Pamiętasz swoje pierwsze zakochanie? Motyle w brzuchu, ukradkowe spojrzenia i pewność, że spotkałaś kogoś niezwykłego. Tego nie da się zapomnieć.
Autorzy najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyli opowiadania o niezwykłej sile pierwszych zauroczeń. Ich bohaterowie idą za głosem serca, bo tak kochać można tylko raz, a cudowne wspomnienia zostają na całe życie. To historie pełne uczuć, emocji i wzruszeń niepowtarzalne jak pierwsza miłość.
Czy święto zakochanych może trwać przez cały rok? Zatrzymaj romantyczną atmosferę na dłużej i daj się ponieść sile uczuć. Może jedna z naszych opowieści będzie podobna do twojej?
Niepoprawna optymistka, marzycielka i czarodziejka kobiecych uczuć. Mama, żona, przyjaciółka, kobieta z krwi i kości. Z wykształcenia jest ekonomistką o specjalności bankowej. Z zamiłowania - bibliofilką: miłośniczką literatury w ogóle, a także niepoprawną optymistką. Za życiowe motto obrała sobie słowa Phila Bosmans Sztuką życia jest umieć cieszyć się małym szczęściem.
Bestsellerowa autorka powieści obyczajowych. Inicjatorka antologii opowiadań Każdego dnia. Zysk z jej sprzedaży został przekazany Fundacji Marka Kamińskiego, która wspiera dzieci i młodzież dotknięte ciężkimi i nieuleczalnymi chorobami. Jest indywidualistką chadzającą własnymi ścieżkami. Lubi pierogi i czarną kawę, bez i piwonie, a wschody słońca bardziej niż zachody. Pisanie historii, które wzruszają i bawią, to jest to, co kocha.
Dwunastu pisarzy, jedenaście opowiadań, moc wzruszeń, ale też moc radości – antologia „Pierwsza miłość” ma w sobie tę moc, która ujmie serca wszystkich czytelników spragnionych życiowych, pozbawionych przecukrzonych obrazków opowieści z miłością w tle. Warto jednak zauważyć, że wszystkie te historie, pomimo swojej odmienności i zróżnicowania stylu autorów, mają tendencje do zlewania się, upodabniania do siebie nawzajem, dlatego warto podgryzać je po kawałku, traktować jak przepyszną bombonierkę i dozować sobie raz po raz.
Dla romantyków, dla których Święto Miłości trwa cały rok jak znalazł.
Pierwsza miłość - zapewne większość z nas pamięta to uczucie i towarzyszące mu szybsze bicie serca, pierwsze zetknięcie dłoni, pierwszy pocałunek i wrażenie unoszenia się pół metra nad ziemią ze szczęścia. Jak każde uczucie, pierwsza miłość ma jednak wiele obliczy, może być spełniona lub nieszczęśliwa, trwać przez całe życie lub tylko przez chwilę, pojawić się w dobrym albo złym momencie, zakończyć się happy endem albo katastrofą. Jedno jest pewne - każda historia o pierwszym poważnym uczuciu jest inna. Takie właśnie historie, stworzone przez dwanaścioro popularnych polskich autorów, zostały zebrane w antologii “Pierwsza miłość”.
Nieczęsto sięgam po opowiadania, zazwyczaj wolę dłuższe formy, które pozwalają mi naprawdę poznać bohaterów i ich historię. Ale nie mam nic przeciwko, żeby od czasu do czasu tylko na chwilę zerknąć do czyjegoś świata, poznając tylko niewielki ułamek jego życia. Gabriela Gargaś w swoim opowiadaniu pokazuje, że nie zawsze warto podążać za porywami serca, bo koszt może być bardzo wysoki. Katarzyna Berenika Miszczuk przedstawia historię miłości, której dopomaga aplikacja randkowa i miejscowa legenda. Joanna, bohaterka opowiadania Agnieszki Krawczyk, wybiera się w sentymentalną podróż w przeszłość, gdzie niespodziewanie odnajduje swoją przyszłość. Agata Przybyłek opisuje piękne wspomnienia o pierwszej i jedynej miłości umierającego człowieka. W historii Agnieszki Lingas-Łoniewskiej przeczytamy, że czasem to pierwsze prawdziwe uczucie przychodzi późno, po kilkunastu latach życia w małżeństwie z rozsądku. Natalia Sońska pisze o typowej wakacyjnej miłości, zrodzonej nad polskim morzem. Bohaterka opowiadania Karoliny Wilczyńskiej nie wierzy w miłość, ale w poszukiwaniu tematu do artykułu natrafia na historię nie z tego świata. Opowiadaniu Agnieszki Lis daleko do cukierkowej słodyczy, ponieważ tłem dla uczucia między bohaterami jest smutna rzeczywistość komunistycznej Polski - a może na odwrót, to historia miłosna jest tutaj tłem. Natasza Socha pisze o mężczyźnie, który nie potrafi poradzić sobie z utratą żony, swojej pierwszej miłości, co popycha go do nietypowych działań. Opowiadanie Joanny Szarańskiej mówi o zupełnie innej miłości - tej, jaką jest w stanie dać i zrozumieć tylko matka. Lidia Liszewska i Robert Kornacki w duecie stworzyli specyficzną historię uczucia, które rodzi się w… tramwaju.
Jak widać, nie ma tutaj dwóch opowiadań, które byłyby do siebie choć trochę podobne, ale w całym zbiorze króluje różnorodność - bohaterów, stylów, obliczy tytułowej miłości. Choć po samym tytule można by się spodziewać banalnych historyjek o zakochanych nastolatkach, to w całym zbiorze tylko jedno opowiadanie jest bliskie temu schematowi. Reszta autorów głębiej zanurzyła się w zadany temat, niektórzy wręcz zaskoczyli mnie swoimi nieszablonowymi interpretacjami - choć nie zawsze pozytywnie.
Nie jestem w stanie w krótkim tekście ocenić stylu i bohaterów książki, bo musiałabym napisać opinię o każdym opowiadaniu z osobna. Każdy czytelnik powinien jednak znaleźć w tym zbiorze coś dla siebie. Bywa zabawnie, smutno, wzruszająco, nie każda historia ma swój happy end, a czasem nawet szczęśliwe zakończenie ma słodko-gorzki posmak. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, a literatura obyczajowa z fikcją historyczną, czy nawet fantastyką. Najbardziej przypadły mi do gustu opowiadania Szarańskiej i Miszczuk, ale każda z przedstawionych historii miała w sobie coś interesującego, odróżniającego ją od reszty.
Nadchodzi luty, Walentynki za pasem, miłość wisi w powietrzu. W tym okresie warto sięgnąć właśnie po zbiór “Pierwsza miłość”, aby wśród wszechobecnego kiczu zanurzyć się w piękne, nieprzesłodzone i nieoczywiste historie, które mogłyby wydarzyć się naprawdę.
Przyjemny zbiór opowiadań, Opowiadania, które skradły moje serce: ❤ ,,Miłość jest wtedy..." Gabriela Gargaś (podsumowanie historii chwyciło mnie za serce 😳) ❤ ,,Pierwsza randka" Agata Przybyłek (tutaj nawet polały się łzy 😭) ❤ ,,Tamtej grudniowej nocy" @joannaszaranska (zaszklone oczy na zakończeniu 🥺) ❤ ,,Rendez-vous z duchem" Katarzyna Berenika Miszczuk (historia otuliła niczym ciepły koc 🤗)
Jeszcze kilka lat temu panowało przekonanie, że tylko opasłe tomiszcza mają rację bytu. Następnie stopniowo zaczęto wprowadzać pierwsze zbiory opowiadań. Zaczęło się od historii dla młodzieży. Teraz zbiory opowiadań są popularną formą. Autorami są najbardziej lubiani autorzy, a temat przewodni zawsze jest bliski czytelnikowi.
Pierwsza miłość jest niezwykle silna, wyjątkowa. Niektórzy mówią, że jest niezapomniana do końca życia i może na nim w znaczący sposób zaważyć. Pierwsze zakochanie, to również często pierwsze rozczarowania. Większość z nas nie ma szczęścia i pierwsza miłość wcale nie jest jedyną i ostatnią. Musimy czekać, szukać, doznać rozczarowania, po to żeby znów poczuć szczęście. I właśnie to przeżycie jest głównym tematem zbioru opowiadań.
"Pierwsza miłość" to zbiór opowiadań, który został stworzony przez najbardziej poczytnych autorów książek obyczajowych w Polsce. Każda historia jest inna, choć wszystkie łączy temat przewodni, a każdy z pisarzy w inny sposób potraktował pierwszą miłość. I to jest wyjątkowe. Czytelnik może utożsamić się z nowoczesnym poszukiwaniem partnera przez aplikacje randkowe czy przeczytać o romantycznej historii życia, która jest opowiadana przez staruszka.
Po ten zbiór opowiadań sięgnęłam z myślą o zbliżających się Walentynkach. Nazwiska większości autorów są mi znane, więc przewidywałam czego mogę się spodziewać. Po przeczytaniu tych historii jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Antologia jest bardzo przemyślana, pozostawia po sobie ciepło w sercu i otula czytelnika niczym ciepły koc. Mimo, że opowiadania z reguły to krótkie formy, to historie w nich zawarte są świetnie rozwinięte, dopracowane i spójne, a czytelnik jest w stanie zżyć się z bohaterami, poczuć wieź emocjonalną.
Jak to już bywa w takich zbiorach opowiadanie opowiadaniu nierówne. Nie odczuwałam jednak dużej rozbieżności pomiędzy poziomem poszczególnych opowiadań. Każde z nich jest inne, przyciąga uwagę, wzrusza i daje do myślenia. Wszystkie opowiadania są bardzo dobrze napisane, a każda z nich ma swój urok. Znajdziemy tu dużą dawkę wzruszeń i rozbawienia, ale także nostalgię. Każdy z autorów umieścił w sowim opowiadaniu coś charakterystycznego dla siebie. Oczywiście, można mieć swoich faworytów, ale nie mogę powiedzieć, że któreś z opowiadań mnie nie wciągnęło. Zdarzyło się nawet, że kilkakrotnie miałam łzy w oczach. Przez wiele opowiadań, pozornie lekkich i optymistycznych, przebija smutek i nostalgia. Nie zawsze są to opowiadania radosne, które kończą się happy endem. Często za to poruszają i skłaniają do refleksji. Są to opowiadania wartościowe, które przypadną do gustu córkom, matkom i babciom.
Niektórzy mogą zarzucać tej książce, że historie w niej zawarte są zbyt naiwne, banalne, wręcz przesłodzone. Ale czy nie tego właśnie oczekujemy od tego typu opowiadań? Chcemy, żeby były urocze. W dodatku wyprzedza swoje koleżanki gatunkowe. Ostatnio byliśmy zalewani historiami świątecznymi, więc ta książka to lekki powiew świeżości.
Niezwykle trudno jest oceniać zbiór opowiadań. Kilka historii tak mocno złapało mnie za serce, że żałowałam, że są tak krótkie. Z chęcią przeczytałabym ich dużo dłuższą wersję w postaci pełnowymiarowej książki. Dwa opowiadania rozłożyły mnie całkowicie na łopatki. "Pierwsza randka" Agaty Przybyłek i "List" Agnieszki Lis to według mnie najlepsze opowiadania z całej antologii. Autorki ujęły mnie swoim opowiadaniem za serce, wywołały łzy i musiałam chwilę odpocząć przed kontynuowaniem książki. Druga w rankingu jest Katarzyna Berenika Miszczuk. Uwielbiam jej książki, więc w stosunku do niej jestem mniej krytyczna niż w stosunku do pozostałych.
"Pierwsza miłość" to antologia, którą z całego serca mogę polecić każdemu, kto wierzy w magię miłości. Historie zawarte w tym zbiorze wspaniale to udowadniają i pokazują, jak wielką rolę odgrywa w naszym życiu pierwsza miłość. Ta książka to gwarancja wielu emocji, wzruszeń, a także refleksji. "Pierwsza miłość" to piękny zbiór opowiadań nie tylko na okres walentynkowy.
Myślę, że ta antologia bezbłędnie odpowiada na pytanie, które jest obecnie bardzo często zadawane. Czy można żyć bez miłości?
Jestem pozytywnie zaskoczona tymi opowiadaniami. Naprawdę dobrze się je czytało. Tak naprawdę tylko jedno nie przypadło mi do gustu. Co prawda, trochę za dużo smutku w tym zbiorze. Tak jakby tytułowa "pierwsza miłość" to były głownie łzy, rozczarowanie i tragedia. I tak sobie myślę, że tytuł książki trochę nie pasuje do tego, co znajdujemy wewnątrz. To są po prostu opowiada o miłości. To, że pierwszej w zbiorku jest bardzo szeroko rozumiane.
"Kupowałem jej ulubione jabłka, a kiedy ich zabrakło w pobliskim sklepie, potrafiłem przejechać pół miasta żeby je znaleźć. To oczywiście mogłoby się wydawać przesadą dla tych, którzy nie lubią nadmiaru czułości, ale my oboje doskonale wiedzieliśmy, że miłość składa się z drobiazgów. Wielkie słowa i jeszcze większe obietnice brzmią patetycznie, mogą nawet budzić podziw, ale koniec końców liczą się jabłka, po które ktoś pojechał na drugi koniec miasta."
Książka niestety nie wciąga. Fabuła jest przewidywalna, a wydarzenia rozwijają się powoli i momentami nużąco. Postaci są schematyczne, a ich decyzje i relacje nie wywołują większego zainteresowania. Całość sprawia wrażenie mało angażującej i przeciągniętej.