Opowieść dość urocza, jednak bardzo tendencyjna i nachalnie dydaktyczna. To jest ten typ moralizatorstwa z Małych kobietek, kiedy nikt raczej nie uwierzy, że tak niewinni i dobrzy ludzie istnieją. Historia sama w sobie jest dość rozwleczona, opowiedziana stylem artystycznym przeplatanym gawędziarstwem. Oto ambicje barokowej szlachty 😉.