Jump to ratings and reviews
Rate this book

На фейсбуке с сыном

Rate this book
"На фейсбуке с сыном" - глубоко личный рассказ о пережитом и перечувствованном. Это горькое и прекрасное откровение о внутреннем мире человека с измученной сомнениями душой - о жизни и любви, о мире, который божественно несправедлив, в котором чувственное всегда сопряжено со страданием.

384 pages, Paperback

First published January 1, 2012

8 people are currently reading
79 people want to read

About the author

Janusz Leon Wiśniewski

52 books232 followers
Janusz Leon Wiśniewski (ur. 18 sierpnia 1954 w Toruniu) – naukowiec i pisarz polski, magister fizyki (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), magister ekonomii (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), doktor informatyki (Politechnika Warszawska), doktor habilitowany chemii (Politechnika Łódzka).

Wiśniewski pracował w latach 1979–1987 w Ogólnouczelnianym Ośrodku Obliczeniowym UMK. Na stałe mieszka we Frankfurcie nad Menem, gdzie pracuje w międzynarodowej firmie informatycznej zajmującej się tworzeniem oprogramowania dla chemików. Współautor pierwszego w świecie programu komputerowego AutoNom do automatycznego tworzenia systematycznych nazw organicznych związków chemicznych na podstawie ich wzorów strukturalnych. W latach 1999–2007 pracował na stanowisku profesora nadzwyczajnego w Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku.

Ojciec dwóch córek: Joanny i Adrianny.

Jako pisarz zadebiutował w roku 2001 powieścią S@motność w Sieci, na podstawie której powstał film oraz serial telewizyjny wyprodukowany przez TVP. Kinowa premiera filmu odbyła się 7 września 2006 roku w Warszawie. Film na nośniku DVD dostępny w Polsce od 5 grudnia 2006 roku.

Teatr Baltijskij Dom w St. Petersburgu w Rosji zaadaptował i wystawił spektakl na podstawie S@motności w Sieci (premiera 20 lutego 2009).

S@motność w Sieci, Molekuły emocji i Bikini ukazały się w Polsce także w postaci książek mówionych.

W 2002 roku wydał Martynę – nowelę napisaną wspólnie z internautami. Książka składa się z trzech opowiadań o losach młodej studentki i grona jej przyjaciół. Początki każdego z opowiadań zostały napisane przez Wiśniewskiego. Stały się punktem wyjścia i inspiracją dla dalszych poczynań tysięcy internautów. Pisarz spośród nadesłanych propozycji wybrał najlepsze jego zdaniem zakończenia. Zostały one dołączone do opowiadania i razem wydane. Pierwszy nakład książki to 35 tysięcy egzemplarzy.

Tłumaczenia jego książek jak dotychczas ukazały się w Rosji, Chorwacji, Czechach, na Ukrainie, w Bułgarii, Albanii, Wietnamie i na Litwie.

Jest także stałym felietonistą miesięcznika Pani. Książki: Intymna teoria względności, Molekuły emocji i Sceny z życia za ścianą są zbiorami tekstów drukowanych na łamach tego czasopisma. Został uhonorowany w Alei Gwiazd w swym rodzinnym mieście Toruniu (gdzie się uczył i mieszkał) i gdzie na Rynku Staromiejskim odsłonił czwartą z serii "Katarzynek" - podpisów słynnych torunian.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
18 (11%)
4 stars
29 (18%)
3 stars
51 (32%)
2 stars
30 (19%)
1 star
28 (17%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Marzena.
1,379 reviews57 followers
June 10, 2014
Książki Janusza Leona Wiśniewskiego niektórzy stawiają wśród romansów, inni wybierają półkę popularno-naukową. Na fejsie z moim synem postawiłabym w dziale 'brednie'.

Szumnie nazwana najbardziej osobistą, książka ta to 440 stron monologu Ireny Wiśniewskiej, matki autora, skierowanego do syna. Monolog ten prowadzony jest prosto z bardzo nowoczesnego Piekła, a mimo to okraszony jest dość dawnym językiem i szykiem zdań, który może irytować. Nie brakuje tu osobistych wycieczek, jak i wycieczek naukowych wzbogaconych stosownymi linkami dla ciekawskiego czytelnika. Osobiście moja ciekawość została zabita i dogorywała przez większość stron.

Nie podoba mi się tworzenie sobie postaci matki na nowo. Nie podoba mi się wkładanie w jej usta swoich własnych słów i kierowanie ich do samego siebie, głównie pochwał i peanów na własną cześć. Nie podoba mi się styl i język użyty w książce. Nie będę się rozpisywać na drobne, bo własne odczucia wobec książki mogę podsumować trzema słowami: patetyczna, megalomańska i grafomańska.
Profile Image for Proudcat.
265 reviews
October 3, 2014
This book is very strange and quite different from other books by Vishnevsky. I definitely liked his previous books more.
Ultimately it is a monologue of author's mother, really written from hell. It was really hard to read for me as there is no action, just her thoughts and feelings describing her and her family life. Also the book is a way too religious so you have to like this topic. However at the same time it discusses a lot of various issues including roles and treatment of women throughout the history, church/religion, war casualties, science, technology, psychology, famous talented people from scientists to artists, family, love and a lot more. So if you like to read about thoughts and feelings and don't care about action and a plot this book is for you as they are described very well.
Profile Image for Ania.
534 reviews10 followers
March 12, 2018
Niedawno pisząc o "Łóżku", tego samego autora, napisałam, że żadna jego książka nie dorównuje "Samotności w sieci". "Na fejsie z moim synem" jest, moim zdaniem, powieścią lepszą od "Samotności...". To jest jedna z niewielu książek, dla której zabrakło mi skali przy ocenie. Podoba mi się tutaj wszystko. Począwszy od napisanych prostym, zrozumiałym językiem rozpraw naukowych filozoficzno-biologiczno-chemiczno-fizyczno-literacko-humanistyczno-genetyczno-informatycznych, poprzez dywagacje o sztuce i religijności, na stylu głównej bohaterki kończąc.
Czytając, zastanawiałam się, dlaczego autor, a raczej jego twórczość literacka, budzi tak skrajne emocje. Wiśniewskiego, albo ludzie kochają, albo nienawidzą. Bez półśrodków. Naszły mnie następujące refleksje: Ludzie kochają Go za to, jak potrafi nazwać uczucia i emocje oraz za to jak przejrzyście i prosto potrafi tłumaczyć zagmatwane naukowe teorie. Natomiast nienawidzą Go, bo Mu zazdroszczą: lekkości pióra, swobody pisania (bo jak tak można żeby chemik potrafił pisać o kobietach i uczuciach jak nie przymierzając król romansu). Zazdroszczą autorowi również wiedzy i doświadczenia oraz wyrazistych i niepopularnych w niektórych kręgach poglądów. Ludzie, którzy JLW krytykują, często również, Go nie rozumieją. Nie chce im się wysilić mózgu na tyle, aby wczytać się w to co stanowi o sile tego pisarza. Dlatego wolą twierdzić, że autor uprawia "pseudo-filozoficzny i pseudo-popularnonaukowy bełkot". moim zdaniem jest wręcz odwrotnie. Książka jest o wiele ciekawsza od popularnych czytadeł nic nie wnoszących, a jednak wychwalanych pod niebiosa przez zachłyśniętych nimi pseudo-recenzentów. Wszystkie informacje naukowe można sobie sprawdzić, a przy tym okazuje się, że nie są wyssane z palca, ani wydumane w bujnej wyobraźni autora, ale jak najbardziej prawdziwe i wartościowe.
Nie jest to na pewno książka dla wszystkich. Aby ją dobrze zrozumieć należy posiadać przynajmniej ogólną wiedzę lub jak kto woli podstawową zwłaszcza z nauk ścisłych, chociaż z humanistycznych też by się przydało. Na pewno nie jest to książka dla ludzi o konserwatywnych poglądach na temat kobiet, Boga, seksu, kościoła i norm moralnych. Mimo że w utworze występuje wzmianka o księdzu Józefie Tischnerze, to wielbicielom Szymona Hołowni i ojca Macieja Zięby zdecydowanie odradzam.
Ulubione cytaty:
"I wcale nie potrzeba się napić, aby Boga obecność poczuć.”

"ADAŚ nie wykazywał męskiej dojrzałości, ani opanowania. Napalonym burakiem był swoją drogą. Nawet wąż z nim rozmawiać nie chciał. Wolał z Ewą rozmawiać, bo inteligentniejszą istotą się wydawała. Ewa jest pierwszą feministką. To ona podejmuje niezależne decyzje za całą ludzkość. Jest autonomiczna”.

"Chciałabym go zapytać, dlaczego mnie tak podle zostawił.I dlaczego mi nie powiedział z jakiego powodu.Dla kobiety to ogromnie ważne wiedzieć.Ta wiedza, dlaczego mężczyzna nagle postanawia odebrać kobiecie swoją uwagę, czułość i opiekę, wartość w sobie ogromną niesie."

"Nie wiedziałem tak naprawdę, od którego momentu kobieta staje się "moją", ale przypuszczam, że to się wydarza, gdy nie wstydzę się przy niej płakać".

"Bo kiedy kobieta mężczyźnie, także żona mężowi, powie lub napisze, że go kochać przestała i że nie chce z nim ani czasu oraz miejsca wspólnego, ani rozmów, ani wzruszeń, ani dotyku, ani połączenia dzielić, to ważniejsze to jest aniżeli pieczątka sądu oraz podpis sędziego na dokumencie jakimkolwiek.A gdy powtórzy mu to razy wiele, staje się wówczas prawem jej niepodważalnego prawa do wolności wynikającym".

"A potem mnie pierwszy raz czułością swoją oszołomił i dbać o mnie zaczął.I się o mnie troszczyć.I moimi zmartwieniami się zamartwiać.I moim śmiechem się śmiać.I moim smutkiem smucić.I moimi lękami bać.I moimi pragnieniami pragnąć".

"Istnieją oczywiście krytycy nie do końca zadowoleni, ale tacy są zawsze. Ponieważ przywalić "utworowi" nie mają powodu żadnego, więc w bezsilności swojej "autorowi" przywalają. tak najłatwiej przecież jest. Co ja Ci synuś dużo mówić będę. To Cię synuś przecież spotkało i spotyka, więc sam najlepiej wiesz. Złą książkę napisałeś, ponieważ: obciachowe wąsy zapuściłeś, z prowincji pochodzisz, wykształcenia humanistycznego żadnego nie posiadasz, po polsku pisać nie potrafisz, erotomanem jesteś i do tego onanistą zafiksowanym na menstruacyjnej krwi kobiecej, w Niemczech mieszkasz, więc Polski, Polek i Polaków za grosz zrozumieć nie jesteś w stanie. A tak w ogóle to za bogaty jesteś, bo u Ciebie w książkach wszyscy z laptopami od lotniska do lotniska biegają i pierwszą klasą w samolotach latają, zamiast w pocie czoła i smrodzie niemiłosiernym obcasy do kaloszy w fabrykach przyklejać."

"Ty też, jak te swoje książki piszesz, to ciągle od tematu odchodzisz i różne rzeczy wtrącasz. Nieraz te wtrącenia dłuższe niż wątek główny bywają i jak się nie uważa, to można się w Twoich książkach pogubić, to dla wielu ludzi dowodem jest, że literatem nie jesteś i warsztatu nie znasz, i natręctwo pisania u Ciebie się objawia, czyli mania pisania, albo inaczej grafomania. Tak piszą o Tobie czasami różni podający się za mądrych ludzie, co literaturą się zajmują i na pisaniu innych z racji szkół, które pokończyli, się znają. Tu niektórym się synuś przysłuchuj i ucz się od nich. Ale swoje rób, bo to często zawistnicy są i literaccy impotenci, co to wiedzą wszystko, jak to dobrze robić, ale sami tego zrobić nie potrafią i swoje gorzkie żale na innych w postaci pomyj wylewają. A ja tam te wtrącenia Twoje bardzo lubię, bo historie ciekawe opowiadasz, o których ja pojęcia za życia nie miałam."

"Dwie strony napiszesz i w te dwie strony pięć tragedii wpleciesz. Ludzie się u Ciebie w notatkach nieustannie zdradzają, cierpienia sobie zadają, żony mężów nie kochają, mężowie w obcych łóżkach zasypiają, dzieci ojców tracą, matki dzieci, księża powołanie, a zakonnice czystość. Szczęście ludzkie w procentach mierzysz, miłość do pożądania przyrównujesz, uczucia jako molekuły przedstawiasz, intymność w ankiety wpisujesz, grzech jak Einstein relatywizujesz, mózgi ludzkie w tomografy wsadzasz, aby tożsamość i sens, i nawet duszę na wykresach odnaleźć. W Boga powątpiewasz i w Piekło nie wierzysz. U Ciebie nic nie jest absolutne i nic do końca dobre być nie może, ani nic do końca złe. Bo u Ciebie absolutna jest tylko prędkość światła w próżni. Poezję z fizyką mieszasz, mistykę zabobonem nazywasz, a jak czegoś zmierzyć lub równaniami opisać nie można, to albo milczeniem pomijasz, a jak już wspomnieć zechcesz, to z pogardą taką."

"Nic pomiędzy liniami pisać nie chciałam. Dlatego zeszyt w kratkę kupiłam. A i tak najważniejsze pomiędzy linie, których nie było, wpychałam. I Ty synuś to odczytywałeś, tę miłość spomiędzy linii moją. i pomiędzy swoje linie swoją miłość mi wpisywałeś, wcale jej po imieniu nie nazywając. I to Ci do dzisiaj pozostało. dlatego czytam cię synuś pomiędzy liniami najchętniej. to nienapisanie najważniejsze jest w pisaniu Twoim."
"I patrzyłeś na mnie z takim smutkiem synuś. takim ogromnym. Ty mieć całe morze smutku w oczach swoich potrafisz. Całe oceany. Kruchy tam w środku synuś jesteś. Smutek Cię tak osłabia, że pisać zaczynasz w tej bezradności swojej."

"(...)ale tak wewnętrznie czuję, że miłość jako niezaspokajalne nienasycenie rozmową z bliską ci osobą zdefiniować można."

"Ponieważ synuś tak się kobiecie lub mężczyźnie niekiedy przydarza, iż jedna Miłość nagle i bezpowrotnie te miłości, które przed nią zaistniały, wymazuje i także te, które się nigdy nie zdarzyły, bo jedynie jako niespełnione i przed nikim jako niewypowiedziane marzenia trwały. I wtedy aby ten człowiek był tylko Twój pragniesz. Twój jedynie. Na zawsze."
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
June 26, 2019
1,5/5
Specyficzna pozycja. Poruszonych tematów multum, jedne ciekawsze, drugie mniej, pomysł na plus choć bardziej odpowiadałaby mi zwarta fabuła.. Po raz kolejny za mało "mojego" Wiśniewskiego, pod koniec byłam już zmęczona tą pozycją. Największa wada tej książki: budowa zdań - czasownik na końcu już przy 200 stronie potrafi wkurzać niemiłosiernie, a co dopiero przy 400.. Największy plus: ten oto świetny cytat - „Ewa miałaby biojabłko ukryte w torebce wyprodukowanej z wężowej skóry nabytej w sklepie Gucci w Tel Awiwie, a Adam byłby metroseksualnym wegetarianinem, który lubi jabłka i logo firmy Gucci. I tak by się to wszystko zaczęło.” ;)
Profile Image for Sylwana.
9 reviews
November 28, 2021
Pierwsze 60 stron mogą być trudne do przebrnięcia, ale potem są fragmenty wyśmienite! Dobra powieść, zupełnie inny styl pisania niż się przyzwyczailiśmy w przypadku tego Autora, choćby z tego powodu warto sięgnąć.
Profile Image for Biblioteka Pingwina.
131 reviews7 followers
January 18, 2022
Przeczytałam. Końcówkę trochę już męczyłam. Ciekawe tematy (wiara, kościół, genetyka, samobójstwa). Forma trochę monologu, trochę rozmowy. Na kolana mnie nie powaliła ta książka. Czemu? Bo nie tego się spodziewałam. Tak mało Wiśniewskiego w niej.
Profile Image for Oksana Solodka.
79 reviews
May 10, 2025
Інформативно, цікаво в своїй більшості, але потік фактів, гіпотез, припущень занадто заплутаний. Хоча, в загальному, стиль автора знайомий, подобається, десь так на 3,5 зірочки, бо не люблю фізичних термінів))), пропускала ті сторінки, на жаль.
Profile Image for Gosia.
364 reviews28 followers
December 30, 2013
Jako religioznawce i katoliczke mało religijnych historii z tej książki mnie zaskoczyło czy poznałam. Osobiste wspomnienia Autora mnie nie bardzo poruszyły, nie do końca kupuję ten format, ale myśl że w Piekle jest internet i przekaz z Nieba na dyskusję jest w porządku na przyszłość :)
Profile Image for Denis K..
4 reviews
September 19, 2013
После одиночества в сети , как-то через чур откровенно, хотя мне в состояние попало и в итоге вышло не плохо, хотя да, на любителей про "ЭТО"
Profile Image for Hanna Matsyuk.
25 reviews4 followers
April 26, 2017
"На жаль, кожний польський чоловік в певному віці досягає верхньої точки маразму" думала я протягом всієї книжки. Читалась тяжко. Ідея книжки дуже цікава, але зі звертання матері до сина з пекла через фейсбук вийшло звертання автора до самого себе, що відсодків на 90 складав політично-релігійний шлако-блок, і на 10 більш сентиментальні речі. Вони і допомогли мені книжку дочитати.
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.