Książka nieudana chyba na każdej płaszczyźnie. Od formy po treść. Ukończenie lektury to niemal herkulesowy wysiłek. Nie rozumiem wydawcy, który ma wieloletnie doświadczenie, dlaczego zdecydował się opublikować taką pseudo literaturę.
Do "Przerwanego snu" trzeba mieć dystans, mocne nerwy i stalowy żołądek. Powieść - choć świetnie napisana - w przeważającej większości aspektów jest trudna i brudna. Autor przedstawia szorstką rzeczywistość, pesymistyczną niemal do granic możliwości. Przeprawa przez "Przerwany sen" może nadszarpnąć własny spokojny sen i wyzwolić lęki społeczne. Zdecydowanie nie polecam wrażliwcom.