Paulina i Rafał, dwójka dobrze zapowiadających się obywateli ustrukturyzowanego społeczeństwa, goniąc za marzeniami, zostawia wszystko i rusza przed siebie. Dookoła świata. Bez planu. Jak taka podróż ich zmieni? Czego nauczy o otaczającej rzeczywistości?
Niezwykła ciekawość świata i nieokiełznany optymizm prowadzą tych współczesnych wagabundów do najodleglejszych zakątków naszej planety. Z wyjątkową wnikliwością obserwują świat, wyłapując absurdy podpatrywanej codzienności. Z dystansem do podróżniczego zadęcia, błyskotliwie, a przede wszystkim z humorem serwują czytelnikowi podróżniczy koktajl, który czyta się jednym tchem.
Cztery miesiące jachtostopu na Pacyfiku, własny minivan w Nowej Zelandii, a także ponad 150 tys. km wielkiej przygody z otwartym umysłem i wyczekiwaniem na nieznane. Poszukując sensu życia, Paula i Rafał podpatrują, jak archetyp wolności ma się dziś we współczesnym świecie.
Czy rzut monetą na Pacyfiku może zmienić plany podróżnicze na najbliższe pół roku? W jaki sposób współczesne kanały przerzutowe kokainy w Ameryce Łacińskiej wpływają na los Indian? A w jaki oddziałują na świat podróżników i turystów? Ile świń warta jest dobra żona w hierarchicznych kulturach klanowych na Pacyfiku? A ile można dać za żonę z „second handu”? Jak złapać jachtostop na Fidżi? Czy kolumbijscy sicarios na pewno już nie istnieją? Odpowiedzi na te pytania znajdą Państwo w książce „Pacyfik i jeszcze dalej”.
Rafał Sigiel zabiera czytelnika w podróż m.in. po Argentynie, Kolumbii czy Nepalu. Wraz z żoną i nowym znajomym dociera także do Wysp Salomona, Fidżi czy Vanuatu. To właśnie te rozdziały były dla mnie najciekawsze, bo dotyczyły życia ludzi na różnych wyspach, ich zwyczajów i tradycji.
Autor ma specyficzne poczucie humoru, które na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Miejscami jego przygody były zabawne, miejscami nieco przerażające. Świat widziany oczami Sigiela był jednak na tyle interesujący, że szybko przeczytałam tę pozycję i całkiem dobrze się na niej bawiłam.
Przeszkadzała mi niestety chaotyczność, ponieważ w jednym rozdziale docieraliśmy do przeróżnych miejsc i takie skakanie z lokalizacji na lokalizację było dla mnie czasem irytujące. Chciałam więcej danego kraju a nagle przeskakiwałam do innego, który nie był już aż tak ciekawy.
"Pacyfik i jeszcze dalej" to odpowiednia pozycja dla osób lubiących podróże w nieznane i jachtostop czy ogólnie dla tych, którzy są ciekawi otaczającego ich świata. Książka zawiera również kolorowe ilustracje, które pokazują lokalnych mieszkańców, miejscową faunę i florę oraz atrakcje turystyczne. Wydaje mi się, że to jeden z takich tytułów, na których nawet dobrze się bawię podczas czytania, ale szybko o nich zapominam.