Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mnich. Historia życia, którego nie było

Rate this book
Jan ma dwadzieścia lat i postanawia wszystko zostawić – studia, rodzinę, znajomych. Pakuje do plecaka kilka najpotrzebniejszych rzeczy i odchodzi. Chce być radykalny. Rozpiera go duma z decyzji porzucenia dotychczasowego życia. Chce rozstrzygnąć ostatecznie o swoim losie, ulokować siebie po dobrej stronie świata, ofiarując Bogu całego siebie. Zostać mnichem, nieść dobro i pomoc. Wstępuje do klasztoru i zmienia imię na Benedykt.

Rzeczywistość nie jest jednak równie czysta jak przekonania młodego i naiwnego duchownego. Widzi wokół siebie narastającą pustkę wewnętrzną, wydrążenie z życia, które znajduje religijne uzasadnianie w teoriach teologicznych i mistycznych.

Tadeusz Bartoś – w swojej pierwszej powieści – opisuje bohatera od początku jego drogi w katolickim zakonie, ukazuje sposoby zaangażowania, czy może raczej „wkręcenia” go w tryby zakonnego życia. Przedstawia jednostkę naginaną do jednowymiarowego i niepodważalnego postrzegania świata – jedynego słusznego. Opisuje także kolosalne rozczarowanie. Proces przenikania do świadomości Benedykta elementów krytycznych, kwestionujących totalną, przytłaczającą prawdę religijnego uwiedzenia. Drogę do postanowienia, aby opuścić tę destrukcyjną, manipulacyjną, zamkniętą grupę religijną.

272 pages, Hardcover

Published March 20, 2019

4 people are currently reading
45 people want to read

About the author

Tadeusz Bartoś

13 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (12%)
4 stars
20 (25%)
3 stars
26 (32%)
2 stars
21 (26%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Dariusz Płochocki.
449 reviews25 followers
June 23, 2019
Trudno ocenić tę osobistą rozprawę z powieścią T. Bartosia.
Czasem bywa to nużące, te wadzenie się nieustanne z instytucją Kościoła Rzymskiego, wykrzykiwanie dawno napisanych słów o "sekcie gnostyckiej", słowa mocniejsze częstokroć od tego co można było wyczytać w jego felietonach, gdy był jeszcze dominikaninem. Ciekawie opisana jest codzienność życia mnicha, konfrontacja wzniosłych słów i reguł z rzeczywistością, czasem ma się jednak wrażenie, że autor błądzi wokół historii na siłę dobierając jej filozoficzną otoczkę jego własnego życia. Mocne są szczególnie ostatnie strony tej powieści, niestety po lekko nużącym rozwinięciu. Autor sam przyznaje, że ważne było dla niego tempo dzieła, więc to tempo zwalnia, przemyka czasem by w końcu wykoleić nas na dobre...
Profile Image for Nina.
1,736 reviews44 followers
June 4, 2019
„Coś sprawiło, ze oddałem swe życie we władanie innych ludzi. Oddałem w ufności i nadziei, że służę Bogu. Oddać siebie totalnie drugiej osobie, grupie, organizacji, partii, powołaniu - może to piękne, ale i przerażające.” „Mnich” pod wieloma względami mógłby być traktowany jako księga cytatów, i to w różnych kategoriach, filozoficznych, moralnych, religijnych, społecznych czy po prostu życiowych, egzystencjalnych. W wywiadzie dla GW Tadeusz Bartoś mówi: „Wiele wskazuje na to, że to powieść. Ale na pewno wiele osób będzie to czytać jako moją rozliczeniową spowiedź”

Powieściowa fabuła jest dość prosta, ale misternie wpleciona w rozliczeniowe rozważania, dotyczące bohatera, w dużym stopniu alter ego autora, byłego dominikanina, filozofa, teologa i publicysty, oraz instytucji, która go przez lata kształtowała. We francuskim klasztorze zakonu, zwanego w książce kartazją, Jan, przez trzydzieści lat jako Benedykt, nie tylko stopniowo wyzbywał się nadziei, ufności i sensu bycia mnichem lecz powoli zaczął dostrzegać przerażające objawy swojej religii, łamiące życie, odbierające mu wolność. Już po opuszczeniu zakonu, z powrotem jako Jan w krótkim rozdziale, napisanym w pierwszej osobie, mówi: „Katolicyzm jest religią śmierci (...) pełną przemocy gnostycką sektą. Jest satanizmem.” A czy on, Jan-Benedykt, nie pozostanie aby na zawsze kartazem? Czy uda mu się dzięki miłości do kobiety powrócić do życia?

Jest to wymagająca, niełatwa lektura. Głównym powodem ewentualnego zniechęcenia może być wybrana przez autora forma przekazu. Tylko jeden w miarę zwarty rozdział, opisujący klasztorne obyczaje, walkę o władzę, intrygi i manipulacje czy zmaganie się z własną cielesnością, na przykładzie konkretnych przełożonych i współbraci Benedykta, otwiera dopiero drugą połowę książki. Inne elementy fabularne włączone są, a w zasadzie podporządkowane rozważaniom metafizycznym, oraz psycho- i socjologicznym. Są to jednak w znakomitej większości ciekawe, warte przemyślenia dywagacje. Dlatego zniechęcać się nie warto.
Profile Image for Angelika.
46 reviews2 followers
December 30, 2019
Bartosiowa wizja życia monastycznego przybiera formę inżynierii behawioralnej, która ma wyprodukować nadczłowieka wyemancypowanego od tych wszystkich brudnych, wstydliwych rzeczy, które czynią nas ludźmi. Niestety monastyczne majstrowanie przy tożsamości i psychice okazuje się nieodwracalnie człowieka rujnować. Mnisi stają się niezdolni do samodzielnego życia poza murami klasztoru. Muszą być w nieustannym stosunku zależności względem kogoś innego, kto ma za zadanie wypełnić ich pustkę. W intymnym życiu bohatera powieści Bartosia po opuszczeniu zakonu taką rolę ma tradycyjnie pełnić kobieta.

Tymczasem Jan-Benedykt, przyzwyczajony do izolacji, nie jest nawet przysposobiony do przebywania wśród ludzi. Jest za to przysposobiony do chorobliwego nadzorowania i analizowania swoich myśli. Fizyczne ruchy świata zewnętrznego stają się rozmytym tłem dla przytłaczającego ruchu mentalnego. Spontaniczność i „dzianie się” świata zewnętrznego frapują Jana-Benedykta, niemniej pozostaje on tylko obserwatorem. Jan-Benedykt jest zniszczony życiem w klasztornej rutynie. Były mnich w kreacji Bartosia jest trochę zjawą, trochę zepsutą maszyną.

Z powieści Bartosia można by było wywnioskować, że klasztory są naturalnym wyborem dla ludzi, którzy boją się żyć, dla neurotyków podatnych na wpływ. Człowiek przeszkolony do tego, by zawsze komuś i czemuś podlegać, który nie wyobraża sobie życia w niekontrolowanych warunkach, po opuszczeniu klasztoru staje przed egzystencjalną trwogą bycia wolnym.

W zasadzie można czytać tę powieść jako traktat rozważający dwa przeciwne sposoby bycia w świecie: życie w niewoli dla własnego komfortu i poczucia bezpieczeństwa vs. życie ze świadomością i ciężarem wolności. Widać w "Mnichu" inspiracje filozofią egzystencjalistyczną, którą Bartoś zajmował się jako pracownik akademicki.

Jan-Benedykt intelektualnie opowiada się za byciem tu i teraz i braniem za to odpowiedzialności, ale równocześnie nie jest w stanie tej myśli realizować, nie podejmuje ryzyka – jest przyssany do tego, co bezpieczne, czyli do swojego życia wewnętrznego i do rutyny. Niekiedy żałuje wyjścia z klasztoru. Zdaje sobie sprawę, że nie potrafi żyć autentycznie. Jego wolność wyboru okazuje się być ograniczona, zdeterminowana przez złe wybory z przeszłości. Nawet jego myśli i język jakimi je artykułuje są uformowane przez doświadczenie życia klasztornego.

Styl i forma powieści wydają mi się być podporządkowane temu, co autor głosi. Jeśli Jan-Benedykt jest martwy, to bogactwo świata przedstawionego i pogłębione opisy postaci go zamieszkujących raczej nie przystawałyby do tej jego martwoty. "Mnich" jest kontemplacyjną powieścią o niemożności wyrwania się z życia kontemplacyjnego, o niemożności życia w świecie, o byciu niewolnikiem własnego urobionego psyche. Dlatego mamy do czynienia z trybem objaśniającym: dzieje się mało, narrator przede wszystkim objaśnia nam (i chyba również sobie) do czego dochodzi w umyśle jednostki zindoktrynowanej usiłującej indoktrynację odrzucić. Wychodzi z tego trochę powiastka filozoficzna.

Posądzanie o brak akcji i pełnokrwistych postaci wydaje mi się nieadekwatne w tym przypadku. A jednak mam wrażenie, że nie wykorzystano tutaj pełnego potencjału "Historii życia, którego nie było". Bartoś działa głównie jako publicysta-akademik i naturalnie się to w jego stylu pisaniu przejawia, nie jest zbyt literacki.

Problem z tego typu książkami, jak dla mnie, polega na tym, że spodziewam się wyczytać z nich to, co chciałabym wyczytać. To jak poklepywanie siebie samej po plecach, strata czasu. W przypadku "Mnicha" jest trochę inaczej, bo Bartoś nie utwierdził mnie tylko w przekonaniach jako ateistkę o krytycznym stosunku do Kościoła. Pod tym względem introspekcyjny i filozoficzny charakter "Mnicha" jest zaletą.

Ale i tak powieść Bartosia będzie bardziej ekscytująca dla wierzących – szczególnie tych, którzy traktują swoją wiarę tylko i wyłącznie jako kulturowy spadek, a nie również jako coś, co trzeba przeżywać i interpretować. Może ta książka zmusić ich do przemyślenia co nimi kieruje w ich wierze. Niestety, obawiam się, że język jakim jest napisana będzie dla nich kłopotliwy, choć widać, że Bartoś nie chce czytelnika wykluczać zbyt specjalistycznymi terminami i nieprzystępnymi metaforami.

Niekiedy pojawiają się w "Mnichu" również dość wywrotowe myśli. W momencie, w którym narrator nazywa chrześcijaństwo satanizmem mój ultra-katolicki ojciec, dla którego kupiłam tę książkę, prawdopodobnie rzuciłby nią o ścianę.

kula-liryzmu.blogspot.com
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,458 followers
April 9, 2020
“Mnich” Tadeusza Bartosia ma dość ciekawy podtytuł: “Historia życia, którego nie było”. Zgodnie z nim w książce życia prawie nie ma, a na 260 stronach autor zdążył wielokrotnie opowiedzieć o tym, czemu życie zakonne jest pomysłem kiepskim, dlaczego ktoś wybiera takie życie, jak się z niego wydostaje, że ważna jest miłość i tak dalej. Oczywiście skracam, bo rozważania Bartosia są najbardziej rozbudowaną częścią książki i nawet są dość interesujące (choć absolutnie nie zaskakujące), ale to nie tworzy powieści. Przynajmniej udanej.

Bartoś umieszcza akcję “Mnicha” we francuskich górach, gdzie swój zakon prowadzą fikcyjni kartazi. Wstępuje do nich Jan, który od tego momentu staje się Benedyktem. Dzieki wyabstrahowaniu klasztoru (i bohatera) od rzeczywistości doczesnej, uczynieniu miejscem akcji zakonu kontemplacyjnego Bartoś czyści sobie przedpole - teraz może opowiadać tylko o tych odciętych od świata ludziach. Dodatkowo narratorem czyni Jana, który swoje refleksje snuje wiele lat po wyjściu z klasztoru. I to co czytamy, to z pewnością jakaś prawda o zakonie, życiu duchowym, potrzebach stojących za wybraniem takiego modelu życia, do tego prawda mocno przez Bartosia-narratora krytykowana, ale nie da się ukryć, że to, co interesuje autora to osobista opowieść o systemie władzy. Tworzenie z powieści mikro-traktatu filozoficznego sprawia, że każdy czyn bohatera czy sytuacja, w której się znajduje są od razu komentowane przez narratora i poddawane analizie, tak więc zapomnijcie o jakiejkolwiek przyjemności z samodzielnego myślenia. Drażniło mnie to przez całą lekturę, bo ja już wiele razy czytałem o tym, co jest złego w zorganizowanych strukturach religijnych, doskonale znam krytykę życia zakonnego czy katolicyzmu i to czego potrzebowałem to powieść, w której będzie mi dane więcej niż naprawdę chwilami łopatologiczny wykład nie dający mi przestrzeni do własnych myśli.

“Mnich” to przykład na to, że czasem lepiej napisać ciekawy esej czy inne obszerne solilokwium, zamiast brać się za beletryzację. Efektem jest nudna, przegadana i pozbawiona życia powieść. Życia nie było.
Profile Image for Filip Czarnota.
193 reviews4 followers
July 12, 2023
2/5 ⭐
DNF. Ta książka wydawała mi się na początku, że będzie bardzo dobra, ale w pewnej chwili stała się tak filozoficzna, że nie byłem w stanie przez nią dalej iść. Początek był dobry, autor przedstawił życie głównego bohatera, trochę fabuły tam było, lecz od pewnego momentu ta książka stała się księgą cytatów, i to takich jakich nie lubię. Może jak będę stary, to wtedy tą książkę docenię, ale szczerze wątpię, bo wszystkie te piękne cytaty są o wierze, życiu zakonnym i bogu.
Profile Image for Michał Kłaczyński.
233 reviews10 followers
August 30, 2019
Trochę ciekawe, trochę męczące; trochę medytacyjne, trochę tandetne; trochę ironiczne, trochę naiwne. Da się czytać.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.