Pozycja wybrana z uwagi na dziecięcą nostalgię. Najmocniejsze strony tej ksiażki to pomysł i klimat - wykonanie niestety pozostawia miejscami sporo do życzenia.
Największą tragedią tego wydania, zasługującą na oddzielny list z inwektywami, jest jednak tłumaczenie. Okropne, dosłowne, kulawe i paskudne. Sprawia wrażenie przepuszczonego przez googlowski translator, chociaż nawet on w 2025 poradziłby sobie lepiej. Szczerze mówiąc jestem w szoku, że przeszło i że ktoś za nie zapłacił.
"They left all their shit here" potrafi być przetłumaczone jako "zostawili całe swoje gówno". Potakujące "I hear what youre saying" tłumaczone jest na "słyszę cię". Wulgarne "suck me off" przełożono na "wyssij mnie". A to tylko kilka perełek, które pierwsze przychodzą mi na myśl, a których owe wydanie jest pełne.
Zwracając się na koniec bezpośrednio do pana Krzysztofa Sokołowskiego: za ohydne rzeźnictwo jakiego dopuściłeś się na tym tytule serdeczny chuj ci w dupę. Cwelu.