Chociaż Magdalena godzinami wsłuchiwała się w opowieści dziadka, jego przeszłość wciąż skrywa tajemnice. We wspomnieniach Ludwika z lat wojny nie brakuje skomplikowanej miłości, strachu i cierpienia. Gdy Magdalena odkrywa niezwykłe poświęcenie Heleny dla jej bliskich, ma wrażenie, że powrót do rodzinnych historii buduje ją na nowo. Przy dźwiękach nostalgicznej muzyki czyta listy i zapiski, które nigdy nie powinny wyjść na jaw. Próba rozliczenia się z przeszłością okaże się bolesna, bo niektórych obrazów nie da się już wymazać z pamięci, a dawno podjęte decyzje wciąż przynoszą konsekwencje. Jak prawda o dziadku wpłynie na życie Magdaleny?
Prawdy i tajemnice to krok w stronę rodzinnego pojednania. Rany, przez długie lata pełne żalu, dumy i tęsknoty, jeszcze mogą się zabliźnić. Jeszcze jest na to czas…
Między Ludwikiem a Magdaleną powoli nawiązuje się nić porozumienia. Im więcej Magdalena dowiaduje się o dziadku, tym bardziej ja przywiązuję się do tej niecodziennej pary bohaterów. Losy Ludwika są dość mroczne, a opowieść, którą snuje jest dla niego swojego rodzaju spowiedzią. Dla Magdaleny natomiast jest to chyba nowy start, bo w ten sposób kobieta buduje siebie na nowo.
Prawdy i Tajemnice to drugi, ale nie ostatni tom serii. Szczerze? Jak dla mnie to mogłoby być i 10 tomów. To się dobrze czyta! Dwutorowo prowadzona akcja (czasy II wojny światowej i dzisiejsze), ciekawa historia, góra emocji, które jej towarzyszą i dobry warsztat pisarski to po prostu przepis na sukces. Niecierpliwie czekam na kolejny tom. Ptaszki ćwierkają, że już się pisze ;)
Trojanowską odkryłam w tym roku i to jest na razie druga książka, jaką przeczytałam. Na razie, bo na pewno sięgnę po inne pozycje tej autorki. Wam też polecam. :)
Poznanie historii rodziny to dla Magdy sposób na zrozumienie i wybaczenie, odbudowanie więzi z jedynym żyjacym krewnym. Czlowiekiem jej najbliższym. Podróż do korzeni, którą odbędą nie tylko symbolicznie ale i dosłownie, to pokazanie jak silnie przeszłość wpływa na teraźniejszość. Przed laty wybrała męża, którego dziadek nie zaakceptował. To też muszą przepracować. W jej życiu pojawia się dwóch mężczyzn. Czy za którymś z nich stoi Ludwik, wciąż próbujący ingerować w życie wnuczki? Dużo jest w książce miłości, bo to ona wnosi do źycia spokój, zrozumienie, czułość, bliskość.
Sekrety i kłamstwa pozostawiły mnie jak zapewne pamiętacie, lub nie, z ogromnym niedosytem. Tyle pytań! Tyle wątpliwości co będzie dalej i jeszcze opowieść zakończona w takim momencie, że naprawdę ciężko domyślić się jak się dalej potoczy.
Prawdy i tajemnice rzucają na historię Ludwika zupełnie nowe światło. Rozjaśnia pewne aspekty Ludwika, trudne do zrozumienia w Sekretach, nagle w Prawdach stają się całkiem zrozumiałe. Ile takich historii mogło naprawdę się wydarzyć na ziemiach zachodnich? Na ziemiach przed II Wojną Światową należących do Niemiec, które po wojnie zostały przypisane do Polski. Czy wiele było ludzi przeżywających czas tuż po wojnie tak jak Ludwik z matką? Mnie to bardzo poruszyło. W gruncie rzeczy tego typu historie dotknęły najbardziej tych nie biorących udział w czynnej wojnie – pozostawione w domach kobiety i dzieci. Które po zakończeniu wojny muszą się odnaleźć w nowym, pełnym kolejnych zagroźeń świecie.
W świetle historii jeszcze z czasu wojny opisanych w Sekretach, historie opowiedziane w Prawdach chociaż juź powojenne są trudniejsze i bez wątpienia brutalniejsze. Bezduszność Niemców w jakiś, pokręcony sposób tłumaczymy sobie trwającą wojną, która w bezpośredni nie dotyka Ludwika, jego matki, ciotki Trudy i pracujących dla nich polskich szwaczek. Bezpośrednio nie, gdyż nasi bohaterowie starają się traktować polskie pracownice z szacunkiem pomimo tego, że nie było to dobrze widziane. Jak się odnaleźć w polskim mieście Szczecin jeśli się urodziło Niemcem? Największym zbawieniem jest tutaj Polka – Helena, która pomagała Ludwikowibi jego matce w tym nowym życiu.
A historia współczesna? Losy Magdy i Jakuba stały się bardziej cichym tłem historii dziadka Ludwika, które dodają drobnego smaczku historiom rodzinnym. Jak się potoczą? Czy dzięki zawiłym i trudnym historiom rodzinnym Magdalena poczuję się silniej związana z dziadkiem i stanie na nogi po własnej tragedii? Tego dowiemy się zapewne dopiero w 3cim tomie, który ma się pojawić gdzieś w lipcu. Nie wiem jak Wy, ale ja czekam z niecierpliwością. Drugi tom losów Magdy i Ludwika pozostawił mnie ze spokojem i wyjaśnieniem kilku tajemnic. Czekam zatem co będzie dalej.
Drugi tom trylogii Sylwii Trojanowskiej to dalszy ciąg emocjonującej historii Ludwika Starkowskiego. Opowieść o trudnej i skomplikowanej, pełnej tajemnic przeszłości starszego pana i bliskich mu osób.
W pierwszej części cyklu do Szczecina wróciła po kilkunastu latach nieobecności wnuczka Starkowskiego, Magdalena. To właśnie dla niej starszy pan wraca pamięcią do bolesnych wspomnień. Dla Magdy i... dla swojej ukochanej Antoniny. Może również dla siebie? Kto za nim trafi... Starkowski powoli odkrywa kolejne wydarzenia z czasów wojny, pozwalając, by Magda poznała go lepiej. Nie daje jednak wnuczce do końca wolnej ręki w ocenie jego postępowania. Wciąż określa sam siebie w negatywny sposób... Czego dowie się kobieta o swojej rodzinie? Jak przyjmie trudną prawdę i kolejne tajemnice? Co ukrywa Ludwik? I czy odważy się wreszcie wyjawić wszystko?
Pomysł na powieść jest podobny do tego z pierwszego tomu. Mamy dziadka, który opowiada wnuczce historię swojego życia i ujawnia kolejne skrywane przez lata tajemnice. Oprócz tego wątku jest również kilka innych, w tym romantyczny. Opowieści Ludwika, pełne wojennej rzeczywistości, przeplatają się z innymi wątkami, nie pozwalając znudzić się lekturą. Jednocześnie kolejne rozdziały pięknie porządkują opisywaną historię. Nie sposób się pogubić.
Muszę Was jednak uprzedzić, że ta piękna okładka nie do końca pasuje klimatem do fabuły. Powieść jest pełna trudnych emocji, a opisy niektórych wydarzeń są drastyczne i naprawdę poruszające. Nie zdarza mi się płakać podczas lektury, ale są fragmenty, które wywołały u mnie dreszcz i gęsią skórkę. W powieści znajdziecie również sceny i dialogi humorystyczne, a także nadające lekkości postaci. Wszystko jest wyważone i przemyślane.
To nie jest książka na relaks. Wojenny wątek poraża realizmem i mocnymi opisami. Zobaczycie, że będzie się działo. Nie mogę się wprost doczekać zakończenia tej trylogii!
W drugiej części coraz bardziej zagłębiamy się w przeszłość Ludwika Starkowskiego. Tajemnice, które w sobie trzymał, wydają się nie mieć końca. Magda poznaje historię nie tylko życia dziadka, ale także osób, które w mniejszy lub większy sposób miały wpływ na to, jakim człowiekiem się stał. Wraz z powrotem przeszłości Starkowski rozdrapuje rany, które na przestrzeni lat wcale się nie zabliźniły. Tak jak podejrzewałam, druga część trylogii była trochę ciekawsza, jednak muszę stwierdzić, że żaden inny wątek niż przeszłość Ludwika nie zyskał w moich oczach. Co więcej postać Magdy jest tak nijaka, że ledwo powstrzymywałam się przed pominięciem fragmentów z jej udziałem. Dużym plusem jest dla mnie stworzenie fikcji literackiej, która tak naprawdę mogła się wydarzyć. Całość opowieści Ludwika była realistyczna.
Koniec tomu drugiego, ale nie całej serii - powinna być taka informacja, bo znowu trzeba czekać na ciąg dalszy. Dalsze losy Magdaleny i Jakuba na tle wspomnień dziadka Ludwika. Część układanki trafi na swoje miejsce, jednak sporo puzzli pozostaje jeszcze do ułożenia. Ten tom jest przeciętny, jednak podobnie jak przy części pierwszej, ciekawość wygrywa, więc będę czekać na ciąg dalszy.