Pierwszy tom cyklu historyczno-przygodowego osadzonego na Podkarpaciu za czasów Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Starościc Piotr Wolski ze swym przyjacielem Stefanem Barzo, ostatnim potomkiem znakomitego niegdyś rodu, powraca w rodzinne podkarpackie strony z kilkuletniej podróży po Europie, która zawiodła ich i do słonecznej Italii, i do mglistej Anglii. Szybko, bo już na ostatnim przed domem postoju, popada w konflikt z niejakim Białoskórskim, zabijaką i szablą do wynajęcia.
Przepadam za tym cyklem kryminalnych minipowieści z czasów szlacheckiej Rzeczpospolitej, pełnym zwrotów akcji, barwnych postaci, smakowitych szczególików historycznych i podkarpackich, humoru - no i ach, ten Piotr Wolski, ten szeryf szlachecki, manewrujący między wielkimi tamtego świata... Powrót po latach - i nadal dobrze się to czyta, tę krótką powieść przygodową, takiego Dumasa lakonicznego, no! Płakać się tylko chce na myśl o tym, jak kosz-mar-nie ten cykl został sfilmowany swego czasu przez polską TV. Jakość tego serialu porównywalna z pewnym nowszym serialem o białowłosym zabójcy potworów... Ale cudne to wydanie z Szancerem, nawet w kolorze!