Marusia ma jedenaście lat i fala zabrała jej rodziców. Dziewczynka wyrusza na Dno, do podziemnego królestwa, którym rządzi Krab–Olbrzym o wyglądzie portu pełnomorskiego z dziesiątkami dźwigów. Marusia chce uratować rodziców od wiecznej śmierci i sprowadzić ich z powrotem na ziemię. Na dnie, jak to na dnie, czekają na nią straszliwe próby i galeria przedziwnych typów oraz baśniowych postaci, od Małego Księcia po Kubusia Puchatka.
Jednak nie daj się zwieść, Drogi Czytelniku. Jeśli Wiktor Jerofiejew pisze baśń, nie będzie to zwyczajna baśń, a już na pewno nie należy jej czytać dzieciom na dobranoc. Nie dość, że Dno jest światem do dna zepsutym i okrutnym, to jeszcze perwersyjnym, a ofiarą owych perwersji padnie nasza dojrzewająca pod wodą w bardzo szybkim tempie bohaterka. Dno to świat na opak, ale przede wszystkim Rosja na opak, jak to u Jerofiejewa opisywana bez złudzeń, za to w groteskowym wyolbrzymieniu. Ale to również fantastyczna literacka gra, której patronuje najbardziej znana spośród literackich podróżniczek po fantasmagorycznych światach, Alicja w krainie czarów Lewisa Carrolla.
Виктор Ерофеев (Russian) Victor Erofeev (French, Italian, Romanian) Viktor Erofeev (Italian) Viktor Jerofejev (Dutch, Hungarian) Viktor Jerofejew (German) Viktor Yeroféiev (Spanish) Viktors Jerofejevs (Latvian) Wiktor Jerofiejew (Polish) Βίκτωρ Γεροφέγεφ (Greek) Віктор Єрофєєв (Ukranian) Виктор Јерофејев (Serbian)
Viktor Yerofeyev (also transliterated as Erofeyev) was born in Moscow in 1947. The son of a high-ranking diplomat he spent some years of his childhood in Paris. This meant he had access early on to literature banned in the Soviet Union. He was greatly influenced by the works of Vladimir Nabokov and the Marquis de Sade. In the late 1960’s he studied Literature in Moscow. He then worked for the Institute of World Literature. In 1975, he completed his doctorate with a thesis on »Dostoevsky and French Existentialism«. As a literary critic he wrote some essays interpreting the Marquis de Sade’s writing and an article on the philosophy of Leo Shestov. The literary almanac »Metropol« (Eng. »Metropol«, 1982) first created a major scandal in 1979. It was a compilation of politically explosive texts, selected by Victor Erofeyev, Vassili Axionow, Andrei Bitov, Jevgeni Popov and Fasil Iskander, in which both officially established writers and renegade writers were included. The attempt to publish the almanac in the Soviet Union failed because it was judged to be »pornography of the mind«. The work was published in the West. During this period his father, Vladimir Erofeyev, Stalin's former interpreter, was forced to resign and end his diplomatic career. From this time Victor Erofeyev was considered a dissident, and his writings were banned. With the first signs of Glasnost and Perestroika, Victor Erofeyev was able to publish again. In 1990 his first novel appeared, »Russkaia Krasavitsa« (Eng. »Russian Beauty«, 1992). Through the story of the beautiful Irena, a high-class prostitute in Moscow, the reader is transported into the world of the dark, grotesque aesthetics of sex, violence and death. In two essays, »Pominki po sovyetskoi literatur« (1990; t: An epitaph of Soviet literature) and »Russkie tsvety zla« (1993; Eng. »Russia’s Fleurs du mal«, 1995) Victor Erofeyev announced the death of the literature of Socialist Realism. At the same time he set out a radical artistic manifesto for a new literature of evil. He was also the editor of the first Russian edition of Nabokov's work, together with other anthologies of Russian literature. His story »Zhizn s idiotom« (1991; Eng. »Life With an Idiot«, 1992) was adapted for the operatic stage by Alfred Schnittke. Victor Erofeyev writes regularly for »The New Yorker« and the »New York Review of Books«. After his well-received autobiographical novel »Khoroshii Stalin« (2004; t: The good Stalin), he recently published a collection of stories »De Profundis« (2006). Victor Erofeyev lives in Moscow.
W liceum/wczesnych studiach zachwycony byłem Jerofiejewem. Nie pamiętam wiele, poza zachwytem. Nie wiem, czy tamte książki były lepsze, czy o co chodzi, ale ja tego nie kupuje. Nie jest to zabawne, jak miało być, nie urzekło mnie językiem, a cały prezentowany w tej książce absurd do mnie nie przemawia, chociaż jestem absurdu fanem.
Podziwiam jednak sprawność dilera, który dostarcza Wiktorowi środki pod twórczość, za to dodatkowa gwiazdka.
Jedenastoletnia Marusia wyrusza w podwodne zaświaty, do Car-Dna na poszukiwanie swoich utraconych rodziców. Wkracza w dziwaczny i groźny świat, gdzie ziemskie reguły funkcjonowania są wyśmiane i dla niej, jako nieumarłej są trudne do pojęcia. Tak rozpoczyna się niezwykła podróż po fantasmagorycznych krainach. Marusia będzie zmuszona stawić czoło wielu wyzwaniom. Czy Marusi uda się odnaleźć w świecie umrzyków i uratować swoich rodziców?
To jest współczesna, surrealistyczna baśń dla dorosłych, momentami okrutna i perwersyjna. Napisana jest lekkim językiem, nie brak tu zabawy słowem i czarnego humoru. Przesycona elementami groteski i absurdu. Pokazuje świat w krzywym zwierciadle, w fabułę wplecione są wątki polityczne, czuć tu ducha Rosji.
Okraszona jest nawiązaniami intertekstualnymi do literatury, spotkamy tu znane nam baśniowe postaci, takie jak Alicja z Krainy Czarów, Puchatek, Mały książę i wielu innych. Bohaterowie są nietuzinkowi, świetnie zarysowani. Skłania do refleksji na temat czasu, dojrzewania i końca dzieciństwa.
To uczta dla wyobraźni. Jazda bez trzymanki w oparach absurdu. Bawiłam się przy niej świetnie, dawno czegoś tak zwariowanego nie czytałam. Moim zdaniem jest o niej zdecydowanie za cicho.
Kiedyś bym doczytał i pomarudził bardziej ale szkoda mi już czasu na źle książki. Odłożyłem niedługo po odwiedzinach w wodnym królestwie. Może i oryginalne, ale męczące i mało ciekawe to wszystko.