"Cud grudniowej nocy" to historia pięciu spokrewnionych kobiet, które na co dzień borykają się z własnymi słabościami i problemami. Jedna pragnie wreszcie zająć się sobą, a nie myśleć tylko o rodzinie, druga - ma życie tylko na pokaz, przez co zapomina o tym co najważniejsze, trzecia - poprzez rodzinną tragedię zamyka się w sobie i nie dopuszcza myśli, że życie ma coś jeszcze do zaoferowania, czwarta - rozpoczyna nowy etap, choć w nieco wymuszony sposób, a piąta - chce wreszcie spędzić święta w gronie najbliższych.
To kolejna pozycja tej autorki, którą przeczytałam. Książka jest dobra, pani Magdalena w trafny sposób przedstawiła co tak naprawdę jest w życiu ważne, że warto zatrzymać się na chwilę niż żyć w ciągłym pędzie, pomyśleć o najbliższej rodzinie, jak również zauważyć drugiego człowieka. Czego mi zabrakło? Zdecydowanie rozwinięcia poszczególnych wątków, które były czasami niedopracowane - aż się prosiło o więcej. Dodatkowo moim zdaniem zakończenie też powinno być dłuższe. Nie jest źle, ale ocena byłaby wyższa, gdyby autorka bardziej zgłębiła temat.