? Przekonajcie się sami!

To pełna humoru opowieść z dobroduszną Panią Henią w roli głównej, która niestrudzenie dąży do tego, żeby sprawiedliwości stało się zadość!

8 pages, Audiobook

First published February 20, 2019

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
8 (11%)
4 stars
23 (32%)
3 stars
28 (39%)
2 stars
9 (12%)
1 star
3 (4%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for Alina.
366 reviews70 followers
March 9, 2019
Pani Henryce Orłowskiej daleko jest do typowej emerytki - jest aktywniejsza niż niejedna dwudziestolatka, ciągle uczy się czegoś nowego, korzysta z życia. Dzięki otrzymanemu niedawno spadkowi postanawia wybrać się na wycieczkę do Paryża, ale zanim jeszcze autokar zdąży przekroczyć polską granicę, jeden z pasażerów zostaje zamordowany. Zachęcona swoim niedawnym sukcesem w roli detektywa, pani Henryka postanawia przeprowadzić własne śledztwo i odkryć, kto z zaledwie kilkorga uczestników wycieczki dopuścił się tego czynu. Czy i tym razem jej metody okażą się skuteczniejsze, niż wysiłki policji?

“Pani Henryka i morderstwo w autokarze” to już drugie spotkanie z sympatyczną emerytką, którą mogliśmy poznać w debiucie literackim Katarzyny Gurnard: powieści “Pani Henryka i morderstwo w pensjonacie”. Bohaterka została okrzyknięta polską panną Marple i trudno odmówić temu określeniu słuszności: obie panie mają już swoje lata, ale zachowały ostre jak brzytwa umysły i potrafią wykorzystać swoją znajomość ludzkiej natury w służbie sprawiedliwości. Od wielu lat jestem fanką panny Marple, ale i panią Henrykę zdążyłam już bardzo polubić. Autorka stworzyła nietuzinkową postać - ciepłą, dobroduszną staruszkę, która jednak ani myśli siedzieć w domu i dziergać, ale ma sto pomysłów na minutę i chce czerpać z życia pełnymi garściami, póki pozwala jej na to zdrowie. Chociaż teoretycznie ściganie przestępców nie jest zajęciem dla starszej pani, to w roli detektywa pani Henia odnajduje się zaskakująco dobrze i zawsze wie, jak dotrzeć do ludzi, żeby uzyskać potrzebne jej informacje.

Powieść opiera się na popularnym dla kryminałów schemacie: zostaje popełniona zbrodnia, grono podejrzanych jest bardzo wąskie, choć z pozoru wszystkim brakuje motywu, a proces śledztwa ostatecznie wyłania mordercę. Na takiej bazie napisano już tysiące książek, ale każdą kolejną, która wpada w moje ręce, czytam z przyjemnością, próbując odgadnąć, kto zabił. Zwłaszcza, jeśli jest to ciepła i pozbawiona wulgarności komedia kryminalna. Katarzyna Gurnard powołała do życia bardzo barwne grono podejrzanych, wśród których znajdują się: niemalże zakochany w swoim autokarze kierowca, przewodniczka, uzależniona od Netflixa, z pozoru typowy koks, który okazuje się miłośnikiem literatury, kucharz-artysta, marzący o własnej restauracji, czy młody pisarz, autor wiekopomnego dzieła o inwazji pingwinów-ludojadów z Marsa. Grono teoretycznie obcych sobie ludzi okazuje się mieć ze sobą więcej wspólnego, niż początkowo się zdawało, a pani Henryka jest zdeterminowana, żeby odkryć wszystkie skrzętnie ukrywane przez nich sekrety. Przyznam, że najbardziej urzekła mnie postać Kacpra - napakowanego czytelnika, tak łamiąca stereotypy. Raczej rzadko spotyka się stałego bywalca siłowni, który w kieszeni zawsze miałby książkę i każdą wolną chwilę, dosłownie każdą, poświęcał na lekturę.

Powieść pani Gurnard spokojnie można pochłonąć w jeden wieczór, bo jest bardzo przyjemnie napisana, pełna humoru, a przygody sympatycznej emerytki wciągają jak odkurzacz. Pani Henryka po raz kolejny zadziwiła mnie swoją energicznością, błyskotliwością i pomysłowością - chciałabym być równie aktywna, kiedy będę w jej wieku! Zakończenie, podobnie jak w pierwszej części, nie jest zbyt spektakularne (po cichu liczyłam na rozwiązanie w stylu “Morderstwa w Orient Expressie”), ale nie wpływa to na mój pozytywny odbiór powieści. Po raz kolejny świetnie się bawiłam z panią Henryką i mam nadzieję, że autorka pozwoli jej w przyszłości znowu wcielić się w rolę detektywa.
Profile Image for PasjOla.
601 reviews2 followers
June 10, 2023
Osoby starsze, będące na emeryturze, zazwyczaj się nudzą. Żeby nie popaść w marazm ,wymyślają sobie różne zajęcia. Pani Henryka, sędziwa dama, marzy na przykład o wycieczce do Paryża. Dlatego też pewnego dnia wsiada do autokaru pełnego turystów i wyrusza na podbój stolicy mody. Ale, jak tytuł wskazuje, niespodziewane wydarzenie zaburzy planowaną wyprawę.

Wszyscy pasażerowie autobusu marzą o wspaniałej przygodzie w stolicy Francji. Wydaje się, że spotkali się w pojeździe po raz pierwszy. Niektórzy próbują się lepiej poznać - dzielą się historiami ze swojego życia oraz specjalnie przygotowanym na podróż jedzeniem i napitkiem. Pani Henryka, jako doskonały obserwator, dostrzega jednak, że relacje współpasażerów nie są takie, jakich moglibyśmy oczekiwać od obcych sobie osób. A gdy w autokarze umiera jeden z mężczyzn, wycieczka zostaje przerwana, jeszcze przed granicą Polski. Pomału wychodzą też na jaw pewne powiązania i znajomości. Pani Henryka domyśla się, że w śmierć pasażera mógł być wmieszany inny podróżnik. Zabiera się więc za śledztwo.

Książkę dobrze mi się słuchało, ale gdzieś w połowie, gdy wspomniano, iż pani Henryka już jedną sprawę rozwiązała, zorientowałam się, że to drugi tom cyklu. Jednak "Pani Henryka i morderstwo w autokarze" można spokojnie czytać, nie znając poprzedniej książki. Mimo wszystko na pewno sięgnę po tom pierwszy, żeby zobaczyć jak to się zaczęło, jak miła, starsza pani wpadła na to, żeby pobawić się w detektywa.

"Pani Henryka i morderstwo w autokarze" to lekka pozycja, dobra rozrywka na jeden wieczór. Jeśli komuś nie przeszkadzają cechy właściwe starszym, samotnym osobom, to powinien polubić styl autorki, specyficzny humor i samą główną bohaterkę. Nie jest to może panna Marple, ale pani Henryka ma swój urok i z pewnością dobrze sobie radzi w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych.
Profile Image for Noemi Modnicka.
136 reviews
January 27, 2025
Tak bardzo mi żal zmarnowanej okazji. Druga książka o Pani Henryce była już mniej nudna, mniej przeciążona niepotrzebnymi szczegółami, odrobinę ciekawsza jeśli chodzi o intrygę i ogólnie mogłaby być bardziej strawna, gdyby nie istotne ALE. Jako łodzianka, a nawet lokalna patriotka, czy ostrożna fascynatka ;) mojego miasta, z radością przyjęłam fakt, że oto wreszcie książka, która dzieje się w Łodzi. I tu właśnie owa zmarnowana okazja - nic nie ma sensu. Tramwaje o nieistniejących nigdy numerach, nieistniejące ulice, brak choćby odrobiny prawdziwej Łodzi czy to w opisie przestrzeni, nawiązań do miejsc czy nawet architektury. A w tej akurat książce bohaterka po powrocie z niedokończonej wycieczki podróżuje po mieście jak przysłowiowy kot z pęcherzem. Raz nawet wsiada na krańcówce (SIC!). Za tę krańcówkę dołożyłam jedną gwiazdkę, a niech tam! Słowem: Pani Henryka nie zrobi dla Łodzi nic, a na pewno nie tyle, ile Jeżycjada dla Poznania, czy Ojciec Mateusz dla Sandomierza. Trudno! Miasto musi poczekać na innych bohaterów! :)
Profile Image for Daniel.
222 reviews
July 28, 2023
Pani Henryka trzyma poziom. Tym razem sytuacja staje się jeszcze bardziej zagmatwana kiedy pocieszna emerytka próbuje połączyć w całość wszystkie znajomości i zależności między uczestnikami felernej wycieczki autokarowej do Paryża. Dzieje się bardzo dużo, miejscami można się pogubić, ale starsza Pani wychodzi z całej opowieści jak najbardziej zwycięsko.
Liczę na to, że pojawią się kolejne tomy jej przygód.
Profile Image for Aušra Strazdaitė-Ziberkienė.
304 reviews36 followers
February 28, 2026
Antra serijos knyga. Miela, žvali ir smalsi pensininkė išsiruošia su ekskursija į Paryžių, bet dar neišvažiavus iš Lenkijos nunuodijamas vienas iš keleivių - britkokas senas diedas. Detektyvo tipas kai įtartini visi, o ir naudinga visiems (ar pastebėjote kaip dažnai gyvenimą daugeliui pagerina vieno britkaus diedo mirtis?), o poniai Henrikai smalsu gi. Atrodytų paprastutis detektyvas, bet įtraukė labai!
Klausia Audible, lenkiškai.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews