Karol Nienartowicz fotografuje góry od 2003 roku. Po analogowych początkach w 2005 roku zainteresował się fotografią cyfrową, dzięki której tak naprawdę odkrył fotografowanie gór. Od tego momentu łączy pasję do fotografowania z pasją do podróży trekkingowych po górach na całym świecie – w ciągu siedmiu lat odwiedził z aparatem prawie 35 krajów na czterech kontynentach.
Z połączenia tych dwóch pasji powstała książka Górskie wyprawy fotograficzne, która ma formę luźnego poradnika. Nie zawiera wyłącznie suchej wiedzy, ale całe mnóstwo barwnych historii stanowiących punkt wyjścia do bardziej uniwersalnych opowieści o fotografii. Nie zabrakło porad technicznych i sprzętowych. Autor dzieli się wiedzą między innymi na temat stosowania filtrów, a także na te tematy, które uważa za istotne dla górskiej fotografii krajobrazowej.
Nie jest to więc typowy podręcznik do nauki fotografii, choć rozdziały stricte podręcznikowe również się tu znajdują i stanowią ważny element całości. Na podstawie własnych przygód, doświadczeń, a nawet błędów fotograf opowiada o filozofii fotografowania w górach i nakreśla etos fotografa górskiego: tego, kto nie tylko fotografuje góry, ale też w nich nocuje i spędza wiele dni, a czasem tygodni.
“Górskie wyprawy fotograficzne” to poradnik dotyczący wyprawy fotograficznej w góry. Znajdują się tam informację związane z przygotowaniem do podróży, a także technicznymi aspektami fotograficznymi. Oprócz tego pojawiają się anegdoty z wypraw oraz wiele fotografii.
Z początku myślałam, że “Górskie wyprawy fotograficzne” będą raczej książką z opowieściami z wypraw autora. Trochę więc się zdziwiłam, kiedy wyszło inaczej. Jednak był to raczej pozytywny szok, bo poradnik ten zawiera w sobie wiele wartościowych informacji, które stosować można nie tylko w fotografii górskiej. Poza tym o niektórym ze sprzętów technicznych wymienianym w rozdziałach przeczytałam pierwszy raz. Nie ukrywam, że jestem laikiem w fotografii, więc tym bardziej lektura ta była dla mnie ciekawa.
Kolejnym plusem tej książki jest samo wydanie. Znajduje się tu wiele przepięknych zdjęć plenerowych, które niewątpliwie uatrakcyjniają całość. A jednocześnie w wielu przypadkach są przykładami omawianego elementu fotografii. Sam tekst w pewnych momentach (głównie tych technicznych) był dla mnie dość ciężki w odbiorze. Za dużo fachowych informacji, o których czytałam pierwszy raz spowodował, że dość długo tkwiłam w pewnych fragmentach.
“Górskie wyprawy fotograficzne” to książka pełna wiedzy związanej z fotograficznymi wyprawami górskimi, które mogą się przydać w każdym miejscu, nie tylko na szczytach. Ciekawostki techniczne, a także różne porady dotyczące działań z aparatem na pewno przydadzą mi się w przyszłości. A ode mnie dostaje ocenę 7.5/10.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Bezdroża!