Krzysztof Jaskułowski postawił sobie za cel nie tyle napisanie jeszcze jednej pracy na temat nacjonalizmu, ile swoiste „uporządkowanie” - ku pożytkowi polskojęzycznego czytelnika – koncepcji teoretycznych już na ten temat powstałych.W potocznym odbiorze bowiem nacjonalizm jest współcześnie – powiada Jaskułowski – zjawiskiem przede wszystkim źle rozumianym. Uważa się go zazwyczaj za swoistą patologię życia społecznego: zaburzenie „normalnego” życia politycznego, zjawisko co najmniej in potentia krwawe, bo silnie podszyte ksenofobią, agresją i nietoleracją wobec Innych, którymi z definicji są wszyscy nienależący do danego Narodu. U korzeni owego niepoprawnego rozumienia leży aprioryczne założenie – którego przyjęcie jest największym, jak dotychczas, sukcesem nacjonalizmu – że sam „naród” jest bytem nie tylko jak najbardziej realnym, ale i oczywistym: udowadnianie jego istnienia jest zbędne. Co więcej, poszczególne narody są – wedle tegoż implicytnego założenia – realnościami homogenicznymi, o wyraźnych granicach, łatwo odróżnialnymi i głęboko zakorzenionymi w historii.
Ze wszystkimi tymi doktrynalnymi de facto uproszczeniami polemizuje Jaskułowski niejako mimochodem, po prostu przedstawiając najważniejsze teorie nacjonalizmów (podkreśla ich liczbę mnogą) sformułowane bądź funkcjonujące w anglojęzycznym uniwersum nauk społecznych. Autor podkreśla, że nie analizuje bynajmniej wszystkich teorii tam napotkanych, ale jedynie te najważniejsze, już niejako „klasyczne”, które – na podobieństwo kamienia rzuconego w sadzawkę – wywołały falę naukowych dyskusji i owocowały nowymi pracami.
Wprawdzie Jaskułowski założył, że analizować będzie jedynie prace najnowsze, napisane po roku 1983, to przecież data ta nie jest dla niego ściśle wyznaczoną granicą, a jedynie pewnym punktem orientacyjnym, do którego – nim od niego wyruszy – najpierw dochodzi (pierwsza z trzech części książki przedstawia najważniejsze prace powstałe w wieku XIX i na początku XX). Jest to podejście o tyle cenne, że systematyzuje późniejsze rozważania, a trzeba sobie zdawać sprawę, że praca Jaskułowskiego dla bardzo wielu badaczy – historyków, politologów, socjologów czy antropologów kultury – będzie swoistym przewodnikiem po interesującej ich literaturze. Dodajmy – przewodnikiem bardzo dobrym.