Maksymilian M. Kolbe – „Szaleniec Niepokalanej” Mówiono o nim, że posiada niezwykły umysł, jest genialnym organizatorem i wielkim wizjonerem. Nie ma wątpliwości, że był także kapłanem, który głęboko przyjął do serca ewangeliczną prawdę o tym, iż nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich. Ale pojawiały się też opinie o jego antysemityzmie, twardym charakterze i bezkompromisowości.
KIM TAK NAPRAWDĘ BYŁ JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH POLSKICH ŚWIĘTYCH? Katolicki publicysta i filozof Tomasz P. Terlikowski przez wiele lat tropił wszystkie wątki życia i działalności ojca Maksymiliana Kolbego. Zafascynowany dokonaniami zakonnika zbierał zapiski, dokumenty kościelne, fotografie, nagrania i relacje świadków. Dzięki temu dotarł do wielu nieznanych faktów z życia świętego, które zaskakują i w zupełnie nowym świetle przedstawiają jego fenomen. Autor bada fascynujące życie kapłana, jego duchowość, powołanie, zaangażowanie społeczne oraz wizjonerskie podejście do nowych technologii. Przede wszystkim jednak staje twarzą w twarz z oskarżeniem ojca Kolbego o antysemityzm. Ta książka jest nie tylko fascynującą opowieścią o zakonniku tworzącym pierwsze kościelne imperium medialne, ale przede wszystkim jest próbą zrozumienia człowieka, którego życie jest niezwykłym świadectwem wierności najważniejszemu z przykazań – przykazaniu miłości Boga i bliźniego.
W 2003 obronił doktorat z filozofii na UKSW. Praca doktorska, napisana pod kierunkiem o. Edmunda Morawca CSsR, nosi tytuł "Lwa Szestowa krytyka Europejskiej filozofii racjonalistycznej". Pracował w "Newsweeku", Radiu Plus, redakcji katolickiej TVP ("Między ziemią a niebem"), dzienniku "Życie" (2004), tygodniku "Ozon" (2005–2006), gdzie był zastępcą redaktora naczelnego, dzienniku "Rzeczpospolita" (do 2008) i tygodniku "Wprost" (2008–2009). Od września 2009 jest szefem zarządu wydawnictwa "Fronda". Prowadzi też rozmowy w PR1 (Śniadanie bez polityki) i współpracował z Popołudniem Radia TOK FM. Od 2004 do 15 czerwca 2012 był redaktorem naczelnym Ekumenicznej Agencji Informacyjnej ekumenizm.pl. W TVP2 współtworzy cykl "Wojna światów", jest także autorem scenariusza "Kwartetu Teologicznego". Prowadzi również magazyny historyczne w TVP Historia ("Dzieje Polaków", "U źródeł cywilizacji").
Publikował także w "Nowym Państwie", "Więzi", "Znaku", "Tygodniku Powszechnym", "Przeglądzie Powszechnym", "Myśli Protestanckiej", "Arcanach", "Super Expressie" i "Studia Philosophiae Christianae". Jego felietony ukazywały się w portalu Tezeus.pl (2006–2008), ukazują się we "Frondzie", "Gościu Niedzielnym", "Przewodniku Katolickim" i "Gazecie Polskiej". W 2010 zadebiutował jako autor powieści, wydając dystopię Operacja "Chusta".
W styczniu 2007 badał w archiwach IPN dokumenty dotyczące podejrzeń o współpracę abpa Wielgusa z SB. Wyniki ukazały się w "Rzeczpospolitej".
W maju 2010 został redaktorem naczelnym portalu fronda.pl współpracującym z kwartalnikiem "Fronda", którego redaktorem naczelnym był od czerwca 2012 do czerwca 2013.
Od 21 września 2012 do 31 grudnia 2012 był jednym z prowadzących program Rozmównica na kanale Religia.tv. Obecnie współpracuje z Telewizją Republika i z telewizją internetową Boska TV.
Po książce Terlikowskiego nie spodziewałem się wiele, chociażby ze względu na to, że znam graniczące z fanatyzmem powiązanie religijności z polityka u tego dżentelmena. Sam Ojciec Kolbe swoją śmiercią zasługuje na szacunek. Trzeba przyznać, ze wiele rzeczy, o których pisze Terlikowski jest dla mnie całkowicie niezrozumiałych, jak na przykład brak akceptacji rodziny Maksymiliana i jego samego dla życiowego wyboru świeckiej i rodzinnej drogi przez starszego brata. Książki jednak bym w ogóle na dłuższą lekturę nie polecił.
Naiwnie liczyłem, że dowiem się czegoś o człowieku, ale jest tego na 650 stronach bardzo mało. Jest to rasowa hagiografia, wszystko prowadzi do świętości, każda trudność i problem są pokonywane, bo tak miało być, bo tak chciała Maryja (zwana przez Kolbego "Mamusią"). Za długie to wszystko, za dużo powtarzalnych cytatów o Maryi, zdarzają się mało wiarygodnie brzmiące anegdoty bez podania źródła a większość przypisów odsyła do książek zakonników.