Wszystkie ofiary giną w ten sam sposób, tak jak dokonuje się egzekucji na skazanych na karę śmierci, od potrójnego śmiertelnego zastrzyku. Są to przedsiębiorcy cieszący się nie najlepszą opinią wśród swoich pracowników, za umowy śmieciowe, nieterminowe wypłacanie wynagrodzeń, zwalnianie z dnia na dzień bez żadnego uzasadnienia. Trochę trwa, zanim Agata Górska i Sławek Tomczyk odkrywają, że motywem mordercy może być nieuczciwość pracodawców, jakiej prawdopodobnie on sam doświadczył. Ale oczywiście, jak to w kryminałach na ogół bywa, nie może się obyć bez innych niespodziewanych tropów.
Już w poprzednich częściach cyklu pojawiały się motywy niepokojących, żeby nie powiedzieć tragicznych, zjawisk społecznych, często powiązanych z bezmyślnym nadużywaniem wolności w internecie. Tutaj wątek społeczny jest bardzo rozbudowany i, moim zdaniem, najciekawszy. Interesujący jest też sposób uśmiercania ofiar. Natomiast przy ostatecznym rozwiązaniu zagadki kryminalnej poszła autorka na łatwiznę. Za to wydarzenie zamykające książkę będące jednocześnie, jak zwykle u Małgorzaty Rogali, zwiastunem części następnej ma szanse stać się tam prawdziwym wejściem smoka.